Jump to content
zibi01011968@o2.pl

Wibracje silnika

Recommended Posts

Silnik zimny na ssaniu występują wibracje jak się rozgrzeje  ustępują, silnik pracuje na wolnych obrotach po dodaniu gazu zanim wejdzie na obroty występują wibracje jak by za trzęsło całym silnikiem przed wejściem na obroty??????Czy to normalne,,, 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki przebieg?

Masz LPG?

Kiedy były sprawdzane luzy zaworowe?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że to nie na temat. Ja dzisiaj jadąc polskimi prędkościami autostradowymi zacząłem słyszeć nieciągłe brzęczenie raczej z tylu. Typuję wydech. Jeśli jest o czymś taki wątek to mnie oświećcie albo mocą moderatora przerzućcie bo to o czym pisze Kolega jest niepokojące i wymaga wsparcia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Szürkebarát napisał:

Wiem, że to nie na temat. Ja dzisiaj jadąc polskimi prędkościami autostradowymi zacząłem słyszeć nieciągłe brzęczenie raczej z tylu. Typuję wydech. Jeśli jest o czymś taki wątek to mnie oświećcie albo mocą moderatora przerzućcie bo to o czym pisze Kolega jest niepokojące i wymaga wsparcia. 

"Wiem, ze to nie na temat" ale i tak się wypowiem ;)

 

A to nie gdzieś wina odmy może? takie trzepanie przy "wychodzeniu" z niskich obrotów przy dodaniu gazu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, 1uq napisał:

"Wiem, ze to nie na temat" ale i tak się wypowiem ;)

 

A to nie gdzieś wina odmy może? takie trzepanie przy "wychodzeniu" z niskich obrotów przy dodaniu gazu?

Powinienem założyć nowy wątek i cieszyć się nim jako ojciec- założyciel?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

w xv I gen normalne. Walczylem z tym ale  TTTM. U mnie zjawisko występuje od nowości, na PW pytałem innych użytkowników mieli to samo. Bezwibracyjny bokser to imo tylko i wyłącznie chwyt marketingowy 

Edited by Karas

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, zibi01011968@o2.pl napisał:

To znaczy że trzeba się do tych wibracji przyzwyczaić????

nie ma innego wyjścia no chyba że sprzedaż auta. Pocieszające jest natomiast to że jak silnik się rozgrzeje to chodzi płynnie i jedwabiście.  U mnie wibracje na zimnym silniku czuć najbardziej na kierownicy i fotelu pasażera przebieg zbliża się do 80k km  , występują od nowości silnik do tej pory nie wybuchł ani się nie zatarł .Oleju też nie chce brać... chyba jakiś zepsuty :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Karas napisał:

nie ma innego wyjścia no chyba że sprzedaż auta. Pocieszające jest natomiast to że jak silnik się rozgrzeje to chodzi płynnie i jedwabiście.  U mnie wibracje na zimnym silniku czuć najbardziej na kierownicy i fotelu pasażera przebieg zbliża się do 80k km  , występują od nowości silnik do tej pory nie wybuchł ani się nie zatarł .Oleju też nie chce brać... chyba jakiś zepsuty :mrgreen:

 

Po uruchomieniu, kiedy silnik jest zimny, chodzi jak boxer w VW Garbusie ... i przyznam, że ten dźwięk baaaardzo mi się podoba. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Blixten napisał:

Po uruchomieniu, kiedy silnik jest zimny, chodzi jak boxer w VW Garbusie ... i przyznam, że ten dźwięk baaaardzo mi się podoba. :)

Ale masz inny silnik niż opisywane tu 2.0i na wtrysku wielopunktowym. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Blixten napisał:

Po uruchomieniu, kiedy silnik jest zimny, chodzi jak boxer w VW Garbusie ... i przyznam, że ten dźwięk baaaardzo mi się podoba. :)

tu nie chodzi o dźwięk -bo jest fajny to prawda i może się podobać tylko na wibracje silnika który jak jest zimny przenosi je na karoserie. Zresztą jak wyżej napisał @aflinta ty masz zupełnie inny silnik. Chodzi o fb20 z I generacji XV. 

temat zakładałem już 2014 roku ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, aflinta napisał:

Ale masz inny silnik niż opisywane tu 2.0i na wtrysku wielopunktowym. 

 

W silniku z wtryskiem bezpośrednim w przedmiotowej kwestii nic nie zmieniło się na lepsze. Mam wrażenie, że wręcz przeciwnie. Pisałem o tym w innym wątku.

Po uruchomieniu na zimno kultura pracy jest na bardzo słabym poziomie. Silnik trzyma absurdalnie wysokie obroty, co jakiś czas podryguje - obroty falują i czuć wibrację przenoszącą się na karoserię. Ruszając z lekko wciśniętym hamulcem (żeby powoli wyjechać nie mając widoczności) - szarpie.

 

Ja takie obyczaje pamiętam tylko z jednego mojego samochodu - poloneza 1.5 z gaźnikiem. Tylko, że to było ponad ćwierć wieku nazad.

Współczesne samochody tak zwanej konkurencji trzymają po zapaleniu na zimno równe 1200 obr/min a ten w XV MY18 na zimno zachowuje się jak troglodyta z epoki Gierka.

 

Niby można się do tego przyzwyczaić w codziennej eksploatacji. Gorzej, jak jeździ się też innymi samochodami w których nie ma takich atrakcji. Niewyważona z definicji trzycylindrowa japońska konstrukcja ma na zimno 1400 obr/min i porównywalny poziom wibracji co w XV, tylko mniej faluje. Czterocylindrowe niemieckie i koreańskie rzędówki którymi jeżdżę biją boxera pod względem kultury pracy na zimno.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, spawalniczy napisał:

Po uruchomieniu na zimno kultura pracy jest na bardzo słabym poziomie. Silnik trzyma absurdalnie wysokie obroty, co jakiś czas podryguje - obroty falują i czuć wibrację przenoszącą się na karoserię.

Owszem, jest na starcie 1800 obrotów zamiast opisanych przez Ciebie 1200... ale wrzucając D spadało od razu na 1200. Silnik u mnie nie podryguje, obroty nie falują i nie czuję wibracji. 

1 godzinę temu, spawalniczy napisał:

Niewyważona z definicji trzycylindrowa japońska konstrukcja ma na zimno 1400 obr/min i porównywalny poziom wibracji co w XV, tylko mniej faluje. Czterocylindrowe niemieckie i koreańskie rzędówki którymi jeżdżę biją boxera pod względem kultury pracy na zimno.

Niewyważona z definicji, nie oznacza, że nie posiada stosownego bagażu wałków równoważących i podobnych, inaczej przez maskę by wyskoczył. Myślę, że zupełnie inaczej odczuwa się przenoszenie wibracji jak silnik jest poprzecznie do osi auta a inaczej jak wzdłużnie. Nie wiem czy można tak prosto porównać pracę jednostek przy tak różnych układach napędowych i innych kierunkach przenoszenia wibracji. Niemniej zdarza mi się co jakiś czas jeździć różnymi autami i wsiadając do swojego XV nie mam wrażenia, że silnik gorzej pracuje albo bardziej wibruje. Owszem, mam wrażenie, że moje auto jest czasem bardziej plastikowe i tańsze... ale silnik + skrzynia pracują u mnie bardzo płynnie (choć czasem mocy brakuje) i zawsze sprawiają mi radość. Swoją drogą ile czasu silnik pracuje na zimno? 2-3 minuty zimą i kilkanaście sekund latem? 

1 godzinę temu, spawalniczy napisał:

Ruszając z lekko wciśniętym hamulcem (żeby powoli wyjechać nie mając widoczności) - szarpie.

Zgrzypienie hamulców na granicy odpuszczania przy ruszaniu owszem są, choć słyszę je głównie wewnątrz auta, niż jest to słyszalne na zewnątrz (jak niektórzy tutaj donoszą). Ale nie szarpie - nawet zimą na zimnym - a też muszę powoli przez bramę wyjechać zatrzymać się i dopiero ruszać dalej. Inna sprawa, że u mnie tarcze hamulcowe przez 48 tys km jakie na razie zrobiły (z tymi samymi klockami) zawsze były błyszczące i nie miały żadnych czarnych nalotów itp. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, aflinta napisał:

Silnik u mnie nie podryguje, obroty nie falują i nie czuję wibracji.

 

12 minut temu, aflinta napisał:

Ale nie szarpie - nawet zimą na zimnym - a też muszę powoli przez bramę wyjechać zatrzymać się i dopiero ruszać dalej.

 

Gratuluję! Mi kiedyś obiecywano aktualizację która miała rozwiązać te problemy. Faktycznie aktualizacja wyszła, tylko że nie obowiązywała dla mojego numeru VIN.

Dlaczego - tego nie wie nikt - samochód z pierwszego wypustu.

 

14 minut temu, aflinta napisał:

Myślę, że zupełnie inaczej odczuwa się przenoszenie wibracji jak silnik jest poprzecznie do osi auta a inaczej jak wzdłużnie. Nie wiem czy można tak prosto porównać pracę jednostek przy tak różnych układach napędowych i innych kierunkach przenoszenia wibracji.

 

Jeżdżę na co dzień rzędówką umieszczoną wzdłużnie (która według teorii powinna być mniej zrównoważona od boxera) i nie odczuwam którejkolwiek dolegliwości opisanej powyżej. Moim zdaniem problem w XV wynika nie z konstrukcji czy ułożenia silnika a po prostu z byle jakiego softu, który zarządza pracą silnika.

Miałem łącznie jeszcze pięć innych benzynowych Subaru z różnych roczników i mogę powiedzieć, że ten najnowszy jest najmniej kulturalny niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, spawalniczy napisał:

Miałem łącznie jeszcze pięć innych benzynowych Subaru z różnych roczników i mogę powiedzieć, że ten najnowszy jest najmniej kulturalny niestety.

EJ20, EJ20T.... no nie były u mnie lepsze, może dlatego, że nie miały też dwumasy, przez co dosyć brutalne ruszały jak lekko się człowiek ze sprzęgłem zagapił :D

Start na zimno zdecydowanie nie był w nich kulturalniejszy :) Lubiłem te inkarnacje Legacy, podobnie jak lubię swoje XV II (choć pierwsza generacja zupełnie do mnie nie przemówiła). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

imo problem musi być po stronie nadwozia lub poduszek silnika w XV bo właściciele forków SJ pomimo identycznego motoru nie reportowali takich atrakcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te większe obroty silnika na zimnym silniku nie są do końca przemyślane.Może gdyby auto stało na dworze przy minus10 to jeszcze mogę zrozumieć,ale ciepły garaż a ten piłuje obroty jak głupi.Po co? Pierwsza minuta po zapaleniu to wyjazd z garażu i kilka manewrów,praktycznie bez gazu. Trzeba mocno cisnąć hamulec żeby skrzynie przyblokować.Nie podoba mi się to rozwiązanie.Ciekawe jak na tym cierpi pas w skrzyni, a może i cała?

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, kingston70 napisał:

ale ciepły garaż a ten piłuje obroty jak głupi.Po co?

By szybciej osiągnąć temperaturę pracy. Nasze ciepłe 20°C to dla silnika jednak ciągle za zimno :)

7 godzin temu, kingston70 napisał:

Pierwsza minuta po zapaleniu to wyjazd z garażu i kilka manewrów,praktycznie bez gazu. Trzeba mocno cisnąć hamulec żeby skrzynie przyblokować.

Po wrzuceniu D nie spadają obroty do 1200 jak auto stoi? Jeżeli trzeba mocno naciskać hamulec to warto sprawdzić stan klocków, wspomagania itp ;)

7 godzin temu, kingston70 napisał:

Nie podoba mi się to rozwiązanie.Ciekawe jak na tym cierpi pas w skrzyni, a może i cała?

Nie cierpi pas bo go nie ma. Jest łańcuch. On zresztą też zbyt brutalnie nie jest traktowany, bo jeszcze jest sprzęgło hydrokinetyczne po drodze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, aflinta napisał:

By szybciej osiągnąć temperaturę pracy. Nasze ciepłe 20°C to dla silnika jednak ciągle za zimno :)

 

Gdyby to był konieczny powód, to wszyscy producenci samochodów stosowaliby ten patent - przestali lata temu. Albo inżynierom z Subaru nie chce się zrobić kulturalnego softu - coś działa od 25 lat, to po co zmieniać - albo boxer jest narowisty i przy niższych obrotach na zimno bez zapiętego biegu kultura byłaby jeszcze gorsza.

 

1 godzinę temu, aflinta napisał:

Po wrzuceniu D nie spadają obroty do 1200 jak auto stoi?

 

Spadają - to są jednak obroty pod obciążeniem - czyli cały stosunkowo wysokie. W związku z tym samochód bardzo szybko rusza i jedzie - trzeba go okiełznać hamulcem. A to powoduje szarpanie i wibracje odczuwalne pewnymi częściami ciała i dlatego jest słabo.

 

Osobiście strasznie mnie to irytuje. Jedna z większych wad XV.

Niestety praktycznie nie do zweryfikowania na jeździe próbnej w salonie.

 

Cały ten marketingowy bełkot o wyższości kultury pracy boksera pogrzebany na dzień dobry, zanim człowiek wyjedzie z garażu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, spawalniczy napisał:

Spadają - to są jednak obroty pod obciążeniem - czyli cały stosunkowo wysokie.

Jak jest wciśnięty hamulec na D to raczej wielkiego obciążenia na silniku ze strony skrzyni nie ma, sprężarka klimatyzacji większy opór stawi. 

33 minuty temu, spawalniczy napisał:

W związku z tym samochód bardzo szybko rusza i jedzie - trzeba go okiełznać hamulcem. A to powoduje szarpanie i wibracje odczuwalne pewnymi częściami ciała i dlatego jest słabo.

To chyba w każdym aucie tak jest, że jak silnik szybciej się kręci to auto szybciej jedzie, puszczasz hamulec zaczyna spinać mocniej sprzęgło to gwałtowność ruszenia jest bezpośrednio związana z obrotami silnika. Natomiast jak już wiele razy pisałem, nie mam tutaj dozując na zimnym silniku hamulec żadnych wibracji czy poszarpywań. Coś tam kilka razy mi się trafiło jak auto miałem na początku, ale zwaliłem to na nieułożone hamulce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, aflinta napisał:

To chyba w każdym aucie tak jest, że jak silnik szybciej się kręci to auto szybciej jedzie, puszczasz hamulec zaczyna spinać mocniej sprzęgło to gwałtowność ruszenia jest bezpośrednio związana z obrotami silnika.

 

No i właśnie o to chodzi, żeby tak wszystko wysterować, żeby gwałtowności nie było.

Jeżdżę na co dzień tak jak pisałem wzdłużnie ustawioną rzędówką z klasycznym automatem. Odpalam zimny silnik, ma obroty niewiele wyższe od tych na ciepło. Wrzucam bieg, puszczam hamulec i samochód rusza płynnie. Jak potrzebuję ruszać manewrować trzymając wciśnięty hamulec, też nic się nie dzieje. Nie ma gwałtowności/ narowistości znanej z XV.

 

Gdzie się podział główny atut skrzyni CVT - czyli płynność działania? W Outbacku MY15 to działało jak należy. Nastąpiło uwstecznienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, spawalniczy napisał:

 

No i właśnie o to chodzi, żeby tak wszystko wysterować, żeby gwałtowności nie było.

Jeżdżę na co dzień tak jak pisałem wzdłużnie ustawioną rzędówką z klasycznym automatem. Odpalam zimny silnik, ma obroty niewiele wyższe od tych na ciepło. Wrzucam bieg, puszczam hamulec i samochód rusza płynnie. Jak potrzebuję ruszać manewrować trzymając wciśnięty hamulec, też nic się nie dzieje. Nie ma gwałtowności/ narowistości znanej z XV.

 

Gdzie się podział główny atut skrzyni CVT - czyli płynność działania? W Outbacku MY15 to działało jak należy. Nastąpiło uwstecznienie.

Spawalniczy zgadzam się z tym co napisałeś, właśnie o to mi chodziło.Taki urok naszych XV. Kiedyś wspomniałem o tych obrotach w serwisie na przeglądzie to było duże zdziwienie. Tak musi być, to krótko trwa i takie tam ble ble. Dałem sobie spokój. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, aflinta napisał:

By szybciej osiągnąć temperaturę pracy. Nasze ciepłe 20°C to dla silnika jednak ciągle za zimno :)

Nie wiem, czy to nie jest kwestia rozgrzania katalizatora, który by działać musi osiągnąć odpowiednią temperaturę. W czasach walki o emisję na pewno ma to znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...