Jump to content

Używany Forester IV / SJ - ryzykowny zakup?


Recommended Posts

Wnetrze jakiegokolwiek  Forestera nie umywa się do Audi. Prowadzi się również wyśmienicie i dobrze wyciszony jest i nie trzeba wyciągać silnika by wyczyscić nagary z kolektora dolotowego. (TFSI). Na skrzynie DSG musisz zwrócić uwagę, bo padają głównie z braku wymiany oleju przez użytkownika. 

Pewnie śledzisz równolegle forum Audi. 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Kolega po prostu potrzebuje bardziej auta w teren. Ja tam w teren wolę jednak rower. Elektryczny

Miałeś ba myśli XT 4 nie 3 generacji chyba.  Niepewność bedzie zawsze towarzyszem, jakiekolwiek auto nie kupisz. Nie wiem czy gorzej jest żalować że się coś zrobiło, czy się czegoś nie zrobi

Ostatecznie padło na audi a4 allroad z 2015 roku, czyli jeszcze z tradycyjnym mechanicznym quattro. Silnik 2.0 224KM ponoć już nie sprawia problemów jak przedliftowe. Główne ryzyko to skrzynia stronic

Posted Images

18 godzin temu, salo napisał:
W dniu 29.02.2020 o 18:28, Karenz napisał:

 

Ja nie rozważałem 3. generacji forestera głównie ze względu na wyposażenie wnętrza jak z poprzedniej epoki. Niestety, ale to jest dla mnie nie do przeskoczenia. Brałem pod uwagę forestera sj albo outbacka, natomiast prawdopodobnie ostatecznie zdecyduję sie na a4 b8 allroad. Właściwości terenowe oczywiście gorsze od subaru, ale w innych aspektach, które się dla mnie liczą powinno być co najmniej porównywalnie, a czasem lepiej (audio bang&olufsen!) Dam znać, na czym stanęło

 

Proponuję jazdę próbną nowym OBK - jeśli chodzi o jakość wykończenia wnętrza to jest przepaść względem Forestera. Może to nie wygląda tak okazale w katalogach, ale ostatnio wsiadłem do Tiguana MY 17, wersja za prawie 180 k. to w stosunku do Subaru bieda aż piszczy. Audi a4 świetne auto, u mnie było jednak poza budżetem, oba - tzn. Audi i OBK mają zgrabnie zarysowany tył, dzięki czemu jako kombi wyglądają bardzo fajnie, w przeciwieństwie do kufra Skody Superb, który wygląda prawie jak doczepka do busa. Audi a4 - siedzi się znacznie niżej, wsiadanie jak do auta sportowego, i takie też odczucia z jazdy. OBK - można ustawić wysoko fotele, wsiada się prawie jak do Forka, jednak jazdy sportowej to w nim zbyt wiele nie ma. W Audi nieco odstrasza mnie odłączany napęd 4x4 i ultra TFSI z odłączaniami cylindrów i innymi bajerami, może nie pod względem parametrów ile wytrzymałości. Będę ciekaw wyboru.

Link to post
Share on other sites

Audi A4 Allroad jest jak każde Audi bardzo dobrze wykończone. Natomiast środek jest bardzo ciasny. Ilość miejsca w Foresterze jest znacznie, znacznie większa.

Link to post
Share on other sites

Gdybym miał budzet brałbym OBK. Sam mialem dylemat. Chcialem ssaka ale 2,5 w forku nie na Pl. Chcialem OBK, wybralem XT na wyprzedaży bo miał lepszą cenę. 

Q5 jeździłem qattro 2.0. 211 KM chyba, w latach 2014/15. Wnetrze ladne, jeździł ok. Ale nie pasował mi. 

A4 allroad jest fajny ale to chyba wiekszy budżet w porownaniu do xt i coś innego niz OBK jesli chodzi o silnik

Tak jak juz ktoś pisał, trzeba się przejechac i wybrać najlepsze dla siebie auto. A koszty wszędzie są podobne. 

 

Link to post
Share on other sites

Ostatnio siedziałem w Volvo xc40 i w volvo xc60 , nasze forki biją na łeb miejscem na tylnej kanapie dwa wymienione modele volvo.

Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o miejsce to racja, Forki są dość duże, ale jeśli chodzi o komfort jazdy, wygłuszenie, materiały, audio itd, to niestety subaru przy volvo i innych audi czy VW,BMW to psia buda na kółkach...auto super na krótkie dystanse i w lekki teren, wjedzie wszędzie, można planować wakacje bez stresu, ze się gdzieś nie dojedzie:) byle blisko:D

Link to post
Share on other sites

Ostatecznie padło na audi a4 allroad z 2015 roku, czyli jeszcze z tradycyjnym mechanicznym quattro. Silnik 2.0 224KM ponoć już nie sprawia problemów jak przedliftowe. Główne ryzyko to skrzynia stronic, czyli DSG, gdzie koszty mogą być wyższe niż w subarowskim cvt. Zakup u dealera z roczną gwarancją i wzglednie niskim przebiegiem 75tys. Jeździ super, nie ma porównania co do dynamiki z moim civikiem. Prowadzenie się też bardzo dobrze. Spalania jeszcze nie zdążyłem przetestować, ale myślę, że ok 2litry więcej. Pierwsze rozczarowanie, to brak streamowania muzyki przez bluetooth, co jest dla mnie niepojęte przy wersji b&o. Drugie rozczarowanie to forum audi, które się nie umywa do forum SIP. Na pewno będę tu nadal zaglądał

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Ostatnio jeździłem Q5 z 2016 roku 2.0 TSI wersja S-line. W porównaniu do FXT  po lifcie znacznie lepiej wykończone i wyciszone. Ogólne wrażenie wykonania lepsze niż Subaru. Jednak moim zdaniem FXT to pojazd, który daje znacznie więcej radości z jazdy. CVT (mimo, że nie jestem "fanem" tej skrzyni) lepiej się sprawdza niż S-tronic. Ogólnie FXT moim zdaniem  to bardziej żwawy pojazd. W szczególności lepiej przyśpiesza w trakcie jazdy drogowej w zakresie np. 60 - 140 km/h, co jest znacznie ważniejsze w mojej ocenie niż przyślieszenie 0-100 km/h.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 10.03.2020 o 15:59, salo napisał:

Ostatecznie padło na audi a4 allroad z 2015 roku, czyli jeszcze z tradycyjnym mechanicznym quattro

No to w końcu wybrnąłeś ładnie z opresji. Z tą muzyką sobie jakoś poradzisz, zastosujesz dedykowanego pen drive'a na przykład.

Może właśnie dlatego że Bank&Olufsen to nie ma Bluetooth. Metody przesyłu dźwięku przez Bluetooth wiążą się z jego stratną kompresją. Taki to ułomek.

 

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Ja tak z bańki. Mam pytanie do posiadaczy i znawców.

Planuje kupić Forester z 2014 roku, pierwsza rejestracja styczeń 2015, salon polska, 2.0 benzyna.

Nalot 224 tyś.

Jest to trochę nalatane.

Sprawdzone w Subaru, wszystko do tej pory było robione w ASO.

Auto planuje kupić na około 5 lat.

Nie będę go tak katował około 10 tyś na rok.

 

Czy to zakup ryzykowny?

Dziekuję

 

Link to post
Share on other sites

Silnik ma opinię "pancernego". Jeśli manual to nie powinno byc problemu. 

Koniecznie się przejedź, jest głośny przy ok 150 km/h. Zweryfikuj, czy dynamika jest dla Ciebie odpowiednia. 

Poczytaj o spalaniu,  ok 100 km/h czyli raczej bez autostrad akceptowalne. Jesli 10l na sto km to za dużo rozwaz podtlenek. A wowczas zwróć uwagę na kod silnika. Jest o tym sporo na TF

Moim zdaniem fajny na weekendowe wypady. Sam chcialem kupic ssaka ale braklo mi odrobine dynamiki a import z za oceanu nie byl dla mnie alternatywą 

Poza tym, to forek. 

Banan i w drogę. 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, MKK napisał:

Silnik ma opinię "pancernego". Jeśli manual to nie powinno byc problemu. 

Koniecznie się przejedź, jest głośny przy ok 150 km/h. Zweryfikuj, czy dynamika jest dla Ciebie odpowiednia. 

Poczytaj o spalaniu,  ok 100 km/h czyli raczej bez autostrad akceptowalne. Jesli 10l na sto km to za dużo rozwaz podtlenek. A wowczas zwróć uwagę na kod silnika. Jest o tym sporo na TF

Moim zdaniem fajny na weekendowe wypady. Sam chcialem kupic ssaka ale braklo mi odrobine dynamiki a import z za oceanu nie byl dla mnie alternatywą 

Poza tym, to forek. 

Banan i w drogę. 

Dzięki za info.

Mam forka III do auta nie musisz mnie przekonywać, bardziej chciałem info od ludzi, którzy pogonili swoje forki i maja podobnie nalatane na liczniku, czy nic się nie dzieje?

Link to post
Share on other sites

Ja mam z tego rocznika, z sierpnia ale wersję XT. Z tym że mój ma dopiero 90 000 km zrobione. 224 to już trochę dużo.

Z moim w sumie nic się na razie nie dzieje. Wymieniłem tylko skraplacz klimy, tarcze, klocki, sprężyny z tylu ( bo pękly) i olej w przekładni. No i jeszcze akumulator.

Olej  w jednostce napędowej wymieniam co 7000 km. 

Zakup wersji niedoładowanej nawet nie przyszedł mi do głowy.

Liczę się z remontem silnika w okolicach 220 tyś km.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Miałki napisał:

Zakup wersji niedoładowanej nawet nie przyszedł mi do głowy.

Liczę się z remontem silnika w okolicach 220 tyś km.

Dziękuję za info.

Ja wolę motor wolnossący, nie jest to auto dla mnie do gonienia a do degustacji o ile można tak powiedzieć.

224 tyś nalotu to dużo, ale jak wszystko zgodnie z planem było robione w ASO to chyba dobrze. Może jeszcze ktoś z kolegów podzieli się swoimi nalotami i doświadczeniami?

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, pianchi napisał:

Ja tak z bańki. Mam pytanie do posiadaczy i znawców.

Planuje kupić Forester z 2014 roku, pierwsza rejestracja styczeń 2015, salon polska, 2.0 benzyna.

Nalot 224 tyś.

Jest to trochę nalatane.

Sprawdzone w Subaru, wszystko do tej pory było robione w ASO.

Auto planuje kupić na około 5 lat.

Nie będę go tak katował około 10 tyś na rok.

 

Czy to zakup ryzykowny?

Dziekuję

jeżeli cena odpowiednia do przebiegu to nie jest to imo ryzykowny zakup. Mimo to szukałbym auta z mniejszym przebiegiem. Od czasu do czasu trafiają się nawet tu na forum. Nie oszukujmy się pomimo nie dużego  wieku auto przy takim przebiegu jest już wyeksploatowane - łożyska, amory, tulejki w zawieszeniu, rozrząd ( pomimo łańcucha itp ), skrzynia biegów, wiskoza ( jeżeli manual)  Także na stówkę będą czekały Cie jakieś poważniejsze = nie tanie wymiany jakiś podzespołów. Silnik sam w sobie raczej pancerny ale należy pamiętać że auto to nie tylko silnik...

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, pianchi napisał:

To powiedzcie koledzy jaka jest szansa sprzedaży takiego egzemplarza?

 

https://www.otomoto.pl/oferta/subaru-forester-subaru-forester-2-0-xt-wersja-platinium-harman-kardon-ID6CZOmC.html?

Cześć @pianchi ;)

To jednak duży przebieg. Można juz się przygotowywać do remontu skrzyni biegów, elementów silnika, pewnie łożyska. Do zrobienia oczywiście.. Can startowa jest niższa, to trzeba więcej wyłożyć później. Ja proponuję swoją ofertę ;)

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, mechanik napisał:

Ja proponuję swoją ofertę ;)

To jest kawał bryki ale to nie mój budżet...

Widzę że też jeszcze nie ogoliłeś...

 

Ogólnie liczyłem na info od ktoregoś z kolegów, kto nakręcił na liczniku  trochę mocniej tak do 200 kkm i czy mial jakieś przygody z autem.

Z góry dziękuję za info!

 

Link to post
Share on other sites

Nie pakuj  się w auto z przebiegiem 300 tyś km. Drugie tyle wydasz na remonty, a tego nie pragniesz. Motor z bezpośrednim wtryskiem paliwa to problemy nieuniknione. U niektórych wcześniej u innych później. 

Sporo rzeczy także będzie do ogarnięcia w zawieszeniu i przeniesieniu napędu. 

Link to post
Share on other sites

Miałem Forka SG 2.0 (II generacja), kupiłem z przebiegiem 207 tys., sprzedawałem z przebiegiem 270 tys. Z silnikiem, mimo, że go zagazowałem nie było żadnych problemów. 

Tak jak pisali powyżej, jeśli silnik nie jeździł bez oleju, to nie powinno być problemu. 

Jedna rzecz. Jeśli to jest manual, to nie ma w tej generacji reduktora, więc do jazdy w teren się zupełnie  nie nadaje. Za słaby, za ciężki, zdycha pod górkę. Jeśli CVT, to trzeba sprawdzić, czy był wymieniany olej w skrzyni, bo to najbardziej kosztowny element w razie naprawy.  

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, przemekka napisał:

Tak jak pisali powyżej, jeśli silnik nie jeździł bez oleju, to nie powinno być problemu. 

Przemek, co to znaczy że nie powinno być problemów?

W technice występuje przewidziany w już w fazie konstrukcji proces zużycia części i elementów, a dodatkowo proces starzenia (też mu oodlegamy;)). Taki przebieg jak auta z linku świadczy o konieczności wykonania remontów w (co najmniej) niedługim czasie. 

4 godziny temu, przemekka napisał:

Jeśli to jest manual

Mowa o XT. 300 tys km to właśnie przebieg którego osiągnięcie zapewnia wymiana oleju i właściwa eksploatacja. Nie da się remontu odsuwać w nieskończoność, jak operacji, jak wizyty u staomatologa. ;)

Kwestia aby kupujący zdawał sobie sprawę w jakim stanie technicznym wynikającym z przebiegu jest auto które kupi. Jak mówią Anglicy:"You get what You have paid for" . Turbina, silnik i skrzynia będzie wymagała remontu w tym aucie i należy się na to przygotować. Czy warto, to już decyzja przyszłego właściciela, czy zapłacić 80 tys za auto które przejechało trzy razy mniej? (tutaj to 306tys czyli o trzydzieści tys km więcej niż auto które sprzedałeś). Słabo jeśli kupujący wybierze auto ze względu na cenę w oderwaniu od stanu technicznego. Wszystko można wyremontować i naprawić to jasne, tyle że może prościej będzie kupić auto które przejechało o 1/3 mniej.

 

Edited by mechanik
Link to post
Share on other sites

@mechanik mój post był odpowiedzią na ten. 

 

W dniu 8.06.2020 o 21:39, pianchi napisał:

Ja tak z bańki. Mam pytanie do posiadaczy i znawców.

Planuje kupić Forester z 2014 roku, pierwsza rejestracja styczeń 2015, salon polska, 2.0 benzyna.

Nalot 224 tyś.

Jest to trochę nalatane.

Sprawdzone w Subaru, wszystko do tej pory było robione w ASO.

Auto planuje kupić na około 5 lat.

Nie będę go tak katował około 10 tyś na rok.

 

Czy to zakup ryzykowny?

Dziekuję

 

 

Później pojawił się post z XT- kiem.

 

Oczywiście,  że przebieg 200 tyś jest spory. Wszystko jest kwestią budżetu jaki chcesz przeznaczyć na auto, choć taniej może być w ogólnym  rozrachunku drożej. Tak jak napisałem przejechałem wolnym ssakiem 2.0 (co prawda poprzedniej generacji) 270 tyś bez problemów i nie wykazywał niepokojących objawów przy sprzedaży. Z drugiej strony "fachowo" zestrojona instalacja lpg zabiła mi silniki w dwóch innych autach. 

300 tyś w XT - raczej bym się nie skusił. ;)

Edited by przemekka
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...