Jump to content

Pierwsze Subaru - Forester IV diesel - warto?


Kamil Pawlik
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich,

To mój pierwszy post.

Poczytałem co nieco, obejrzałem, ale w okolicy nie znam nikogo z Foresterem żeby dopytać paru rzeczy.

Po latach odłożyłem na Forestera IV 2.0 Diesel ze skrzynią CVT z 2015 kupiony w kraju i bardzo zadbany egzemplarz z przebiegiem 130tys. Olej w skrzyni wymieniony dwukrotnie co 60k. Auto mucha nie siada. Pod koniec tygodnia mam zamiar go kupić, aczkolwiek cały czas nie daje mi spokoju jedno. Czy auto w trakcie eksploatacji generuje duże koszty? Zależało mi na w miarę ekonomicznym silniku, stąd wybór diesla. Chciałbym nim pojeździć co najmniej 10 lat. Poprzednie auto Toyota Corolla E12 jeżdżę od nowości od 2006 roku. Czy jest sens pakować się w auto na które nie chcę wydawać rocznie więcej niż 2tys. średnio na drobne naprawy. Nasłuchałem się wiele że serwis Subaru jest droższy nawet od samego Mercedesa. 

Jeśli zdublowałem podobny post, proszę o przekierowanie.

84344729_2577991652489054_9048222046458216448_n.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ten już poprawiony pewnie. Poczytaj na forum o SBD (Subaru Boxer Diesel). Nie wiem czy zakup będzie strzałem w kolano czy już nie. Zadzwoń do MTS Dzierżoniów zapytaj o opinie, naprawiają i serwisują te silniki.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, ewemarkam napisał:

Ten już poprawiony pewnie. Poczytaj na forum o SBD (Subaru Boxer Diesel). Nie wiem czy zakup będzie strzałem w kolano czy już nie. Zadzwoń do MTS Dzierżoniów zapytaj o opinie, naprawiają i serwisują te silniki.

Dzięki, zaraz sobie zadzwonię. Dobrze wiedzieć co to za skrót SBD :-D

Link to comment
Share on other sites

Poczytaj poczytaj o SBD :superhero:

chcesz śmigać tanio autem marki Subaru to  kup Subaru z bezproblemowym 2.0i załóż porządną sekwencje LPG w renomowanym zakładzie, który już wiele sekwencji do Subaru założył i wie co i jak. Będziesz zadowolony, części zamiennych multum a jak Ci zbrzydnie sprzedasz bez problemu. Tu już nawet nie chodzi o sławę SBD a o generowanie kosztów eksploatacyjnych w jakimkolwiek używanym dieslu. Jak wiesz koszta eksploatacji to nie tylko paliwo . W dużym skrócie w każdym dieslu : dpf, dwumasa, wtryskiwacze, swiece żarowe, turbo. 

Edited by Karas
  • Like 1
  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Od 7 lat jeżdże SBD z 2012 roku i ani raz przez 100 kkm nie miałem z nim problemu.

Wg mnie to demonizowanie problemu zwłaszcza aut po 2012 roku.

Najbardziej elastyczny silnik jaki miałem, z niskim spalaniem, nawet jak ON jest droższy niż Etylina to jest bardziej ekonomiczny.

Szkoda,że zrezygnowali z tej drogi,ale ja polecam

Link to comment
Share on other sites

O kurde. Nie wiedzialem ze sbd byl z cvt :-). Jak bym wiedzial to bym szukal bo manual troche wkurza w korkach.

Tez kupilem sbd z 2015 tylko dwa razy mniejszy przebieg. Jak jest historia serwisowa to bym brał śmiało.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli auto ma być na kolejne 10 lat to zakup silnika ON niewiem czy jest najlepszym pomysłem.

W silniku zasilaną ropą szybciej ulegają uszkodzeniom takie części jak zawieszenie skrzyni silnika elementy układu napędowego- (chyba że producent je znacząco wzmocnił) sama skrzynia też cierpi solidniejsze katusze.

Silnik zasilany benzyną ma znacznie przyjemniejszą charakterystykę pracy jego hałas jest bardziej znośny dla ucha ludzkiego.

Przejedź się 2.0i i zobacz czy ta jednostka wystarczy.

Jeśli myślisz o późniejszej odsprzedaży to zdecydowanie łatwiej będzie sprzedać silnik z zapłonem iskrowym.

Silnik ON ma też zalety, raczej nie uświadczysz problemów z falowaniem obrotów dziwnym szarpaniem przy przyśpieszaniu itd co w silniku zasilanym etyliną bardzo często ma miejsce przy dłuższej eksploatacji.

Jeśli mam coś doradzić do Forester będzie raczej z natury trochę droższy w utrzymaniu od limuzyn subaru... choćby ze względu na opony.

 

 

Subaru droższe od Mercedesa ale jakie subaru i jaki mercedes?:) to zdanie może być prawdziwe, serwisowanie mercedesa 4matica będzie trudniejsze od subaru i kosztowniejsze zwłaszcza gdy problem będzie występował w napędzie.

 

Link to comment
Share on other sites

Wszystko zależy od planowanego rocznego przebiegu jaki zamierzasz robić tym autem, jak małe przebiegi i krótkie trasy to diesel to kiepska decyzja, lepsza będzie benzyna. 
Jeśli długie trasy to diesel w Subaru jest super, zwłaszcza w automacie. 
Niestety tani w serwisie nie jest jak będziesz chciał mieć wypieszczone auto serwisowane w ASO

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuje panowie za odpowiedzi, pomogliście.

Nie miałem takiego problemu jak kupowałem mieszkanie, serio.

Autem będę jeździł max 10-12k rocznie, do pracy mam 10km trasą szybkiego ruchu, poza tym dłuższe trasy to w Beskidy 200km kilka razy rocznie do teściów i kilka razy do Warszawy ta sama odległość. 

Jeździłem benzyniakiem w gazie teścia z 2007 roku, bezramkowe drzwi ma. Było ok, ale ten jest dużo przyjemniejszy w prowadzeniu, niby miękki, a trzyma się drogi na zakrętach aż miło.

Ta sztuka jest prowadzona od nowości przez kogoś kto grosza na to auto nie żałował, wszystkie oleje wymieniane na czas i lany Motul. Oczami wyobraźni już jadę tym autem, tylko martwi mnie ta trwałość. Kurde, w muzeum w Szwecji widziałem Volvo 740 w dieslu z przebiegiem 1mln 250tys. km na jednym silniku. Kiedyś to były diesle.

Edited by Kamil Pawlik
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Kamil Pawlik napisał:

Kurde, w muzeum w Szwecji widziałem Volvo 740 w dieslu z przebiegiem 1mln 250tys. km na jednym silniku. Kiedyś to były diesle.

Kiedyś nie było restrykcji ekologicznych, paliły więcej paliwa, miały mniej mocy i momentu. "KIEDYŚ TO BYŁY DIESLE".

Dzisiaj palą mniej, rzadziej zmieniają "olej", są "ekologiczne", mają więcej mocy i momenty, same oszczędności materialne i dla naszej planety. To, że częściej się psują, nie jest takie istotne.

Ap ropo wyboru SBD, jeśli planujesz przejechać 120 000 km tym samochodem, płacąc za naprawy 2000zł rocznie. To obawiam się, że to się nie uda. To co teraz napiszę to tylko moja spekulacja. Najdalej w ósmym roku wyrzucisz auto na śmietnik. :D

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chcesz wydać mniej niż 2k zł rocznie na naprawy (pytanie czy wliczasz w to eksploatacje typu zawieszenie...) to obawiam się, iż musisz spojrzeć w kierunku A) czegoś starszego, w typie Twojej Toyoty gdzie części już potaniały a i serwisować każdy się nauczył,  B ) czegoś prostszego typu Kia ceed lub rio z silnikami MPI.

Policz również sobie np koszty opon, które pewnie lada moment wymienisz, a nie kosztują 230zł/szt, oleju którego wchodzi chyba z 6L i innych. 

 

Niezależnie czy Skoda czy Subaru nowoczesne i w miarę nowe samochody kosztują. Zwłaszcza Diesle, choć patrząc jak wyglądają koszty u osób które wiem ile płacą i za co, turbo benzyny też potrafią opróżnić kieszeń. Wymieniasz EGR - 2000, napinacz paska osprzętu -1500, wymienisz jakiś czujnik 400-800 zł (niektóre trudno dostępne w komorze), coś w Turbo - nawet 3000+. A jeszcze w dieslu dpfy i cała reszta.

 

Jak patrzysz przez pryzmat excela i wydatków to samochód znienawidzisz po 1 średniej awarii - ja co prawda mam SBD manual, ale jak się zebrało sprzęgło i pare innych na raz to wydrenowało kieszeń potężnie. Z 2 strony, serwisuje w ASO, a w aso Skoda czy VW większość napraw/eksplatacji jest na porównywalnym poziomie cenowym. Problem jak chcesz pojechać poza ASO...... z tym Dieslem się tego nie robi, a w ogóle to trudno znaleźć kogoś kto to dłubie z sensem poza paroma miejscówkami w Polsce. A popularne marki serwisuje wielu, i siłą rzeczy łatwiej o kogoś z doświadczeniem.

 

Jeżeli jednak już się przegryziesz z tego typu sprawami i innymi, które na początku cie będą denerwowały, napiszesz na forum i dowiesz się ze TTTM i masz się z tego cieszyć a bo to Feature a nie Bug......to się odwdzięczy, wszechstronnością i komfortem, a sam ten Diesel ma dla mnie przyjemną charakterystykę, pozwalająca na jazdę i oszczędną, i w miarę szybką w razie takiej chęci.

 

PS: Oczywiście jeżeli się zdecydujesz, kontynuuj AC - części do napraw blacharskich są drogie, dostępność zamienników znikoma a taki np reflektor przedni to ok 5k zł - co oczywiście i tak grosze w porównaniu do wyżej wspomnianego MB (8k +).

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

tak jak pisze @cuban . To już nie chodzi o kwestie tylko Subarowskiego diesla a każdego używanego diesla. Koszta napraw idą w tysiące złotych a w dieslach jest co się zepsuć jak wyżej wspomniałem dpf wtryskiwacze turbo, świece żarowe , egr , dwumasa ( akurat ty nie będziesz miał z tym problemu bo masz cvt ale tutaj sama wymiana oleju co 60k km to 2000-2400zł ). Pamiętaj eksploatacja to nie tylko paliwo !!!

12 godzin temu, Kamil Pawlik napisał:

Oczami wyobraźni już jadę tym autem, tylko martwi mnie ta trwałość.

zawsze możesz wyobrazić siebie w innym aucie ;) Nie napalaj się tylko przemyśl dokładnie zakup. Bo ten diesel może sprawić że zakochasz się w Subaru ale może też sprawić że znienawidzisz tą markę.

Edited by Karas
niech kupuje :)
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Problem z odszprzedażą wywołany multiplikacją negatywnych , nie zawsze prawdziwych stwierdzeń grupy osób.
To takie same stwierdzenie jak to,ze każdy Polak to złodziej. W części prawdziwe, ale w ogóle krzywdzące


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

Hej,

Co prawda nie mam SBD, ale...diesla innej marki kiedyś miałem, pozwolę się podzielić swoją opinią. Nie zniechęcam do diesla (sam uważam te silniki za lepsze od benzyniaków) tylko patrzę obiektywnie, bo stałem przed podobnym dylematem.

10 km codziennie do pracy, to się ten dieselek nawet nie rozgrzeje dobrze(zwłaszcza zimą), a to nie służy ropniakom. Poza tym,  w kabinie też będzie chłodnawo... :).  To wiem z doświadczenia, bo taki sam odcinek pokonywałem codziennie do pracy, właśnie dieslem (Kia)

Nie posłuży to również filtrowi DPF.... będzie się często chciał wypalać, a na takiej  krótkiej trasie to mu się na pewno nie uda. Gotów jesteś zrobić rundkę autostradą i pogonić auto jak zechce się filtr wypalać w najmniej odpowiednim momencie?

Wybór benzyny wydaje się być naturalniejszy, dla sytuacji które opisałeś.

Koszty serwisu. Każdy bardziej ogarnięty mechanik potrafi wymienić olej czy filtry, tak samo jak każdą inną część eksploatacyjną jak w każdym innym aucie. Problemem może być specyficzna dla jakiegoś elementu operacja, np olej w CVT. Ale to jednorazowa wizyta w ASO i przy zakładanym przebiegu zrobisz to raz na 5 lat. 2000-2400 zł na 5 lat to 400-450 zł rocznie. Dużo?. Ktoś wspominał o oponach. Ja za swoje zapłaciłem 2500 zł. Wystarczą na 4-5 lat jak sądzę. Wiec to też nie jest gigantyczny koszt. Inne usterki? nie jesteś w stanie tego przewidzieć i oszacować kosztów. Ryzyko jest zawsze.. Wg mnie Subaru nie psują się bardziej niż inne auta, i naprawy cenowo tez nie odbiegają od innych marek (nie mówię o ASO). Więc koszty 2000 zł rocznie w przypadku normalnego corocznego serwisu auta powinny być ok.

 

Jeśli zdecydujesz się na to autko, to po pierwsze: witaj w  gronie miłośników Subaru, po drugie gratuluje wyboru SBD+CVT. Sam też właśnie o takim połączeniu myślałem początkowo, ale zmieniłem zdanie jak przejechałem się Foresterem XT :).  Dla mnie ta skrzynia, to genialne rozwiązanie, a przy dieslu daje jeszcze lepszy efekt ekonomiczny :) Tylko dbaj o nią i słuchaj jej :)

 

Pozdrawiam!!

 

Link to comment
Share on other sites

Najlepsze jest te określenie silnika "ulepszony" gdzie nikt dokładnie nie podaje co to w ogóle znaczy. A  rok tego ulepszenia oczywiście jest w pełni płyny zwykle zależy od ostatniego przypadku rozpadnięcia takowego silnika wtedy ulepszenia przesuwa się w czasie rok do przodu. Szkoda że sam producent w tej sprawie milczy. 

Tak samo pisali o ej25 aż go przestali produkować. 

 

Edited by Karenz
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Zastanów się jeszcze nad Foresterem z silnikiem 2,5 wolnossącym. Jest znacznie szybszy niż 2.0PB , bardziej ekonomiczny od SBD no i chyba najbardziej bezawaryjny jeśli chodzi o Forestera IV generacji. Można do niego założyć gaz . Jest od tego pewien specjalista w Warszawie który robi głownie Subaru. Oczywiście po jakimś większym przebiegu będzie konieczna regulacja zaworów ale to i tak koszt mniejszy niż jakaś usterka w dieslu. Jedyny problem to że ten egzemplarz występował tylko na amerykę.  Ogłoszeń na otomoto jest sporo , może uda Ci się coś ciekawego znaleźć. A jak masz na razie czym jeździć to najbezpieczniej i najtaniej jest coś samemu sprowadzić . 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

-Gazowanie subaru powinno być karane zgodnie z maksymą starczyło na konia,a na obrok już nie.

-Róznice w kosztach serwisu benzyny i diesla to może 2 stówki, jak nie ma żadnych.

-mój pdf nie zapachał się nigdy mimo,że  do pracy mam 5 km.

-żeby wiało cieplem z nawiewu, sbd  wcale nie musi być dobrze rozgrzany

-sbd to tylko inny silnik, reszta podzespołów ma taką awaryjność jak benzyna.

- niemożliwym jest ,żeby 2,5 benzyna jest bardziej ekonomiczna niż diesel, no chyba, że kierowca jeżdzi jak emeryt.

- ciekawe czy benzynka 1,2 100 km i 3 cylinderki się nie rozpada

  • Upvote 1
  • Downvote 2
Link to comment
Share on other sites

Sam jestem na etapie zakupu auta z USA. Najpierw szukałem na OtoMoto, teraz sam ściągam. Generalnie trzeba mieć stalowe nerwy i na chłodno decydować bo to zawsze auta z przeszłością, niestety czasem skrywaną, ale rzeczywiście można mieć Eyesighta, chociaż to nie reguła nawet wśród rocznika 2017, a im młodszy tym rzadziej.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, radiolog napisał:

-Gazowanie subaru powinno być karane zgodnie z maksymą starczyło na konia,a na obrok już nie.

-Róznice w kosztach serwisu benzyny i diesla to może 2 stówki, jak nie ma żadnych.

-mój pdf nie zapachał się nigdy mimo,że  do pracy mam 5 km.

-żeby wiało cieplem z nawiewu, sbd  wcale nie musi być dobrze rozgrzany

-sbd to tylko inny silnik, reszta podzespołów ma taką awaryjność jak benzyna.

- niemożliwym jest ,żeby 2,5 benzyna jest bardziej ekonomiczna niż diesel, no chyba, że kierowca jeżdzi jak emeryt.

- ciekawe czy benzynka 1,2 100 km i 3 cylinderki się nie rozpada

Panie @radiolog proszę odpowiedzieć szczerze ile razy czytał pan o problemach z Subarowskim dieslem w gazetach motoryzacyjnych, mediach w internecie czy na tym forum a ile razy  o problemach z  wolnossacymi 2.0i czy 2,5i ? B) 

 Widział Pan ten wątek?

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No i jaki to odsetek? A jak się ma tem odsetek do ogólnej liczby awarii do sprzedanych egzemplarzy?
Nie upieram się ,ze początkowe roczniki miały wadę, bo pewnie miały skoro padały , ale dlaczego tu jest trend ze się nie da poprawić i już ,nie kupuj bo sbd to czyste zło z piekła rodem, napewno się zepsuje i kropka to prawie dogmat forumowy. Nie ma rzeczy bezawaryjnych, tak jak nie ma pewności ze się jutro nie wykituje.
Trzeba mieć na uwadze zwiększone ryzyko awarii i tyle.



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

Tylko tutaj też odradzamy zakup SBD z prostej przyczyny. Autor wątku, planuje toczne przebiegi rzędu 10-12 tys. Więc będą to raczej krótkie odcinki głównie praca-dom. Pojawią się problemy z DPF, i z nimi będzie się często borykał. Częste wypalania itp. W Corolli DPFu nie było, sam miałem takiego klekota. I tak faktycznie oprócz eksploatacji nic więcej nie dołożyłem. A koszta utrzymania to może 1000-1500 rocznie łącznie z wymianami oleju mnie ona kosztowała ale to i tak chyba zawyżam kwotę. Z Foresterem w PB będzie podobnie, zwłaszcza że to młody rocznik. Ale każdego nowego diesla odradzam że względu na odcinki które się robi regularnie. Zawali się DPF i po sprawie, duży koszt wymiany, nie znam kwot. Po co jak można na PB śmigać.

Więc diesel na trasy, a PB do miasta. CVT będzie miała też lżej przy silniku benzynowym.

Link to comment
Share on other sites

To jest żadne ryzyko awarii , SBD ma po prostu bardzo duży moment od samego dołu który łatwo niższczy wał czy panewki jak i sprzęgło  a te wzmocnienie miały być wykastrowane na niskich obrotach.

Zaraz zleci się tona hejtu ale pytać o sbd + cvt w docelowym 17 letnim aucie to jak pytać o ostatnie wypusty polonezów. Śmiem twierdzić że to najgorsza konfiguracja z możliwych w sensie długoletniej eksploatacji. Raz że forester ma beznadziejne zabezpieczenie antykorozyjne które w raz upływem lat da o sobie znać. Dwa cvt które jest dość delikatne , tzn cały ten moment przekazywany jest łańcuchem który lubi się rozciągnąć albo wyrobić więc wymianę trzeba traktować jak koszt eksploatacyjny , do tego sterowanie hydrauliczne które może się zatkać od od osadów/opiłków.  A po trzecie silnik o którym napisano już wiele. 

Dlatego propozycja zadbanego 2.0/2.5 l w benzynie z lpg nie jest taka głupia dlatego że koszt instalacji to ok 4 tyś zł a raz na te kilka lat i tak silnik trzeba wyciągnąć np w celu uszczelnienia wtedy robi się zawory przy okazji.  

 

Obejrzyj  filmik 

 

Edited by Karenz
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...