Jump to content
ewemarkam

UPG w 2.0 n/a i co dalej?

Recommended Posts

Założę nowy temat żeby nie mylić.

Otóż wreszcie diagnoza jest postawiona. UPG. Test wyszedł niestety pozytywnie, wszelkie znaki na niebie i ziemi sugerują UPG. Test wreszcie zrobiłem na prawie gorącym silniku i wtedy dopiero wyszło. Ale nie bulgotało jakoś spektakularnie.

Silnik który mam jest uszczelniony, suchy, z dobrą kompresją i nie pije oleju. Tylko teraz to UPG.

Opcja 1 kupić drugi silnik, przełożyć graty, bo mam LPG więc kolektor na pewno żeby nie wiercić nowego.

@koziolek zasugerował że może być głowica któraś pęknięta, bo UPG w 2.0 bez turbo się nie zdarza praktycznie. A mogło tak być że go przegrzałem, wracałem we wakacje z uszkodzonym korkiem i pewnie wywaliło za dużo płynu. Wskazówka nie szybowała w górę, tylko była niewiele wyżej niż być powinna. Ostatnio przy zablokowanym termostacie dwa razy poszła w pion.  

Druga opcja która mi mechanik przedstawił, jako że z silnikiem do tej pory było wszystko OK. Wyjąć bo i tak trzeba, zdjąć czapki, dać do sprawdzenia szczelności. Pytanie czy sprawdzą to bez planowania. I jeśli okaże się że są ok to zmienić uszczelki pod głowicami itd. 

Jakie jeszcze są konsekwencje tego że silnik się mógł przegrzać. Mogło się coś z pierścieniami tłokowymi stać? 

Co oprócz kwesti finansowej przemawia za wymianą silnika?

 

Mnóstwo pytań, chciałbym zrobić jak najepiej. Dużo kasy i serca w ten samochód wpakowałem i chciałbym nim troche pojeździć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdz glowice i zrob uszczelki. Sprawdza bez planowania bo to sie robi dopiero jesli zdecydujesz je ponownie zamontowac po regeneracji.  Uzywany silnik to zawsze loteria. A korzystajac z wyjecia silnika sprawdz tez wszystko co tego moze byc warte, i zrob. Oczywiscie jesli chcesz tym pojezdzic dluzej.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie pali oleju (czyli pierścienie, gładzie cylindra, tłoki są dobre) to rób ten. Z pewnością wyjdziesz na tym lepiej niż silnik zagadka- nawet jeśli będziesz mieć szanse "posłuchać" nowego. Mój przy zakupie nie wykazywał zużycia, a po pierwszej wymianie oleju wyszedł krzak.

Zdarza się, zdarza ;) mało to jest zabitych 2/2.2 silników. Co ciekawe 1.8 nigdy nie widziałem po UPG... z wyjątkiem swojego, ale on miał prawo (doładowanie 1.3 bar:rolleyes:)

to nie 2.5, tutaj raczej głowicę Ci nie pękły. Zresztą, sprawdzenie nie kosztuje dużo. Mam może głupią teorię, ale fabryczny wolnossak nie byłby wstanie uszkodzić tłoków pomimo przedostawania się wody na tłoki. W turbo może.. może. Bo chodzi o EGT, w NA jest bardzo daleko do granicy krytycznej.

Jeśli masz pewny swój silnik, to nic nie przemawia. Nadal taniej wyjdzie zrobienie x2 UPG w obecnym, nie palącym oleju niż kupno silnika-loterii, wymiany rozrządu, pompy, uszczelniaczy a potem modlić się, by ten nie palił oleju czy żeby nie wywalił UPG.

 

 

 

Edited by 133699
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie od wymiany do wymiany dolałem litr, ale pewnie połowa wyciekła zanim usunąłem wycieki, a kapało na kolektor więc nie było tego widać ile ucieka. Ostatnio sprawdzałem na bagnecie było tyle ile być powinno. Wymieniałem w połowie roku olej. Trudna decyzja. 

Najpewniej oddam je do sprawdzenia jeśli nie będzie nic widać na 1 rzut oka. Jeśli się okaże że któraś jest pęknięta to już bez dwóch zdań inny silnik. Bo znów szukanie innej głowicy na podmianę to też kolejna loteria. 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli twój mechanik nie zedrze z Ciebie dużo kasy, to warto głowice zdjąć i zerknąć na uszczelki, na 99% będzie widać czy i gdzie uszczelka puszczała.
Nic nie wspominałeś o przegrząniu silnika, co tłumaczy powstanie awarii UPG, nie było to "trochę" bo przez kilka tygodni mój silnik pracował w temp powyżej 100 stopni i nic mu się nie stało, wentylatory wyły non stop itd.

Taptane Tapatalkiem

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wspomniałem to tym co było wcześniej, tzn w okolicy połowy roku, bo po wymianie korka było ok. Teraz niedawno nieszczęsny termostat się zablokował. Pewnie wszystko miało swój udział. Masakra, najlepsze że małżonka ma już dość tego samochodu. Ale jak to mówią, "nie sprzedam, będę robił".  Dzięki panowie za porady. 

Ale jeszcze pytania:

1. A tak z innej beczki, skoro głowice będą zdjęte i okaże się że są szczelne. Można w nich coś poprawić? Pewnie nic to nie da na dynamice, ale pomyślałem o delikatnym portingu, mam dremela i komplet frezów, papierów, kamieni itd. Warto? Czy takiemu silnikowi jak ten nic to nie da? Czy po prostu usunąć jakieś pozostałości po odlewaniu?

 

2. Uszczelki kupić OEM, szpilki mogą zostać? czy kupić nowe? Powinny być wymienione ale różnie ludzie piszą o tym, dlatego pytam.

 

Edited by ewemarkam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Da się wymienić uszczelki pod głowice bez wyjmowania silnika? Jest tam na tyle miejsca?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprawcie mnie jeżeli się mylę ale czy prawidłowa kompresja nie powinna wykluczyć upg?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ewamarkam -

1. żeby zdjąć głowice, trzeba wyjąć silnik.

2. Zdjąć głowice i sprawdzić szczelność (ewentualny szlif i wymiana uszczelniaczy dopiero po weryfikacji głowic). Dlaczego tak? Bo->

3. Jeśli masz silnik 122km to kupienie tego silnika w tej wersji będzie dość trudne,a 125km to inny motor i nie zamienisz ich. Poza tym wymiana silnika  nie kosztuje 50 pln.

 

Używka tak ale TYLKO w przypadku jak głowica pęknięta (miałem raz taki przypadek w 125 KM N/A). 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poprawcie mnie jeżeli się mylę ale czy prawidłowa kompresja nie powinna wykluczyć upg?
Prawidłowa kompresja świadczy tylko o szczelności komory spalania, nic nie mówi o szczelności kanałów wodnych i olejowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pablonas, w moim, poprzedni właściciel włożył 2,0 122km w miejsce " uszkodzonego " 125km.

Edited by Pan Dziedzic

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeglądam teraz internet, trafiam na filmy pokazujące że się da zdjąć czapki bez wyjmowania silnika. Ale za każdym razem to jest film z Legacy albo z OBK. Dlatego pytam czy tu się da. W EJ204 czy też EJ20F spece jakoś regulują zawory opuszczając silnik. A zawsze pisało się że trzeba wyjąć. Dlatego pytam czy się da :)

Na tabliczce mam kod silnika EJ20J. Jak są, to znajduje EJ201. Jakieś różnice pewnie między nimi są.

Edited by ewemarkam

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, skwaro napisał:

Prawidłowa kompresja świadczy tylko o szczelności komory spalania

No ale skoro @ewemarkam napisał że zdiagnozował upg za pomocą testu CO2 to znaczy że są przedmuchy z komory spalania do układu chłodzenia 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieszczelność u mnie jest niewielka, sądząc po ilości bąbelków w tej rurce od testera. Na wszelkich filmach jak oglądałem to widać że ta woda chce wyskoczyć a u mnie nawet jak dodam gazu to ledwo co one idą. Pewnie jakbym zmierzył kompresje teraz to wyszła by niewielka różnica na cylindrach. Pewnie zmieściła by się w dopuszczalnym przez producenta limicie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to się nie da, Grażyna potrzymaj mi piwo.:biglol:

Legacy '98 2.0 115KM zmieniony na 2.2 136KM z Antyka.:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, hugo napisał:

Jak to się nie da, Grażyna potrzymaj mi piwo.:biglol:

Legacy '98 2.0 115KM zmieniony na 2.2 136KM z Antyka.:D

Sam silnik czy razem z wiązką i sterownikiem? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie to pamiętam, jak bodajże jeszcze w lutym były bąbelki (czyli wywalone upg):biglol: zignorowałem to zupełnie, bo cyrki były też z reduktorem, poza tym nic się nie działo. Plus kilka razy usłyszałem że "w GTkach tak bywa i to wcale nie jest upg".

Przejeździłem tak ponad 10tyś + założyłem turbo katując auto w największe upały na różnych doładowaniach. 

Padł dopiero teraz i to tylko dlatego, że miał za mało cieczy w układzie i się zapowietrzył. Termostat też swoje zrobił, bo stary miał dziwne ślady jak by "przytarcia" i względem nowego nie otwierał się do końca. Przypomnę, że nie mam lekkiej nogi ;) 

UPG nie wiem ile kosztuje. 600zł nowe śruby głowicy, uszczelki pewnie okolice 180zł, do tego planowanie głowicy i sprawdzenie, sprawdzenie gniazd itp. Do tego robocizna. Cenowo nadal wychodzi jak "zdrowy" 125konny silnik. 

 

 

 

Edited by 133699

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, pablonas napisał:

Sam silnik czy razem z wiązką i sterownikiem? 

Sam silnik i jest to zaprzeczeniem tego:

54 minuty temu, pablonas napisał:

Jeśli masz silnik 122km to kupienie tego silnika w tej wersji będzie dość trudne,a 125km to inny motor i nie zamienisz ich.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

@hugo ok tylko, że silniki `98 legacy i 2,2 z antyka są do siebie bardzo podobne, wręcz identyczne. Osprzęt jest niemal taki sam. Natomiast w Foresterach 122 i 125 km są różnice zarówno w osprzęcie jak i samych głowicach. To są inne silniki (!)

Zamiana ich będzie możliwa po wymianie wiązki i sterownika ale jak rozumiem chodzi o zrobienie roboty możliwie dobrze i możliwie tanio. Wsadzanie używki motoru z jednoczesną zmianą instalacji z komory silnika, zabawy z drugim sterownikiem, 

 immo itd jest jak dla mnie sztuką dla sztuki, zwłaszcza jeśli finalnie okaże się, że nowy silnik to padaczka i trzeba będzie robić zamiankę w drugą stronę.

W Twoim przypadku też powinieneś poszukać sterownika (jeśli wiązka jest taka sama) od 136 konnego motoru bo w obecnej sytuacji nie wykorzystujesz potencjału tego silnika.

 

Godzinę temu, ewemarkam napisał:

A zawsze pisało się że trzeba wyjąć. Dlatego pytam czy się da :)

 

Kiedyś faktycznie zrobiliśmy w ramach "próby" wymianę UPG w legacu ~98 2,0 (wąska głowica) ale był problem z dokręceniem śrub głowicy z tyłu silnika. Z kombinacjami zeszło tak długo, że szybciej jest po prostu wyjąć motor.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, to dwa różne silniki z zupełnie innym osprzętem, trzeba zrobić spore przeróbki wiązki żeby zamienić jeden na drugi, przerabiałem raz taki temat i nigdy więcej.

A glowice da się zdjąć bez wyjmowania silnika, odkręca się łapy, kolektor wydechowy i kość na skrzyni i można go podnieść wystarczająco, żeby był dostęp. Ale szybciej i prościej go wyjąć i zrobić porządnie, no i nie ma problemu ze zrobieniem tego na czysto, w brudnej komorze zawsze jakiś syf wlezie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli lepiej wyjąć, finalnie mniej roboty pewnie będzie. Regulacja zaworów to kombinacja w zasadzie. 

Śruby głowicy też trzeba wymieniać? czy mogą zostać stare?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej wyjąć. Jak masz do tego żuraw to naprawdę polecam, z wolnossaka silnik wyciąga się w moment. 

Zaleca się je wymienić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, ewemarkam napisał:

Czyli lepiej wyjąć, finalnie mniej roboty pewnie będzie. Regulacja zaworów to kombinacja w zasadzie. 

Śruby głowicy też trzeba wymieniać? czy mogą zostać stare?

Teoretycznie mogą zostać stare. Ale jeśli producent uszczelek wymaga nowych śrub to dla świętego spokoju lepiej dać nowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, pablonas napisał:

@hugo ok tylko, że silniki `98 legacy i 2,2 z antyka są do siebie bardzo podobne, wręcz identyczne. Osprzęt jest niemal taki sam. Natomiast w Foresterach 122 i 125 km są różnice zarówno w osprzęcie jak i samych głowicach. To są inne silniki (!)

Zamiana ich będzie możliwa po wymianie wiązki i sterownika ale jak rozumiem chodzi o zrobienie roboty możliwie dobrze i możliwie tanio. Wsadzanie używki motoru z jednoczesną zmianą instalacji z komory silnika, zabawy z drugim sterownikiem, 

 immo itd jest jak dla mnie sztuką dla sztuki, zwłaszcza jeśli finalnie okaże się, że nowy silnik to padaczka i trzeba będzie robić zamiankę w drugą stronę.

W Twoim przypadku też powinieneś poszukać sterownika (jeśli wiązka jest taka sama) od 136 konnego motoru bo w obecnej sytuacji nie wykorzystujesz potencjału tego silnika.

Masz rację, są praktycznie takie same. Włożyłem sam silnik, kolektory i cała reszta zastała od 2.0.

Faktycznie, w Forku 122 jest półsekwencja, a w tym 125 już pełny wtrysk.

Wiązka jest inna i mam świadomość, że koni na tym ecu jest mniej. W Legacy 2 ej22 miał 128KM więc i tak nie odczułbym różnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojej strony:

 

Głowice da się zdjąć na aucie jeżeli są śruby.

Zrobienie prawidłowego momentu dokręcania na aucie graniczy z cudem.

UPG w wolnossaku się zdarza, częściej niż się to opisuje.

 

Osobiście głowice bym dał do splanowania plus test szczelności, przy okazji wymieniłbym uszczelniacze. Uszczelka pasuje kompozytowa z Imprezy GT, Ajusa taką na pewno ma w ofercie. Śruby mogą zostać stare jeżeli to pierwsze UPG w historii tego motoru, w ogóle kupowanie nowych śrub jest dla mnie osobiście bez sensu, już wolałbym inwestować w szpilki ARP, ale przy 125KM to przerost formy nad treścią. Składaj motor ten co masz, dopilnuj, żeby czapki były dokręcone momentem podanym przez producenta uszczelki.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...