Jump to content

diody zamiast żarówek


marek790
 Share

Recommended Posts

Czy ktoś wymienił sobie żaróweczki na diody? Jak to się ma w praktyce? (cena-ekonomika-kolorystyka-żywotność)

Ja wymieniłem postojówki standardowe na diodowe i po 2 miesiącach szlak je trafił :evil: . Wyglądały fajnie przy xenonach, ale z tą megażywotnością diodowych "żarówek" to nie do końca chyba jest dokładnie. Chyba, że trafiłem na wadliwą partię...

Link to comment
Share on other sites

Zaraz przyjdzie leśniczy i za OT nas wypieprzy (bez wazeliny) z lasu.

 

Problem z diodami to słaba widoczność w słoneczy dzień. Jeżeli wpasujesz takie CUŚ do stopów i ktoś Ci wjedzie w tyłek, to nie zazdroszczę. Jedyne co spełniało u mnie zdanie to boczny kierunek przy białych kloszach.

 

Dlaczego postojówki się szybko kończą? Sprzedawca poinformował mnie, że podczas uruchomienia silnika występują "skoki napięcia" i to je zabija. Nie wiem na ile to jest zgodne z rzeczywistością.

Link to comment
Share on other sites

Problem z diodami to słaba widoczność w słoneczy dzień. Jeżeli wpasujesz takie CUŚ do stopów i ktoś Ci wjedzie w tyłek, to nie zazdroszczę.

Widzialem ostatnio gdzies "kule diodowa" do ktorej wlozyli ok 20 diod .

10 z nich swieci w odwrotnym kierunku ... czyli w lustro .

Moze to jest rozwiazanie ???

Link to comment
Share on other sites

do kazdej diody musialbys dolutowac opornik maly, zeby ich szybko nie zabic w postojowkach- ale z informacji, ktore wyczytalem wynika, że Hella przymierzaq sie juz do wypuszczenia diod z homologacja zamiast zarowek W5W- czyli postojocyh i innych. To moze warto chwile poczekac ;)

Link to comment
Share on other sites

U siebie też miałem postojówki na 'białej diodzie' i też posiedziały tam całe 5minut. Róznica w barwie między biała diodą a żarówką (choćby najbielszą-u mnie Power2Night Philipsa) jest tak wyraźna, że wieś tuningiem zalatywało. Dioda mimo, iz biała-przy żarówce wyglądała jak niebieskojebny xenon by zenon. Nie polecam. Kiepski pomysł.

 

pzdr

Seb@

Link to comment
Share on other sites

Problem z diodami to słaba widoczność w słoneczy dzień. Jeżeli wpasujesz takie CUŚ do stopów i ktoś Ci wjedzie w tyłek, to nie zazdroszczę. Jedyne co spełniało u mnie zdanie to boczny kierunek przy białych kloszach.

 

Kolega sie sadzi z PZU, wpadl mu samochod na tyl, facet sie zaslanial ze nie widzial stopow a rzeczoznawca zobaczyl ledy z tylu no i klops, odmowa wyplaty odszkodowania. Ciekaw jestem jak to sie skonczy.

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli stopy nie były homologowane to kiepsko dla właściciela pojazdu.

 

Klops polega na tym ze to byly diody bez homologacji niestety (a sa w ogole jakies z homologacja?) Tez sadze ze nic nie wywalczy. :???:

Link to comment
Share on other sites

Sykstus, no właśnie cały problem rzeczy związanych z bezpieczeństwem polega na homologacji, nie tylko samego produktu, ale też przeznaczenia do konkretnego pojazdu. I nie chodzi o to czy coś działa czy nie, tylko o świstek, że pojazd poruszający się z tą rzeczą dalej jest zgodny z warunkami homologacji dopuszczającymi go do ruchu po drogach publicznych, brak "papierka" w przypadku nieszczęścia może sporo kosztować.

Link to comment
Share on other sites

A u mnie wszystko jest O.K. Co prawda diody są w postojowych tylko z przodu ale z xenonkami b.ładnie wygladają i już rok działają. Z fabrycznymi postójowkami była wieś. Działają prawidłowo bo przestrzegam zasady. Nigdy nie odpalam na włączonych światłach. Zresztą nie znam zarówek , które nie padną przy dużych obciążeniach jakie wystepują przy rozruchu.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie odpalam na włączonych światłach. Zresztą nie znam zarówek , które nie padną przy dużych obciążeniach jakie wystepują przy rozruchu.

Zawsze odpalam z włączonymi światłami (lenistwo), żarówki od świateł mijania żyją mi średnio nieco ponad pół roku (H4, +50%), reszta miewa się doskonale i przez ostatnie dwa lata wymieniłem tylko jedną postojówkę.

Link to comment
Share on other sites

Pół roku to jak dla mnie bardzo mało :shock: A na zwykłych (nie +50%) ile czasu jeździłeś?

Do tej pory świateł używałem w lato według potrzeb (pochmurno, deszcz, niskie słońce itp.), w zimę tak jak trzeba non stop i w poprzednim aucie żarówy miałem przez 5 lat. Nigdy nie były zapalone przy rozruchu. Teraz jeżdżę rok na H4, które były w aucie przy zakupie i dalej świecą. Czy te +50% są aż tak mało żywotne?

Link to comment
Share on other sites

bubble, tak, nie ma nic za darmo, +50% mają dużo mniejszą żywotność od zwykłych żarówek. Rocznie robię średnio 25-30 tys km. Jeżdżę zawsze na światłach, uważam, że pół roku na takich żarówkach to przyzwoity wynik (fakt, że na GT150 pojeździłem nawet 8-9 miesięcy zanim padła jedna - wymieniam zawsze parami).

Link to comment
Share on other sites

bubble, bo żarówki się zużywają, jasność nowej żarówki halogenowej jest zupełnie inna niż takiej co świeci kilka miesięcy. Zresztą druga żarówka zazwyczaj pada w odstępie jednego miesiąca, więc nie ma sensu wymieniać dwa razy skoro mogę zrobić to za jednym.

Link to comment
Share on other sites

Zawsze odpalam z włączonymi światłami (lenistwo), żarówki od świateł mijania żyją mi średnio nieco ponad pół roku
To nie zarówki buble !!!Jeżeli będziesz odpalał z halogenami 100W to one pójdą w pierwszej kolejności a nie światła mijania czyli te które mają największą moc.
Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...