Jump to content

Przeskoczył lewy wałek rozrządu


astronauta
 Share

Recommended Posts

Witam Wszystkich!

 

Subaru Forester 1998, silnik 2.0 SOHC (FJ20J...) 125KM. Kupiłem, oddałem do zakonserwowania całe podwozie, całe zawieszenie nówka (oprócz wahaczy z przodu) i na koniec stety bądź niestety...

 

zabrałem się za wymianę paska rozrządu i wszystko szło zgodnie z planem do pewnego momentu. A mianowicie znacznik lewego wałka (szajby) rozrządu nie zgrywał się ze szparką na osłonie. Postanowiłem go delikatnie przekręcić aby się obydwa znaczniki pokrywały. Po dosłownie 2-3mm przekręcania nagle wałek "przeskoczył" o ok. 1/5 całego obrotu, gdzie na samym końcu pojawił się dźwięk straszny tj. takie metaliczne zderzenie zaworu/ów z tłokiem?

 

Koniec końców cofnąłem wałek w lewą stronę tak aby się zgrały znaczniki.

 

Nie jestem mechanikiem samochodowym jak niektórzy Panowie na forum i skromnie proszę o wyjaśnienie co to mogło być. Chyba, że już to sobie sam wyżej wyjaśniłem.

 

Pozdrawiam!

Edited by astronauta
Link to comment
Share on other sites

Pewnie nic się nie stało. Jeżeli wał był na znaku do ustawiania rozrządu to cylindry są w 1/2 odległości od GMP i jest dużo miejsca na niechciane otwarcia zaworów. A straszny dźwięk pochodzi od szybko zamykających się zaworów. Miałem tak samo jak chciałem sobie grzechotką ustawić koło rozrządu :D

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Yoosyn za szybką odpowiedź. Nie powiem bo pół dnia chodziłem posępny z nikłą nadzieją że ten dźwięk (już nie straszny) powstał z powodu jak opisałeś.

 

Jeszcze czeka mnie walka z wyciągnięciem starych przewodów zapłonowych z gniazd świec, siedzą jakby były przyklejone.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, astronauta napisał:

Jeszcze czeka mnie walka z wyciągnięciem starych przewodów zapłonowych z gniazd świec, siedzą jakby były przyklejone.

Też miałem problem, ale z nowymi. Po miesiącu od wymiany świec i kabli postanowiłem zwiększyć przerwę z 0,7 na 0,85. Kabla z 4 cylindra nie dało się zdjąć. Dopiero obracając i używając zbyt dużej siły jakoś wyszedł. Okazało się że końcówka kabla była bardzo ciasna i zasmarowana jakimś lepiszczem który pod wpływem temperatury i prądu stwardniał. Poczyściłem wszystko, mimo szarpania kabel dalej radośnie działa.
 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...