Jump to content
Karenz

2.5 XT typowe bolączki

Recommended Posts

Jako nowy właściciel forestera 2.5 xt z 05r  

Zadałem sobie trud  przeczytania dużej ilości tematów o tym silniku niestety większość miała słabą merytoryczną treść dlatego zakładam ten temat jako podsumowanie. Bardzo bym też chciał uniknąć płowych gadek w stulu " u mnie działa ".

Wiedzą którą tu prezentują w większości pochodzi z forum dlatego może być słabej jakości.

 

Uszczelka pod głowicą - pęka głównie ze starości oraz wysokiej temperatury , jedyna co można robić to diagnozować co2 w płynie chłodniczym co wymianę oleju

pękające tłoki - zła dawka paliwowa / zła konstrukcja / nie wyregulowane zawory ,  profilaktyka brak 

Smok olejowy - zła konstrukcja (u mnie już wymieniony) 

Panewka- Zbyt wysoka temperatura względem lepkości oleju , stosować oleje w40/w50  zmniejszyć interwał wymiany , rozgrzewać olej , kontrolować temp oleju i stan oleju 

 

 

Coś jeszcze ? dlaczego w ogóle panewka która jest elementem czysto mechanicyzm tak często ulega skrajnemu zużyciu? wszystko wina oleju i kierowcy czy to jakaś wada konstrukcyjna?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój łyka olej, około 3 litry na 6 tyś. Co daje 0.5 litra na tysiaczka.
Z tego co wiem, to jest to właśnie typowa wada tego silnika.
Dodam, że mam zrobione prawie 200 tyś.
Olej regularnie co 10 tyś.
Pełen syntetyk 5W40.
Wszelkie wycieki opanowane.
Jakiś pomysł oprócz kosztownej wymiany pierścieni ?

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pół litra na 1000km to żaden dramat przy tym silniku. Poczytaj ile potrafi oleju zjeść VW 1.8T. W instrukcji do mojej astry 1.6T jest info, że spalanie oleju jest do 0,6 litra na 1000km. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna z najwiekszych bolaczek forestera jak i reszty subaru jest RDZA. Niestety

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcześniej miałem astrę 1,6, to praktycznie bez dolewek jeździłem.
A propos rdzy, to tak, jest z tym problem. Wybieram się niedługo na reparaturke ;)

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Raczyslaw napisał:

Wcześniej miałem astrę 1,6, to praktycznie bez dolewek jeździłem.
A propos rdzy, to tak, jest z tym problem. Wybieram się niedługo na reparaturke ;)

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka
 

Witam wszystkich . Byłem zdecydowany kupować forka , dlatego się zarejestrowałem na waszym forum . Niestety po zagłębieniu się w wasze wpisy na temat rdzy w tych samochodach czuję żeby jednak tego nie robić ... Czy możecie napisać czy temat rudej w III generacji został poprawiony , czy to kwestia czasu po którym pojawi się problem ? Czytałem tematy dotyczące rdzewienia kielichów i progów i moje pytanie brzmi - czy coś się poprawiło ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze względu na rdzę ,nie rezygnował bym z przyjemności jazdy Subarku :)

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Raczyslaw napisał:

Ze względu na rdzę ,nie rezygnował bym z przyjemności jazdy Subarku :)

Oj prawda. Gdy kupiliśmy Subaraka z @niezrównowaŻona ponad rok temu - wiadomo, radocha nieziemska, banan na mordzie.
Ale po tym czasie muszę przyznać, że:

1. Jest to moje pierwsze auto, którym kocham jeździć dla samej jazdy. To trochę jak z motorem: Gdzie jedziesz? A pojeździć sobie :D
2. Ile razy wsiadam do innych aut, a nawyki z Subiego pozostają, to... Matko! Jak te auta nie potrafią jeździć! Jak się w nich nie czuje trasy, jak się im koła odrywają od nawierzchni, jakie są strasznie niebezpieczne! :biglol:
 

30 minut temu, ryba wodna napisał:

czuję żeby jednak tego nie robić

SUBARU TO ZŁO! NIE RÓB TEGO!!! :thumbup:

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie byłem zdecydowany. 230 koni, sporo pali, bagażnik mały. Pierwsze dni jakoś tak średnio. Ale im dłużej jeżdżę, tym bardzie lubię moje Subarku. Szczególnie jak się zjedzie z asfaltu, to 4 łapy dają radę ;)
Juz myślę o kolejnym, tym razem chyba to nowe cudo Levorg, jako wygadne auto na autostradowe przeloty :)

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do lubienia ( napraw ) mam g-klasę i Pajero II . Teraz chciałem coś do jeżdżenia na benzynie ...
I co z tą III ?

Edited by ryba wodna

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak kupisz III w wersji XT, to będziesz miał trzecie auto do lubienia i napraw :)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Karenz napisał:

Jako nowy właściciel forestera 2.5 xt z 05r  

Zadałem sobie trud  przeczytania dużej ilości tematów o tym silniku niestety większość miała słabą merytoryczną treść dlatego zakładam ten temat jako podsumowanie. Bardzo bym też chciał uniknąć płowych gadek w stulu " u mnie działa ".

Wiedzą którą tu prezentują w większości pochodzi z forum dlatego może być słabej jakości.

 

Uszczelka pod głowicą - pęka głównie ze starości oraz wysokiej temperatury , jedyna co można robić to diagnozować co2 w płynie chłodniczym co wymianę oleju

pękające tłoki - zła dawka paliwowa / zła konstrukcja / nie wyregulowane zawory ,  profilaktyka brak 

Smok olejowy - zła konstrukcja (u mnie już wymieniony) 

Panewka- Zbyt wysoka temperatura względem lepkości oleju , stosować oleje w40/w50  zmniejszyć interwał wymiany , rozgrzewać olej , kontrolować temp oleju i stan oleju 

 

 

Coś jeszcze ? dlaczego w ogóle panewka która jest elementem czysto mechanicyzm tak często ulega skrajnemu zużyciu? wszystko wina oleju i kierowcy czy to jakaś wada konstrukcyjna?

 

Panewki to raczej domena 2.0 niż 2.5

UPG - profilaktycznie możesz wstawić większą chodnicę, te fabryczne potrafią być jakieś takie małe (w każdym razie w legacy, forka nie miałem).

Tłoki - wymiana na kute załatwia temat, albo profilaktycznie mapa (szczególnie jeśli auto z rynku amerykańskiego)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie czy mowa o przed czy polifcie. Przedlift ma lepszy silnik i rzadziej cierpi na problem z UPG, tłoki też rzadziej pękają.

Panewki to nie problem 2.5 tylko 2.0.

 

A z innych typowych usterek to rozlatujące się przeguby wycieraczek, pompy powietrza wtórnego i EGRy w poliftach, rdzewiejąca miska oleju, zacierająca się ośka tylnej wycieraczki, blokująca się klamka klapy tylnej (ośka rdzewieje), rdza na nadkolach, tylnej części progów, na łączeniu blach nadkola od strony bagażnika i tylna belka. To takie najbardziej typowe dla Forestera problemy. Poza tym jest kilka innych typowo subarowych problemów jak np. wiskoza, wyrabiające się gumy wybieraka, itd.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, frisco napisał:

 

Tłoki - wymiana na kute załatwia temat, albo profilaktycznie mapa (szczególnie jeśli auto z rynku amerykańskiego)

 

 

Te z rynku amerykańskiego bardziej cierpią na pękające tłoki? czym to jest spowodowane?

Zbyt bogata/uboga mieszanka? Coś jest innego niż w wersji europejskiej?

 

Zazwyczaj pęka tylko czwarty tłok, więc to raczej kwestia wady materiałowej/temperatury.

 

 

A wracając do wad forestera, to wg mnie najgorsze to rdza i też zauważalne jest dużo szybsze zatykanie/zniszczenie katalizatorów niż w innych autach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, maciek323 napisał:

 

Te z rynku amerykańskiego bardziej cierpią na pękające tłoki? czym to jest spowodowane?

Zbyt bogata/uboga mieszanka? Coś jest innego niż w wersji europejskiej?

Mieszanka. Amerykance 2.5T mają mape która ma oszczędzać paliwo, więc nawet pod pełnym butem auto zalewa dość ubogo i czuć zawahania przy przyspieszaniu. Kiedyś się w to wczytywałem na legacygt.com to wyszlo na to, że w mapach na USA Subaru używa pewnych funkcji które na EU i JP są wyłączone. Stąd też wyższa temperatura pracy pod obciążeniem, której tłoki z odlewu nie lubią. Przy normalnej jeździe nie jest to odczuwalne, dopiero przy mocnym przyspieszaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed lift silnik 310 tyś przebiegu przy 130 robiony robiony remont tłoki oem nowy smok panewki. Silnik niby dmuchany i chuchany założony turbo timer i kontrola doładowania.

Rdza  na razie opanowana nadkola tył  rozebrałem , wszystko pomalowane hameraidem od wew. Od zewnątrz  robiła firma całą podłogę barankiem . Silnik oleju nie bierze (przynajmniej na razie nie odnotowałem)  spalanie na razie mam ok 16l w warszawie.

Edited by Karenz
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu ‎2019‎-‎09‎-‎15 o 13:09, Raczyslaw napisał:

Mój łyka olej, około 3 litry na 6 tyś. Co daje 0.5 litra na tysiaczka.
Z tego co wiem, to jest to właśnie typowa wada tego silnika.
Dodam, że mam zrobione prawie 200 tyś.
Olej regularnie co 10 tyś.
Pełen syntetyk 5W40.
Wszelkie wycieki opanowane.
Jakiś pomysł oprócz kosztownej wymiany pierścieni ?

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka
 

jesteś pewien że to właśnie pierścienie?

 

pomierz ciśnienia na cylindrach, szczególnie na czwartym.

Może być mikro pęknięcie na tłoku i stąd bierze olej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jesteś pewien że to właśnie pierścienie?
 
pomierz ciśnienia na cylindrach, szczególnie na czwartym.
Może być mikro pęknięcie na tłoku i stąd bierze olej...
A dwojga złego, pierścienie są bardziej prawdopodobne. Ale porozmawiam o tej ewentualności z mechanikiem. Mam sprawdzony serwis w Gdańsku ;)

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jedno i drugie może być przyczyną. A mogą też być wytarte tuleje, albo wywalone uszczelniacze zaworów. A może turbo bierze olej. Bez sprawdzenia można sobie tylko gdybać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie uważam konstrukcji motoru 2,5XT w posiadanym Foresterze przedliftowym za wadliwą. Rzekłbym nawet, że to bardzo udana konstrukcja na tle dzisiejszej konkurencji :faja: Jak motor ma kilkanaście lat i dobija do przebiegu z 3-ką z przodu, bez otwierania go, czy nawet wyplucia UPG, to wynik zadowalający, eufemistycznie temat ujmując :hi:

 

Wady czy koszty eksploatacji oraz rzeczy które się zużyły przez ten czas, takie same jak w wolnossącym Foresterze z tego samego rocznika. Blacha też nie gorsza niż w rocznikowo podobnych Japończykach. Wszystko kwestia egzemplarza, oraz podejścia i zainteresowania właściciela swoim samochodem :coffee:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z bolączek/typowych przypadłości:

  • łożysko w dupce skrzyni
  • pompa powietrza wtórnego
  • rozszczelniające się oryginalna chłodnica po ok 10 latach, puszcza na styku aluminium i plastiku
  • rdzewiejące tarcze kotwiczne w tylnym zawieszeniu
  • tylne SLSy (choć przy obecnym wieku aut coraz ciężej znaleźć takie z jeszcze orginalnym zawieszeniem)
  • silnik często wciąga olej (ilość zależna od egzemplarza, u mnie wychodzi obecnie 2L na każde 10000 km, przy 235k km przebiegu)
  • przy jeździe w terenie - często urywają się mocowania stabilizatora na wahaczach przednich
  • czujniki poziomowania ksenonów (zacierające się przeguby kulowe)
  • Rdza: tylne nadkola, wielowarstwowa blacha w kielichach, dolna krawędź tylnej klapy, progi w tylnej części

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, marhof napisał:

Z bolączek/typowych przypadłości:

  • łożysko w dupce skrzyni
  • pompa powietrza wtórnego
  • rozszczelniające się oryginalna chłodnica po ok 10 latach, puszcza na styku aluminium i plastiku
  • rdzewiejące tarcze kotwiczne w tylnym zawieszeniu
  • tylne SLSy (choć przy obecnym wieku aut coraz ciężej znaleźć takie z jeszcze orginalnym zawieszeniem)
  • silnik często wciąga olej (ilość zależna od egzemplarza, u mnie wychodzi obecnie 2L na każde 10000 km, przy 235k km przebiegu)
  • przy jeździe w terenie - często urywają się mocowania stabilizatora na wahaczach przednich
  • czujniki poziomowania ksenonów (zacierające się przeguby kulowe)
  • Rdza: tylne nadkola, wielowarstwowa blacha w kielichach, dolna krawędź tylnej klapy, progi w tylnej części

 

 

Warto zauważyć, że większość wspomnianych bolączek dotyczy Forestera bez względu na wersję silnikową, bo przerabiałem je w pancernym SG 2,0 SOHC. Także, że wciąganie oleju u Ciebie na akceptowalnym poziomie, przy tym przebiegu dotyczy silnika po wymianie UPG, z tego co mi świta? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powitać.

Mój 2.5XT też pobiera 0,5 litra na 1000km. Czy znacie zakład mech. znający się na rzeczy w Kotlinie Kłodzkiej na południe od Wrocławia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, piter.rybak napisał:

Powitać.

Mój 2.5XT też pobiera 0,5 litra na 1000km. Czy znacie zakład mech. znający się na rzeczy w Kotlinie Kłodzkiej na południe od Wrocławia?

 

Jak zacznie pobierac 0.8l i w gore to wtedy szukaj zakladu. ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, piter.rybak napisał:

Powitać.

Mój 2.5XT też pobiera 0,5 litra na 1000km. Czy znacie zakład mech. znający się na rzeczy w Kotlinie Kłodzkiej na południe od Wrocławia?

 

Na forum gospodarza, czyli SIP polecić można tylko ASO, co jest oczywiste, ale pewnie nie doczytałeś ;) Skorzystaj z rady kolegi powyżej lub odwiedź MTS w Dzierżoniowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...