Jump to content

Totalna zagadka dla kozaków. OBK 2001


Qubu666-Baja
 Share

Recommended Posts

Na dzień dobry podam tylko co się działo na trasie.Suche fakty. innych szczegółów nie będę póki co podawał,bo chciałbym uzyskać czysto techniczną i bardzo konkretną odpowiedź.

Czy jadąc w strugach deszczu przez 4h (jezdnia w strugach deszczu i prędkość autostradowa) lub jeżdźąc po terenie (długo w wodzie )  ,chlapiąc wodą na potęgę w podwozie,ktoś z Was miał jakiekolwiek problemy z "check engine",czy innymi elektrycznymi historyjkami? Jeżeli tak ,to jakie ?  Ps na razie tajemniczo,ale dalej pociągnę temat na bank ,bo to nie koniec historyjki (dojdziemy mam nadzieje wspólnie do diagnozy jakiejkolwiek,o ile taka musi być.zobaczymy...)  . Trochę podchody,ale nie chcę pisać "miałem taki i tak,mam teraz tak i tak",bo to za bardzo sugeruje i zaraz epistoła wyskoczy wszystkich usterek w innych samochodach ;P

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

58 minut temu, Qubu666-Baja napisał:

Na dzień dobry podam tylko co się działo na trasie.Suche fakty. innych szczegółów nie będę póki co podawał,bo chciałbym uzyskać czysto techniczną i bardzo konkretną odpowiedź.

Czy jadąc w strugach deszczu przez 4h (jezdnia w strugach deszczu i prędkość autostradowa) lub jeżdźąc po terenie (długo w wodzie )  ,chlapiąc wodą na potęgę w podwozie,ktoś z Was miał jakiekolwiek problemy z "check engine",czy innymi elektrycznymi historyjkami? Jeżeli tak ,to jakie ?  Ps na razie tajemniczo,ale dalej pociągnę temat na bank ,bo to nie koniec historyjki (dojdziemy mam nadzieje wspólnie do diagnozy jakiejkolwiek,o ile taka musi być.zobaczymy...)  . Trochę podchody,ale nie chcę pisać "miałem taki i tak,mam teraz tak i tak",bo to za bardzo sugeruje i zaraz epistoła wyskoczy wszystkich usterek w innych samochodach ;P

W starej furze miałem tak. Nie było pokrywy dolnej co przy wjeździe w wodę z impetem powodowało chwilową awarię elektryki. Zapalała się choinka, na chwilę auto traciło moc. Po chwili wszystko wracało. Woda plus elektryczność, nic innego. 

Link to comment
Share on other sites

Dobra ,czyli już Orear namierzyłes trochę temat,bo trafiłes w 100. obudowy nie miałeś (ja jeszcze nie przywrocilem dołu do oryginalnego stanu po zakupie i też nie mam obudów). No to panowie... Jedziemy dalej. Lało po podwoziu jak złoto,obudów nie było i... "check engine" . Wywaliło błąd "kata" . Jak zalanie kata (innej opcji nie widzę) .wpływa na jego właściwości ? Coś się z nim stanie? Osuszy się i będzie gitara? Czy wypłukało "syf" ,"kluchy" zatkały  i dlatego wywala błąd? Rozumiem,że zalany katalizator ,poprzez sondę podaje info do komputera i spalanie ostro idzie do góry? Tak to idzie?

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Qubu666-Baja napisał:

Rozumiem,że zalany katalizator ,poprzez sondę podaje info do komputera i spalanie ostro idzie do góry? Tak to idzie?

Nie. Masz dwie (minimum) sondy. Pierwsza jest regulacyjna ("A"ir/""F"uel) i to jej sprawne działanie ma olbrzymi wpływ na prawidłowe spalanie w silniku.

Druga znajduje się za katalizatorem i jej zadaniem jest wskazywanie, czy katalizator prawidłowo pracuje.

Jaki błąd?

Woda w katalizatorze pracującym w +/- 300C? :D

Co innego we wtyczce i na przewodach od sond...

Link to comment
Share on other sites

Podejrzewam wilgoć we wtyczce od sondy

Wysłane z mojego mądrego telefonu

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ale wtyczka od sondy jest mocno wysoko... żeby dostawać bezpośrednio wodę. Sam katalizator jest raczej odporny w miarę na wilgoć ze względu na jego temperaturę. No chyba, że budowa silnika w 2001 istotnie mocno różni się od 2007. 

Ogólnie to u mnie z tą wodą w poprzednim aucie był problem ze względu na to, że w Accentach 99r. alternator był mocowany strasznie nisko, tuż przy spodzie silnika, stąd pierwszy zbierał wodę. Ale w boxerach akurat wisi on bardzo wysoko... 

A wyklikałeś co to za błąd? 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Miałem kiedyś sytuację, że wystarczyło niewiele wody, wilgoci i auto szarpało, wywalało checka. Winne się być okazały przewody do świec. Po wymianie jak ręka odjął. 

Link to comment
Share on other sites

Zdarzyło mi się raz w OBK-u 2001 H6 zapalenie się kontrolki VDC oraz hamulców po mozolnym pokonaniu głębokiej błotnisto-wodnej kałuży. Po chwili zgasło i nie pojawiło się ponownie. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Qubu666-Baja napisał:

Jedziemy dalej. Lało po podwoziu jak złoto,obudów nie było i... "check engine" . Wywaliło błąd "kata" . Jak zalanie kata (innej opcji nie widzę) .wpływa na jego właściwości ? Coś się z nim stanie? Osuszy się i będzie gitara? Czy wypłukało "syf" ,"kluchy" zatkały  i dlatego wywala błąd? Rozumiem,że zalany katalizator ,poprzez sondę podaje info do komputera i spalanie ostro idzie do góry? Tak to idzie?

Mało prawdopodobne z tą wodą wewnątrz kata. Chyba, że jego obudowa wygląda jak durszlak.
U mnie w ex-Legasiu jak wyskakiwał błąd sondy, to pierwsze rewizja wtyczki, która praktycznie z każdym razem miała w sobie syf, oczywiście wcześniej odłączenie klem akumulatora.  Wykręcałem też sondę, obczyszczałem ja i delikatnie rozszerzyłem otwory przez które spaliny wlatują do jej środka. Przy takiej operacji warto zakupić nową miedzianą "uszczelkę" sondy albo wyczyścić te która jest, od razu mówię - żadną benzyną, rozcieńczalnikiem ani druciakiem. Miedzianą podkładkę/uszczelkę należy rozgrzać do koloru białego (najlepiej palnikiem) i wrzucić do zimnej wody. Wyciągnąć z wody i gotowe - powinna się zrobić elastyczna. 
Skręcić wszystko do kupy, spiąć klemy i sprawdzić co się dzieje. :)

Link to comment
Share on other sites

W naszym 2007 OBK wywalalo Check engine w mokra pogode - deszcz lub mgla - wymienilem przewody do swiec - dalej to samo, sprawdzilem mase i sie okazalo ze z jednej strony byla polaczona z buda a z drugiej nie bo skorodowal przewod - zalozylem nowy - bledu brak od roku... aha blad ktory wyskakiwal to cyl 2 misfire.

Link to comment
Share on other sites

Witam znowu. Nie odpisywałem na gorąco ,bo dziś "nasi" chłopcy grali i poświęciłem bezcenny czas...  Ok więc wywaliło błąd kata "klasykę" , czyli p0420 . Dzięki za wszystkie bezcenne odpowiedzi . Od razu napiszę kilka faktów. Przewody świec odpadają - w listopadzie wymienione na OEM, sonda na kacie wymieniona. nie oem,ale Denso,dopasowana odpowiednio do samochodu (chyba DOX 307? jakoś tak...) .  Muszę sprawdzić czy katalizator nie zapchany,ale najpierw zrobię jak radzicie tj sprawdzę,czy z kostką wszystko ok. sprawdzę obudowę katalizatora ,czy sito się nie zrobiło.Sprawdzę masy.. Więc cała historia od początku . Pożyczyłem samochód bratu . Miał 600km do celu ,lało jak z cebra. 4h ostry deszcz, potok na autostradzie,wiatr jak skurczybyk wiał ,hamując samochód. Nie mam wszystkich obudów osłaniających cały wydech i pstryk!!! P0420. Ciąg dalszy... opory straszne , mam słabe opony,dyfry sprawne,ale "buty"  ślizgały się ostro na tej "wodnej autostradzie" ( co jakiś czas koleiny się trafiały) ,samochód zatankowany pod czubek (spalanie mam książkowe-sprawdzone) + dolewka 10l = 72l total na 600km. Jazda tempomatowa na 110 km/h i na 16km przed bazą promową,zabrakło na tej trasie  paliwa.Utknął... na 1h,bo udało się zorganizować etylinę ;P . Pytanie finałowe i hipotetyczne jest takie: czy splot okoliczności tj opory(bardzo silny wiatr) ,slizgające się dyfry, błąd katalizatora(fałszywy sygnał do komputera- myślałem,że tak woda mogła "oszukać" komputer,a ten wymusił zwiększenie podawania paliwa ) , diametralnie mogły tak zwiększyć spalanie?   Traktujemy to jak akademicką dyskusję,bo z błędem P0420 (nigdy tego błędu nie miałem wcześniej) muszę sobie poradzić, znaleźć przyczynę, no i potem sprawdzić dokładnie spalanie.  Ps jeszcze brachol mi pic puszczał ,że pływak się może zawiesił (mogło tak być,ale nigdy wcześniej nie miałem problemu z pływakiem :) ,no i teraz jak już odebrałem samochód też wskazówka pięknie schodzi na dół - no... powiedzmy,że "pięknie" ;) )  Ps po moim przejęciu samochodu błędu P0420 nie wywaliło ponownie (skasowany oczywiście wcześniej) - jeździłem samochodem jeden dzień (szybko by ponownie wywaliło błąd,jakby coś nie tak było z katalizatorem itp?). Nie wiem o co chodzi. rebus jest do rozwiązania...  

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, WOJO napisał:

Nie. Masz dwie (minimum) sondy. Pierwsza jest regulacyjna ("A"ir/""F"uel) i to jej sprawne działanie ma olbrzymi wpływ na prawidłowe spalanie w silniku.

Druga znajduje się za katalizatorem i jej zadaniem jest wskazywanie, czy katalizator prawidłowo pracuje.

Jaki błąd?

Woda w katalizatorze pracującym w +/- 300C? :D

Co innego we wtyczce i na przewodach od sond...

Ok. ale mogło być (hipotetycznie)  tak (jeszcze nie ogladałem obudowy katalizatora po tych historiach) ,że obudowa jest rozszczelniona, wlała się woda i... no właśnie. co by się działo?   Jutro obejrzę bryczkę, to nie będzie "strzelania ze ślepaków",a konkrety.     Raczej będzie coś z kablami/wtyczkami przy sondach,bo to mi tak "cuchnie" tym tematem ;).  Ok.. to jeszcze jedno pytanie:  jakie są konkretne objawy padniętego katalizatora? strupiały kat = P0420? - może się sypnął akurat w tym czasie i  był zbieg okoliczności po prostu?

Ps jak to kiedyś mój koleżka powiedział pod nosem monolog "hmmm... pytanie... nie ma odpowiedzi na nie i niech tak pozostanie... " ;)

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Qubu666-Baja napisał:

po moim przejęciu samochodu błędu P0420 nie wywaliło ponownie

P0420 to błąd wydajności katalizatora, sygnalizowany przez drugą sondę za katalizatorem.

Masz trzy wyjścia.

1. Wymienić katalizator na nowy.

2. Umyć katalizator:

https://spidersweb.pl/autoblog/jak-to-dziala-wodne-czyszczenie-dpf/

http://pralniadpf.pl/

3. Założyć emulator:

 

Edited by WOJO
Link to comment
Share on other sites

Już mówię. Mycie katalizatora 100zł (jakiś liqui Moly zestaw chemii do czyszczenia kupię i po sprawie) i mam dalej oryginał,bez cięcia ,spawania (nie pamiętam,czy trzeba ciąć. Jak nie, to tym lepiej.odkręcę śruby połączeń i jedziemy z płukaniem) . Nowy katalizator  nie wiem jeszcze ile  w oryginale kosztuje ,a emulator coś mnie nie kręci ;)   Ps sam działam, więc zzrzucę układ wydechu i grzebiemy...   Ps najpierw wpuszczę endoskop (jak będzie taki mus) i sprawdzę co tam "słychać" w środku .Przepuszczę woda, chemia, woda ,chemia, woda i elegancko ;).  Myślę,że to w moich warunkach miejscowych i sprzętowych opcja,najszybsza ,najtańsza,najbardziej  zbliżona do oryginału i da radę.Chodź wiem,że ze starego nowego w 100%  nie zrobie ,to będzie gitara.

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Qubu666-Baja napisał:

najszybsza ,najtańsza,najbardziej  zbliżona do oryginału i da radę.

Właśnie ze względu na to, że wszystkie te określenia pasują, ale do trzeciej opcji, zadałem Ci pytanie.

Ja widziałem u siebie P0420 dwa razy. Pierwszy raz cztery lata temu w drodze powrotnej z Chorwacji, drugi po powrocie w ciągu 2 tygodni. Trzeci raz nie wystąpił, bo lambda dostała tulejkę/emulator.

Stawiam dukaty przeciw orzechom, że analizator spalin nawet nie jęknie jak będzie testował mój samochód użytkowany na LPG. :D

Receptę podałem w przytoczonym wątku.

Twój wybór.

 

Link to comment
Share on other sites

Kurde... dobrze,że mnie przebudziłeś pytaniem,bo na szybkiego czytałem i po prostu przeoczyłem ,że wrzutkę wątku zrobiłeś. Na siłę się nie upieram głupio "przy swoim" . Na bank przeczytam, powiem co tam będę kombinować ,którą drogą pójdę. Muszę najpierw przeczytać i wtedy ewentualne pytania zadam ;) Ps już wcześniej pomagałeś konkretnie i rzeczowo w sprawie tej skrzyni automatycznej (niedawno był ten wątek), więc Twoje sugestie są fachowe i "w punkt" ,dlatego może opcja nr 3 będzie rzeczywiście cacy  ;)

Uaktualnienie :  Przeczytałem wątek i mam pytanie. Ok... jeżeli wyskakuje błąd P0420,to o czym dokładnie to świadczy?  Emulator to nie jest takie leczenie syfa pudrem? No bo w sumie problemu ,który wywala błąd nie usuwamy ,a "omijamy", nie wiedząc tak naprawdę jaki był powód "Check Engine" .  Ty jak podszedłeś do tematu?  wywalił błąd, wkurzało Ciebie ,że się świeci "Check" ,wstawiłeś emulator i tyle?  Szukałeś przyczyny dlaczego coś tam się sypnęło i wywaliło błąd?  Ps dodam,że nie mam w samochodzie LPG

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Qubu666-Baja napisał:

Ty jak podszedłeś do tematu?  wywalił błąd, wkurzało Ciebie ,że się świeci "Check" ,wstawiłeś emulator i tyle?  Szukałeś przyczyny dlaczego coś tam się sypnęło i wywaliło błąd?

Reakcję katalitycznego dopalania zachodzącą w katalizatorze da się czasowo lub stale "zatruć". Ten moment powoduje wzrost ilości związków azotu w spalinach. Ilość tych związków nie jest obojętna dla środowiska, stąd wprowadzenie katalizatorów. Niestety z biegiem czasu wydajność katalizatora spada, a niebagatelny wpływ ma także jakość tankowanego i spalanego paliwa. Jeżeli w długiej trasie tankowałem, co popadnie, to mogę oczekiwać, że sonda wskaże zwiększoną ilość szkodliwych związków w spalinach. Należy przy tym wspomnieć jeszcze o jednej sprawie. O ile paliwo (zarówno ON, jak i benzyna) składa się z wielu frakcji ropy naftowej, o długich łańcuchach węglowych, to LPG składa się w głównej mierze z trójwęglowego propanu i czterowęglowego butanu, w różnych proporcjach w zależności od pory roku. Węglowodory LPG spalane są do dwutlenku węgla i wody, a domieszek zawierających azot jest brak. Dlatego stosowanie katalizatora w przypadku korzystania z LPG jest mało potrzebne. W Polsce się o tym nie mówi głośno, bo na topie są "ekologiczne" auta elektryczne. Nie należy zapominać o różnicach w obciążeniach fiskalnych między paliwami. Oczywiście producenci katalizatorów też nie będą szczęśliwi, kiedy olbrzymi rynek samochodów osobowych przestanie kupować ich wyroby...

Po tym delikatnym wstępie każdy sobie musi odpowiedzieć na pytanie o sens zakładania nowego katalizatora w pojeździe. :D

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Juan Rapru napisał:

Czyli zamiast zakładać nowy katalizator, lepiej (i może taniej) założyć LPG?

Z pkt. widzenia ekologii? Tak!

Z pkt. widzenia domowego budżetu? Tak!!

Z pkt. widzenia finansów państwa? Nie!

Dlatego bardzo serdecznie dziękuję wszystkim przeciwnikom LPG w pojazdach za współfinansowanie wydatków publicznych. :D

Edited by WOJO
Link to comment
Share on other sites

Co do pływaka, to w niektórych subaru przy jeździe autostradowej oszukuje. Bak jest przedzielony wałem, na zakrętach i górkach paliwo się  "przelewa". Jadąc autostradą miałem sytuację, że pływak stał na 1/4, a forkowi skończyło się paliwo. Podejrzewam, że pływak jest w innej części niż pobór paliwa. Taka sytuacja zawyża również teoretycznie nieco spalanie ( w baku było paliwo jeszcze ). Co do tulejki, i sondy lambda. Też mam czasem ten błąd. Przy LPG być może inne paliwo powoduje błędne wskazanie (sonda mierzy zawartość o2) i ratunkiem może być "emulator". U nas (odpalających na 500+ przez zakup Pb):D może świadczyć o zapchanym katalizatorze, co pewnie może niekorzystnie wpływać na pracę silnika. Kwestie eko pomijam, by nie rozwlekać dyskusji.

Edited by BazaN
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Jeszcze nie grzebałem (w sobote miałem się bawić,ale pogoda...) . Jutro powinienem dłubać i wg analizy moich przygód, stanu tech. samochodu ,to wpadł mi jeszcze jeden bardzo ważny powód tych "cyrków" i całej historii.  Zawór PCV... Już kiedyś założyłem wątek o PCV,ale nikt chyba nie miał takiego przypadku,więc odłożyłem wymianę Odmy "na później" i mógł być to błąd... Zawór mam,ale starego nie mogę wykręcić,bo się kręci (chyba ktos momentu nie trzymał wcześniej i lipa)  . Zostawiłem go,żeby ewentualne opiłki nie znalazły mi sie w skrzyni korbowej (muszę wymyślić /dowiedzieć się o bezpiecznym sposobie wykręcenia go) . Więc może być tak... Odma jest zapchana---> wali olej do układu wydechowego ,a ten zapchał katalizator i dlatego błąd wyskoczył. Dodam,że po zakupie samochodu,pokrywy miałem rozszczelnione, miska oleju rozszczelniona, równiez z uszczelniacza wału olej się pocił. Wskazywałoby to na odmę i to ,że ciśnienie puściło nie na odmie a uszczelkach. Widziałem,że wcześniej próbował zawór wymienić,ale skapitulował...  Ostanie moje zabiegi objeły uszczelnienie pokryw,wymianę uszczelniacza (tu już się nie leje.sucho jest po ok 2000km) . Jutro muszę coś wymyślić z tym PCV i jego wykręceniem (już kupiony) . Sprawdzę ,czy syf się osadził,zrobię test zaworu i będzie odpowiedź.  Jeżeli nie uda mi się wykręcić zaworu to go wyczyszczę i znowu test zrobię ,dopóki nie wykombinuję czegoś ,co pozwoli na bezpieczne jego wykręcenie...

 

Czyli póki co to do sprawdzenia:

- Kostki

- obudowa katalizatora (dziury itd)

-  sprawdzenie jak wyglada sprawa z katalizatorem (ew olej w środku,popiół/inny syf-przepustowość)

-  Odma (PCV)

Jakoś to brzmi logicznie.

 

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

Uaktualnienie tematu.  Odma (PCV) zrobiona, katalizator jeszcze nie sprawdzony w środku. koniec września,początek października - endoskop, rozbiórka,czyszczenie katalizatora ,tańce i szamańskie zaklęcia... .

Z Suchych informacji,to z kolei jadąc w suchy i ciepły dzień, na suchej  ekspresówce ,również wyskakuje błąd P0420. Na to wychodzi,że deszcz nie był sprawcą ,a pewnie zapchany kat, lub to co z niego zostało w środku...

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...