Jump to content
Desperado

Subaru Impreza wrx docieranie a olej.

Recommended Posts

Witam wszystkich w niedzielę jadę odebrać mojego Wrx po remoncie silnika.

Remont objął: Wymiana bloku na EJ207 (był kupiony używany do szlifu), wymiana wału używany nominał stan idealny ( mój był po panewce), nowe tłoki HBR na drugi szlif, dwa korowody nowe a dwa po zwymiarowaniu i wymianie tulejek, no i wiele innych rzeczy potrzebnych do remontu.

Czytałem post odnośnie docierania ale to wszystkiego mi nie mówi.

Chciałem się dowiedzieć jak mam postępować w czasie docierania odnośnie oleju bo to że trzeba bardzo oszczędzać auto to akurat oczywiste dla mnie. Przy odbiorze będzie zalany Castrolem 10w40 i pomyślałem że pierwsza wymianę zrobię już po powrocie do domu (100 km) następnie kolejna gdzieś po około 600 km przejechanych i po 1000 km zaleje docelowy olej 10w60 jaki mi polecili w gc8. Czy jest sens tak częstej wymiany boję się żeby coś się nie wydażyło z silnikiem bo jak sami wiecie remont silnika Subaru to nie są małe koszty a przy robieniu nie dziadowałem tylko wszystko było robione tak jak trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Należałoby sie zastosować do zaleceń tego, kto Ci składał silnik.

Edited by Pan Dziedzic
  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Pan Dziedzic napisał:

Należałoby sie zastosować do zaleceń tego, kto Ci składał silnik.

Mówił, że po około 500 km zmienić i później 1000 km docelowe 10w60. Chciałem wiedzieć jakie inni mają doświadczenie w tej sprawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Desperado napisał:

będzie zalany Castrolem 10w40 i pomyślałem że pierwsza wymianę zrobię już po powrocie do domu (100 km)

Jak wyżej napisano, stosuj zalecenia tego kto budował silnik, aczkolwiek ten castrol to bym zlał po kilku minutach pracy silnika i wtedy docelowy olej na 1000km.

  • Like 2
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

U Mnie wyglądało to tak:

 

Na początek olej mineralny na pierwsze odpalenie i 20 minut na biegu jałowym. Na pierwsze 1000km specjalny olej millers do docierania silnika.(zmieniony co 500km) i na koniec motul 5w40 docelowy, który też wymieniłem po 500km. Później wymiany oleju co 6000km i jest git, ale tak jak piszą wyżej niech mechanik powie jak dotrzeć Twój silnik. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra mechanik mówi że mam do 1000 km jeździć delikatnie na tym oleju co wlał czyli Castrol Magnatec 10w40. Po tym zalać docelowy olej. Chyba się do tego zastosuje ponieważ zbudował nie jedne silnik (również do rajdu) i nigdy nie robił inaczej a problemu nie było. A tak jeszcze z ciekawości 10w60 to dobry wybór jako olej docelowy ? Czy może pójść w coś innego lubię czasem ostro pojeździć no ale też bez przesady auto służy mi na codzień.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Desperado napisał:

Dobra mechanik mówi że mam do 1000 km jeździć delikatnie na tym oleju co wlał czyli Castrol Magnatec 10w40. Po tym zalać docelowy olej. Chyba się do tego zastosuje ponieważ zbudował nie jedne silnik (również do rajdu) i nigdy nie robił inaczej a problemu nie było. A tak jeszcze z ciekawości 10w60 to dobry wybór jako olej docelowy ? Czy może pójść w coś innego lubię czasem ostro pojeździć no ale też bez przesady auto służy mi na codzień.

 

Porozmawiaj z mechanikiem co składał silnik jaki olej zaleje w Twojej imprezie bo na pewno daje gwarancję. Na wymianę oleju jeździłbym do niego. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, llkuba napisał:

 

Porozmawiaj z mechanikiem co składał silnik jaki olej zaleje w Twojej imprezie bo na pewno daje gwarancję. Na wymianę oleju jeździłbym do niego. 

Zamówiłem Valvoline 10w60 i jeszcze jeden na wymianę podczas docierania postanowiłem że przy 500 km zaleje świeży Castrol a później już Valvoline.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A olej to ja sobie sam zmieniam tak jak większość rzeczy w aucie robię sam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem po remoncie takiego samego silnika , kompletny remont (obecnie zrobiony na strokera ) i zalecenia miałem aby od początku zalać go 10W60. Pierwsze 500 km naprawde delikatnie żeby nas cierp wyprzedzał, a do 2000km bez szaleństw i wtedy wymiana oleju też na 10W60. Ja zalałem Motula.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry może za głupie pytanie ale jak Wy to robicie że wytzymujecie spokojnie 2000km? :-D właśnie wybrałem się na docierke w stronę Białegostoku S8 zrobiłem 70km i już mnie skręca :facepalm:

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak się zastanawiam co rozumiecie delikatne docieranie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pierwsza trasa 500 km czułem się jakbym wracał z Chorwacji  ;) 

@scuaz bez używania turbo i do ~3 tys obrotów 

Share this post


Link to post
Share on other sites

i tu właśnie jest temat rzeka 

ja uważam że powinno się docierać w pełnym zakresie obrotowym nie przeciążając silnika , znaczy jak pod dużą gure bieg niższy i wyższe obroty 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest źle bo już mam zrobione 1600km , jeszcze go trochę pogłaszczę i wracamy do codzienności :D:evil2:

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, scuaz napisał:

i tu właśnie jest temat rzeka 

ja uważam że powinno się docierać w pełnym zakresie obrotowym nie przeciążając silnika , znaczy jak pod dużą gure bieg niższy i wyższe obroty 

wiesz, każdy mechanik ma swoje zalecenia, mi silnik składał Pan Krzysztof Zagrodzki i do jego zaleceń będę sie stosował i to z dużym pokłonem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

co prawda nie ja , ale poprzedni właściciel mojego sti składał silnik w tym samym miejscu , przebieg aż 9 tyś km po remoncie i jego praca mi nie podoba się 

Share this post


Link to post
Share on other sites

a możesz to dokładniej sprecyzować co jest nie tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mam 2.5 silnik trafil do remontu z pękniętym tłokiem , założone zostały kute i teraz na zimnym co kucizna ma się odzywać to z grubsza wiem ale jeden jak by za luźno spasowany i stuka , po rozgrzaniu jest niby ok ale jak myślisz nie wystuka się?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o stukanie to i mój stuka, ale podobno tak ma być. Na dniach będę jechał do Pana Krzysztofa to jeszcze z nim porozmawiam ale wydaję mi się że jakby miało się coś u Ciebie wysypać to po 9 tyś km już by się wysypało

Share this post


Link to post
Share on other sites

na kutych tłokach to na zimnym ma chodzić brzydko jak sieczkarnia ale przy delikatnym balansowaniu gazem puka jak by panewka , po rozgrzaniu silnika chodzi ładnie 

ja tam już kupiłem 2 blok i się szykuje do następnego remontu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...