Jump to content
Blixten

Spalanie XV II

Recommended Posts

8 minut temu, Szürkebarát napisał:

Jeżeli jedziesz na światłach "dziennych" pozycyjne nie świecą. Ani z tyłu ani z przodu.

pisałem, że mnie zakręciłeś na maksa :biglol: kompletnie zapomniałem, że jak dzienne, to z tyłu nie świeci :th_dash: mea culpa

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, FanSub napisał:

A skąd wiesz, że nie masz pozycyjnych ?  Chyba, że jedziecie w 2 auta. Brak pozycyjnych wynika z tego, że automat przechodzi na dzienne. 

Oczywiście, mógł bym wyjść z własnego samochodu i obejrzeć go pod tym kątem ale wystarczy mi zrozumienie idei (do której nie jestem do końca przekonany) świateł dziennych. Idei, według której za dnia, światła samochodu świecą do przodu a nie świecą do tyłu. Automat o którym piszesz to program który ma rozpoznawać kiedy światła "dzienne" wystarczają a kiedy trzeba załączyć zestaw świateł, opisany w Prawie o ruchu drogowym jako "światła mijania" etc. Rozterki i potrzeby użytkownika - pomijam. Co to obchodzi Ustawodawcę oraz SiP?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracając do głównego tematu czyli spalania. Powrót odbył tą samą drogą na mieszaninie 98 i 95. Żadnych rewelacji po za tym, że spalanie wykazywało na S-ce tendencję wzrostową przy stabilnej jeździe na tempomacie z prędkością 120-130 km/godz. Czyżby jazda na południe była bardziej męcząca dla Szarego Mnicha?! Od tego tygodnia będę zalewał Pb98, zobaczę czy w dłuższej perspektywie ma to jakikolwiek sens. Trasa będzie powtarzana codziennie aż może do urzygu - około 75 km pół na pół po mieście i po S-ce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 26.10.2019 o 20:16, Szürkebarát napisał:

Oczywiście, mógł bym wyjść z własnego samochodu i obejrzeć go pod tym kątem ale wystarczy mi zrozumienie idei (do której nie jestem do końca przekonany) świateł dziennych. Idei, według której za dnia, światła samochodu świecą do przodu a nie świecą do tyłu. Automat o którym piszesz to program który ma rozpoznawać kiedy światła "dzienne" wystarczają a kiedy trzeba załączyć zestaw świateł, opisany w Prawie o ruchu drogowym jako "światła mijania" etc. Rozterki i potrzeby użytkownika - pomijam. Co to obchodzi Ustawodawcę oraz SiP?

Masz rację z tymi przeciwmgielnymi, sprawdziłem w dzień na "dziennych", po przełączeniu na przeciwmgielne nic się nie dzieje, ale...po wjechaniu do garażu zapaliły się mijania i...przeciwmgielne.

Żeby nie było, że OT to mój czołg pali cały czas tyle samo, tyle ile mu wleję ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Snuff napisał:

czołg pali cały czas tyle samo, tyle ile mu wleję

Oooo! Od lat jest znana metoda na ograniczanie żarłoczności czołgu - wlewa mu się za stówę (a jak wredny - to za pięćdziesiąt) i niech sobie radzi ;-) !

 

A z tymi światłami jest jednak problemik. Beztroskie przełączenie na AUTO nie oznacza, że kierownik już nie musi o światłach myśleć. Dzisiaj obmigany przez wyprzedzany autobus, zrozumiałem że w wodnej kurzawie przestał mnie widzieć i przełączyłem z AUTO na światła mijania. Przełącznik świateł zostawię w tej pozycji aż do kolejnej zmiany czasu.

Edited by Szürkebarát
Doprecyzowanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czujnik zmierzchu działa, jak sama nazwa wskazuje, na natężenie światła ;) Nie rozumiem natomiast, dlaczego nie można dodać ustawiania poziomu jego czułości lub prostego „czujnika” deszczu np. włączanie świateł mijania przy działających wycieraczkach...

Edited by Zyzol

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Zyzol napisał:

Czujnik zmierzchu działa, jak sama nazwa wskazuje, na natężenie światła ;) Nie rozumiem natomiast, dlaczego nie można dodać ustawiania poziomu jego czułości lub prostego „czujnika” deszczu np. włączanie świateł mijania przy działających wycieraczkach...

Zrobił się OFFtopic - zapraszam obok :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od ok miesiąca pojawiają się dziwne trzaski nadwozia w okolicy tylnych drzwi lub podsufitki za kierowcą. Gdy nadwozie lapie lekki przechył np przejeżdżając przez próg zwalniający jedną osią lub zjazd/najazd na maly krawężnik lub silniejsze hamowanie. Dźwięk przypomina uderzenie kamienia w nadkole (niewielki kamyk uderzający w blachę). Mam wrażenie ze uszczelka tylnych drzwi może gdzieś o karoserie tan trzeć lub już Się przetarła. Ktoś słyszy podobne „głosy”?

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, MaMis napisał:

Od ok miesiąca pojawiają się dziwne trzaski nadwozia w okolicy tylnych drzwi lub podsufitki za kierowcą. Gdy nadwozie lapie lekki przechył np przejeżdżając przez próg zwalniający jedną osią lub zjazd/najazd na maly krawężnik lub silniejsze hamowanie. Dźwięk przypomina uderzenie kamienia w nadkole (niewielki kamyk uderzający w blachę). Mam wrażenie ze uszczelka tylnych drzwi może gdzieś o karoserie tan trzeć lub już Się przetarła. Ktoś słyszy podobne „głosy”?

 

U mnie też od jakiegoś czasu zaczęły występować, i pojawiają się coraz częściej - nawet kilka razy dziennie. Metaliczne trzaski wg mnie dochodzą z tylnej części dachu ewentualnie tylnich prawych drzwi i kojarzą mi się z naprężeniami w zawiasach albo jakimś usztywnieniu karoserii. 

Zastanawiam się, czy ich występowanie nie ma związku z różnicą temperatur - najczęściej słyszę je rano po wyjechaniu z hali garażowej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

bardzo dziwne w żadnym Subaru na świecie stuki puki skrzypienia itp przecież nie występują :biglol:

  • Like 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 28.10.2019 o 22:30, MaMis napisał:

Od ok miesiąca pojawiają się dziwne trzaski nadwozia w okolicy tylnych drzwi lub podsufitki za kierowcą. Gdy nadwozie lapie lekki przechył np przejeżdżając przez próg zwalniający jedną osią lub zjazd/najazd na maly krawężnik lub silniejsze hamowanie. Dźwięk przypomina uderzenie kamienia w nadkole (niewielki kamyk uderzający w blachę). Mam wrażenie ze uszczelka tylnych drzwi może gdzieś o karoserie tan trzeć lub już Się przetarła. Ktoś słyszy podobne „głosy”?

@MaMis, chyba zlokalizowałem źródło trzasków - spróbuj poruszać góra/dół spoilerem klapy bagażnika (u mnie prawy koniec) - ja właśnie ten trzask słyszę co jaki czas.

Nie wiem jeszcze tylko jak dobrać się do tego spojlera - jak go zdemontować żeby zobaczyć co tam trzeszczy... 

Edit: już wiem :D

 

Edited by Blixten
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyżby ta nowa platforma nie była tak sztywna , jak próbuje się nam wmawiać (i znów ten marketing :toobad:)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, FanSub napisał:

Czyżby ta nowa platforma nie była tak sztywna , jak próbuje się nam wmawiać (i znów ten marketing :toobad:)?

Obawiam się ze nie jest sztywna. Dzięki powyższemu filmikowi z YT chyba namierzyłem trzaski. W moje ocenie pochodzą właśnie ze spojlera. Gdy wezmę narożnik delikatnie w palce i postaram się nim ruszyć dochodzi identyczny dźwięk jak ten słyszany z wnętrza. Podobny dochodzi gdy lekko szarpnę za lewy reling dachowy. O dziwo prawy nie wydaje żadnych dźwięków ( nic na dachu nie woziłem) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, MaMis napisał:

Obawiam się ze nie jest sztywna. Dzięki powyższemu filmikowi z YT chyba namierzyłem trzaski. W moje ocenie pochodzą właśnie ze spojlera. Gdy wezmę narożnik delikatnie w palce i postaram się nim ruszyć dochodzi identyczny dźwięk jak ten słyszany z wnętrza. Podobny dochodzi gdy lekko szarpnę za lewy reling dachowy. O dziwo prawy nie wydaje żadnych dźwięków ( nic na dachu nie woziłem) 

 

Spojler jest zamocowany do konstrukcji klapy przy pomocy 6 śrub. Próbowałem poluzować śruby aby zlikwidować naprężenia, ale to nie pomogło, niestety trzaski są nadal.

A może to fałszywy trop, może trzaski pochodzą np. z zawiasów klapy ? :coffee:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szarpałem wczoraj za klapę podobnie jak za rolne drzwi i jedyny dźwięk przypominający te trzaski dochodzi ze spojlera. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, MaMis napisał:

Szarpałem wczoraj za klapę podobnie jak za rolne drzwi i jedyny dźwięk przypominający te trzaski dochodzi ze spojlera. 

 

A szarpałeś za relingi ?  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Melduję, że na dystansie 9500 kilometrów moje średnie spalanie podskoczyło do 9,1. 

90% dystansu to miasto i dość dynamiczna jazda, dlatego oceniam ten wynik za dobry. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tychy - Wiedeń (5osob, bagaże, więc możnapowiedzieć zapakowany na maxa) autostrada 130-160km/h wyszło około dyszki z hakiem. Całkiem miło.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Codzienna jazda do i z pracy ~75km, pół na pół miasto i niemiasto a w mieście pół na pół w korku i bez korków. Dodatkowo świąteczna wizyta w obu 3miastach i na Mierzei Wiślanej i z powrotem do Warszawy. Generalnie jeździłem sam i bez bagażu, po za wyjazdem nad morze w trzy osoby z bagażem. Na dystansie około 3kkm spalanie uśredniło się do 7,9 ltr/ 100km. Przy prędkości 110-130 km/godz, gdzie to było możliwe.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 4.01.2020 o 17:17, moominko napisał:

Tychy - Wiedeń (5osob, bagaże, więc możnapowiedzieć zapakowany na maxa) autostrada 130-160km/h wyszło około dyszki z hakiem. Całkiem miło.

Powrót mniej miły - 11l/100km  (praktycznie cała droga pod wiatr, ale też i prędkości jakby wyższe - średnio przelot przez Czechy w granicach 150-170)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dodam, że gdzie mogłem (nawet na krótkich odcinkach eski podczas dojazdu do pracy) przeszedłem przez wszystkie 4 tryby tempomatu. Eko jest trudny do zniesienia, nawet dla flegmatyka. Standard i dynamiczny - dobrze się nadają do odcinków dróg szybkiego ruchu i autostrad w pobliżu miast gdzie ruch jest wzmożony. Zostałem na trybie komfort, nie denerwuje jak eko a przyspieszenie jest wystarczające żeby nie robić innym kłopotu. PS. Nie zauważyłem różnicy w spalaniu w żadnym trybie tempomatu. Start-stop zatrzymywał silnik, w czasie przejechania tych 3kkm, na ponad 40 minut co pozwoliło zaoszczędzić ponad 500 ml paliwa.

Edited by Szürkebarát
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mocno się ograniczając i ciągle o tym myśląc, mógłbym ograniczyć spalanie o około 0,5 ltr/100 km. Czyli jeżdżąc 20kkm rocznie oszczędził bym ze sto litrów benzyny. Uśredniając obecne ceny to oszczędność około 500 zł. O ograniczeniu emisji CO2 nie będę się rozwodził.

 

500 zł to mała albo niemała kwota ale podzielona przez 365 dni daje oszczędność ~1,37 dziennie. Warto? Czy warto ograniczać się i ciągle o tym myśleć dla zysku 1,37 zł dziennie?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie nie warto sprzedawać resztek radości z jazdy za tak marne pieniądze.

  • Like 3
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wróciwszy z ferii zimowych. Prędzej się zestarzeję nim doczekam porządnego połączenia płn-płd, zamiast tego A1 i Zakopiankę w jedną stroną musiałem objeżdzać łukiem z jednej strony, a wracając z drugiej. 

XV z kompletem pasażerów, pełnym bagażnikiem i boxem, spalił pod górkę 11,3, a z górki 10,6 litra. Prędkość na dwupasmówkach 140-160. Przyzwoicie.  

  • Like 3
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMG_20200127_153804770.thumb.jpg.fc030dc356a8dcbaa8f55972511b0f05.jpgPierwszy raz rezerwa mi sie zapalila, musialem to udokumentowac:)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...