Jump to content
Blixten

Spalanie XV II

Recommended Posts

8 minut temu, aflinta napisał:

To nasze raczej odpadają :D

No raczej tak :biglol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Zyzol napisał:

Mocniejsze wciśnięcie gazu wyłącza limiter. Na trasie to raczej mało użyteczne, ale w mieście przydatne, szczególnie w autach, które za szybko się rozpędzają ;) 

Tak to właśnie działało w Hondzie Civic IX gen. mojej Żony. Początkowo uznałem to za pożyteczny "ficzer" mający zredukować ilość mandatów, ale z czasem przestałem używać  - bardzo nieprzyjemne uczucie nie móc przyspieszyć w razie nagłej potrzeby bez wciskania gazu w podłogę.  

Na moją psychikę lepiej działa aktywny tempomat niż ogranicznik prędkości. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam w Toyocie limiter ale go nie używam bo nie mam takiej potrzeby. Wiem tez, że korzysta on z tempomatu i hamulców, które bardzo mocno eksploatuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracając do tematu "spalanie xv ii", był bym zapomniał i nie napisał. Po zatankowaniu Pb98 pierwszy raz wyświetlił mi się dystans do stacji benzynowej 1000 km. Dzisiaj nalałem Pb95 i wyświetlony dystans to 860 km. A z podzielenia wlanych litrów przez przebyty uprzednio dystans wyszło spalanie 7,27, nie 6,9 jak uparcie pokazywał wyświetlacz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szacowany dystans wyświetla się na podstawie ostatniego średniego chwilowego (z kilku km) spalania. Jest ono liczone niezależnie od średniej pokazywanej na komputerze i używane z tego co zaobserwowałem jako odniesienie dla ekonomizera - w sensie czy spalamy więcej niż ta chwilowa średnia czy mniej. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Szürkebarát napisał:

Wracając do tematu "spalanie xv ii", był bym zapomniał i nie napisał. Po zatankowaniu Pb98 pierwszy raz wyświetlił mi się dystans do stacji benzynowej 1000 km. Dzisiaj nalałem Pb95 i wyświetlony dystans to 860 km. A z podzielenia wlanych litrów przez przebyty uprzednio dystans wyszło spalanie 7,27, nie 6,9 jak uparcie pokazywał wyświetlacz.

 

Ogarniety technik w ASO jest wstanie skorygowac wskazanie komputera spalania o 1-7%. Proponuje udac sie do ASO i skorygowac najpierw o +4%. Nastepnie dokonac trzykrotnego tankowania z wiekszego dystansu, np. wyjezdzone co najmniej pol baku (im wiecej, tym dokladniejsze bedzie wyliczenie). Aby uniknac bledu przy tankowaniu nalezy tankowac zawsze do pelna, to samego wlewu. Roznica miedzy pierwszym odbiciem a zatankowaniem pod korek moze wynosic kilka litrow - co przy minimalnym dystansie przeklada sie na znaczny blad pomiarowy. 

 

Po trzech pelnych tabkowaniach mozesz sprawdzic ile wynosi roznica miedzy spalaniem z komputera (od tankowania) a rzeczywistym wyliczonym z dystrybutora. 

Jesli roznica bedzie jeszcze nieznaczna mozna podciagnac komputer o kolejne 2-3 czyli do 6-7%.  

 

Uwaga: komputer pokladowy w Subaru (Levorg) wskazuje trzy parametry spalania: 

1. usrednione spalanie od tankowania (zresetowania przebiegu) 

2. srednie spalanie od uruchomienia silnika

3. spalanie chwilowe. 

 

Teoretycznie po zatankowaniu samochodu, zresetowaniu przebiegu i ruszeniu w dluga trase bez przerwy i gaszenia silnika, wskazanie 1. i 2. spalania powinno byc takie same (swiezo zatankowany, zresetowany, ten sam dystans w jednym ciagu). Rozczaruje was, nie jest. 

W moim Levorgu po dlugiej trasie 360 km w jednym kawalku spalanie 1. od tankowania wynosilo, np. 8,8 l/100km, a spalanie od uruchomienia 7,4. 

Wskaznik spalania od uruchomienia pokazywal u mnie bajki dla grzecznych dzieci - dla lepszego samopoczucia. Dlatego go wylaczylem (trojwskaznik na ekranie). 

 

 

Po skorygowaniu komputera o +6% komputer Levorga wylicza usrednione spalanie od tankowania/zresetowania licznika z dokladnoscia do + / - 0,2 - 0,4 przy czym robi to w skokach co dwie dziesiate, np. 9,8; 10,0; 10,2 itd. 

Komputer usrednia i zaokragla wskazanie do + / - 0,2, co oznacza, ze przy rzeczywistym spalaniu 9,57 moze pokazac 9,4; 9,6 lub nawet 9,8. 

 

Wychodze z zalozenia, ze lepiej aby komputer zawyzal i pokazywal krotszy zasieg niz zanizal i obiecywal o 100 km wiekszy dystans do tankowania. Zapitalanie z kanistrem w srodku nocy po po jakims zadupiu mnie nie bawi.  

 

PS: bez korektury komputera moj Levorg byl najoszczedniejszym Subaru na Forum, oszczedniejszy niz XV SBD ;) Raz nawet pokazal 1100 km do nastepnego tankowania ;)

 

PS2: Pb 95 czy 98 nie ma zadnego wplywu na zasieg, za to jest odpowiedzialna noga kierowcy, co ma bezposrednie przelozenie  na portfel wlasciciela. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, aflinta napisał:

Szacowany dystans wyświetla się na podstawie ostatniego średniego chwilowego (z kilku km) spalania. Jest ono liczone niezależnie od średniej pokazywanej na komputerze i używane z tego co zaobserwowałem jako odniesienie dla ekonomizera - w sensie czy spalamy więcej niż ta chwilowa średnia czy mniej. 

Czyli to takie "odiridi dla młodzieży"? Niewiele warte ale wepchnięte (nie za darmo) żeby klient nie powiedział że nie ma.

2 minuty temu, Christoph napisał:

bez korektury komputera moj Levorg byl najoszczedniejszym Subaru na Forum, oszczedniejszy niz XV SBD ;) Raz nawet pokazal 1100 km do nastepnego tankowania ;)

Jestem pod wrażeniem całej wypowiedzi. Jako, że mój Szary Mnich jest pierwszym (i być może ostatnim) Subaru którym jeżdżę to dopiero oswajam się z nim i powoli zapominam o poprzednim pojeździe z malutkim dieslem i turbiną, który spalał w takich samych warunkach max 5,5-6 ON. Sporo obserwacji już mam a jeżdżąc co raz więcej będę miał ich więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
15 godzin temu, Szürkebarát napisał:

Czyli to takie "odiridi dla młodzieży"? Niewiele warte ale wepchnięte (nie za darmo) żeby klient nie powiedział że nie ma.

Dlaczego niewiele warte? Robi to, co ma robić, czyli podaje szacowany zasięg na podstawie posiadanych danych.

w dzisiejszych autach jest to tak oczywista funkcja, że można ją rozpatrywać w kategorii „gratis” ;) 

Edited by Zyzol

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Zyzol napisał:

czyli podaje szacowany zasięg na podstawie posiadanych danych

Jednak - niewiele to dla mnie warte. Szacowany zasięg na podstawie posiadanych danych ma każdy kierowca swojego samochodu, w głowie. No chyba, że wsiadł do nieswojego i nie zna tego samochodu, to tak, trzeba go poprowadzić za rączkę. Ja jestem przeciwnikiem pakowania do sprzętów czego się da bo można, jak to ma miejsce np. w smartfonach i stąd moja ocena. Na temat uwielbianych w Polsce gratisów nie będę się wypowiadał :censored:

Share this post


Link to post
Share on other sites

na pewno jest to jakieś ułatwienie dla kierowcy. Niegdyś patrzyło się na wskaźnik paliwa i jak zapalala się kontrolka widomo było że przejedziesz max 100 km - ja zawsze wtedy kasowałem licznik ( w zależności od stylu jazdy  ale chyba nikt na rezerwie nie szaleje) teraz komp pokazuje ile jeszcze przejedziesz. Natomiast należy pamietac że XV to nie tani samochód - tzn tani na to co oferuje ale jednak w aucie za 100 pare/paredziesiąc k PLN byłby wstyd gdyby takiej opcji nie było

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Karas napisał:

ja zawsze wtedy kasowałem licznik

Brawo ty. Choć wiele razy "okrążyłem" kulę ziemską prowadząc samochód to nie wpadłem na pomysł żeby tak robić :facepalm: .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie odbieralbym tego w tak czarno-bialych kolorach. Komputer w Subaru jest, jaki jest. Przytoczylem jednak konkretne rozwiazanie ASO dla mojego Levorga, aby z komputera pokladowego osiagnac realne wskazania. Da sie, potwierdzaja to kazdorazowe statystyki z tankowania, ktore prowadze na Motostat.pl. 

 

Komputer pokladowy ma zadanie wspomaganie kierowcy Subaru, a nie przejecie za niego myslenia. Wszystkie systemy, ktore znam z moich Subaru sa tak zaprojektowane i tak funkcjonuja, ze nie mysla za kierowce, lecz wymagaja od niego myslenia i podejmowania decyzji. 

 

Komputer pokladowy wskazuje usrednione spalanie oraz szacunkowy dystans, jaki samochod moze pokonac na pozostalym paliwie. Nikt nie da gwarancji, ze akurat ostatnie 86 km zasiegu to dokladnie 86.000 m, jakie przejedziemy. Komputer szacuje z ostatnich dostepnych i zmiennych danych, na ile kilometrow wystarczy, ale nie zagwarantuje, czy kierowca nie bedzie zmieniac stylu jazdy, nie wcisnie mocniej i nie podniesie zuzycia paliwa, skracajac przy tym szacowany zasieg. 

 

Co wskazuje komputer? 

- Paliwa ubywalo dotychczas w takim tempie, ze daje to takie i takie srednie zuzycie; na podstawie tego wylicza sie szacunkowy dystans. 

- Paliwa ubywa - zbliza sie koniecznosc tankowania

 

Co jest zadaniem kierowcy? 

- podjac decyzje o tankowaniu, zanim paliwo dostepne w baku sie skonczy w najlepszym wypadku szacunkowo za np. ok 86 km. 

 

Nie przerzucajmy calej odpowiedzialnosci na komputer pokladowy - to nie on jest od myslenia i podejmowania decyzji. Nasze Subaru nie posiada opcji automatycznego dojazdu do stacji paliw i samoczynnego tankowania,  dlatego odpowiednio wczesniej ostrzega. 

 

PS: Dwa razy bylem w sytuacji, gdzie chcialem dojechac na jednym tankowaniu i z glupoty omijalem kolejne stacje, bo „jeszcze mam paliwo”, bo chcialem pobic rekord trasy, itp. Skonczylo sie na stresie i tankowaniu na jedynej czynnej w nocy i najdrozszej stacji na autostradzie, a wiec na przeplaceniu baku o 20€. Weszlo 58,7 litra. Nie planowalem objazdu, ale sie zdarzyl. No coz, wyszlo i tak taniej, jak zamowic taxi i kazac sie wiezc na otwarta stacje, kupujac kanister 5l i wrocic do samochodu, aby i tak dojechac na jedyna stacje otwarta przy autostradzie. 

 

Edited by Christoph
  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Christoph napisał:

Nasze Subaru nie posiada opcji automatycznego dojazdu do stacji paliw i samoczynnego tankowania,  dlatego odpowiednio wczesniej ostrzega. 

... nie mówiąc już o wlewie paliwa ze złej strony :facepalm:

 

 

 

;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Szürkebarát napisał:

Szacowany zasięg na podstawie posiadanych danych ma każdy kierowca swojego samochodu, w głowie.

Każdy jak każdy ;) Ja nie mam, bo tego nie sprawdzam, nie wyliczam, nie porównuję. Z radością więc przyjmuję wskazania komputera pokładowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Christoph napisał:

Skonczylo sie na stresie i tankowaniu na jedynej czynnej w nocy i najdrozszej stacji na autostradzie

Ja mam zwyczaj wożenia ze sobą 5 ltr kanistra z paliwem więc gdy tą piątkę wleję kiedy trzeba to stresu nie ma.

24 minuty temu, Blixten napisał:

... nie mówiąc już o wlewie paliwa ze złej strony :facepalm:

A co jest z tą stroną nie tak, ma być zawsze od strony kierowcy? Mój poprzedni pojazd wlew paliwa miał tak samo jak Szary Mnich więc w tym nic mi się nie zmieniło. Trochę jeszcze czka mi się, że tamtym czasem mogłem przejechać i 1000 km przy zbiorniku 52 ltr a tym... Wczoraj po zatankowaniu do pełna pokazał mi możliwy do przejechania dystans 860 km a zbiornik ma przecież 64 litry pojemności...

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Zyzol napisał:

Każdy jak każdy ;) Ja nie mam, bo tego nie sprawdzam, nie wyliczam, nie porównuję.

Nie wiem jak inni, ale ja staram się tak zaplanować kolejne tankowanie, żeby (nie zjeżdżając z trasy) trafić na stację Orlenu, ewentualnie Lotosu. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Szürkebarát napisał:

A co jest z tą stroną nie tak, ma być zawsze od strony kierowcy?

 

Żarcik taki.

W paru Japońcach miałem wlew po stronie kierowcy (co jest wygodniejsze), ale nie jestem aż tak leniwy i wlew po przeciwnej stronie nie stanowi dla mnie problemu - podjeżdżam pod pierwszy wolny dystrybutor. :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś to było - kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów. 
Nawigacja? A na cholerę to komu - kompas + mapa z 1976 roku i całą ełropę człowiek zjeździł, a teraz nawigacje, co to za pokolenie. 

Wspomaganie kierownicy? Paaaanie - chłop to ma być chłop, a nie że nie może kierownicy ruszyć. 

Klimatyzacja? Powariowali, tylko można się przeziębić, przecież w maluchu był lufcik i też człowiek żył. 

Podgrzewane fotele? A na cholere!! Panie lumbago żona dostała, a mi się tylko gacie przyklejają do tyłka. Koraliki na fotele zapewnią wystarczający komfort.

Assistance?! No tego już za wiele. Ja zawsze mam w bagażniku namiot, kuchenkę, wahacze, podnośnik i WD40.

 

:coffee:

  • Like 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
26 minut temu, Blixten napisał:

Nie wiem jak inni, ale ja staram się tak zaplanować kolejne tankowanie, żeby (nie zjeżdżając z trasy) trafić na stację Orlenu, ewentualnie Lotosu. 

Mam podobnie, tylko, że stacja inna.... Orlen lub Lotos jest u mnie ostatnim z wyborów, jak już nie ma nic innego ;) 

 

11 minut temu, bmbm napisał:

Kiedyś to było - kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów. 
Nawigacja? A na cholerę to komu - kompas + mapa z 1976 roku i całą ełropę człowiek zjeździł, a teraz nawigacje, co to za pokolenie. 

Wspomaganie kierownicy? Paaaanie - chłop to ma być chłop, a nie że nie może kierownicy ruszyć. 

Klimatyzacja? Powariowali, tylko można się przeziębić, przecież w maluchu był lufcik i też człowiek żył. 

Podgrzewane fotele? A na cholere!! Panie lumbago żona dostała, a mi się tylko gacie przyklejają do tyłka. Koraliki na fotele zapewnią wystarczający komfort.

Tylko kto by teraz kupił samochód (nowy) bez wspomagania, klimy.... navi i podgrzewane poddupniki to już faktycznie zbędne dodatki....

 

A skoro temat o spalaniu to muszę się pochwalić... włączyłem tryb emerycki i udało się zauważyć nawet (dystans 230km, ale jednak droga dom-robota-dom) 6.7l/100km. Jestę w szokó!! Żonie natomiast udało się przejechać (ach te delikatne damskie buciki) kolejne 718km ze średnim spalaniem 7.0l/100km. Oczywiście piszę o spalaniu z komputera, realnie (po dystrybutorze) jak zwykle 0,5l więcej w średniej, ale i tak.... SZOK i NIEDOWIERZANIE!!

Edited by moominko
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bmbm napisał:

Kiedyś to było - kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów. 
Nawigacja? A na cholerę to komu - kompas + mapa z 1976 roku i całą ełropę człowiek zjeździł, a teraz nawigacje, co to za pokolenie. 

Wspomaganie kierownicy? Paaaanie - chłop to ma być chłop, a nie że nie może kierownicy ruszyć. 

Klimatyzacja? Powariowali, tylko można się przeziębić, przecież w maluchu był lufcik i też człowiek żył. 

Podgrzewane fotele? A na cholere!! Panie lumbago żona dostała, a mi się tylko gacie przyklejają do tyłka. Koraliki na fotele zapewnią wystarczający komfort.

Assistance?! No tego już za wiele. Ja zawsze mam w bagażniku namiot, kuchenkę, wahacze, podnośnik i WD40.

zapomniałeś o oponach zimowych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Karas napisał:

zapomniałeś o oponach zimowych ;)

Nie zaczynaj.... :D zresztą, nie ten wątek :censored:

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Skodziarz napisał:
6 godzin temu, Karas napisał:

zapomniałeś o oponach zimowych ;)

Nie zaczynaj.... :D zresztą, nie ten wątek :censored:

No właśnie, nie ten wątek i jeszcze jakiś admin przeczyta i zbanuje kogoś? A na chwilkę wracając do opon to oczywiście, całosezonowe nikomu latami nie przeszkadzały w jeździe i w takim USA do dzisiaj nie przeszkadzają. W Polsce jest inaczej i być może doczekam się kategorycznego nakłaniania do stosowania opon "wiosennych" i "jesiennych".

 

Żebyście nie myśleli, że jestem całkiem zdrewniały a może nawet w tym zdrewnieniu skornikowany to przyjmuję do wiadomości, że świat się zmienia i to co było kiedyś (brak klimy, wspomagania kierownicy, LEDów zamiast żarówek, elektromechanicznych układów zapłonowych itp.) już minęło i nie wróci bo na ten czas nie trzeba. Jednak moje synapsy są poplątane według wcześniejszych schematów i gdy trzeba np. wkręcić śrubę to rozglądam się za śrubokrętem a nie za wkrętarką.

 

I na koniec - nadal lubię myśleć, nie polegając do końca na maszynach wyręczających mnie w myśleniu. Na przykład ciągle szybciej oszacuję kwotę do zapłaty w pamięci niż kasjerka podliczająca mi zakupy kasą. A przecież nie muszę tego robić bo maszyna zrobi to dokładniej.

 

A jak tam u was ze spalaniem w xv? U mnie przy 75 km dziennie, 50/50 miasto niemiasto, oscyluje w okolicach  7 litrów/ 100 km. Tym razem na Pb95.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Szürkebarát napisał:

i jeszcze jakiś admin przeczyta i zbanuje kogoś?

Oj tam, od razu zbanuje - kto dzisiaj o zdrowych zmysłach kupuje Subaru ?? :biglol:

  • Like 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

W dwa dni zrobiłem fajną trasę: Karlskrona - Malmo - Kopenhaga - Esbjerg - Flensburg - Lubeka - Kołbaskowo - Koszalin - Gdańsk. Łącznie 1600 km, średnia prędkość 95 km/h .... i spalanie 7,3 l :thumbup:

 

Edited by Blixten
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja, niestety ponownie w kieracie, robię 70 km dziennie pół na pół miasto/ S-ka. Średnia prędkość 47-50 km/ godz a spalanie około 7 ltr/ 100 km. W tygodniu wychodzi około 350 km jeżdżenia i ileś tam kilogramów CO2. Całe "moje" CO2 wygenerowałem w granicach Polski :biglol: . Brawo ty.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...