Jump to content
Amnes

Stłuczka w tył - co dalej?

Recommended Posts

Czołem wszystkim,

 

Wracając z roboty w godzinach szczytu człowiek najechał mnie w lewy tylny róg legasa. Ja byłem zatrzymany od ok. 3s a człowiek przy próbie zmiany pasa najwyraźniej tego nie zauważył (kierunek miał włączony od kilkunastu sekund, najwyraźniej zagapił się w lusterko/bok). Uderzenie przy ok 10-15km/h.

 

Oświadczenie spisane i co dalej?

 

Najbardziej interesują mnie rady nt. tego jak bardzo może być moje auto uszkodzone i jak zlikwidować szkodę. Niby nic się nie stało, ale jednak już widzę, że szpara między klapą a błotnikiem jest większa niż była, krawędź błotnika z klapą już nie licuje i nawet wykładzina wyskoczyła spod uszczelki wewnątrz bagaja. Czyżby ćwiara była przestawiona? Uderzenie było pod ukosem w kierunku do zewnątrz. Co może ukrywać się pod osłoną zderzaka?

 

Co ważne nie akceptuję krzywych szpar na samochodzie :( Tydzień temu wrzuciłem na auto kółka za blisko 7k i chyba nie muszę tłumaczyć, że o auto dbam. Jeszcze tydzień temu wyglądał tak:

 

P1050650.jpeg.52d5c70eef423704bcb5e74c61e145da.jpeg

 

P1050649.jpeg.0645697f3eb6a469f8402388ecb77265.jpeg

 

Wszelkie rady są mile widziane - odkąd mam prawko nie byłem jeszcze "walony".

IMG_5124.jpeg

IMG_5130.jpg

IMG_5125.jpeg

IMG_5126.jpg

IMG_5129.jpg

IMG_5128.jpeg

IMG_5127.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Masz swoją dokumentacje fotograficzną

Mam nadzieję, że zrobiłeś zdjęcia szkód sprawcy

I są dwie opcje

- likwidacje szkody z OC sprawcy więc zgłaszasz do jego ubezpieczyciela i czekasz na kontakt od likwidatora

- likwidację ze swojego AC i regres do ubezpieczyciela sprawcy

Pojedź do ASO

Podpisz pełnomocnictwo dla nich, z reguły mają dobre kontakty z ubezpieczycielami i wiedzą jak sprawnie zlikwidować szkodę

ASO może likwidatorowi lepiej wytłumaczyć zakres naprawy

ASO zamówi części i naprawi

Zawsze prawo zakwestionować kosztorys ASO bądź zakładu ubezpieczeniowego

 

Edited by MKK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyżej MKK opisał Ci jak załatwić sprawę, a co do Twoich pytań... no ze zdjęć niewiele wynika poza ewidentnym przesunięciem elementów zewnętrznych, jak nie zedrzesz zderzaka i nie zajrzysz pod spód to się nie dowiesz co jest uszkodzone. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wskazówki - krótko i węzłowato - na temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aby poprawnie ocenić zakres tych uszkodzeń, niezbędne jest zdemontowanie skorupy zderzaka i wykładziny bagażnika. Można to zrobić samodzielnie, a ubezpieczycielowi wysłać tylko fotki ujawnionych uszkodzeń, ale po co brudzić sobie rączki? Odstawiając wóz do profesjonalnego warsztatu (niekoniecznie ASO) można liczyć, że zrobią to sami, a ubezpieczycielowi (prócz fotek uszkodzeń),  wyślą także (do akceptacji) kalkulację kosztów naprawy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cwiartka przestawiona??? Zartujesz? :D Lekkopo blaszkach dostałeś i tyle :)

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, krvrad napisał:

Cwiartka przestawiona??? Zartujesz? :D Lekkopo blaszkach dostałeś i tyle :)

 

 

Znam swój samochód, szpary były równe, klapa licowała idealnie, wykładzina była tam, gdzie powinna. Dla jednego 2-3mm to nic - dla innego nie.

 

10 godzin temu, hak64 napisał:

Odstawiając wóz do profesjonalnego warsztatu (niekoniecznie ASO) można liczyć, że zrobią to sami, a ubezpieczycielowi (prócz fotek uszkodzeń),  wyślą także (do akceptacji) kalkulację kosztów naprawy. 

 

Gdzieś odstawić trzeba będzie :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, tylko nie myl pojęç Kolego. Może klapa przesunęła się na zawiasach po prostu.

Uderzony zderzak przesunął pewnie tylko klapę i stąd problem nierownych szpar. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, krvrad napisał:

Ok, tylko nie myl pojęç Kolego. Może klapa przesunęła się na zawiasach po prostu.

 Uderzony zderzak przesunął pewnie tylko klapę i stąd problem nierownych szpar. 

 

Ok kolego widzę, że wiesz lepiej bez oględzin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Amnes napisał:

Ok kolego widzę, że wiesz lepiej bez oględzin.

A nie chcesz przypadkiem pozbyć się tego pojazdu?

Skoro ćwiartka przestawiona, to pewnie będzie szkoda całkowita u ubezpieczyciela.

Ja chętnie wezmę pozostałość za wycenę ubezpieczalni... ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Człowiek ma problem, a dla niektórych to powód do żartów. Nie sądzę, by błotnik lub pokrywa bagażnika uległy odkształceniu (wystarczy regulacja zawiasów klapy), ale podłoga w bagażniku lub wspornik zamka już tak. Zderzak kwalifikuje się do wymiany (wraz ze wzmocnieniami, zaczepami i ślizgami). Nie jest to poważna robota i nie wymaga ingerencji w elementy konstrukcyjne auta, ale koszt naprawy z pewnością przekroczy 5 tys (po cenach ASO). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jeśli naprawiamy szkodę z AC  to deklaracja właściciela co do rodzaju  umowy jest obowiązująca ?

Są opcje "na warsztat"(bezgotówkowe) i na "wycenę" (dostajemy pieniądze) - możliwe ,że tu i tu wchodzi wybór naprawy na zamiennikach lub oryginałach.  Jesli wybrałem opcję "na warsztat i naprawa na oryginałach ) to mogę przy starszym aucie łatwo wpaść w szkodę całkowitą.

1.Czy po zdarzeniu nie mam wyboru i rozliczenie odbędzie się wg warunków przy zawieraniu umowy?

2.Czy mam prawo wyboru warsztatu? (bo likwidator licząc po cenach ASO łatwo dojdzie do szkody całkowitej)

pozdr.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 godzin temu, WOJO napisał:

Ja chętnie wezmę pozostałość za wycenę ubezpieczalni... ;)

Dizla kup. Albo dwa.

 

15 godzin temu, hak64 napisał:

Człowiek ma problem, a dla niektórych to powód do żartów.

Dziwią mnie niektóre komentarze w tym temacie ale lata mi to koło komina. Wstępne oględziny w ASO wykazały: osłona zderzaka, belka, pas tylny, lampa. Reszta się okaże. Błotnik zgodnie z moja opinią prawdopodobnie jest jednak przestawiony, czemu - do momentu rozbiórki nie będzie wiadomo -> pewnie pas go popchnął, po wymianie/naciągnięciu/odpuszczeniu wróci. Można go ręką nastawić tymczasowo - wróci na miejsce.

 

Tak czy siak je się nie przejmuję, samochód nowy nie jest, nic wielkiego się nie wydarzyło, wkrótce będzie znów równie ładny co wcześniej.

Edited by Amnes

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Amnes napisał:

Dizla kup. Albo dwa.

Pod warunkiem, że będzie to 2,2 w CRV lub Accordzie. :OO:

Nie spinaj się tak.

Wygrałeś los na loterii, a martwisz się, jakbyś miał rozwalone pół samochodu.

Jedź do ASO, bierz zastępczy, rozliczaj się bezgotówkowo. Koniec problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież to co widać na tych zdjęciach to typowa kosmetyka, wręcz bzdet... ;) . Problem byłby gdyby urwało pół tyłka, a tu nawet zderzak został na swoim miejscu.

Gdybym to ja był w takiej sytuacji to brałbym rzeczoznawcę, potem kasę i naprawiał na własną rękę  :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, fino napisał:

Gdybym to ja był w takiej sytuacji to brałbym rzeczoznawcę, potem kasę i naprawiał na własną rękę  :)

Żeby wziąć rzeczoznawcę trzeba najpierw rozebrać okolicę uszkodzenia z zewnątrz jak i od wewnątrz samochodu, no i najlepiej żeby auto na podnośniku. Chyba że chcemy wycenę na oko z zewnątrz. W imprezie miałem taką wycenę bez podnośnika. Dopiero przy sprzedaży auta dowiedziałem się że wahacz był zgięty :blush:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 godzin temu, fino napisał:

Przecież to co widać na tych zdjęciach to typowa kosmetyka, wręcz bzdet...

Swoje mądrości zostaw dla siebie, bo to co dla Ciebie jest bzdetem, dla innego może być poważną usterką, wadą. Po drugie zgłoszenie tego "bzdeta" (szkody) zostaje odnotowane w ewidencji ubezpieczyciela, UFG i CEPiK, co skutkuje poważną utratą wartości całego auta przy jego odsprzedaży. Wskazane jest więc żądanie od ubezpieczyciela rekompensaty także za tę stratę (zwykle około 5 % wartości całego pojazdu, nie kosztu naprawy).

Edited by hak64
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, hak64 napisał:

Swoje mądrości zostaw dla siebie, bo to co dla Ciebie jest bzdetem, dla innego może być poważną usterką, wadą. Po drugie zgłoszenie tego "bzdeta" (szkody) zostaje odnotowane w ewidencji ubezpieczyciela, UFG i CEPiK, co skutkuje poważną utratą wartości całego auta przy jego odsprzedaży. Wskazane jest więc żądanie od ubezpieczyciela rekompensaty także za tę stratę (zwykle około 5 % wartości całego pojazdu, nie kosztu naprawy).

Bardzo ciężko uzyskać od ubezpieczyciela dodatkową rekompensatę za auto w tym roczniku. Bez sprawy w sądzie raczej bez szans.

Oddaj auto do ASO i daj im pełnomocnictwo to będziesz miał zrobione porządnie. 

Niedawno maiłem podobną sytuację przechodziłem po dzwonie z nieswojej winy.

Wycena szkody ubezpieczyciela na 3800, następna na 4200.

ASO wyceniło naprawę na 10600 zł. Ubezpieczyciel na to , że szkoda całkowita bo auto warte wg nich 10000. 

Aso ostatecznie naprawiło za dwie stówki mniej niż wycena ubezpieczyciela. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, miki_mi2 napisał:

Bardzo ciężko uzyskać od ubezpieczyciela dodatkową rekompensatę za auto w tym roczniku. Bez sprawy w sądzie raczej bez szans.

Ja nie twierdzę, ze jest łatwo. Ubezpieczyciele mają problem nawet z rzetelną wyceną kosztu naprawy, a co dopiero z rekompensatą za utratę wartości pojazdu. Niemniej, niezależnie od wieku pojazdu można uzyskać taką rekompensatę, jeśli była to pierwsza odnotowana szkoda.

 

55 minut temu, miki_mi2 napisał:

Wycena szkody ubezpieczyciela na 3800, następna na 4200.

ASO wyceniło naprawę na 10600 zł. Ubezpieczyciel na to , że szkoda całkowita bo auto warte wg nich 10000. 

Aso ostatecznie naprawiło za dwie stówki mniej niż wycena ubezpieczyciela. 

Sądzę, że powinno być. Za dwie stówki mniej niż szacunkowa wartość pojazdu przed szkodą.:hi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, hak64 napisał:

Swoje mądrości zostaw dla siebie, bo to co dla Ciebie jest bzdetem, dla innego może być poważną usterką, wadą.

 

Nie wiem dla kogo uszkodzony zderzak, który pochłonął praktycznie całą siłę uderzenia (bo do tego służy) i się nie rozpadł może być poważną usterką... :) .Sam dbam o swoje auto najbardziej jak mogę, ale mam świadomość, że takie rzeczy się zdarzają i nic na to nie poradzimy (no, chyba, że nie będziemy wyjeżdżać z garażu). Trzeba naprawić i jeździć dalej :) . Przy odsprzedaży IMO nie powinno być problemów, auto nie jest nowe i ceny są bardzo rozbieżne. Osobiście wolałbym zobaczyć tak wykonaną dokumentację zdjęciową będąc kupującym + faktury za naprawę niż oglądać "lalkę" jak z salonu i zastanawiać się nad zatajoną historią. Pozdrawiam!

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, fino napisał:

 

Nie wiem dla kogo uszkodzony zderzak, który pochłonął praktycznie całą siłę uderzenia (bo do tego służy) i się nie rozpadł może być poważną usterką...

Ja natomiast wiem, że plastikowe zderzaki - w odróżnieniu od elementów metalowych - mają to do siebie, że (o ile się nie rozleciały w drobny mak) wracają do pierwotnego kształtu (choć czasem dopiero pod wpływem podgrzania). Skoro więc powstała jakaś szpara, pomiędzy błotnikiem, a pokrywą bagażnika i pozrywało spinki wykładziny bagażnika, to nie jest to tylko uszkodzenie zderzaka. We wróża się nie bawię, ale zdemontowanie zderzaka z pewnością ujawni uszkodzenia metalowych elementów nadwozia. Mam nadzieję, że autor tematu przedstawi rzeczywisty rozmiar uszkodzeń i koszt ich naprawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie zderzak w chwili uderzenia wgniótł się jeszcze głębiej i tak powstała deformacja plastiku połączona z impetem miała prawo przesunąć klapę o kilka milimetrów czy też wyrwać spinki - ot samo uderzenie w plastikowy zderzak powoduje niezły wstrząs :) . Będzie dobrze, na pewno wszystko da się naprawić i nawet nie będzie śladu :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

:biglol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podepnę się do tematu. Chodzi mi o Legacy IV.
Czy klapa i światła tylne z Outback'a polift pasują do Legacy IV polift? Chodzi mi o montaż p&p, bez przerabiania czegokolwiek.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Orear napisał:

Czy klapa i światła tylne z Outback'a polift pasują do Legacy IV polift? Chodzi mi o montaż p&p, bez przerabiania czegokolwiek.  

Tak, wszystko pasuje p&p :)

Edited by Oczkoo15
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...