Jump to content

Moc moc moc - po co to komu


Recommended Posts

28 minut temu, blejzu napisał:

Watek urodzil sie po tym jak ktos rzucil haslo, ze autem bez X KM (gdzie X ~ 250KM) nie da sie bezpieczenie jezdzic po polskich drogach i wszyscy ktorzy jezdza 175-konnym Subaru to praktycznie samobojcy :)

to że gdzieś ktoś kiedyś coś rzucił to wiesz. Równie dobrze gdzieś ktoś mógł rzucić że autem z tymi powyżej X KM t wszyscy są mordercami bo zabijają przechodniów, trują środowisko itp. Zawsze wszędzie może ktoś rzucić coś głupiego w obie strony. Ale przynajmniej na tyle ile śledzę obecnie ten wątek to twierdzenia zwolenników mocy są nie że tymi słabszymi nie da się jeździć, tylko że zapas mocy potrafi pomóc, być przyjemny, whatever.

Osobiśie jeżdżę samochodem mającym 130 KM i wybrałem go świadomie, mogłem dołożyć relatywnie niewiele więcej i mieć 150 KM, ale w tym samochodzie nie widziałem takiej potrzeby, tak samo jeżdżę samochodem mającym dokładnie 2 razy tyle i tu stanęło na tej mocy, bo więcej nie było oferowane. Jeżdżę również samochodami plasującymi się pomiędzy te dwa jak też i mocniejszymi. Rozważam zakup również jeszcze jednego samochodu i tu borykam się z obawą czy faktycznie rząd trochę powyżej 300 KM mnie zadowoli czy nie iść wyżej. Więc wszystko zależy do czego kto co potrzebuje, bo spójrz na przykładzie 1 osoby mamy rozrzut mniej więcej 200 KM i każdy pojazd w pełni spełnia swoje zadanie.

Dla mnie mocniejszy samochód to też często bezpieczeństwo w postaci choćby lepszych hamulców. Teraz jak sobie przypominam kupując ten 130 KM zadałem jedno pytanie czy ten o mocy 150 KM zaoferuje coś więcej poza wyższą mocą, głównie chodziło mi o lepsze hamulce. Jak uzyskałem odpowiedź że nie to więcej mnie nie interesowało i nie wiedziałem potrzeby, natomiast gdyby były tam lepsze hamulce wziąłbym bez wahania i tylko z tego względu.

 

44 minuty temu, blejzu napisał:

A jak nazwiesz gagatkow ktorzy kreca sie swoimi betami po rondzie albo pala kapcia na parkingu pod galeria?

nazwę to w większości wypadków głupotą jeśli robią to w miejscach gdzie udział w ruchu biorą też inni zwykli uczestnicy ruchu. Coraz rzadziej też widuję takie ekscesy, a jak widuję to zazwyczaj kierowce można zakwalifikować do pewnej konkretnej grupy społecznej:mrgreen:

 

46 minut temu, blejzu napisał:

Osobiscie znam ludzi ktorym wieczorem zdarza sie wsiasc w auto i jezdzic bo maja fajna, mocna bryke i chca sie pokrecic po okolicy. Spoko, szanuje - tez mam dziwne rozrywki

ja pisałem o jeździe na co dzień nie że siadam i sobie jadę bo chcę, sam piszesz że raczej robią to wieczorami, a nie jadą w godzinach szczytu stać sobie w korkach, czy jadą gdzieś np 2-3 godziny w jedną stronę tylko żeby się przejechać. Tak samo zakładam że czym innym byłoby dla Ciebie jazda na nartach mieszkając gdzieś w górach i jazda na nich do pracy, załatwiać jakieś sprawy, a czym innym jazda idziesz sobie pojeździć bo masz ochotę;)

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 928
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Po lekturze tego watku jeszcze nie wiesz ze :   a) wyprzedzanie to proszenie sie o smierc swoja i potencjalnie innych b) powinienes sie wlec cala droge na aktywnym tempomacie ES bo bez

A tak mnie naszło po wypadzie na narty w grudniu i styczniu żeby się podzielić spostrzeżeniami na temat prędkości przelotowych przez Europę ( ok... nie całą  ) W grudniu trasa wiodła przez Czechy

Przypomniał mi się tytuł tego wątku po tym jak jeden kolega (prawie emeryt) zareagował na ledwo rozpoczętą biurową dyskusję o orgazmach. Ktoś opowiedział dowcip, ktoś cos powiedział na poważnie o

Posted Images

17 minut temu, Andrzej Koper napisał:

ani wejść ani wyjść

są tego plusy, jak zacząłem jeździć na co dzień MX5 to nagle skończyło się a podwieziesz mnie gdzieś:mrgreen:

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Blixten napisał:

 

Ja się nie ścigam :D

 

coś się nie może zdecydować jechać w prawo czy w lewo i sumarycznie jedzie tylko prosto:D pewnie jakaś kobieta:P

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, radekk napisał:

coś się nie może zdecydować jechać w prawo czy w lewo i sumarycznie jedzie tylko prosto:D pewnie jakaś kobieta:P

 

Tak Panowie właśnie wygląda klasyka gatunku w najlepszym wydaniu. 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Andrzej Koper napisał:

Auto ma jeszcze system usztywniający amortyzatory jak się szybko w zakręt wjedzie

 

OT: czy Tein z kontrolerem mają już homologację w UE?

Link to post
Share on other sites
W dniu 28.09.2019 o 09:55, nysiopysio84 napisał:

Oczywiście, że autostrata to nie tor, nie ma tam zakrętów tylko łuki, natomiast jest to droga szybkiego ruchu, jak jest 140 to się jedzie 140, a jak chce się jechać 120 to od tego jest skrajnie prawy pas, a nie lewy. 

 

Jak jest korek to wiadomo, że jest wolniej, ale jak nie ma to niezrozumiałe jest dla mnie jechać lewym pasem nie będąc w limicie dopuszczalnej prędkości. 

 

Jadąc na zderzaku powodujemy zagrożenie i z tym się zgadzam, nie cierpię tego jak ktoś mi siada i sam tego nie robię, ale tezę moge odwrócić i powiedzieć, że tak samo zagrożenie powodują Ci, którzy blokują lewy pas jadąc zbyt wolno. 

 

Swoją drogą, wczoraj wyleciałem poza miasto, na zwykłej 90 był spory korek, ja gdzieś w środku, myślę sobie pewnie jakiś wolnobieżny czy coś, nic z tego, jechał sobie jegomość 60 i jeszcze zwalniał na zakrętach, wielu kierowców mocno ryzykowało wyprzedzając, tiry również, pytanie kto tu jest bardziej winny, Ci którym się spieszyło, czy ten co na 90 jedzie 60 i tworzy korek. 

 

Pozdrowienia! 

To i tak sukces ze kierowcy ryzykowalo o wyprzedzali, bo ja widze sytuacje ze nikt nie reaguje ma taka sytuacje i nie podejmuje manewru wyprzedzania nawet bezpiecznego, nie wymagam lamania przepisow a autostrada jest ponizej limitu predkosxi na lewym i bez permanetnego korka. 

Jestem niedzisiejszy, a z mistrz nad mistrze zartowalem, ale naprawde nie bede jechal za gosciami ktorzy ustawiaja ze 100kmh na lewym zostawiaja 200metrowe przerwy i tak sobie jadą a miedzy kolejnym tirem jest przerwa na kilometr. 

Link to post
Share on other sites
W dniu 28.09.2019 o 10:02, Tommo napisał:

 

Można na różne sposoby uspokajać sumienie ale co by nie mówić, powoli ach sukcesywnie chłopy babieją, baby chłopiejo :D

Tak jest, 10-15 lat temu jakbym napisal taki post nikt by mnie nie skrytykował. Ale! Nie napisalbym takiego postu, bo 15 lat temu takie sytuacje na drodze nie występowały, kazdy jechal sprawnie, widząc szybsze auto usuwal sie na pobocze bylo ok, wiec nie mialbym o czym pisac czym sie denerwować na drodze. 

A teraz jestem posadzany ze co? Rekompensuje sobie cos na drodze? I takie tez gadanie ze facet w szybkim wozie itd cos innym udowadnia lub sobie. To śmieszne takie gadanie i wynika ono z zazdrosci chyba lub konpleksow osob gadajacych takie brednie. 

Raczej taka osoba ma gleboko gdzies opinie innych a manewry wyprzedzania biora sie tez stad ze chce miec ich daleko od siebie. 

To ze pisze o wycofaniu to prawda, w Rumuni jakos kazdy na siebie trąbi i nikt sie nie obraza nie poczytuja sobie tego za złe. Ogolnie jazda po Rumunii to miod na moje serce kierowcy. Czulem sie tam jak w domu. 

  • Haha 1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 28.09.2019 o 08:14, msi napisał:

a...

 

Czemu nikt tego nie czyni i jest wycofany? Bo może cześć ludzi rozumie, że droga to nie tor, a jazda to nie ostatni wyścig w sezonie o mistrzostwo świata. Wolę jechać 120 na lewym niż nie dojechać do celu, bo ktoś przez "siądnięcie" na zderzaku spowoduje np karambol... A jak tak Ci się spieszy to może wyjedź wcześniej albo leć samolotem... A ludzie się dziwią dlaczego u nas tyle śmiertelnych wypadków..

Moim zdaniem nie powinno byc sytuacji "siądnięcia" na zderzaku gdyby kierowcy jezdzili zgodnie z przepisami i po zakończeniu swego szalenczego manewru pt wyprzedzam tira z predkoscia 120 wracali na swoj pas a nie on ciągnie kilometr do kolejnego tira. 

Nie powinno byc sytuacji a sa bo kierowcy nie obserwuja lusterek, normalny (zmusiliscie mnie :)) męski, :) kierowca, obserwuje droge caly czas i widzi w lusterku juz z daleka ze ktos szybko sie zbliża.

 

Mi tez ktos czasem siada, nawet w kolejce aut i nie mam problemu zjechac na chwile i go puscic i myslac sobie prosze zmien mnie w poganianiu tych przedemna :)

Link to post
Share on other sites
W dniu 30.09.2019 o 22:12, blejzu napisał:

Ja raz pojechalem do pracy GT86 i od tego czasu podziwiam ludzi ktorzy tym jezdza na codzien :D

 

ludzie sa rozni... osobiscie po prostu uwielbiam klimat 2-drzwiowych aut (i nie musi to byc od razu 911 :P )

 

tak na marginesie: prawie codziennie rano, w drodze do pracy, spotykam starszego pana - z wygladu jakis Wloch czy Grek - w klasycznym Mercu SL (nawet zima nim jezdzi ;) ) i po wyrazie jego twarzy widze, ze jazda tym autem sprawia mu niesamowita frajde... zgaduje, ze moglby kupic nowsze, wygodniejsze, oszczedniejsze i bardziej rozsadne auto... ale jezdzi tym, co mu sprawia frajde... B)

 

jak sie mawia - zycie jest zbyt krotkie, aby jezdzic nudnymi autami :hi::thumbup:

Edited by eddie_gt4
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, MateuszWwa napisał:

Moim zdaniem nie powinno byc sytuacji "siądnięcia" na zderzaku gdyby kierowcy jezdzili zgodnie z przepisami i po zakończeniu swego szalenczego manewru pt wyprzedzam tira z predkoscia 120 wracali na swoj pas a nie on ciągnie kilometr do kolejnego tira. 

Nie powinno byc sytuacji a sa bo kierowcy nie obserwuja lusterek, normalny (zmusiliscie mnie :)) męski, :) kierowca, obserwuje droge caly czas i widzi w lusterku juz z daleka ze ktos szybko sie zbliża.

 

Mi tez ktos czasem siada, nawet w kolejce aut i nie mam problemu zjechac na chwile i go puscic i myslac sobie prosze zmien mnie w poganianiu tych przedemna :)

A moim zdaniem, i przede wszystkim zdaniem ludzi lepiej znających się na rzeczy, najważniejszy jest bezpieczny odstęp, nieważne czy samochód przed Tobą jedzie 120, 180 czy 50. Jak jesteś za blisko to nie zahamujesz... Dołóż do tego fatalny stan wielu używanych pojazdów (Czy wiesz, że na oponach z bieznikiem o wysokości 6mm masz 30% dłuższą drogę hamowania niż na nowych oponach)

To dość oczywiste, że powinno się jeździć prawym pasem. Ostatnio trzymam się tej zasady i mam jeden, powtarzający się problem. Nasza kultura jazdy (jako społeczeństwa) bo wrócić później na lewy jest często trudno, a czasem niebezpiecznie. A gdyby tak ludzie zostawili więcej miejsca sobie i innym :)

Edited by msi
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
28 minut temu, eddie_gt4 napisał:

ludzie sa rozni... osobiscie po prostu uwielbiam klimat 2-drzwiowych aut (i nie musi to byc od razu 911 :P )

 

Wiesz, one mi sie podobaja ale mam 190cm wzrostu i wsiadanie/wysiadanie jest .. utrudnione :) Przyzwyczailem sie juz do wysokiego OBK, automatu i leniwego pedalu gazu. GT86 reagowalo na kazde, najmniejsze nawet, musniecie gazu co w korku jest niewygodne. Podejrzewam, ze brakuje mi doswiadczenia ale do pracy droge mam jaka mam wiec...

32 minuty temu, eddie_gt4 napisał:

jak sie mawia - zycie jest zbyt krotkie, aby jezdzic nudnymi autami :hi::thumbup:

Dlatego jezdze Subaru a nie Skoda/Dacia... bam! :D Oj, to sie dopiero zacznie:dance:

Link to post
Share on other sites
W dniu 30.09.2019 o 18:53, tamer9 napisał:

lubi swoje samochody i kocha jazdę...

Masz całkowitą rację (vide: ja). Lubię swój samochód i kocham jazdę, szczególnie nim. A mocy ma on ok 50 KM... :mrgreen:

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
49 minut temu, blejzu napisał:

Wiesz, one mi sie podobaja ale mam 190cm wzrostu i wsiadanie/wysiadanie jest .. utrudnione :) Przyzwyczailem sie juz do wysokiego OBK, automatu i leniwego pedalu gazu.

kwestia przyzwyczajenia, może nie mam 190, ale o kilka cm mniej i z MX5 która jest jednak o kilka cm niższa całkiem wygodnie mi się wsiada i wysiada. Do tego są plusy o których wspominałem wyżej nagle inni przestali dzwonić odbierzesz mnie. Co już w ogóle jest wygodne biorąc pod uwagę komunikację między osobą zdatną do prowadzenia pojazdów motorowych, a taką już niezdatną:D Kobiety z zasady z miłą chęcią będą chciały podróżować kabrioletem co też jest atutem przy ich wysiadaniu, zważywszy że można zastosować motyw, już prawie wysiadła, a ty coś jeszcze do niej mówisz i wraca 4 literami na fotel. I tak w kółko:biglol:

 

59 minut temu, blejzu napisał:

Dlatego jezdze Subaru a nie Skoda/Dacia... bam! :D Oj, to sie dopiero zacznie

od razu że nudna

 

4erokhk.thumb.jpg.b893fab103afe967cdb07b11e6819570.jpg

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, blejzu napisał:

Dlatego jezdze Subaru a nie Skoda/Dacia... bam! :D Oj, to sie dopiero zacznie

 

zaczelo by się jak byś taki wpis popełnił na OCP. Tu większość jeździ, jeździła albo  by chciała jeździć Subaru.

 

Kupiłem do firmy Dacie Lodgy 1.5 dCi i jestem pozytywnie zaskoczony. Auto zrobione w starym stylu bez wodotrysków i dzięki temu lekkie a to klucz do prowadzenia, hamowania czy przyśpieszenia. Powiedział bym że prowadzi się podobnie jak Skoda Praktik. Ale to woły robocze do pracy i 90 koni w zupełności wystarczy.

Praktikiem jechałem paręnaście kilometrów trasą Miechów Kraków za Cuprą Atecą tam jest około 300 KM. Przyznaję, że trochę mi się śpieszyło, ale jak zobaczyłem ją w lusterku przepuściłem do przodu ( 300 koni względem 90 znam swoje miejsce).

Zrobiłem z Cupry tzw. zająca i nie udało mu się odjechać więcej jak 200m choć próbował momentami mógł mieć 150-160km/h.

Dlatego twierdzę że 130 -150 km w trasę wystarczy a kolejne 200KM mocy nie skróci trzykrotnie czasu przejazdu.

 

2 godziny temu, eddie_gt4 napisał:

jak sie mawia - zycie jest zbyt krotkie, aby jezdzic nudnymi autami

 

I tu wkraczamy w sferę gustów, dla mnie mniej nudnym jest od roku Grand Cherokee. A wcześniej był cztero-napędowy Passat B5 :)

 

Edited by Zeb
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, MateuszWwa napisał:

To i tak sukces ze kierowcy ryzykowalo o wyprzedzali, bo ja widze sytuacje ze nikt nie reaguje ma taka sytuacje i nie podejmuje manewru wyprzedzania nawet bezpiecznego, nie wymagam lamania przepisow a autostrada jest ponizej limitu predkosxi na lewym i bez permanetnego korka. 

Jestem niedzisiejszy, a z mistrz nad mistrze zartowalem, ale naprawde nie bede jechal za gosciami ktorzy ustawiaja ze 100kmh na lewym zostawiaja 200metrowe przerwy i tak sobie jadą a miedzy kolejnym tirem jest przerwa na kilometr. 

 

Twój wpis pasuje do wątku Cham na drodze , gdzie jest wiele takich sytuacji opisanych.  Do opisanej przez Ciebie sytuacji dodał bym jazdę środkowym pasem na trzypasmowej jezdni poza obszarem zabudowanym. Czyli autostrada trzy pasy skrajny prawy pusty przez następne 500m a środkowym pasem jedzie auto z prędkością powiedzmy 110km/h. Na lewym pasie oczywiście tłok. 

Niektórzy z Was nawiązali do odmiennych orientacji seksualnych,  ja bym to nazwał liberalizacją zachowań na drodze. "Mogę wybrać płeć jaką dzisiaj się czuję i tak samo mogę wybrać pas którym dzisiaj pojadę." 

W obydwóch przypadkach jest to wykroczenie, zagrożone mandatem 200 zł i 2 pkt. karne.

Ta patologia nie jest tylko polskim zjawiskiem a spotykana jest w całej Europie.

Edited by Zeb
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 27.09.2019 o 23:08, MateuszWwa napisał:

Poprostu jest coraz gorzej. Ok chcecie sie wlec 100 - 120 zapraszam na prawy pas. Nie moze byc takiej sytuacji a niestety 90%takich jest ze ktos zamula 120 na lewym i nie zkezdza za chiny ludowe, i nikt nie reaguje, nikt go nie pogania nic. W rezultacie mamy 10, 20, 40, 50 aut ktore leci w kolejce  na lewym. 

 Widziałem policję zatrzymującą za "poganianie" długimi na lewym pasie, ale nie widziałem takiej akcji za jadę 120km/h na lewym pasie. Jedno i drugie jest wykroczeniem.

Dziwisz się?

Link to post
Share on other sites
W dniu 2.10.2019 o 07:58, msi napisał:

 Nasza kultura jazdy (jako społeczeństwa) bo wrócić później na lewy jest często trudno, a czasem niebezpiecznie. A gdyby tak ludzie zostawili więcej miejsca sobie i innym :)

 I wlasnie tu wracamy do tematu :) tu tez jest potrzebna moc moc moc by wrócić na lewy pas. Slowo wrocic tez jest nieodpowiedniez by na chwile go zająć i dokonac wyprzedzania. 

Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, MateuszWwa napisał:

tu tez jest potrzebna moc moc moc by wrócić na lewy pas.

W obecnie oferowanych Subarakach ta procedura wygląda inaczej. Zwalniasz na prawym pasie, zostawiasz sobie tak z 300 metrów do tira. Wciskasz gwałtownie gaz, auto dostojnie nabiera prędkości na prawym pasie zbliżając się do tira i jednocześnie zmniejszając różnicę prędkości do aut na lewym pasie. Gdy już będziesz absurdalnie blisko tira i jedziesz z prędkością aut na lewym pasie, dynamicznie wciskasz się w lukę.

 

ps.

Wyłączyć ES bo nie pozwoli na takie wybryki. :thumbup::biglol:

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, MateuszWwa napisał:

 I wlasnie tu wracamy do tematu :) tu tez jest potrzebna moc moc moc by wrócić na lewy pas. Slowo wrocic tez jest nieodpowiedniez by na chwile go zająć i dokonac wyprzedzania. 

Rozczaruję Cię, w sytuacjach które najczęściej spotykam podczas dużego natężenia, lewy pas tak się zagęszcza że nawet 1000 koni nie pomoże. Jakimś wyjściem jest pozostanie na lewym pasie ale ta sytuacja powoduje patologie drogową. Na prawym pasie nawet kilkuset metrowy odstęp między ciężarówkami pozostaje pusty a lewy pas dostaje czkawki i sumarycznie jedzie z tą samą lub niższą prędkością co prawy.  Czkawką nazywam sytuacje gdzie zagęszczenie samochodów przekracza próg płynnej jazdy i dochodzi do częstych zmian prędkości z ostrym hamowaniem włącznie. Jak masz do przejechania ponad 1000 km to 20 minut takiej jazdy może wykończyć nerwowo. To zjawiska regionalne o odpowiednich porach, dlatego dobrym rozwiązaniem jest "przeczekać na prawym pasie z prędkością ciężarówek które jadą znacznie stabilniej.

  • Upvote 3
Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Jaca68 napisał:

W obecnie oferowanych Subarakach ta procedura wygląda inaczej. Zwalniasz na prawym pasie, zostawiasz sobie tak z 300 metrów do tira. Wciskasz gwałtownie gaz, auto dostojnie nabiera prędkości na prawym pasie zbliżając się do tira i jednocześnie zmniejszając różnicę prędkości do aut na lewym pasie. Gdy już będziesz absurdalnie blisko tira i jedziesz z prędkością aut na lewym pasie, dynamicznie wciskasz się w lukę.

 

ps.

Wyłączyć ES bo nie pozwoli na takie wybryki. :thumbup::biglol:

W między czasie z lewego między ciebie a tira wjeżdża jeden bądź dwa samochody, bo nie było widać że przyspieszysz:P

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Jadac wczoraj 23 km po kretej drodze za ciezarowka, ktora wlokla sie 60-70 km/h, i widzac za soba sznurek aut, ktorych kierowcom wyraznie sie spieszylo, zalowalem, ze nie mam wiecej mocy niz to, co oferuje Levorg 1,6 DIT. 

 

Na znanej mi dobrze drodze jest ok. 15 miejsc, w ktorych swobodnie mozna wyprzedzic jadac motocyklem, rollerem (maxi-skuter) lub nawet w miare szybkim, srednio mocnym autem. Ale jadac moim „subiektywne” bardzo szybkim autem, bo nawet na papierze jest szybsze niz „subiektywnie szybkie” nowe modele Subaru - musialem sie wlec ogladajac plecy ciezarowki z umieszczonej na niej reklama. Chyba pora sie przyzwyczajac do takich widokow. Eeh, zamarzylo mi sie 2.0 DIT... 

Edited by Christoph
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Po lekturze tego watku jeszcze nie wiesz ze :

 

a) wyprzedzanie to proszenie sie o smierc swoja i potencjalnie innych

b) powinienes sie wlec cala droge na aktywnym tempomacie ES bo bez niego nie da sie jezdzic samochodem

c) Outback jest tak sam szybki jak BMW X5 z 265 KM dieslem 

d) wszyscy ktorzy nie jezdza 140 km/h na tempomacie to potencjalni zabojcy na drogach 

e) 150 KM jest idealny wyborem dla kazdego kierowcy 

 

:) 

  • Like 3
  • Haha 6
  • Upvote 4
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...