Jump to content

Moc moc moc - po co to komu


Recommended Posts

5 minut temu, Fiji napisał:

Samochody traktuje się bardzo 'użytkowo', w miastach mnóstwo samochodów małych - fiat 500, bmw seria 1, małe toyoty.

 

No a w Polsce się kupuje auto aby somsiadowi oko zbielało. :D

image.png.618d11a9356f1f1b2f14bdec45df4aec.png

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 928
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Po lekturze tego watku jeszcze nie wiesz ze :   a) wyprzedzanie to proszenie sie o smierc swoja i potencjalnie innych b) powinienes sie wlec cala droge na aktywnym tempomacie ES bo bez

A tak mnie naszło po wypadzie na narty w grudniu i styczniu żeby się podzielić spostrzeżeniami na temat prędkości przelotowych przez Europę ( ok... nie całą  ) W grudniu trasa wiodła przez Czechy

Przypomniał mi się tytuł tego wątku po tym jak jeden kolega (prawie emeryt) zareagował na ledwo rozpoczętą biurową dyskusję o orgazmach. Ktoś opowiedział dowcip, ktoś cos powiedział na poważnie o

Posted Images

Czytając ten wątek mam wrażenie, że dużą część życia spędzacie w korkach. Nie wiem, ale jakbym miał tak jak Wy to bym rozważył rower, hulajnogę, metro, kolejkę, z buta, bym biegał (co i tak robię), zmieniłbym miejsce pracy lub zamieszkania. Argument o staniu w korku jest bez sensu. Bo jeśli w nich stoję relatywnie krótko to mogę mieć 400KM aby potem sobie radośnie depnąć od 0 do 50/70/90 i ucieszyć gębę albo, jeśli w korku tkwię naprawdę dużo to problemem nie jest czy tkwię w nim z 20KM czy 220KM ale sam fakt, że w nim tkwię. 

 

Edited by RoadRunner
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, RoadRunner napisał:

Czytając ten wątek mam wrażenie, że dużą część życia spędzacie w korkach. Nie wiem, ale jakbym miał tak jak Wy to bym rozważył rower, hulajnogę, metro, kolejkę, z buta, bym biegał (co i tak robię), zmieniłbym miejsce pracy lub zamieszkania. Argument o staniu w korku jest bez sensu. Bo jeśli w nich stoję relatywnie krótko to mogę mieć 400KM aby sobie radośnie depnąć od 0 do 50/70/90 i ucieszyć gębę albo, jeśli w korku tkwię naprawdę dużo to problemem nie jest czy tkwię w nim z 20KM czy 220KM ale sam fakt, że w nim tkwię. 

 

Polowa tkwi w korku a druga polowa jezdzi krajowkami pelnych tirow albo ciagle wyjezdza z podporzadkowanych :) dziwne te drogi w polsce... A hulajnoga trudno rozwiezc dzieci po placowkach. Chociaz.. da sie tylko w zimie zimno w uszy.

Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Fiji napisał:

Widząc na brukselskiej ulicy tuningowane bmw z ciemnymi szybami i secondmarketowymi felgami, jestem prawie pewien że za kierownicą siedzi Polak albo Marokańczyk. Holenderskich młodych gniewnych aż tak wielu nie ma ;)

Może wyeksportowali ich do Niemiec, bo tam takich całkiem sporo - od nocnych drifciarzy nie dających spać w hotelu po strzelaczy z wydechu przy macdonadlowym ogródku ;) 

Link to post
Share on other sites

Czemu bez przerwy czyta się tu o wiecznym staniu w korkach, jakoś moje życie nie składa się wyłącznie do stania w korku, czasami też muszę do niego dojechać, bywa nawet że setki km.

Tak samo ci co piszą że nie potrzebują mocniejszego samochodu ciągle twierdzą że ktoś ich zmusza do posiadania mocniejszego samochodu :-/ Dla mnie to jest wręcz przeciwnie, to te osoby próbują wmówić tym co chcą coś mocniejszego, że niepotrzebne są im te samochody i powinni wybrać coś słabszego.

  • Like 2
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
21 minut temu, radekk napisał:

Czemu bez przerwy czyta się tu o wiecznym staniu w korkach,

 

Gigantyczne korki w Poznaniu.

Trudna sytuacja jest niemal w całym mieście.
Co takiego wydarzyło się dziś na mieście, że cała zachodnia część miasta zakorkowana? Stoi Niestachowska do centrum już od ulicy Juraszów, zakorkowała się cała Wojska Polskiego, Maczka, Piątkowska, Mieszka I, AL. Solidarności, Dojazd - ogólnie wszystkie główne drogi w rejonie

 

 

http://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/gigantyczne-korki-w-poznaniu-pasazer-mpk-nie-wytrzymal?utm_source=wp&utm_medium=sg&utm_campaign=trendy

 

 

http://epoznan.pl/news-news-98140?utm_source=wp&utm_medium=sg&utm_campaign=trendy

 

 

21 minut temu, radekk napisał:

Tak samo ci co piszą że nie potrzebują mocniejszego samochodu ciągle twierdzą że ktoś ich zmusza do posiadania mocniejszego samochodu :-/

 

 

Daj link do wypowiedzi bo nie widzę tego o czym piszesz. Skoro "ciągle" to bez problemu kilka prób zmuszania podrzucisz. 

 

 

 

Temat brzmi "Moc moc moc - po co to komu" i w tym temacie dzielimy się swoimi przemyśleniami, działaniami, wyborami. Im my, ci którym się nie spieszy, będziemy mieć słabsze auta, tym wam, zwolennikom i właścicielom mocnych aut będzie łatwiej nas wyprzedzać a nam to rybka bo i tak się nie spieszymy. 

 

Same korzyści nie uważasz? 

 

 

BTW... "Always late but worth the wait"... tak sobie pomyślałem o mojej żonie, która to bez względu na to jak dużo mocniejszy kolejny samochód kupuje i tak jest zawsze spóźniona. Tylko opony częściej zmieniamy. 

 

 

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem najważniejsza w ruchu jest płynność i umiejętności jazdy a moc jest drugorzędna. 

Są kierowcy w małych autach z niedużą mocą za którymi dobrze i szybko się jedzie. Oczywiście zdarzają się też tacy z dużą mocą, fatalnie jeżdżący. 

Jak ktoś dobrze jeździ to poradzi sobie z każdą mocą a jak źle to nic mu nie pomoże.

Edited by Michał W.
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Kukson napisał:

Każdy niech jeździ i stoi w korkach czym chce.

 

Bardzo dobry pomysł, jeszcze by się znaleźli tacy, którzy by nam proponowali jeżdżenie z dziećmi zimą kabrioletami... z otwartym dachem oczywiście. 

Link to post
Share on other sites

pytanko do Poznaniaków (jak już został wywołany wątek)

w środę rano ~8:00-8:30 muszę dojechać na ulicę 28 czerwca, będę jechał A2 - jak wygląda sytuacja na tym obszarze, dojadę w miarę płynnie czy muszę liczyć się ze staniem w korkach (pierwsza wizyta w Poznaniu)

 

a żeby nie było całkiem off top

przesiadłem się z Forka 156KM do peugota 208 z całymi 82KM mocy i trzema cylindrami, jeździłem nim 2,5 roku

no i frajdę miałem 100 razy większą niż w Forku z jazdy - małe, zwrotne, dynamiczne

dopiero powyżej 80km/h dało się odczuć mocno brak mocy

w mieście była rewelacja

 

teraz mam 200KM i tu jest mega fan, ale dopiero w trasie, w mieście nie ma jak wykorzystać potencjału

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, kubanow napisał:

w środę rano ~8:00-8:30 muszę dojechać na ulicę 28 czerwca, będę jechał A2 - jak wygląda sytuacja na tym obszarze, dojadę w miarę płynnie czy muszę liczyć się ze staniem w korkach (pierwsza wizyta w Poznaniu)

 

A2 u nas to jedna wielka budowa, nigdy nie wiesz czy przejedziesz czy utkniesz. Co ciekawe, środy są najmniej zakorkowanym dniem na "Autostradowej obwodnicy Poznania". 

 

Na 28 czerwca masz zjazd Luboń, przez Dębiec. Jak pojedziesz od Berlina to mniej korków jak od Warszawy to więcej. Oczywiście teoretycznie. 

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Zyzol napisał:

Może wyeksportowali ich do Niemiec, bo tam takich całkiem sporo - od nocnych drifciarzy nie dających spać w hotelu po strzelaczy z wydechu przy macdonadlowym ogródku ;) 

Tam to raczej turcy, jak widzisz w Berlinie typa w amg upierdalajacego na miescie po 22 to na bank jakis turecki krol kebabow

Edited by viggen
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, blejzu napisał:

A hulajnoga trudno rozwiezc dzieci po placowkach. Chociaz.. da sie tylko w zimie zimno w uszy.

I w korkach stoją w większości rozwożący dzieci, dowożący do pracy - tak, że w każdym aucie co najmniej 2 osoby.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, RoadRunner napisał:

I w korkach stoją w większości rozwożący dzieci, dowożący do pracy - tak, że w każdym aucie co najmniej 2 osoby.

Ale mówimy o nas czy o ludzkości jako takiej? W wakacje korkow w KRK nie ma. Zwiększają się stopniowo we wrześniu i październiku.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, chojny napisał:

Gigantyczne korki w Poznaniu.

wiem jak potrafi być, bo nie raz zdarzało mi się pokonywać odcinek np od mostu Rocha do Wielkiej (czyli odcinek ok 1km) w ciągu ponad 1 godziny i jak pewnie kojarzysz nie masz tam możliwości nigdzie uciec. Do miasta jak jeżdżę to zazwyczaj najsłabszym z użytkowanych samochodów, bo wówczas nie widzę sensu jazdy czymś innym. Ale mimo wszystko nie tylko spędzam czas w tych korkach, bo również zdarza się w tym samym czasie co z jednego końca miasta na drugi pokonywać kilkaset km.

 

1 godzinę temu, chojny napisał:

Daj link do wypowiedzi bo nie widzę tego o czym piszesz. Skoro "ciągle" to bez problemu kilka prób zmuszania podrzucisz. 

szczerze nie chcę mi się szukać, pierwszy przykład z brzegu z poprzedniej strony:

Kup jesli chcesz ale nie wmawiaj mi, ze musze miec bo sie nie da jezdzic a jezeli nie chce to i tak podswiadomie chce 

odnosił się z tego co widzę do tego że ktoś uważa że jak może to chcę mieć więcej koni i ni e jest to zbrodnią. Na co uzyskał odpowiedź że niby komuś wmawia że ta osoba też niby tak musi.

I w tym wątku takich wypowiedzi dość dużo się tu przewijało.

 

2 godziny temu, chojny napisał:

Temat brzmi "Moc moc moc - po co to komu" i w tym temacie dzielimy się swoimi przemyśleniami, działaniami, wyborami. Im my, ci którym się nie spieszy, będziemy mieć słabsze auta, tym wam, zwolennikom i właścicielom mocnych aut będzie łatwiej nas wyprzedzać a nam to rybka bo i tak się nie spieszymy. 

 

Same korzyści nie uważasz? 

mi to ogólnie wisi kto czym pojedzie, najlepiej żeby jechał gdzie indziej niż ja muszę:mrgreen: ale jak już to czy to stoi, czy jedzie coś z silnikiem 0.8 czy 8.0 nie robi mi różnicy, niech każdy jeździ tym czym ma ochotę i życzę żeby też miał możliwość tym czym chce. I rozumiem argumentację że komuś moc nie jest potrzebna, tylko czemu jak ktoś napisze że on woli coś innego to zaraz są głosy że wmawia innym że też tak muszą.

 

1 godzinę temu, chojny napisał:

Bardzo dobry pomysł, jeszcze by się znaleźli tacy, którzy by nam proponowali jeżdżenie z dziećmi zimą kabrioletami... z otwartym dachem oczywiście.

a czy ja gdzieś komuś mówię co on ma robić czy czym jeździć, a osobiście jak mam ochotę i również dziecko to nie widzę problemu tego robić, bo niby czemu mam robić to co inni mi mówią że powinienem robić;)

 

Godzinę temu, kubanow napisał:

pytanko do Poznaniaków (jak już został wywołany wątek)

w środę rano ~8:00-8:30 muszę dojechać na ulicę 28 czerwca, będę jechał A2 - jak wygląda sytuacja na tym obszarze, dojadę w miarę płynnie czy muszę liczyć się ze staniem w korkach (pierwsza wizyta w Poznaniu)

akurat te rejony rzadko zdarza mi się robić w tych godzinach, ale ogólnie można powiedzieć totalna loteria. Jak wyżej pisałem trafiło mi się robić odcinek ok 1km w ponad godzinę i zupełnie nie było przyczyny dlaczego tak było, dalej w miarę normalnie, żadnego wypadku nic, a dzień później praktycznie w tych samych godzinach ten sam odcinek zajmował mi mniej niż 5 minut.

Obwodnica jest teraz remontowana więc musisz się liczyć że już tam możesz utknąć. Nie wiem w który odcinek 28 Czerwca musisz się udać, ale teoretycznie zjazd Poznań Luboń jest najrozsądniejszy bo do początku 28 Czerwca masz jakiś 1 km, więc jak od tej strony to raczej kombinowanie i tak nie przyniesie zbytnich korzyści

  • Thanks 1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, radekk napisał:

wiem jak potrafi być, bo nie raz zdarzało mi się pokonywać odcinek np od mostu Rocha do Wielkiej (czyli odcinek ok 1km) w ciągu ponad 1 godziny i jak pewnie kojarzysz nie masz tam możliwości nigdzie uciec. Do miasta jak jeżdżę to zazwyczaj najsłabszym z użytkowanych samochodów, bo wówczas nie widzę sensu jazdy czymś innym. Ale mimo wszystko nie tylko spędzam czas w tych korkach, bo również zdarza się w tym samym czasie co z jednego końca miasta na drugi pokonywać kilkaset km.

 

No i dlatego dobrze mieć kilka samochodów. 

 

35 minut temu, radekk napisał:

szczerze nie chcę mi się szukać, pierwszy przykład z brzegu z poprzedniej strony:

 

Fajny ale akurat jest w drugą stronę niż pisałeś. 

 

35 minut temu, radekk napisał:

mi to ogólnie wisi kto czym pojedzie, najlepiej żeby jechał gdzie indziej niż ja muszę:mrgreen: ale jak już to czy to stoi, czy jedzie coś z silnikiem 0.8 czy 8.0 nie robi mi różnicy,

 

A Pizza? Co z Pizzą? Powinna jeździć w tym samym kierunku. Po co mi zamówiona pizza po drugiej stronie miasta?

 

35 minut temu, radekk napisał:

a czy ja gdzieś komuś mówię co on ma robić czy czym jeździć, a osobiście jak mam ochotę i również dziecko to nie widzę problemu tego robić, bo niby czemu mam robić to co inni mi mówią że powinienem robić;)

 

Taaadaaaaam. 

 

I można zamykać. 

 

 

Link to post
Share on other sites

Odnośnie obrazka - wyznacz sobie linię trendu dla hp (KM).

Kiedyś 100KM, obecnie około 150 KM, w niedalekiej przyszłości 200 KM. Nic tego nie zmieni.

Cała nadzieja w elektrykach ;)

 

Skoro ideą wątku jest podzielenie się doświadczeniami:  to skoro w Twojej subiektywnej ocenie wystarcza 170KM czy okolice, to ja twierdzę, w mojej subiektywnej ocenie, że nie wystarcza.

Zwłaszcza w trasie. Zapasu KM nigdy za wiele, jak ktoś dobrze ujął - lepiej mieć niż nie mieć. Tak by móc jeździć dynamicznie, bezpiecznie i czerpać z tego przyjemność z jazdy.

Oczywiście jazda w mieście i w korkach rządzi się swoimi prawami i tutaj najszybszy będzie... transport szynowy/rowerowy/jednośladowy/pieszy*

*Niepotrzebne skreślić.

 

Tutaj jedno z manipulacji słowami:
 

 Ty i kilku innych  usilnie probuje uswiadomic mnie (i kilku innych), ze autem bez 200 kucy nie da sie jezdzic bo to nie sprawia przyjemnosci. A my mowimy, ze sie da i jezdzimy bo nie sprawia nam to roznicy. 

Brakuje słów:

  ...autem bez 200 kucy nie da sie jezdzic bo to nie sprawia to wam aż takiej przyjemnosci. A my mowimy, ze sie da i jezdzimy bo nie sprawia nam to roznicy.  (nam sprawia).

 

Mam zupełnie inne odczucia z jazdy 2.0 N/A vs 4.3 VVti na korzyść oczywiście tego drugiego.

 

Edited by dako
dodano wypowiedź
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, chojny napisał:

No i dlatego dobrze mieć kilka samochodów. 

też wychodzę z takiego założenia, a najlepiej taki co jeździ na wodę, tą morską oczywiście, żeby nie marnować zasobów słodkiej, albo wrzucasz worek ze śmieciami z domu i jedziesz a wydobywają się bańki mydlane i sam wciskasz przycisk ile ma mieć mocy. Do tego rozkładany, do miasta jadąc samemu skracasz, a jadąc z większą ilością osób wydłużasz:mrgreen:. A i tak byliby malkontenci:biglol:

 

22 minuty temu, chojny napisał:

Fajny ale akurat jest w drugą stronę niż pisałeś. 

nie chcę mi się wracać, może w takim razie tu nie, ale nie raz przewijały się czyjeś wypowiedzi że nigdy ktoś zmusza ich do posiadania mocniejszego samochodu.

Ja jadę czym chcę raz słabszym, raz mocniejszym, raz mniejszym raz większym i tak samo mam gdzieś czym ktoś inny jeździ. Interesuje mnie czym ja jadę i na co mogę sobie pozwolić:)

 

22 minuty temu, chojny napisał:

A Pizza? Co z Pizzą? Powinna jeździć w tym samym kierunku. Po co mi zamówiona pizza po drugiej stronie miasta?

ale jak mi przywozi pizzę, to ja nie jadę, to niech jedzie tam gdzie ja jestem i przywozi co ma przywieźć

 

22 minuty temu, chojny napisał:

I można zamykać. 

w sensie Forum?:P czy doczekamy tych czasów:mrgreen:

Edited by radekk
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, chojny napisał:

 

(...) No i dlatego dobrze mieć kilka samochodów. 

 

 

wiem, ze moje slowa zabrzmia szowinistycznie, ale imho z autami jak z kobietami - chcialoby sie miec przynajmniej kilka roznych na rozne okazje, ale w wiekszosci przypadkow musimy ograniczyc sie do tej jednej jedynej - na wszystkie wypadki zycia, "na dobre i na zle" ;)

Edited by eddie_gt4
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
36 minut temu, eddie_gt4 napisał:

 

wiem, ze moje slowa zabrzmia szowinistycznie, ale imho z autami jak z kobietami - chcialoby sie miec przynajmniej kilka roznych na rozne okazje, ale w wiekszosci przypadkow musimy ograniczyc sie do tej jednej jedynej - na wszystkie wypadki zycia, "na dobre i na zle" ;)

 

Trzeba znaleźć kobietę, która Cie nie ogranicza a wręcz przeciwnie. Chciałem się ostatnio jednego auta pozbyć to się wściekła i zabroniła. Podobno się jeszcze może kiedyś przydać i ma zostać. 

 

37 minut temu, radekk napisał:

ale jak mi przywozi pizzę, to ja nie jadę, to niech jedzie tam gdzie ja jestem i przywozi co ma przywieźć

 

Ale i tam musi przyjechać tam gdzie Ty wcześniej jechałeś. 

 

37 minut temu, radekk napisał:

w sensie Forum?:P czy doczekamy tych czasów:mrgreen:

 

Myślę że tak.

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
36 minut temu, chojny napisał:

(...) Chciałem się ostatnio jednego auta pozbyć to się wściekła i zabroniła. Podobno się jeszcze może kiedyś przydać i ma zostać.

 

szczesciarz ;):P

Link to post
Share on other sites
51 minut temu, dako napisał:

Tutaj jedno z manipulacji słowami:

Manipulacja powinno sie raczej nazwac wklejenie wykresu z rynku amerykanskiego (pierwsza manipulacja) na ktorym sa dane procentowe a pozniej wstawianie w wykres liczb wzietych z powietrza (druga manipulacja) ktorymi popiera sie swoja teze. Dodatkowa manipulacja jest tez nie przytocznie istotnego cytatu z artykulu zrodlowego. Otoz w latach 1980-2000 koncerny automotive (w US oczywiscie) glownie inwestowaly w moc silnikow. Okolo roku 2000 rozpoczelo sie inwestowanie w ekologie  (23%) a inwestycje w zwiekszanie mocy zostaly zmniejszone do 11%. Jezeli dokladnie przyjrzec sie wykresowi (oraz rzeczywiscie wyznaczyc linie trendu) to moc nie rosnie tak jak kiedys i moze sie okazac ze za chwile dolaczy do wagi.

 

 

Dodanie "wam az takiej" nie zmieni ogolnego tonu wypowiedzi :)

Edited by blejzu
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...