Jump to content
chojny

E-Boxer

Recommended Posts

29 minut temu, ketivv napisał:

1. diesel - najlepiej starszy bez DPF-u

Najlepiej z odpowiednio wyeksponowaną czarną chmurą ciągnącą się za autem ;) 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, eddie_gt4 napisał:

btw, jezeli czesto jezdzisz z szybkosciami 130+ km/h, to OBK (benzynowy) tez ma srednia racje bytu

 

Ale jest 2x bardziej cichy od nowej Rav4 - chodzi o hałas z opływającego powietrza, nie z silnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, diuk napisał:

może w przypadku E-Boxera tak jest, ale w przypadku HSD Toyoty - to wręcz przeciwnie.

Nie bardzo rozumiem jak połączenie silnika elektrycznego ze spalinowym może być mniej skomplikowane od samego spalinowego. Taki układ nie będzie też lżejszy... na przykładzie rzeczonej Toyoty:

 

image.png

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, aflinta napisał:

Nie bardzo rozumiem jak połączenie silnika elektrycznego ze spalinowym może być mniej skomplikowane od samego spalinowego

Sam silnik nie, ale cały napęd: brak sprzęgła, dwumasy, turbiny, rozrusznika, alternatora, klasycznej skrzyni biegów już tak.

Tu świetne wyjaśnienie zasady działania napędu od 29:05: 

 

Przy czym prostsze jest w Toyocie - napęd zaprojektowany od zera. Wynalazki innych firm, typu dołożenie na siłę silnika elektrycznego do zwykłego napędu to nieporozumienie. Np. hyundai - ze skrzynią dwusprzęgłową z suchymi sprzęgłami, chciałbym to zobaczyć po 300.000 km. 

Edited by TOMA52
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, diuk napisał:

Na autostrady hybryda nadaje się tak samo jak każdy inny samochód, a w mieście bije wszystkie spalinówki na głowę.

 

w dużym uproszczeniu to "każdy samochód nadaje się na autostrady" :) jeden mniej inny bardziej 

 

mimo wszytko nawet w tej wspomnianej Toyocie jazda 150 km/h to praca głównie (tylko) silnika spalinowego i wożenie "zbędnej" masy 

masa ta ma oczywiście swój sens - jak sam wspomniałeś - np. w mieście czy na drogach podmiejskich i do takich zastosowań pewnie to auto zostało głównie przewidziane 

 

sądzę że spalanie przy 150 km/h po przejechaniu 200 czy 300 km we Toyocie o której rozmawiamy będzie oscylowało na poziomie ok. 11 l/100 km

co dla "zwykłego" małego Diesla wyprodukowanego na przeciągu ostatnich 20 lat jest wartością olbrzymią, ba nawet dla wielu aut z silnikiem benzynowym o podobnych wymiarach 

Edited by ketivv

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, TOMA52 napisał:

Wynalazki innych firm, typu dołożenie na siłę silnika elektrycznego do zwykłego napędu to nieporozumienie. Np. hyundai - ze skrzynią dwusprzęgłową z suchymi sprzęgłami, chciałbym to zobaczyć po 300.000 km. 

 

akurat to są bardzo dobre rozwiązania, stosowanie także w VW i Subaru (tu skrzynia CVT)

dzięki temu np. można zastosować sprawny układ hybrydowy do napędy auto AWD gdzie bez względu czy na prądzie czy w układzie hybrydowym napędzamy obie osie

Edited by ketivv

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, DCT z suchymi sprzegłami to nie jest dobre rozwiązanie.  Czytałem artykuł chyba firmy ZF Getrag, że jest to awaryjne i że nie będą robić takich skrzyń nawet do małych aut. Tylko mokre sprzęgła. W Subaru masz konwerter, a nie sprzęgło. 

Edited by TOMA52

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, TOMA52 napisał:

Nie, DCT z suchymi sprzegłami to nie jest dobre rozwiązanie.  Czytałem artykuł chyba firmy ZF, że jest to awaryjne i że nie będą robić takich skrzyń nawet do małych aut. Tylko mokre sprzęgła. W Subaru masz konwerter, a nie sprzęgło. 

 

skrzyń DSG jeździ już na tyle dużo, że można zaryzykować stwierdzenie, że to sprawdzona konstrukcja oczywiście te z mokrymi sprzęgłami są "solidniejsze" 

 

jeśli trafił się jakiś "zonk" to go poprawią w następnej edycji ;)

 

sorry, że to powiem ale zdecydowaną większość hybryd to pogodzą auta 100% elektryczne 

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, ketivv napisał:

sądzę że spalanie przy 150 km/h po przejechaniu 200 czy 300 km we Toyocie o której rozmawiamy będzie oscylowało na poziomie ok. 11 l/100 km

co dla "zwykłego" małego Diesla wyprodukowanego na przeciągu ostatnich 20 lat jest wartością olbrzymią, ba nawet dla wielu aut z silnikiem benzynowym o podobnych wymiarach 

 

nie wiem jakie będzie spalanie przy 150km/h Rav, ale jazda na autostradzie Priusem 130-140km/h to spalanie 6l/100km

i nie "sądze" a "wiem" ze swojego własnego doświadczenia.

samochód zapakowany urlopowo i 2+2

jazda po krajówkach 90-110km/h to 5l/100km

 

i z pośród trzech moich aut - jazda autostradowa Toyotą jest znacząco najmniej męcząca

 

i nie muszę się martwić, że mi się w każdej chwili może rozwalić silnik (jak SBD), skrzynia (lineartronic)

nie mam dwumasy, DPF'a, nie martwię się o rozrzedzone paliwo, nie mam turbo, wtrysków common rail.

 

Jak padnie akumulator 12V to zrobię awaryjny rozruch zestawem szeregowo połączonych ośmiu baterii R20 (ma za zadanie tylko włączyć przekaźniki baterii HV)

 

Prius 2 to nawet EGRa nie ma (to się pojawiło w P 3  i tam sie juz muszą tym martwić)

 

cytując klasyka - nuda, nic się nie dzieje, po prostu brak akcji ;)

 

Edited by diuk
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, ketivv napisał:

sorry, że to powiem ale zdecydowaną większość hybryd to pogodzą auta 100% elektryczne 

W odległej perspektywie i na niektórych rynkach może tak. Takie dywagacje faceta z BMW:

 

What is the global sales outlook for electrified models? 


The best assumption is that electrified vehicles will account for 20 percent to 30 percent of worldwide sales by 2030, but with a very diverse global distribution. China's big east coast cities will become purely electric pretty soon while western China will rely on gasoline engines for the next 15 to 20 years due to a lack of infrastructure. 

And for Europe? 


In Europe there is reluctance to jump directly to BEVs, so plug-in hybrids are the right solution. They will be used as BEVs during the week and run on gasoline on weekends or long trips. We expect plug-in hybrids to account for up to 25 percent of [European sales], gasoline and diesel will have more than 50 percent and the rest will be BEVs. 

How about the U.S.? 


Most of the U.S. does not need BEVs. We could offer high-performance plug-in hybrids in the M space, providing a lot of fun to the driver as well as [environmental] credits for us. We see BEVs mainly in the west coast and parts of the east coast, while the rest of the U.S. will continue with conventional gasoline engines. 

And the rest of the world? 


Russia, the Middle East and Africa are areas where there is no recharging infrastructure at moment. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, diuk napisał:

cytując klasyka - nuda, nic się nie dzieje, po prostu brak akcji ;)

 

 

@diuk co jak co ale ja przeciwnikiem takich aut jak Toyota o której wspominasz nie jestem 

 

"wszystkie" (w znaczeniu dużo aut) ma swoje wady i zalety, główną zaletą hybryd ma być zwiększona wydajność układu napędowego poprzez zaprzęgnięcie do pracy intensywnej rekuperacji i wydajności silników elektrycznych, było nie było jeśli na autostradzie jedziemy ze stałą prędkością układ taki rzadko może energię odzyskiwać 

 

w sumie to masz rację w porównaniu do nowoczesnego Diesla twoja hybryda może okazać się konstrukcją znacząco prostszą 

 

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Abstrahując...

Screenshot_20200118-135111.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego trzeba mieć własne OZE - ale to spora inwestycja by pokryć zapotrzebowanie auta.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Pawlo20 napisał:

Abstrahując...

Screenshot_20200118-135111.png

 

21 godzin temu, aflinta napisał:

Dlatego trzeba mieć własne OZE - ale to spora inwestycja by pokryć zapotrzebowanie auta.

 

 

dobrzy ludzie weźcie do ręki "kalkulatory"

 

OZE - najprostsza to instalacja fotowoltaiczna dobrze dobrana, zrobiona, działająca "bezobsługowo" zwróci się powiedzmy w max. 10 lat (w istocie szybciej ale przyjmijmy 10 lat) to jest inwestycja na bezpiecznych 10% rocznie, przy czym jeśli prąd potrzebujesz a tej inwestycji nie zrobisz to i tak "stracisz" te pieniądze kupując energie elektryczną

 

samochody elektryczne - ładowanie prądem ze "swojego gniazdka" może to być garaż ale może też to być "swój" słupek (nie teraz ale kiedyś trzeba będzie się z tym zmierzyć a wykonalne jest to już teraz czyli słupki do zwykłego ładowania z doliczeniem kWh do swojego rachunku za prąd) 

 

1.

jeśli dzienne przebiegi to powiedzmy 50 km przez 5 dni roboczych w tygodniu to daje nam 250 km/ tygodniowo ca. 13 000 km rocznie w trybie jazdy "miejskiej - podmiejskiej" 

przyjmijmy że nasz EV:

- zużywa 20 kWh / 100 km w takich warunkach 

- na baterii ma zasięg "zawsze" (nawet w najmniej optymalnych warunkach) 200 km

- dla tych tras ładujemy go prądem ze "swojego gniazdka" (nie swoim z OZE) i ten prąd kosztuje nas 0,6 zł/kWh

- mamy stratę w procesie ładowania policzmy 20% 

 

wobec powyższego koszt energii na pokonanie 100 km to (20 kWh +20%) x 0,6 PLN = 14,4 PLN/100 km

 

czas ładowania - gniazdko 230 V dostaniemy z niego bezpieczne 2,5 kWh/h co da nam możliwość "zatankować" 100 km przebiegu w 10 godzin 

 

pokonanie 13 000 km rocznie w ten sposób będzie nas kosztowało 1872, - PLN

 

13 000 km rocznie spalinowym PB95 przyjmując 10 l/100 km i cenę paliwa ok 4,9 zł/l = 6370,- PLN

 

2.

a co jeśli pojadę w trasę ;) raz w tygodniu - wcześniej policzyliśmy 5 dni roboczych po 50 km dziennie, teraz mamy weekend, zasięg naszego auta to minimum 200 km w każdych warunkach jak wcześniej założyliśmy więc to 200 km przyjmijmy jaki wyjazd w jedną stronę 

 

wyjeżdżamy na prądzie " ze swojego gniazdka" czyli wspomniane ca 14,4 PLN/100 km ale jakoś musimy wrócić więc korzystamy z szybkiej ładowarki za którą płacimy maksymalną stawkę (przyjmę operatora Greenway dla ładowarek o mocach od 40-150 kW) 2,19 zł/kWh żeby wrócić nasze 200 km musimy zapłacić jakieś 85-90 zł 

czyli nasz weekendowy wypad kosztował nas 28,8 PLN (ładowanie w domu) 90 PLN (szybkie ładowanie) = 118,8 PLN za 400 kilometrowy weekendowy wyjazd 118,8 PLN / 4 = 29,7 PLN/100 km

rok ma 52 tygodnie powiedzmy, że 10 odpada i jeździmy tak 40 tygodni w roku -> 400 km x 40 = 16 000 km rocznie weekendowo

 

pokonanie 16 000 km rocznie weekendowo w ten sposób będzie nas kosztowało 4752,- PLN

 

16 000 km rocznie spalinowym PB95 przyjmując 8 l/100 km i cenę paliwa ok 4,9 zł/l = 6272,- PLN

 

oczywiście może się też zdarzyć tak że na weekend pojedziemy z noclegiem i w miejscu tegoż noclegu będzie można EV naładować nie za 2,19 tylko za 1 PLN w ramach "opłaty parkingowej" ( w PL nie wolno handlować energią elektryczną ot tak ;) ) wtedy koszt takiego wyjazdu jeszcze bardziej nam maleje

 

 

małe podsumowanie:

- przejechaliśmy rocznie 13 + 16 = 29 tyś. km 

- kosztowało to nas prądu za 6624,- PLN

- średni koszt energii el. dla 100 km 22,84- PLN

 

-zakładany koszt benzyny PB95 rocznie 12 642,- PLN

 

 

 

 

 

 

Edited by ketivv
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dolicz jeszcze różnicę w cenie auta, bo PHV kosztują nieco drożej niż zwykłe auto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mogę płacić nawet 15 k za jazdę samochodem z Pb,  tylko dlatego żeby jazda  nie była nudna, jazda elektrykiem każdym jest nudna i bez emocji

Edited by polak900

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, aflinta napisał:

Dolicz jeszcze różnicę w cenie auta, bo PHV kosztują nieco drożej niż zwykłe auto.

 

tak, są też droższe przy odsprzedaży 

 

moje wyliczenia dotyczyły aut EV elektryków nie PHEV czy HEV

Edited by ketivv

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, polak900 napisał:

mogę płacić nawet 15 k za jazdę samochodem z Pb,  tylko dlatego żeby jazda  nie była nudna, jazda elektrykiem każdym jest nudna i bez emocji

 

 

nudna, bo ja wiem czy jest nudna

określenie "jazda każdym elektrykiem jest nudna" jest błędne ze swojej natury tak jak stwierdzenie, ze jazda każdym autem spalinowym jest ekscytująca ;)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Dla mnie jazda  elektrykiem jest nudna bo tego samochodu nie słychać, co za tym idzie, nie ma dla mnie emocji taka jazda, co z tego, że niektóre elektryki są szybkie i osiągają duże prędkości , jak osiąganiu ich nie towarzyszy przynajmniej u mnie  adrenalina , to miałem na myśli.

Dlatego kupiłem sobie STI w dobie elektryfikacji :).

Edited by polak900

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.01.2020 o 11:51, ketivv napisał:

mimo wszytko nawet w tej wspomnianej Toyocie jazda 150 km/h to praca głównie (tylko) silnika spalinowego i wożenie "zbędnej" masy 

Przy 150 km/h opory powietrza mają dużo większe znaczenie niz 100 kg masy. Ale zawsze można wysadzić teściową. :yahoo:

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, polak900 napisał:

 Dla mnie jazda  elektrykiem jest nudna bo tego samochodu nie słychać, co za tym idzie, nie ma dla mnie emocji taka jazda, co z tego, że niektóre elektryki są szybkie i osiągają duże prędkości , jak osiąganiu ich nie towarzyszy przynajmniej u mnie  adrenalina , to miałem na myśli.

A próbowałeś?? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, polak900 napisał:

jak osiąganiu ich nie towarzyszy przynajmniej u mnie  adrenalina , to miałem na myśli.

 

Gratuluję STI, też bym chciał, bo jechałem i faktycznie dostarcza adrenaliny. Jechałem też Tesla X P100D i zaprawdę powiadam Ci, dostarcza tej adrenaliny nawet więcej (2,9 s/100) ;-)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, ketivv napisał:

tak, są też droższe przy odsprzedaży

Czyżby - skąd masz takie informacje?

A kto przy zdrowych zmysłach kupi auto elektryczne np. 6-cio letnie? Życie akumulatorów już się kończy  (w odniesieniu do ludzi 60 lat gdzie średnia życia to 75 lat :) ). Wymiana na nowe akumulatory to 80% wartości auta nowego. Ale tu nadal mamy stare już niemodne i przestarzałe technologicznie (a w autach elektrycznych postęp jest dość znaczny i taki pewnie będzie rzez najbliższe lata) auto.

PS Czy  jest ktoś na forum kto kupi 8 - letnią Teslę za np. 80 tys PLN-ów z przebiegiem np. 300 tys km? Nie wspomnę o Nissanie Leafie - na to nawet jak jest nowy patrzeć się nie da - duże ryzyko choroby żołądka :) 

Edited by rutek111
  • Haha 1
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Toyoty hybrydy mają już po naście i więcej lat. Nadal jeżdżą bez problemu. Mój RX450h 9lat pęka w tym roku. Stan baterii idealny. Myślę że do 15 lat eksploatacji elektryka to żaden problem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Tommo napisał:

Toyoty hybrydy mają już po naście i więcej lat. Nadal jeżdżą bez problemu. Mój RX450h 9lat pęka w tym roku. Stan baterii idealny. Myślę że do 15 lat eksploatacji elektryka to żaden problem. 

 

Niestety jeśli chodzi o akumulatory to jednak pojemność spada. W moim Priusie 2007 z 28 ogniw wymieniłem już kilka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...