Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Przedawkował TVP

@RoadRunner, @Jaca68, @mechanik, @blejzu, @skwaro i reszta ekipy. Sorry, ale to chyba Wy w jakiś patologiczny sposób kochacie Subaru, a nie my - posiadacze e-boxera. Przecież ja kilk razy pisałem co m

@Michał W. widzisz, nie bierzesz pod uwagę jednej kwestii ... tutaj, na forum są Subarowicze związani z marką kilkanaście i więcej lat. Każdy z nich by chciał, aby Subaru pokazało innym "gdzie raki zi

Posted Images

On 2/4/2021 at 7:21 AM, spawalniczy said:

 

@aflinta te czasy minęły - zwłaszcza w czymś takim jak ASO. 

Gdybym ja i moi pracownicy tak podchodzili do klientów - już dawno mojej firmy nie byłoby na rynku.

Ta organizacja trzyma się tylko siłą fanów marki - w kwestii jakości obsługi nic się nie zmienia od wielu lat (poza małymi wyjątkami).

A nawet te punkty które znają się na mechanice i ogarniają ją na wysokim poziomie nie dają sobie rady z tzw. obsługą klienta.

Dla mnie to wystarczający argument żeby szukać alternatywy. Bo naprawiony samochód to dopiero połowa sukcesu. Liczy się mój czas, moje nerwy i to jak się traktuje moją osobę.

W dzisiejszych czasach firmę trzeba ogarniać holistycznie - inaczej wcześniej czy później to się zemści.

 


No więc właśnie. Ja mam doświadczenie z obu typów serwisów:

1) Obsługa pięknie, kontakt w porządku - nawet sprawnie i przyjemnie. Część mechaniczna (właściwie blacharsko-lakiernicza) kicha - 4 reklamacje.
2) Obsługa lekkawo "jaskiniowa", kontakt marny - ale robota wykonana dobrze.

I te moje doświadczenia zbierałem u dużego japońskiego konkurenta dla Subaru. 

Zgadzam się z Tobą, że winno być tak, że oba aspekty są na nawyższym poziomie.
Ok  - nie miałem przyjemności posiadać auta premium, ale to co mnie spotykało ni jak się ma do stwierdzenia, że np u lidera sprzedaży aut japońskich w Polsce jest napewno lepiej :(

Ja wciąż uważam, że to jest niezależne od marki w ramach pewnego segmentu (klasy) aut. Nie mam wiedzy jak jest w premium.
Znaczenie ma konkretne ASO i ludzie tam pracujący. Przecież w większości wypadków to są ludzie, którzy łupią tam procedury, a nie malują "rembranty" :) 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, lazy_moose napisał:

którzy łupią tam procedury, a nie malują "rembranty" :) 

Prawda,wszystko zależy od tego czy lubi się swoją pracę i czy daje satysfakcję i pieniądze czy tylko to drugie albo żadnego z powyższych.

To chyba jasne ,że jest manual,procedura i można to ogarnąć.Tyle tylko ,że można np.dobrze oczyścić zaciski hamulcowe przy wymianie klocków czy tarcz albo założyć nowe na cały nagromadzony syf,albo powiedzieć że "przecież one dobrze wyglądają (grubość)to po co otwierać zacisk no i jeszcze komputer specjalny potrzebny bo inaczej się nie da":mrgreen::facepalm:

Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, lazy_moose napisał:

Ja wciąż uważam, że to jest niezależne od marki w ramach pewnego segmentu (klasy) aut. Nie mam wiedzy jak jest w premium.

Fuszerka i badziew (niestety) są niezależne od klasy i marek premium również dotyczą.

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Zyzol napisał:

Fuszerka i badziew (niestety) są niezależne od klasy i marek premium również dotyczą.

Umówmy się że w Polsce "premium" zazwyczaj kończy się na ładnym salonie i urodzie recepcjonistki, potem już jest "standard"

 

A co do problemu z Foresterem, ja bym takich artystów jak ci od mercedesa za milion unikał jak ognia. Oni mają tylko jeden interes w tej zabawie, i to nie jest interes klienta. Weź ogarniętego prawnika, napisz pismo czego się domagasz i jakie podejmiesz kroki jeśli tego nie dostaniesz, i jestem przekonany że z dealerem dojdziecie do porozumienia

Edited by krist
Link to post
Share on other sites

No i pierwsza awaria w e-boxerze, czyli najechałem na gwoździa i powietrze szybko zeszło , na szczęście blisko serwis Subaru, do którego dojechałem i życzliwie zakołkowali oponę na miejscu i od ręki

Pierwsza guma od 20 lat

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, aflinta napisał:

O zejściu powietrza powiadomiły Cię czujniki, czy sam wyczułeś?

Czujnik ale to było zejście błyskawiczne, na odcinku 2 km  do 0.5 atm.

Gdyby nie czujnik, pewnie nieświadomy rozwaliłbym oponę ,a potem felgę, a śniegu  i błota pośniegowego sporo i subarak trochę się ślizga, ciężko wyczuć niskie ciśnienie.

Złośliwy gwóźdź się wbił i wyleciał zaraz potem, więc powietrze uciekało jak z balonika

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, radiolog napisał:

No i pierwsza awaria w e-boxerze, czyli najechałem na gwoździa i powietrze szybko zeszło , na szczęście blisko serwis Subaru, do którego dojechałem i życzliwie zakołkowali oponę na miejscu i od ręki

Pierwsza guma od 20 lat

Dobrze ze stało to się przy ASO:) a co by było jak by to zdażyło się gdzieś na pustkowiu , drogi zasypane, pługi nie jeżdżą minus 10 st C ,a tu w bagażniku bateryjka zamiast zapasu:))) :biglol:No, to by było przeżycie po którym pewnie bys zakupił zapas:D

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Grzesiek89 napisał:

Dobrze ze stało to się przy ASO:) a co by było jak by to zdażyło się gdzieś na pustkowiu , drogi zasypane, pługi nie jeżdżą minus 10 st C ,a tu w bagażniku bateryjka zamiast zapasu:))) :biglol:No, to by było przeżycie po którym pewnie bys zakupił zapas:D

Raczej użyłbym zestawu naprawczego lub wezwał assistance.

Na upartego może prowizoryczny kołek

Ale pewnie ta pompa z zestawu nie dałaby rady

Żadna przyjemność zmiany w błocie pośniegowym, czy na niestabilnym gruncie w pojedynkę

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, radiolog napisał:

Raczej użyłbym zestawu naprawczego

Użycie zestawy w praktyce. Pewnie w przypadku opisanym wyżej byłoby lepiej (ni rozcięcie, powolny spadek ciśnienia), ale generalnie jak można polegać na zestawie naprawczym:

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, radiolog napisał:

Raczej użyłbym zestawu naprawczego lub wezwał assistance.

Na upartego może prowizoryczny kołek

Ale pewnie ta pompa z zestawu nie dałaby rady

Żadna przyjemność zmiany w błocie pośniegowym, czy na niestabilnym gruncie w pojedynkę

Akurat ten kompresorek to działa dobrze, ja często nim dopompowywuję opony:)

No inne ma się podejście jak to spotka osobiście , ja bym wolał zmienić koło , ze świadomością ze zmienię i pojadę dalej niż używać zestawu naprawczego( ciekawe jak on działa przy -10 st C?- może się okazać ze jest tak gęsta ta masa ze nawet z buteleczki nie wyleci), a assistance tez może nie dojechać jak będzie wszystko zaśnieżone. No chyba ze maja jakieś auta do zadań specjalnych:D

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, TOMA52 napisał:

Użycie zestawy w praktyce. Pewnie w przypadku opisanym wyżej byłoby lepiej (ni rozcięcie, powolny spadek ciśnienia), ale generalnie jak można polegać na zestawie naprawczym:

 

Te zestawy nadają się raczej na zabawki dla dzieci... Szkoda zachodu, lepiej od razu dzwonić po assistance niż grzebać przy kole z czymś takim  

Link to post
Share on other sites

U mnie pierwsza przygoda z E-boxerem. Żona zajechała na drogę osiedlowa u ugrzęzła. Choinka na konsoli i brak możliwości jazdy. Jadę zobaczyć co się wydarzyło, ale wyglada na to ze ręczny sam się zaciągnął i nie ma możliwości jego spuszczenia.

E2FB54CA-8AF3-4510-AE54-21197FFF657B.jpeg

F3337943-308A-42EB-985A-FD093E35032C.jpeg

Link to post
Share on other sites
U mnie pierwsza przygoda z E-boxerem. Żona zajechała na drogę osiedlowa u ugrzęzła. Choinka na konsoli i brak możliwości jazdy. Jadę zobaczyć co się wydarzyło, ale wyglada na to ze ręczny sam się zaciągnął i nie ma możliwości jego spuszczenia.
E2FB54CA-8AF3-4510-AE54-21197FFF657B.thumb.jpeg.c79b249a1ce55cf3d08c75467dc749e3.jpeg
F3337943-308A-42EB-985A-FD093E35032C.thumb.jpeg.37ae1095a93f036d09031d323dce00e4.jpeg

Niech zapnie pas ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

mysle ze pasy nie pomogą, sam kopałem się kiedyś na parkingu i dziwiłem się o co chodzi, ręczny był zaciągnięty, ale żadnego ostrzeżenia na ekranie nie widziałem.

Link to post
Share on other sites

Pasy trzeba zapiąć tylko aby ręczny _sam_ się zwolnił przy dodaniu gazu. Nie powinno to uniemożliwić ręcznego zwolnienie ręcznego ;-) Może śniegu się nawbijało w mechanizm od ręcznego w tylnych kołach. Ja bym zaczął od odśnieżenia kamer, może włączy się EyeSight i zmniejszy choinka na blacie, pozwoli to zawęzić problem.

Edited by TOMA52
Link to post
Share on other sites
Teraz, TOMA52 napisał:

Pasy trzeba zapiąć aby ręczny sam się zwolnił przy dodaniu gazu.

 

I jeszcze drzwi zamknąć. Kiedyś na czerwonym świetle niespodziewanie wysiadł mi pasażer siedzący z tyłu po prawej stronie i jak się okazało nie zamknął za sobą dokładnie drzwi. Ręczny nie tylko nie chciał zwolnić się automatycznie ale także manualnie. Zanim doszedłem o co chodzi zdążyło mnie serdecznie pozdrowić wielu kierowców.

Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Grzesiek89 napisał:

Dobrze ze stało to się przy ASO:) a co by było jak by to zdażyło się gdzieś na pustkowiu , drogi zasypane, pługi nie jeżdżą minus 10 st C ,a tu w bagażniku bateryjka zamiast zapasu:))) :biglol:No, to by było przeżycie po którym pewnie bys zakupił zapas:D

Ja na samą myśl o takim zdarzeniu kupiłbym zapas. ;)

 

19 godzin temu, radiolog napisał:

Żadna przyjemność zmiany w błocie pośniegowym, czy na niestabilnym gruncie w pojedynkę

Ja mimo wszystko wolę się ubrudzić i poszarpać w błocie pośniegowym z 15-20 minut niż czekać nie wiadomo ile gdzieś na odludziu na assistance, które nawet jak w końcu dojedzie to jeszcze wystawi mi fakturę na okrągłą sumkę. ;)

Niestabilny grunt jest problemem ale najczęściej da się powoli podjechać na kapciu kawałek, gdzieś w lepsze miejsce.

Ale gdyby to się żonie stało i nie miała by pomocy to assistance jak najbardziej ok, zdecydowanie lepsza opcja niż zestaw naprawczy.

Edited by Michał W.
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Michał W. napisał:

niż czekać nie wiadomo ile gdzieś na odludziu na assistance

Widziałem taki przypadek w Bieszczadach - facet stał dobre parę godzin na jednej z serpentyn, blokując dodatkowo ruch. Po powrocie kupiłem dojazdówkę.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak w e-boxerze, ale w OBK wyjąłem z bagażnika fajna wkładkę piankową pod nią było miejsce na koło.

Link to post
Share on other sites
tak o tym zapasie piszecie, to gdzie w nowym forku go zmiescic bez utraty przestrzeni bagazowej?

Chyba tylko na dachu, bo w bagażniku jest bateria i nie ma opcji


Po godzinie wszystko samo się naprawiło. Czyżby przegrzanie napędu? No bez jaj. Kiedyś w MY15 miałem podobnie ale było taplanie w błocie. I po ostygnięciu poszło normalnie


Sugerujesz, ze żona upalała napęd w śniegu ?


A btw hamulec elektryczny jest na 4 czy 2 koła ? Jest jakaś linka czy tylko elektryczne silniczki przy zaciskach ?

A odnośnie trybów I i S , w trybie I temperatura oleju rzadko przekracza 90 stopni, a w trybie S z reguły ponad 100, ma to jakiś wpływ na żywotność oleju w cvt?
Link to post
Share on other sites
40 minut temu, emdzy napisał:

tak o tym zapasie piszecie, to gdzie w nowym forku go zmiescic bez utraty przestrzeni bagazowej?

No niestety ,ale spokojna głowa kosztem bagażnika. Zawsze można założyć boxa na dach jak trzeba więcej miejsca.

A koło zapasowe wyglada tak w bagazniku:)

7A9DCEEE-7A0C-4FA6-8918-ADC6A8A51ECC.jpeg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...