Jump to content

Forester NA 2006 problem


Forester1886
 Share

Recommended Posts

Witam kolegów. Borykam się z pewnym problemem w wolnossącym Foresterze 2006. Rano odpalam auto, wszystko jest ok. Samochód jeździ i przyśpiesza na miarę swoich możliwości. Po powiedzmy ok. 30-40 min jazdy lub więcej samochód jakby traci wigor i jedzie na pół gwizdka. Wiąże się to także z gorszym przyśpieszeniem, twardszym sprzęgłem i biegi gorzej wchodzą. Wygląda to tak jakby coś powodowało że się auto męczy. Po nocy znowu wszystko wraca do normy. Wydaje mi się, że sytuacja ta nie jest powiązana z "muleniem/dławieniem między 2-3 tys. obrotów", mimo że auto też ma ten problem. Za wszystkie opinie i sugestie serdeczne dzięki. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ale jak są za małe luzy zaworowe, to po  rozgrzaniu zawory "podpierają się", jak określają to mechanicy  i silnik traci moc.

Faktycznie, na benzynie jest mniejsze prawdopodobieństwo takich objawów, dlatego ja swojego nie zagazowałem. Zresztą żadnego z poprzednich samochodów nie zagazowywałem. W myśl powiedzenia, że gaz jest do zapalniczek, olej napędowy do traktorów, a benzyna do samochodów :yahoo:.

Biorąc jednak pod uwagę, że sprzęgło zaczyna źle pracować po rozgrzaniu, biegi trudniej włączyć, to przypomniały mi się objawy z mojego poprzedniego Subaru Legacy 2,2. Powodem była zużyta tarcza sprzęgła. Czym bardziej ciepły silnik, tym większa udręka była.

Edited by Bio
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Bio napisał:

Ale jak są za małe luzy zaworowe, to po  rozgrzaniu zawory "podpierają się", jak określają to mechanicy  i silnik traci moc.

Faktycznie, na benzynie jest mniejsze prawdopodobieństwo takich objawów, dlatego ja swojego nie zagazowałem. Zresztą żadnego z poprzednich samochodów nie zagazowywałem. W myśl powiedzenia, że gaz jest do zapalniczek, olej napędowy do traktorów, a benzyna do samochodów :yahoo:.

Biorąc jednak pod uwagę, że sprzęgło zaczyna źle pracować po rozgrzaniu, biegi trudniej włączyć, to przypomniały mi się objawy z mojego poprzedniego Subaru Legacy 2,2. Powodem była zużyta tarcza sprzęgła. Czym bardziej ciepły silnik, tym większa udręka była.

Sprzęgło było 10 tys. km temu wymieniane w renomowanym serwisie. Dobrze kojarzę, że do sprawdzenie luzów nie trzeba wyciągać silnika? Jedynie do samej regulacji? Dzięki za Twoje spostrzeżenia.

Link to comment
Share on other sites

Kiedy wymieniałeś płyn w układzie sprzęgła. Nie wiem szczerze czy w subaru jest osobny zbiornik na płyn sprzęgła czy jest to połączone z hamulcami. Ale może warto zacząć od jego wymiany, po prostu przelać choćby sam układ sprzęgła. Może jak Ci wymienili sprzęgło ktoś się bawił w regulację pedału i podparł tłok pompy do tego stopnia że nie wymienia on płynu. Stąd problemy z biegami jak się silnik rozgrzeje. Latem miałem taki cyrk w corolli. Po jeździe ok 100 km z prędkościami ok 140-160 km/h miałem problem żeby zredukować na 4. Po powrocie z wakacji zrobiłem duży serwis w tym wymianę płynu i problem zniknął. 

To tyczy się sprzęgła, a swoją drogą sprawdzenie luzów to maks godzina roboty, szczelinomierz i najlepiej nowe uszczelki pokryw zaworów.

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, ewemarkam napisał:

Kiedy wymieniałeś płyn w układzie sprzęgła. Nie wiem szczerze czy w subaru jest osobny zbiornik na płyn sprzęgła czy jest to połączone z hamulcami. Ale może warto zacząć od jego wymiany, po prostu przelać choćby sam układ sprzęgła. Może jak Ci wymienili sprzęgło ktoś się bawił w regulację pedału i podparł tłok pompy do tego stopnia że nie wymienia on płynu. Stąd problemy z biegami jak się silnik rozgrzeje. Latem miałem taki cyrk w corolli. Po jeździe ok 100 km z prędkościami ok 140-160 km/h miałem problem żeby zredukować na 4. Po powrocie z wakacji zrobiłem duży serwis w tym wymianę płynu i problem zniknął. 

To tyczy się sprzęgła, a swoją drogą sprawdzenie luzów to maks godzina roboty, szczelinomierz i najlepiej nowe uszczelki pokryw zaworów.

Jest to połączone z hamulcami. Płyn wymieniony pół roku temu. Aż tak źle jak piszesz u mnie z biegami nie jest. Natomiast odczuwalna jest różnica po pewnym czasie - biegi wchodzą ciężej i mniej precyzyjnie. I słychać sprężynę jak się puszcza sprzęgło  (puszczenie nie jest jednolite tylko tak jakby punktowe). W ciepłą pogodę i jeździe po mieście to już tak się dzieje po 20 minutach. 

Link to comment
Share on other sites

Sprzęgło w takim wypadku stawiam na pierwszym miejscu.

Z tymi renomowanymi serwisami różnie bywa. Ja swój samochód kupiłem po dużym przeglądzie(po 105tyś.). W fakturze(poprzedni właściciel zapłacił ok.6 tysiaków) z tego przeglądu są uwagi na temat uszkodzonego sprzęgła. W tej chwili dokładnie nie pamiętam co dokładnie napisali, ale radzą jak najszybszą wymianę. Całe szczęście, że nie czytałem dokładnie tej faktury w chwili kupna, bo pewnie bym zrezygnował z zakupu.

Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że na tym  rzekomo zepsutym sprzęgle zrobiłem 70 tyś. km i do dnia dzisiejszego nie nastąpiła jego wymiana. Kilka razy siedziałem z przyczepą podłodziową w piachu po osie, poszedł paskudny smród z tarczy i dym,  a sprzęgło dalej działa.

 

PS. Ktoś tutaj na forum napisał, że skomplikowane usterki musimy naprawiać sami, a oczywiste problemy z autem mogą wykonywać ASO.

Edited by Bio
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...