Jump to content

Subaru Outback 2010 urwany drążek wahacza


Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczów,

 

W lutym 2018 zakupiłem z Subaru Kielce używanego Outbacka z 2010. W bardzo dobrym stanie i sprawdzonego pod kątem technicznym ;).

W czerwcu 2018 - żonie podczas podróży na wakacje urwał się prawy tylny drążek wahacza a mi we wrześniu 2018 lewy tylny. 

W przypadku urwania się tego elementu blokuje się jedno tylne koło i następstwa zależą tylko od prędkości. U nas nastąpiło to przy około 60 - 70km/h. Przy większej prędkości trudno było by opanować samochód.

Dlaczego o tym piszę? - ku przestrodze. Element ten koroduje, jest to rurka o cienkiej ściance a zależy od niej bardzo wiele. 

Sprawdźcie u siebie!

 

Tak przy okazji - uważam że kupując samochód używany od dilera Subaru (Kielce) taki element powinien zostać sprawdzony.... Ale takich elementów do natychmiastowej naprawy wyszło całkiem dużo....

 

Pozdrawiam,

Grzegorz

F2-1.jpg

F3.jpg

F5.JPG

F6.JPG

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Grzegorz&Aga napisał:

Tak przy okazji - uważam że kupując samochód używany od dilera Subaru (Kielce) taki element powinien zostać sprawdzony.... Ale takich elementów do natychmiastowej naprawy wyszło całkiem dużo....

Masz rację. Powinien być sprawdzony.

Zapewne był.

Pierwszy raz słyszę o takiej usterce po obu stronach, w tak krótkim odstępie czasu.

Mam nieodparte wrażenie, że mógł się do tego przyczynić poprzedni właściciel (właściwie jego mechanik), przy montażu czerwonych strongflexów.

Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź.

Być może macie rację, ale weźcie pod uwagę inną rzecz. Ten element jest w obecnej wersji outbacka wykonany z rurki o ściance grubości 2mm i niewiele trzeba korozji aby ją osłabić. Jeden z drążków pękł na przebiegu a drugi na łączeniu. W obydwu przypadkach korozja była na wylot - oczywiście nie na całości lecz na części obwodu. Z tego co wiem w poprzednim modelu było to wykonane z litego materiału.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Grzegorz&Aga napisał:

Dzięki za odpowiedź.

Być może macie rację, ale weźcie pod uwagę inną rzecz. Ten element jest w obecnej wersji outbacka wykonany z rurki o ściance grubości 2mm i niewiele trzeba korozji aby ją osłabić. Jeden z drążków pękł na przebiegu a drugi na łączeniu. W obydwu przypadkach korozja była na wylot - oczywiście nie na całości lecz na części obwodu. Z tego co wiem w poprzednim modelu było to wykonane z litego materiału.

Nie można wykluczyć, że to wada konstrukcyjna.

Nie bardzo chce mi się jednak wierzyć, że księgowi w Subaru oszczędzili na kawałku metalu odpowiedzialnym za bezpieczeństwo.

Sama konstrukcja dwukrotnego zgrzewu wymusza lity drążek między sworzniem, a tuleją.

Nie potrafię Ci wyjaśnić, dlaczego tam masz rurkę.

Jest to warte sprawdzenia dla własnego bezpieczeństwa.

Teoretycznie poliuretan jako bardziej sztywny od oryginalnej gumy, przenosił drgania poprzeczne na drążek wahacza, co zdecydowanie wpłynęło na jego żywotność.

W oryginalnym rozwiązaniu pierwsza powinna się poddać guma w tulei.

Do sprawdzenia elementy o numerze 20250FG021.

Co na to SIP?

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Grzegorz&Aga napisał:

Dziękuję za odpowiedź i sugestie co do poliuretanu. Wymienię na gumowe. 

Nie ma sensu specjalnie wymieniać. Przecież nie spawałeś starych, tylko założyłeś nowe drążki z gumowymi tulejami?

Link to post
Share on other sites
58 minut temu, Grzegorz&Aga napisał:

Nie, nie spawałem ;). Myślałem że to osobna część - moja niewiedza. Dzięki

Co na taka usterkę panowie z serwisu?

Mieli już takie przypadki?

Link to post
Share on other sites

U mnie w Forku SG podobnie kolejno pękały wahacze poprzeczne z tyłu, równie niebezpieczna sprawa.

Nie wiem jak w OBK- bo ta rurka to chyba nie powinna być taka słaba, ale ja też miałem poliuretany, wywaliłem je przy wymianie wahaczy na nowe.

Wydaje mi się, że poli w aucie użytkowanym cywilnie to nie takie świetne rozwiązanie jak kiedyś myślałem.

Zwłaszcza w już trochę skorodowanym aucie kto myśli nad założeniem niech się dobrze zastanowi.

pozdrawiam

P.S. lecę zobaczyć swojego OBK, czy w US jest też takie badziewie.

Edited by BazaN
Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie że ten poliuretan jest bardzo mocno wciśnięty w sanki. Moje podejrzenie jest takie że połączenie straciło swobodę ruchu w zaprojektowanym miejscu oraz zakresie  i wahacz zaczął pracować w najsłabszym miejscu łamiąc się. Btw lichota z taką rurka:huh: Dobrze kombinuje?

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

Dzisiaj w Foresterze SG 2003 r pękł mi wahacz z przodu i jazda zakończyła się na szczęście na poboczu. Dobrze że nikt nie jechał lewym pasem . Przeskoczyłem jeszcze krawężnik i wylądowałem przodem na torowisku tramwajów. Niestety korozja zjada elementy Subaru. W sumie to chciałem kupić takiego Outbacka ale widzę że dokładnie trzeba sprawdzać subaru pod względem korozji bo odchudzone elementy jak zardzewieją stwarzają duże zagrożenie .

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, mk123 napisał:

Dzisiaj w Foresterze SG 2003 r pękł mi wahacz z przodu i jazda zakończyła się na szczęście na poboczu. Dobrze że nikt nie jechał lewym pasem . Przeskoczyłem jeszcze krawężnik i wylądowałem przodem na torowisku tramwajów. Niestety korozja zjada elementy Subaru. W sumie to chciałem kupić takiego Outbacka ale widzę że dokładnie trzeba sprawdzać subaru pod względem korozji bo odchudzone elementy jak zardzewieją stwarzają duże zagrożenie .

 

serio nie widziałeś stanu tego wahacza z przodu? 

 

Na zawieszeniu się nie oszczędza. Piszesz, że korozja zjada elementy subaru. Z tego co kojarzę to wahacz to eksploatacyjny element zawieszenia, który ulega zużyciu. Czy nie jest tak, że to jednak Twoje niedopatrzenie i błąd, że poruszałeś się pojazdem, który miał zawieszenie w "takim" stanie? 

Link to post
Share on other sites

Czasem ciężko wszystko w zawieszeniu dokładnie sprawdzić, więc nie ma co mówić o winie. Rdzawym nalotem pokrywa się szybko, co dzieje się dalej nie wiadomo. W tym wieku auta najlepiej wymienić co się da, tylko kto tak robi?

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...