Jump to content

pożar pojazdu


ciaglebezsubaru
 Share

Recommended Posts

nie, nie subaru i nie, nie mojego ale i tak wrażeń moc:

zmierzając wczoraj do pracy minimalnie jeszcze zatłoczonymi ulicami Gdańska miałem okazję natrafić na płonący samochód (blokował mój pas). W obliczu płonącego przedziału silnika właściciel żwawo rozpakowywał bagażnik. Szkoda mi się faceta zrobiło i dodatkowo rozzłoszczony tym, że nikt mu nie pomógł gasić sam się do tego zabrałem. Mała pokładowa gaśniczka dała radę jedynie na chwilę przytłumić płomienie. Śmierdzący dymem z gumy i plastiku pojechałem dalej, kierowca poldolota zrezygnowany pożegnał mnie słowami "niech się w spali, ch. z nim".

Okazało się tym samym, że opinia o słabej przydatności gaśnic samochodowych nie jest wcale przesadzona.

 

A może komuś paliło się Subaru?

czy może ktoś faktycznie coś ugasił samochodową gaśnicą?

Link to comment
Share on other sites

bo jak ktos gasi np. silnik podnosząc całą maske do gory to nie dziwota ze sie spali caly w cholere. Ja mam 2 gasnice w aucie. :razz:

 

heh, właściciel wiedział co robić i nie podniósł machy...

ponoć jak się dobrze rozpali to normalne nieduże gaśniczki nic nie dają

Link to comment
Share on other sites

Kiedy jeszcze jezdzilem na taryfie pomagalem gasic 4xGolf + 1xAutobus.

Gasnic nikt nie wozil wiec gasilismy duzymi gasnicami prochowymi z autobusow ktore zatrzymywalismy. Jak sie juz rozpali to zapomnij. Trzeba bylo 3-4 prochowe i wylac mase piany zeby ugasic. 2-3 wielgachne gasnice pod samochod i pod zamknieta maske niestety nigdy nie pomoglo.

Autobus tylko udalo mi sie zgasic, dwoma duzymi gasnicami. Szofer uciekl nic nie mowiac a ludzi musialem sam wygonic bo siedzieli i czekali na szofera. Mocowanie gasnicy w autobusie jest zreszta idiotyczne. Szarpalem sie z nimi chyba z 30 sekund. Spada z pierwszego zaczepu i gasnica blokuje sie na drugim, i wez to trzymaj jedna reka i owieraj drugi zaczep. Idiotyczne. Tak jak wazna jest dobra gasnica tak samo wazne jest jej mocowanie zeby w stresie dalo sie ja wyrwac.

Link to comment
Share on other sites

Kolega zakupil swego czasu VW garbusa, robil z silnikiem wiele dziwnych rzeczy, min. udalo mu sie zamontowac dwa gazniki. Samochod faktycznie niemal stawal deba na asfalcie i czulo sie moc, ale po jednej z jazd wylaczyl silnik i czuje ze cos benzyna mocno pachnie. Po chwili w lusterku zobaczyl plomienie. Wyskoczyl i zaczal gasic, wypryskal swoja gasnice, po chwili gasnice z samochodu ojca i jeszcze 2 z przejezdzajacych sasiadow. Samochod mimo tego sie spalil. Wniosek: Jak sie dobrze pali, to te gasnice sie nadaja zeby je podrzucic i zeby sie lepiej i szybciej spalilo.

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś, dawno temu, pewien pan kupił sobie fajne autko - dwudrzwiowa, sportowo wyglądająca Acura. Zapłacił kupę kasy, a autko super - nietypowe, szybkie, ładne itp. Ale po jakimś czasie się znudziło, i trzeba było je sprzedać. I ni cholery - pies z kulawą nogą nie chciał tego kupić. Pan był zdesperowany, obawiał się, że darmo będzie musiał oddać. Aż tu nagle pewnego dnia Acura doszczętnie się spaliła :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Bardzo ładnie palą się wszelakie zagazowane pojazdy z mechaniczną, membranową pompą benzyny - np. właśnie Polonezy. Ludzie jeżdżą tylko na gazie, o pustym baku, a pompa, pracując na sucho, zrywa membranę i rozszczelnia się. Nagle tankują benzynę i jadą, podczas gdy pompa spryskuje ładnie co raz bardziej grzejący się kadłub silnika. A potem to już wystarczy np. kiepska izolacja przewodów zapłonowych...

Link to comment
Share on other sites

Bardzo ładnie palą się wszelakie zagazowane pojazdy z mechaniczną, membranową pompą benzyny - np. właśnie Polonezy. Ludzie jeżdżą tylko na gazie, o pustym baku, a pompa, pracując na sucho, zrywa membranę i rozszczelnia się. Nagle tankują benzynę i jadą, podczas gdy pompa spryskuje ładnie co raz bardziej grzejący się kadłub silnika. A potem to już wystarczy np. kiepska izolacja przewodów zapłonowych...

zgadza sie. dlatego mając gaz trzeba miec w baku troche benzyny.

Link to comment
Share on other sites

Przypomnialo mi sie, jak moj koles odebral swoja ukochana 3 od mechanika w Piasecznie. Na parking pod dom wjechal jak dragsterem, z plomieniami spod maski :)

Okazalo sie, ze goscie zle zalozyli mu przewod paliwowy...

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś zapalił mi się Poldek, nie pomogła gaśnica jaką miałem, ani też dwie inne zatrzymujących się kierowców. Pomogła taka duża czerwona....... Straż Pożarna.

Kolega płonącym Poldkiem zajechał na stację benzynową, wszyscy w szoku, ale wiedział że tam stoją duże gaśnice i ugasił.

Link to comment
Share on other sites

Jak sie pali i kierowca gasic może to jeszcze pół biedy, a co jak w środku utnie:sad:

 

W sumie fajnie przeczytać taki wątek to przynajmniej teraz wiedział będe, że jak ktos z gasnića na poboczu to sam rady nie da :wink:

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś podczas wypadku zapaliło się auto, chyba to był Opel Kadett. W tym samochodzie spłonęła pasażerka - żona kierowcy. Na jego oczach! Ja widziałem tylko zdjęcia, ale miałem dość. Na prawym siedział szkielet, na którym widać było zwęglone fragmenty ludzkiej tkanki. To było na tzw. 3 górkach, jak ktoś kojarzy (ul. 73 Pułku Piechoty)

Link to comment
Share on other sites

Hołka tez się jarało subaru n11 tam podobno doszło do rozszczelnienia turbo i olej poszedł na wydech rozgrzany :cry: a u Kuzaja i Bełtowskiego mogło dojść do przeciążenia obecne enki są mocno wysilone jeśli ktoś przesadzi z elektroniką to może szybko skończyć ja się dziwie po kiego walca te zwężki tylko duszą silnik a potem dzieją się takie rzeczy lepiej by było wymyślić coś innego np.mniejsze turbo albo pozwolić na enki 300km z ogranioczoną elektroniką i z seryjnym turbo chyba się kierowcy nie pozabijają :twisted:

Link to comment
Share on other sites

A wiecie, że niektóre ubezpieczalnie nie wypłacają ubezpieczenia w przypadku samospalenia auta? Tak jest na pewno w LINK 4. W jeszcze jakimś już poważniejszym także, ale nie pamietam w którym. Aby TU wypłaciło kasę przyczyna pożaru musi pochodzić z zewnątrz.

Link to comment
Share on other sites

A wiecie, że niektóre ubezpieczalnie nie wypłacają ubezpieczenia w przypadku samospalenia auta? Tak jest na pewno w LINK 4. W jeszcze jakimś już poważniejszym także, ale nie pamietam w którym. Aby TU wypłaciło kasę przyczyna pożaru musi pochodzić z zewnątrz.

 

czyli trza przywalić patriotem albo innym ustrojstwem, ale jak będzie tarcza to lipa :)

 

ps. tarcza ma byc u nas w debrznie, ale fajosko

Link to comment
Share on other sites

A wiecie, że niektóre ubezpieczalnie nie wypłacają ubezpieczenia w przypadku samospalenia auta? Tak jest na pewno w LINK 4. W jeszcze jakimś już poważniejszym także, ale nie pamietam w którym. Aby TU wypłaciło kasę przyczyna pożaru musi pochodzić z zewnątrz.

 

To nie fajne wiadomości, bo mnie radzono w serwisie, że jak się zapali to zabezpieczyć okolicę i odejść na bezpieczną odległość - niech się spokojnie wypali. Postępowanie takie biorąc pod uwagę skuteczność gaśnic wydaje się rozsądne.

 

Ciekawe czy spalenie podlega naprawie gwarancyjnej :smile:

Link to comment
Share on other sites

To nie fajne wiadomości, bo mnie radzono w serwisie, że jak się zapali to zabezpieczyć okolicę i odejść na bezpieczną odległość - niech się spokojnie wypali.

 

Podobnie powiedział kiedyś strażak w TV, on radził czym prędzej uciekać. :grin:

1kg proszku gaśniczego wobec pożywki jaką jest dla ognia dawka świeżego powietrza po podniesieniu maski to stanowczo za mało.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...