Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'zapisy'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • FORA OGÓLNE
    • Forum Subaru
    • Forum Techniczne
    • Spotkania Forumowe
    • Subariady
    • Nasze podróże
    • Konkursy Subaru
  • SUBARU IMPORT POLSKA
    • Pytania do Dyrekcji
    • Pytania do Działu Technicznego
    • Sklep Internetowy Subaru
    • Części i akcesoria
  • POMOC
    • Q&A Ogólne

Categories

  • Nasze podróże
  • Nasze spotkania
  • Nasze testy

Calendars

  • Kalendarz SIP
  • Kalendarz Forum
  • Spoty forumowe
  • Pojeżdżawki Forumowe

Categories

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


Website URL


Skąd


Zainteresowania

Found 6 results

  1. Rozpoczynamy zapisy na XXI Subariadę - na Korsykę Poniżej znajdują się szczegółowe informacje dla uczestników. Terminy i miejsce spotkania (po zmianie): Powinniście dopłynąć na Korsykę promem z Livorno we Włoszech, 22 czerwca do południa. Prom wypływa z Livorno o 8 rano. Przejmiemy Was po wyjeździe z promu w Bastii (prom przypływa o 12:00). Dokładne miejsce, gdzie będziemy oczekiwać prześlemy w późniejszym terminie. Oficjalne zakończenie wyprawy nastąpi w Bastii, 1 lipca rano (prom powrotny do Livorno wypływa o 12:30). Prom i dojazd do Livorno: Bilet możecie kupić bezpośrednio przez stronę armatora https://www.corsica-ferries.co.uk/ lub na stronie aferry.pl. Koszt biletu jest zależny od wysokości auta (z trumną lub bez trumny) oraz ilości osób i waha się od 850 do 1300 zł w obie strony. Prom płynie zaledwie 4 godziny, więc nie ma (i nie potrzeba) opcji z kabiną. W trakcie rejsu oczekujecie w lobby lub restauracji. UWAGA! Osoby "nowe", które jeszcze nie mają biletu niechaj nie kupują. Czekamy, aż COVID-19 odpuści. Może się zdarzyć, że zamiast z Livorno będziemy płynąć z Nicei. Optymalna trasa dojazdowa do Livorno zależy od miejsca startu z Polski. Tutaj przykładowa trasa z Krakowa: https://goo.gl/maps/sHeZhgtqem9vHXfk6, a tutaj z Poznania: https://goo.gl/maps/uHYDMbhr8KJpkiqSA. Trasa dojazdowa z Polski w każdym wariancie prowadzi głównie autostradami. Autostrady w Niemczech nie są płatne. W Czechach i Austrii obowiązują winiety na autostrady. Można kupić winiety wcześniej przez internet tutaj: http://www.pzmtravel.com.pl/pzmsklep/oplaty,drogowe-winiety,23.html. Autostrady we Włoszech są płatne na bramkach (karta, Euro). Trasa: Trasa po Korsyce liczyć będzie około 1000 km. Poruszać się będziemy głównie drogami asfaltowymi (zwykle bardzo wąskie i kręte), ale i drogami szutrowymi oraz gruntowymi. Na Korsyce nie ma trudnego terenu, większość dróg terenowych jest objęta zakazami wjazdu. Będzie jednak kilka "punktowych" trudności. Przyjmujemy Forestery, a także XV i Outback, ale wyłącznie "w automacie" i z kierowcą, który ceni bardziej przygodę niż plastikowy zderzak Program: Nie podajemy Wam dokładnego programu, co robimy w dany dzień. Na tym wyjeździe stawiamy na: - trasy widokowe - klimatyczne wioski i miasteczka - doznania kulinarne - elementy "slow travel" - tak, tak, będziemy robić czasem coffee break! - różne aktywności ruchowe Oto, co m.in. chcemy z wami zrobić lub Wam pokazać: - górskie trasy półwyspu Cap Corse - kilka uroczych plaż, w tym słynną czarną plażę koło Nonzy - pływamy! - pustynia Agriates - wąwozy Spelunca, Restonica i Scala di Santa Regina - skały Les Calanches i wpisaną do UNESCO zatokę Porto - korsykańskie megality - menhiry i dolmeny - turystyczne, ale bardzo ładne Bonifacio wraz ze słynnym klifem oraz wykutymi w nim skalnymi schodami - klimatyczne stare wioski, np. Erbalunga, Speloncato, Sartene - 1-2 lokalne winiarnie - przynajmniej dwa trekingi - do jeziora Melo oraz wodospadu Radule - via ferrata Corsica - idziemy "uzbrojeni" w kaski i uprzęże nad przepaścią po linach, klamrach oraz mostach linowych - kanioning - ubieramy "pianki", kaski i brodzimy, skaczemy, zjeżdżamy na tyłkach oraz pływamy w kanionie górskiego potoku - 2 rejsy łódką - do rezerwatu Scandola z czerwonymi skałami - dostęp tylko od morza oraz wzdłuż klifów koło Bonifacio. Zapraszamy do oglądnięcia galerii z poprzedniej wyprawy w tamte rejony: https://przygody4x4.pl/galeria/korsyka/ Poniższe filmy pokazują niektóre atrakcje, które chcemy Wam zapewnić na Korsyce: Być może będziecie czasem zmęczeni lub niedospani, ale na pewno nie braknie wrażeń, atrakcji i przygód :))) Waluty: Lokalna waluta to Euro. W większości można również płacić kartą, choć nie wszędzie. Paliwo: Paliwo na Korsyce jest drogie i kosztuje 1,6-1,7 Euro za litr. Warto zatankować do pełna przed wjazdem na prom, jeszcze we Włoszech, choć tam jest tylko nieco taniej. Paliwo jest dobrej jakości i ogólnodostępne. Nie trzeba zabierać kanistrów. Dokumenty: Korsyka jest częścią Francji, tak więc należy do UE i strefy Schengen. Podobnie wszystkie kraje na trasie dojazdu, tak więc wystarczy mieć ze sobą dowód osobisty. Informacja dla kierowców: Kierowcy potrzebują prawo jazdy (wystarczy polskie). Nie potrzeba Zielonej Karty. Noclegi: Ponieważ nocowanie na dziko jest na Korsyce w niemal wszędzie zakazane, większość noclegów przewidujemy na polach campingowych. W hotelach zanocujemy 1-2 razy. Być może zrobimy również 1-2 noclegi poza campingami. Jedzenie: W dużych miastach można kupić niemal wszystkie towary spożywcze. Część posiłków będziemy przygotowywać w terenie lub na biwakach, jednak korsykańskie potrawy i wyroby spożywcze są tak wspaniałe, że na jedzeniu nie da się tutaj oszczędzić. W sklepach z lokalnymi produktami można się "zatracić w zakupach", a i lokalne trunki kuszą swoim smakiem i aromatem! Dlatego warto przewidzieć specjalny budżet na korsykańskie specjały. Z Polski warto zabrać pewną ilość jedzenia “turystycznego” z Polski. Polecamy gotowe dania firmy Arpol: http://www.sklep.arpol.net.pl/, a dla "leniwych" sprawdzone przez nas liofilizaty: https://lyofood.pl/ Prosimy abyście przyjechali na miejsce spotkania zaopatrzeni w jedzenie na 2 dni. Wydatki: Korsyka jest droga, zwłaszcza dla turystów. W uproszczeniu można przyjąć, że ceny Polskie należy pomnożyć x2, choć nie wszędzie tak jest. Nocleg w hotelu kosztuje przynajmniej 50E od osoby za noc. Nocleg na campingu uwzględniając samochód i namiot kosztuje średnio około 10E od osoby za noc. Obiady w restauracjach można zjeść za 20-30E od osoby. Prawdopodobnie kilka razy zorganizujemy wspólną wizytę w znanych nam restauracjach, chcielibyśmy też zorganizować minimum jedną degustację lokalnych potraw oraz minimum jedną wizytę w winiarni. Orientacyjne koszty dodatkowych atrakcji: - kanioning - 50E od osoby - via-ferrata - 25E od osoby - lunch - degustacja - 20-25E od osoby - winiarnia - 10-20E od osoby - rejs do rezerwatu Scandola - 40E od osoby - rejs wzdłuż klifów koło Bonifacio - 25E od osoby - drobne wstępy, parkingi i inne opłaty - załóżcie do 50E od osoby W niektórych atrakcjach dzieci do 10/12 lat mają zniżki. Po zebraniu grupy oraz zrobieniu wszystkich rezerwacji będziemy znali dokładne kwoty za noclegi i atrakcje. Co koniecznie zabrać: + dobry humor, odporność na trudy podróży, ciekawość świata + namioty, karimaty, śpiwory (ciepłe!), słowem sprzęt potrzebny do biwakowania. Należy się przygotować na zakres temperatur od 0 do +30 stopni C. Choć Korsyka leży na południu Europy to jednak jest to wyspa górzysta. Nawet w maju w górach zdarzają się nocne przymrozki. Z drugiej strony, zwłaszcza na południu można się spodziewać upałów. + sprzęt do przyrządzania posiłków w terenie + baniak na wodę – minimum 20l na 2 osoby. + sandały, ale i solidne obuwie turystyczne (na trekingi), rękawiczki robocze, latarkę (najlepiej czołówkę). Nie zapomnijcie czapki oraz ciepłej kurtki! + parasol lub kurtki nieprzemakalne + strój kąpielowy i buty do pływania + każde auto powinno być wyposażone w sprawne CB Radio. Przygotowanie auta: Prawdopodobnie większość z Was ma stosunkowo nowe i sprawne auta. Warto jednak przed wyjazdem zrobić gruntowny przegląd, usunąć wycieki, luzy. Jeśli któreś auto ma tendencje do przegrzewania - naprawić. Nie powinno być upałów ale... a jeździć będziemy wolno i dużo po serpentynach. NIE PRZECIĄŻAJCIE SAMOCHODÓW. Auta na wyprawę zwykle są wypakowane po brzegi. Warto zrobić weryfikację bagażu pod względem ważności. Bez dodatkowego kremu można jechać, ale z urwanym kołem już nie. Unikajcie opakowań szklanych - są ciężkie i tłuką się. Pamiętajcie, że na każdym noclegu i przy każdym obiedzie w terenie musicie wypakowywać rzeczy. Na pakowanie i rozpakowywanie nie warto tracić dużo czasu - lepiej przeznaczyć go na jazdę lub wieczorną integrację. Dlatego odpowiednie rozłożenie bagażu jest bardzo ważne. Równie ważne jest zabezpieczenie go przed "fruwaniem"podczas jazdy". A teraz UWAGA - zapisy starują.... TERAZ! PS. Możemy przyjąć 10 aut, ale nie więcej niż 30 osób!
  2. Otwieramy wątek i zapisy na II Subariadę WEST Alpine Tour. Termin wyprawy: 3-12 lipca 2020 r. Dojazd i powrót: Spotykamy się w Bolesławcu, w Hotelu Garden, 3 lipca (piątek) wieczorem. Ostatni, wspólny nocleg mamy w sobotę 11/12 lipca, w miejscowości Rothenburg ob der Tauber (Niemcy). Organizator: Jak i poprzednie Subariady WEST przygotowujemy całą eskapadę i poprowadzimy konwój wspólnie z kolegą @Type-RA Trasa: Trasa II Subariady WEST liczy w sumie około 3000 km. Będziemy poruszać się krętymi drogami asfaltowymi, więc samochody – oprócz pełnej sprawności (zwłaszcza układu hamulcowego, bo czekają nas liczne i długie zjazdy) nie wymagają szczególnego przygotowania. Postaramy się, żeby było jednocześnie kręto i malowniczo. Planujemy postoje w widokowych miejscach, pod warunkiem trzymania dyscypliny jazdy w konwoju. Będzie też możliwość i okazja do szybkiej jazdy po alpejskich serpentynach. Więcej szczegółów w załączonym w tym poście programie wyprawy. Oczywiście mogą wystąpić pewne modyfikacje, ale ogólnie będziemy dążyć do zrealizowania właśnie tego planu. Paliwo: Jedziemy do Europy Zachodniej, gdzie paliwo jest łatwo dostępne, więc nie trzeba zabierać kanistrów. Waluta: EURO. Zawsze warto mieć przy sobie jakąś kwotę w gotówce (na toaletę, pamiątki, itp.). CZK: W Czechach spędzamy niecałe 2 dni z jednym noclegiem. Wszędzie można płacić kartą oprócz parkingu w Karlovych Varach gdzie w gotówce oprócz Koron przyjmują także Euro. Jazdy autostradami nie przewidujemy, więc obejdzie się bez winiety. CHF: Szwajcarię tylko przetniemy, do tego zwykłymi drogami, więc winieta nie będzie potrzebna. Dokumenty, wizy: Wystarczy dowód osobisty, także do Szwajcarii. Warto zrobić kserokopię dowodu osobistego/paszportu oraz innych dokumentów i trzymać je podczas podróży w innym miejscu niż oryginały.
 Ubezpieczenia: Na okres trwania wspólnej wyprawy zalecamy wykupienie ubezpieczenia KL/NW. Kwestię ubezpieczenia AC/Assistance pozostawiamy Waszej decyzji. Noclegi: Będziemy zatrzymywać się wyłącznie w hotelach o dobrym, chociaż zróżnicowanym standardzie. Wydatki: Noclegi – średnia cena noclegu za osobę wynosi około 55 euro, w większości miejsc z wliczonym śniadaniem. Jedziemy w tzw. wysokim sezonie, jedynym okresie kiedy wszystkie alpejskie drogi naszej trasy są przejezdne. Zatrzymujemy się w dobrych hotelach, najczęściej, w małych wysokogórskich miejscowościach czy kurortach. W kilku miejscach musimy pilnie potwierdzać noclegi, dlatego – po skompletowaniu grupy – wymagane będą dość szybkie (przełom marca i kwietnia) zaliczki na hotele. Paliwo: dystans z miejsca 1-ego noclegu (Bolesławiec) do granicy niemiecko-polskiej (Zgorzelec) w drodze powrotnej to około 3000 km. Średnia cena benzyny bezołowiowej Pb95 w krajach, przez które będziemy przejeżdżać, wynosi około 1,50 euro/litr. Koszt paliwa na całej trasie powinien zamknąć się w kwocie 2800 zł. Wyżywienie: planujemy kilka wspólnych posiłków w lokalnych restauracjach. Pozostałe – we własnym zakresie. Polecamy zabranie z Polski własnego prowiantu (tzw. dania błyskawiczne, konserwy itp.). Posiłek w restauracjach kosztuje od około 8 euro (np. pizza) do 12-30 euro za danie innego typu. Kufel piwa/kieliszek wina 5-8 euro. W sumie wyżywienie dla dwóch osób nie powinno przekroczyć 2500-2800 zł. Chyba że ktoś gustuje w szampanie i krewetkach, wtedy sky is the limit. Atrakcje: Zaplanowane, opisane w programie, płatne atrakcje to koszt rzędu 1000 zł / 2 os.(parę). Co trzeba zabrać koniecznie: - dobry humor, odporność na trudy podróży, ciekawość świata - parasol, kurtkę przeciwdeszczową, ciepłe ubrania, w tym czapkę i rękawiczki (zimno może być nie tylko na wysokogórskich przełęczach!) - dla wrażliwych na słońce – okulary oraz krem z filtrem - każde auto musi być wyposażone w sprawne CB Radio. Wpisowe na tę wyprawę wynosi 2.000 zł od samochodu, przy założeniu uczestnictwa 8-10 samochodów. Poniżej 8 ekip wzrośnie do 2.500 zł. Termin wpłaty wpisowego do 31 marca. Wpisowe jest bezzwrotne, chyba, że znajdzie się ekipa na Wasze miejsce. Ze względu na sytuację z Korona wirusem, będziemy monitorować wydarzenia. Jeśli nie dojdzie do realizacji wyprawy wpisowe będzie zwrócone w całości. Dane konta do wpłaty wpisowego: SPORTS EVENTS 2 JACEK WYRZYKOWSKI, UL. CANALETTA 28/10, 51-650 WROCŁAW ALIOR BANK: 84 2490 0005 0000 4530 2633 1063 Treść: "wpisowe na II Subariada WEST 2020 + nick z forum" Ponieważ trasa jest bardzo podobna do poprzednich Subariad WEST, Tajnej/Testowej w 2018 roku oraz ubiegłorocznej, 1st Subariady WEST wstawiamy link do filmu z edycji 2018. Zapraszamy na II Subariadę WEST Alpine Tour ! II Subariada West 2020 program.pdf
  3. Rozpoczynamy zapisy na VII Subariadę LIGHT - do Bułgarii. Poniżej znajdują się szczegółowe informacje dla uczestników. Termin: 15-22 sierpnia 2020 (i tu uwaga, to jest termin NA MIEJSCU!) Dojazd/powrót: Spotykamy się w 15 sierpnia o 9.00 rano CZASU BUŁGARSKIEGO, na parkingu pod Kauflandem w bułgarskiej miejscowości Widin, Bulvar Panonia 23, tutaj: https://goo.gl/maps/Nm5muisdoV5hCref9. Dokonamy tam wspólnych zakupów. W tym miejscu jest możliwość wymiany waluty lub wypłaty jej z bankomatu. Przyjedźcie proszę na spotkanie ZATANKOWANI DO PEŁNA. Do miejsca spotkania z południowej granicy Polski jest ok. 900-1000km. Istnieją dwie sensowne trasy dojazdowe - Słowację, Węgry, Serbię (https://goo.gl/maps/dx3bNyZyHf82) lub Słowację, Węgry, Rumunię (https://goo.gl/maps/2GVvHnnXQP42). Oczywiście punkt startu zależy od waszego miejsca zamieszkania. Na Słowacji i Węgrzech obowiązują winiety na autostrady. Można kupić winiety wcześniej przez internet tutaj: http://www.pzmtravel.com.pl/pzmsklep/oplaty,drogowe-winiety,23.html Na Rumunię obowiązuje winieta na wszystkie drogi. Można kupić winiety wcześniej przez internet tutaj: https://www.roviniete.ro/en W Serbii autostrady są płatne na bramkach (Dinary, Euro, karta). W Bułgarii obowiązuje winieta na wszystkie drogi. Można kupić winiety wcześniej przez internet tutaj: https://web.bgtoll.bg/ Most na Dunaju w Calafat/Widyń jest płatny. 22 sierpnia po południu oficjalnie kończymy wspólny wyjazd po Bułgarii (około 120 km na południe od Sofii). Powrót (podobnie jak dojazd) ekipy realizują samodzielnie. Oczywiście praktyka forumowa pokazuje, że stworzą się “podgrupy dojazdowe”. Trasa: Cała trasa PO BUŁGARII zamyka się w 1500 km. Trasę przejeżdżamy wspólnie. Prowadzi wyłącznie asfaltami lub drogami szutrowymi (chyba, że zapiszą się same Forestery, to zrobimy odcinki lekko terenowe). Paliwo: Paliwo w Bułgarii oraz krajach tranzytowych jest dobrej jakości i ogólnodostępne. Nie ma potrzeby zabierania karnistrów. Paliwo jest w cenach porównywalnych jak w Polsce. Waluta: W Bułgarii płacić możemy w wielu miejscach kartą, jednak nie wszędzie. Dlatego potrzebować będziemy gotówki - waluta bułgarska to LEWA. Istnieje możliwość wymiany Euro lub Dolarów w bankach i kantorach. My zwykle zabieramy kartę i wypłacamy stosowną ilość gotówki z bankomatu (zdecydowanie łatwiej). Warto kupić niewielką ilość LEW w Polsce jako "pierwsze zabezpieczenie". Na miejscu zwykle NIE MA MOŻLIWOŚCI WYMIANY ZŁOTÓWEK. Po drodze za tankowania na Słowacji, Węgrzech, Rumnii, Serbii zapłacicie niemal wszędzie kartą. Noclegi: Wszystkie noclegi będą w hotelach, pensjonatach lub agroturystykach. Nie spodziewajcie się pięciogwiazdkowych hoteli, jednak staramy się, aby miejsca noclegowe były przyjemne i “klimatyczne”. Zwykle staramy się dobrać pokoje zgodnie z podziałem na samochody lub pary, ale nie zawsze jest to możliwe. Wydatki: Noclegi w hotelach (ze śniadaniem) będą kosztować średnio 30-35E za noc za osobę dorosłą (zwykle od 10 lat). Dokładny koszt zamówionych noclegów dla każdej z ekip będzie znany około 2 miesiące przed wyprawą. Za noclegi oraz zamówione wcześniej atrakcje (np. rafting) rozliczacie się z nami, na miejscu, w gotówce. Zwykle kilka razy stołujemy się w restauracjach, obiad można zjeść za 10-15E od osoby. Wstępy, parkingi, dodatkowe atrakcje w sumie nie powinny kosztować więcej niż 50E od osoby. Jeśli dopisze pogoda w ostatni dzień zorganizujemy rafting. Cena 40E od osoby. Jedzenie i podstawowe artykuły są w cenach porównywalnych do polskich. Dokumenty: Do Bułgarii ani do żadnego z krajów tranzytowych (w tym Serbii) nie potrzeba paszportu, wystarczy dowód osobisty. Zabrać prawo jazdy (wystarczy polskie) i ewentualnie zieloną kartę (pytają o nią czasem w Serbii, choć teoretycznie nie jest potrzebna). Warto zrobić kserokopię dowodu/paszportu i trzymać ją podczas podróży w innym miejscu, niż oryginały. Co koniecznie zabrać: - sprzęt do przyrządzania posiłków w terenie – czyli jakiś palnik, menażka, kubki, nóż, niezbędniki. Można zabrać stoliczek i krzesełka albo koc na trawę (ale to jest problematyczne jeśli jest mokro). - baniak na wodę - 10l na 2 osoby wystarczy – do wymycia naczyń po obiedzie i rąk przed (to już nieobwiązkowe ). - prasol, kurtkę przeciwdeszczową - latarkę (najlepiej czołówkę), przynajmniej jeden komplet ubrań, które możecie bez żalu ubrudzić, podrzeć itp. Zasadniczo nie mamy terenu ani biwaków, więc nie powinniśmy się taplać w błocie, jednak nigdy nie wiadomo co nas zaskoczy, komu trzeba będzie pomóc, co naprawić. - strój kąpielowy / kąpielówki - okulary, krem do opalania - buty trekingowe - każde auto ma być wyposażone w sprawne CB Radio. Czy zabierać jedzenie? W Bułgarii można kupić wszystkie towary spożywcze. Jednak nie będziemy codziennie w sklepach bo to strata czasu. Z doświadczenia wiemy jednak, że wygodniej i szybciej jest zabrać pewną ilość jedzenia z Polski, a na miejscu uzupełniać warzywa, owoce, napoje i pieczywo. Z drugiej strony na tym wyjeździe większość posiłków będziemy mieli w restauracjach (na pewno wszystkie śniadania i kolacje). Dlatego z polski warto zabrać jedynie kilka porcji “szybkoprzyrządzalnych” obiadów. Postaramy się w czasie wyprawy kilka razy zatrzymać na jakiejś łące i zrobić sobie obiad na łonie natury. Przygotowanie auta: Prawdopodobnie większość z Was ma stosunkowo nowe i sprawne auta. Warto jednak przed wyjazdem zrobić gruntowny przegląd, usunąć wycieki, luzy. Jeśli któreś auto ma tendencje do przegrzewania - naprawić. Nie powinno być upałów ale... a jeździć będziemy wolno i dużo po serpentynach. NIE PRZECIĄŻAJCIE SAMOCHODÓW. Auta na wyprawę zwykle są wypakowane po brzegi. Warto zrobić weryfikację bagażu pod względem ważności. Bez dodatkowego kremu można jechać, ale z urwanym kołem już nie. Unikajcie opakowań szklanych - są ciężkie i tłuką się. Pamiętajcie, że na każdym noclegu i przy każdym obiedzie w terenie musicie wypakowywać rzeczy. Na pakowanie i rozpakowywanie nie warto tracić dużo czasu - lepiej przeznaczyć go na jazdę lub wieczorną integrację. Dlatego odpowiednie rozłożenie bagażu jest bardzo ważne. Równie ważne jest zabezpieczenie go przed "fruwaniem"podczas jazdy". Zdrowie: Teoretycznie w Bułgarii dla nas opieka zdrowotna jest bezpłatna. W praktyce warto wykupić dodatkowe ubezpieczenie KL. Apteki są wszędzie i dobrze zaopatrzone, ale jeśli ktoś przyjmuje na stałe jakieś leki - niech zabierze zapas. Ogólnie przygotowujcie się tak, aby na miejscu tracić jak najmniej czasu na zakupy, naprawy, przepakowania itp, a dzięki temu zobaczymy więcej ciekawych miejsc. Program wyprawy jest tutaj: http://przygody4x4.pl/tymczasowe/iii%20subariada%20lajt.pdf. Jest to program z poprzedniej Subariady LIGHT w Bułgarii. Na pewno wprowadzimy do niego jeszcze kilka ulepszeń i atrakcji. Tych, którzy się jeszcze zastanawiają zapraszam do poczytania wątków z poprzednich wypraw Subaru do Bułgarii oraz do rzucenia okiem na galerię zdjęć z naszych wyjazdów do tego kraju: https://przygody4x4.pl/galeria/bulgaria/
  4. A to Ci znienacek! Wyskakujemy z tematem na kolejną zimową Subariadę LIGHT. Tak się składa, że na ten wyjazd musimy ustalać wszystko z bardzo dużym wyprzedzeniem, dlatego odpalamy OD RAZU Z ZAPISAMI - w tym wątku. Termin zimowej Subariady: 15-26 luty 2020 + dojazd (2 dni) / powrót (3 dni). PROGRAM - taki jak na poprzedniej edycji, choć nie wykluczamy drobnych modyfikacji: http://przygody4x4.pl/tymczasowe/subariadalightzimowa2019.pdf Film z poprzedniej edycji: Zdjęcia z naszych poprzednich wypraw w tamten rejon są tutaj: http://przygody4x4.pl/galeria/plw-kolski/ Dojazd: Spotykamy się na parkingu przy stacji CircleK w miejscowości Narva w Estonii (https://goo.gl/maps/3x7i722mBXr) w sobotę 15 lutego o godzinie 9:00 czasu lokalnego, aby wspólnie przekroczyć granicę z Rosją. Z granicy polsko-litewskiej do Narvy jest ok. 700 km. Powrót: Program wspólnego wyjazdu zakończymy 27 lutego rano (ostatni nocleg 26/27 lutego), najprawdopodobniej w okolicach miejscowości Inari, w północnej Finlandii (tutaj: https://goo.gl/maps/iPatP7Uw9ax). Być może skrócimy ten dzień i zanocujecie jeszcze w Norwegii, w Lakselv. Powrót ekipy realizują samodzielnie wg. indywidualnego planu. Najprostsza droga to przejazd przez Finlandię do Helsinek, promem Helsinki – Tallin przez Zatokę Fińską i dalej przez Estonię, Łotwę, Litwę do Polski (https://goo.gl/maps/aYKwZtdsqbq). Ewentualnie przez Szwecję i promem do Gdyni. Po drodze możecie jeszcze odwiedzić św. Mikołaja w Rovaniemi i zanocować w jednym z lodowych hoteli tamtych okolicach (ale nie polecamy, bardzo niska jakość w stosunku do kosmicznej ceny). Trasa: Cała trasa liczy około 4000 km. Do tego dochodzi Wam oczywiście dojazd do miejsca spotkania oraz powrót z północy Finlandii do domu. Całą trasę realizujemy drogami utwardzonymi, które jednak w warunkach rosyjsko-norweskich są zaśnieżone i oblodzone i dla przeciętnego kierowcy jazda po nich to spore wyzwanie. Na tej wyprawie jazdy terenowe nie będą występować – nie da się jeździć po tajdze czy tundrze, gdy jest metr śniegu. Dlatego możemy przyjąć dowolne samochody Subaru, byle na dobrych zimówkach. Łańcuchy nie są potrzebne, na kolcowanie zaś nie będzie czasu. Paliwo: Paliwo na północy Rosji jest dobrej jakości. Kosztuje ok. 3 zł / litr. Ceny paliw w pozostałych krajach są zbliżone do cen w Polsce (lub nieco wyższe), z wyjątkiem Norwegii - ok. 7zł / litr. Nie ma potrzeby zabierania kanistrów z paliwem. Można zabrać uszlachetniacze, ale zimowe rosyjskie paliwo wytrzymuje do –35 stopni C, a uszlachetniacze są też dostępne na większości stacji. Waluty: W Rosji w przydrożnych barach i małych sklepach płacimy gotówką. Na większości stacji i w dużych miastach można płacić kartą. Warto kupić niewielką ilość rubli już w Polsce (3000-5000 na ekipę), a resztę wybrać z bankomatu w St. Petersburgu lub wymienić dolary/euro w kantorze. We wszystkich pozostałych krajach na trasie wystarczy karta. Dokumenty: Potrzebny jest paszport, ważny min 180 dni od wjazdu oraz wiza rosyjska (turystyczna jednokrotna, sugerujemy postarać się o wizę o kilka dni dłuższą niż wyjazd). Wizę rosyjską uzyskujemy w ambasadzie w Warszawie lub konsulacie rosyjskim w Krakowie, Poznaniu,, Gdańsku. Do uzyskania wizy potrzebne są dodatkowe dokumenty i zaświadczenia (informacje szczegółowe tutaj: http://www.rusemb.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=130. Najprościej uzyskać wszystkie dokumenty w jednym z licznych biur pośredniczących. Prócz wizy konieczne jest wykupienie specjalnego ubezpieczenia KL na teren Rosji w jednej z firm ubezpieczeniowych uznawanych przez Rosję (np. Uniqua, Signal Induna). Całkowity koszt wiz i ubezpieczenia wynosi 500-700 od osoby (biuro w Gdańsku nawet drożej). Na załatwienie wszystkich dokumentów wjazdowych potrzeba minimum 2 tygodni. Wizy będziemy załatwiali w grudniu. Prawo jazdy - wystarczy polskie, nie musi być międzynarodowe. Jeśli ktoś jedzie pożyczonym autem (nie zarejestrowanym na kierowcę, lub z współwłaścicielem) to powinien posiadać potwierdzone notarialnie i przetłumaczone (tłumacz przysięgły, język rosyjski) upoważnienie do prowadzenia samochodu na terenie Rosji. Warto zrobić kserokopię paszportu i innych dokumentów i trzymać je podczas podróży w innym miejscu, niż oryginały. Ubezpieczenia: Na teren Rosji potrzeba wykupić zieloną kartę (uwaga, na Zielonej Karcie musi się znajdować znaczek "RUS". Zwróćcie na to uwagę, gdyż niektóre firmy wykreślają Rosję z ZK, którą dają swoim Klientom). Na terytorium Rosji będziecie mieć wspomniane wyżej obowiązkowe ubezpieczenie KL. Kwestię ubezpieczenia AC/Assistance pozostawiamy waszej osobistej decyzji. Noclegi: Wszystkie noclegi planujemy w hotelach lub ogrzewanych domkach campingowych. Zwykle staramy się dobrać pokoje zgodnie z podziałem na samochody, ale nie zawsze jest to możliwe. Wydatki: Noclegi w hotelach w średniej cenie ok. 30-35E od osoby dorosłej w Rosji, ok 50-70E w Norwegii i Finlandii. Ostateczny koszt noclegów będzie znany po ich rezerwacji. Staramy się znajdować takie obiekty, które są tanie, a jednocześnie gwarantują ciekawy klimat. Obiady w restauracjach można zjeść za 7-15E od osoby. Wycieczka busem z polskojęzycznym przewodnikiem po St. Petersburgu – 30E od osoby. Wstęp do Ermitarza dla chętnych – ok 20E od osoby. Skipass na wyciagi w Kirovsku 25E. Wypożyczenie sprzętu narciarskiego w Kirovsku – ok 15-20 EURO. Wycieczka skuterami – ok. 100E od osoby Wycieczka poduszkowcem na wyspę Kiży na jeziorze Onega – ok 120E od osoby Wycieczka psimi zaprzęgami – ok. 120E od osoby. Wycieczka busem z anglojęzycznym przewodnikiem po Murmańsku + lodołamacz Lenin – 30E od osoby. Wstęp na Nordkapp – ok. 120 zł od osoby. To są orientacyjne koszty, dokładnie potwierdzone zostaną, gdy będzie ekipa i zrobimy rezerwacje. Jedzenie i podstawowe artykuły w Rosji są w cenach nieco niższych niż w Polsce. To jest dość drogi wyjazd. 100% hoteli i restauracji, bardzo dużo dość drogich atrakcji, dużo km, wizy, nasze wysokie koszty przekładające się na wysokie wpisowe. Orientacyjnie można przyjąć, że całkowity budżet na auto z dwoma osobami wynosi ok. 17-18 tyś. zł. Co koniecznie zabrać: - dobry humor, odporność na trudy podróży, ciekawość świata - solidne obuwie turystyczne zimowe, ciepłe ubrania, czapki, rękawiczki - strój kąpielowy do sauny - latarki (najlepiej czołówki) - można zabrać swoje buty narciarskie lub snowboard, kask, gogle. Resztę nie ma sensu targać – wypożyczy się na miejscu. - każde auto powinno być wyposażone w sprawne CB Radio. Nie zabieramy produktów do jedzenia, kuchenek, baniaków, krzesełek, stolików. Czy zabierać jedzenie? NIE. Warto mieć ze sobą przekąski, aby “trawiący szybciej” nie głodowali między zaplanowanymi posiłkami. GRUPA: Nie mamy limitu aut, ale mamy limit OSÓB! Z uwagi na możliwość zorganizowania atrakcji, pojemność baz noclegowych itd. możemy zabrać max około 20-24 osób. To raczej nie jest wyjazd dla małych dzieci. Będą się nudzić na długich odcinkach oraz nie skorzystają z niektórych atrakcji. Do tego trudno dla nich o zniżki. Choć @ppmarian oraz @KGSub byli z dziećmi (5-7 lat) i było super, więc powiedzą ewentualnym chętnym jak to wygląda. No to.... zapisy START!
  5. Poniżej podaję szczegółowe informacje dla uczestników XXV Subariada - Kaukaz północny (Czeczenia, Dagestan). Zapisy odpalamy 25 listopada o godzinie 00:00. Wcześniejsze deklaracje będą traktowane jako falstart i ignorowane - tak, żeby wszyscy mieli jednakowe szanse Termin: 9-25 października (i tu uwaga, to jest termin z dojazdem i powrotem, natomiast spotkanie z przewodnikiem będzie najprawdopodobniej na trasie, we wskazanym miejscu 11 października). Trasa: Cała trasa liczy około 6500 km. Główne "przeloty" na dojeździe i powrocie realizujemy trasami szybkiego ruchu. W republikach docelowych poruszać się będziemy zarówno drogami asfaltowymi, jak i drogami szutrowymi oraz gruntowymi (w tamtych krajach to normalne lokalne drogi). Do tego kilka razy zapuścimy się w górskie rejony łatwymi trasami offroadowymi. Trasa jako całość nie powinna być trudniejsza niż poprzednie Subariady, ale mamy co najmniej jedno miejsce gdzie będzie walka i na pewno nie wszyscy ją wygrają. Kto nie wjedzie będzie miał 2 godziny spaceru . Jeśli spadnie śnieżek lub popada to będzie dużo śliskiej trawy i błota więc opony AT z mocnym bieżnikiem mile widziane. Forestery i XV dają rady. Outback będzie miał trudniej, ale sprawny kierowca powinien też przejechać bez płaczu i urwanych elementów. Paliwo: Paliwo w Rosji jest dobrej jakości na głównych stacjach i znacznie gorszej jakości na samym Kaukazie. Kosztuje ok. 2,5zł / litr. Na Ukrainie ok. 4,5zł/litr. Nie ma potrzeby zabierać kanistrów. Można zabrać uszlachetniacze. Waluty: Na terenie Ukrainy nie ma większych wydatków, poza tankowaniem (można wszędzie płacić kartą) i ewentualnie jednym hotelem na dojeździe . Na Ukrainie płacimy hrywnami, które można zakupić w kantorze na granicy. W Rosji płacimy rublami, w większości gotówką. Warto kupić niewielką ilość rubli w Polsce. Oczywiście na wielu większych stacjach i w miastach można płacić kartą. W większych miastach są również bankomaty. Można liczyć na wypłatę gotówki z bankomatu w miastach lub zabrać ze sobą Dolary/Euro i wymienić je w banku lub kantorze. Na samym Kaukazie większość transakcji będziecie przeprowadzać gotówką. Dokumenty: Potrzebny jest paszport, ważny min 180 dni od wjazdu oraz wiza rosyjska (turystyczna jednokrotna, sugerujemy postarać się o wizę o kilka dni dłuższą niż wyjazd). Wizę rosyjską uzyskujemy w ambasadzie w Warszawie lub konsulacie rosyjskim w Krakowie, Poznaniu,, Gdańsku. Do uzyskania wizy potrzebne są dodatkowe dokumenty i zaświadczenia (informacje szczegółowe tutaj: http://www.rusemb.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=130. Najprościej uzyskać wszystkie dokumenty w jednym z licznych biur pośredniczących. Prócz wizy konieczne jest wykupienie specjalnego ubezpieczenia KL na teren Rosji w jednej z firm ubezpieczeniowych uznawanych przez Rosję (np. Uniqua, Signal Induna). Całkowity koszt wiz i ubezpieczenia wynosi 500-700 od osoby (biuro w Gdańsku nawet drożej). Na załatwienie wszystkich dokumentów wjazdowych potrzeba minimum 2 tygodni, jednak będziemy koordynować ten temat znacznie wcześniej - około 3 miesiące przed wyprawą. Prawo jazdy - wystarczy polskie, nie musi być międzynarodowe. Jeśli ktoś jedzie pożyczonym lub leasingowym autem (nie zarejestrowanym na kierowcę, lub z współwłaścicielem) to musi posiadać potwierdzone notarialnie i przetłumaczone (tłumacz przysięgły, język rosyjski) upoważnienie do prowadzenia samochodu na terenie Ukrainy i Rosji. Warto zrobić kserokopię paszportu i innych dokumentów i trzymać je podczas podróży w innym miejscu, niż oryginały. Ubezpieczenia: Na teren Rosji potrzeba wykupić zieloną kartę (uwaga, na Zielonej Karcie musi się znajdować znaczek "RUS". Zwróćcie na to uwagę, gdyż niektóre firmy wykreślają Rosję z ZK, którą dają swoim Klientom). Na terytorium Rosji będziecie mieć wspomniane wyżej obowiązkowe ubezpieczenie KL. Kwestię ubezpieczenia AC/Assistance pozostawiamy waszej osobistej decyzji. Noclegi: Połowa noclegów będzie w namiotach a połowa w hotelach. Noclegi w hotelach zapewne uskutecznicie na dojeździe i powrocie. Standard noclegów w hotelach jest porównywalny z naszymi hotelami jedno-, dwugwiazdkowymi lub przeciętną agroturystyką (choć może zaszalejemy i pójdziemy do pięciogwiazdkowego Grozny City, jeśli będzie promocja). Zwykle staramy się dobrać pokoje zgodnie z podziałem na samochody lub pary, ale nie zawsze jest to możliwe. Nie planujemy wizyt na zorganizowanych campingach, wszystkie noclegi "pozahotelowe" są na dziko na łonie przyrody, w górach. Należy się przygotować na warunki biwakowe i to na zimno! Zabieramy kocyki, grube śpiwory, “meszkową”, przylegającą do ciała, długą bieliznę". Wydatki: Noclegi w hotelach w cenie do 35E od osoby dorosłej (ze śniadaniem). Obiady w restauracjach można zjeść za 5-10E od osoby. W przydrożnych knajpach nawet taniej. Załóżcie z 10 wizyt w restauracjach. Jedzenie i podstawowe artykuły w odwiedzanych rejonach są w cenach porównywalnych jak w Polsce lub niższych. Większość atrakcji na trasie nie wymaga opłat, stąd na tej wyprawie nie wydajemy dużo. Co koniecznie zabrać: - dobry humor, odporność na trudy podróży, ciekawość świata - namioty, karimaty, śpiwory (ciepłe!), słowem sprzęt potrzebny do biwakowania. Będzie to jesień, w dzień temperatury powinny oscylować od 5-20C. Jednak w górach (80% trasy) będą zimne noce, ze spadkami temperatury – może nawet zdarzyć się przymrozek! Czapki, rękawiczki, grube skarpetki, kurtki puchowe – ale i przeciwdeszczowe. - sprzęt do przyrządzania posiłków w terenie – uwzględnijcie, że na zimnie zużywa się więcej paliwa do gotowania. - termos – nie ma to jak popić gotową ciepłą herbatkę przygotowaną z rana, gdy inni modlą się do czajnika! - baniak na wodę – minimum 20l na 2 osoby. Jeśli z reguły zużywacie dużo wody - zabierzcie większy pojemnik. Wszystkie auta MUSZĄ być wyposażone w sprawne CB radio! Czy zabierać jedzenie? W Rosji w dużych miastach można kupić wszystkie towary spożywcze. Jednak większą część trasy spędzimy poza miejscowościami, a sklepy w wioskach sprzedają tylko podstawowe produkty. Nie planujemy codziennych wizyt w sklepach. Z doświadczenia wiemy, że najwygodniej i najszybciej jest zabrać pewną ilość jedzenia z Polski, a na miejscu uzupełniać warzywa, owoce, napoje i pieczywo. Program – wyjątkowo dla tej wyprawy nie będzie programu dzień po dniu. Dlaczego? Bo mamy 2x tyle tras i miejsc niż Wy macie czasu, i zawsze tworzymy przejazdy tam lekko improwizując na podstawie warunków, pogody itp. Prócz tego jak w programie miałbym opisać "kolejny dzień oglądamy widoki" ? W tym przypadku najlepszy program to zdjęcia z poprzednich wyjazdów. Ogólnie ten wyjazd nie posiada zabytków, wielu kulinariów itp., natomiast jest NAJMOCNIEJSZY widokowo spośród dotychczasowych kierunków. Zapewne wszyscy oglądaliście to już, ale jeśli ktoś chce dokładniej jeszcze zwizualizować sobie trasę to zapraszam tutaj: https://przygody4x4.pl/galeria/kaukaz-polnocny/ A tutaj coś na zachętę:
  6. Witajcie Pojawiła nam się możliwość zorganizowania w tym roku jeszcze jednej Subariady i to w Maroko! Odbędzie się, jeśli zgromadzi się przynajmniej 6 aut. Na wyjazd mogą jechać Forestery oraz XV w automacie. Zrobimy ją mniej-więcej według programu z poprzedniego sylwestra i stycznia, z pewnymi poprawkami oczywiście - jak zawsze. Kto chętny - wpisywać się poniżej, a tymczasem szczegóły: - 25.11-9.12.2019. To byłyby daty Genua - Genua. Na miejscu jesteście od 27.11 wieczorem do 7.12 wieczorem. To daj 10 dni na miejscu w Maroku. Prom rusza o 21:00 z Genui i o 16:30 z Tangeru. Dojazd: Z przewodnikami spotykacie się po waszym zjeździe z promu w Tangerze (zaraz za odprawą). Do Genui np. z Krakowa jest ok. 1450 km (https://goo.gl/maps/rReJZH5KhJ82). W większości autostrady, ale ciężko to zrobić “na raz”. Po drodze można zjeść np. śniadanie w Wenecji Powrót: Oczywiście powrót odbywać się będzie tą samą drogą morską, czyli promem z Tangeru do Genui. Dlaczego prom: Do Maroko można dotrzeć również jadąc przez całą Europę na Giblartar (a właściwie do Algeciras) i płynąc promem tylko przez Cieśninę Giblartarską. Taką trasę też mamy za sobą. Uważamy, że jest to bez sensu. 3300 km trasy z Krakowa to 3 dni nudnej jazdy w zimowej aurze, zakończonej i tak drogim promem. Do tego szukanie przydrożnych drogich hoteli i restauracji. Tymczasem po zaokrętowaniu się w Genui/Tangerze macie 2 doby odpoczynku w każdą stronę, swoją kajutę, zapewnione wyżywienie (choć niezbyt smaczne), drinki w barze, a samochód odpoczywa i nie nabija kilometrów. Z naszych wyliczeń wynika, że koszt obu wariantów jest podobny, dlatego poprzednie Subariady płynęły promem z Genui. Nie bez znaczenia jest też sama atrakcyjność spędzenia 2 dni na morzu (różne atrakcje, od integracji, przez lenistwo, po rzyganie w razie sztormu ). Trasa w Maroko: Trasa po Maroku liczyć będzie około 2500 km. Poruszać się będziemy zarówno drogami asfaltowymi, jak i drogami szutrowymi oraz gruntowymi (w Maroko to normalne lokalne drogi). Przejedziemy wiele kilometrów bezdrożami przez pustynię kamienistą, piaski oraz wydmy. Zdecydowanie zalecam opony AT lub inne wzmocnione – nie ze względu na błoto, tylko własnie ze względu na ostre kamienie. Będzie ich więcej, niż na jakiejkolwiek dotychczasowej Subariadzie. Koniecznie zabierzcie dobre koła zapasowe – w ogóle w grę nie wchodzą dojazdówki! Waluty: Lokalna waluta to dirham marokański. W wielu miejscach można płacić w Euro lub dolarach, jednak będziemy się posługiwać głównie lokalną walutą, którą można zakupić na miejscu (za Euro lub dolary) lub wypłacić z bankomatu. Płatności kartą przyjmowane są rzadko i tylko w większych miastach. Paliwo: Paliwo w Maroko kosztuje ok. 4zł / litr. Paliwo jest dobrej jakości. Dokumenty: Potrzebny jest paszport, ważny min 180 dni od wjazdu do Maroka. Nie potrzeba wiz. Informacja dla kierowców: Kierowcy potrzebują prawo jazdy (wystarczy polskie) oraz zieloną kartę. Jeśli samochód nie jest waszą własnością lub jest w leasingu trzeba mieć notarialne upoważnienie do prowadzenia auta (albo ogólne, albo wypisać kraje). Następnie trzeba je przetłumaczyć przez tłumacza przysięgłego na język francuski. Warto zrobić kserokopię paszportu i innych dokumentów i trzymać je podczas podróży w innym miejscu, niż oryginały. Ubezpieczenia: Zalecamy wykupienie ubezpieczenia KL/NW. Kwestię ubezpieczenia AC/Assistance pozostawiamy do Waszej decyzji. Noclegi: Ponieważ jest to już dość zimny okres większość noclegów będzie pod dachem - w hotelach, ksarach i może w berberyjskich namiotach przygotowanych dla turystów. Ale będą 2-3 noclegi na dziko na łonie przyrody. Należy się przygotować na warunki biwakowe. Biwaki na pustyni pod rozgwieżdżonym marokańskim niebem zapewne przypadną Wam do gustu! Wydatki: 6-7 noclegów w cenie około 35E od osoby (w Maroko, nie liczę ewentualnych noclegów na dojeździe i powrocie z Genui – ekipy spoza południa Polski musza policzyć po 1 takim noclegu w każdą stronę). Obiady w restauracjach można zjeść za 10-15E od osoby. Załóżcie 6-8 wizyt w restauracjach. Jedzenie i podstawowe artykuły są w cenach porównywalnych jak w Polsce lub niższych. Za wstępy do atrakcji, parkingi, itp. należy policzyć do 100E od osoby dorosłej. Do tego spróbujemy zorganizować również wieczór berberyjski z noclegiem na wydmach i “dojazdem” wielbłądami. Bilet promowy (Genua – Tanger – Genua) za Forestera z trumną na dachu i 2 osobami wraz z kabiną dwuosobową oraz pakietem posiłków kosztuje w tej chwili około 4500zł w obie strony. Co koniecznie zabrać: + dobry humor, odporność na trudy podróży, ciekawość świata + namioty, karimaty, śpiwory (ciepłe!!!), słowem sprzęt potrzebny do biwakowania. Należy się przygotować na zakres temperatur od -5 do +30 stopni C. Choć Maroko jest ciepłym krajem, to jednak jest to już prawie zima i niemal na pewno zastaną nas już przymrozki. + sprzęt do przyrządzania posiłków w terenie + baniak na wodę – minimum 20l na 2 osoby. + solidne obuwie turystyczne, sandały (ale i ciepłe buty), rękawiczki robocze, latarkę (najlepiej czołówkę), przynajmniej jeden komplet ubrań, które możecie bez żalu ubrudzić, podrzeć itp. Przyroda jest nieobliczalna, dlatego odpowiednia odzież na każdą pogodę jest bardzo ważna. + parasol, okulary przeciwsloneczne, krem z filtrem, czapkę, rękawiczki, kurtkę puchową, kąpielówki, ciepłą bieliznę (same paradoksy, co? ) + chciałbym, aby w kilku autach była krótka łopata, taka jak do śniegu metalowa: http://allegro.pl/lopata-szufla-do-sniegu-samochodowa-fiskars-alu-i5902077668.html#thumb/3 + GPS z mapą drogową Maroka + każde auto powinno być wyposażone w sprawne CB Radio. Czy zabierać jedzenie? W dużych miastach można kupić niemal wszystkie towary spożywcze. Jednak sporą część trasy spędzimy poza miejscowościami, a sklepy w wioskach sprzedają tylko podstawowe produkty. Nie planujemy codziennych wizyt w sklepach. Możecie zabrać pewną ilość jedzenia “turystycznego” z Polski, ale oczywiście będziemy zaopatrywać się w świeże jedzenie również sukcesywnie w jedzenie w trakcie wyprawy. My mamy wytestowane puszki z daniami gotowymi z tej firmy: http://www.sklep.arpol.net.pl/ oraz liofilizaty tej firmy: www.lyofood.pl . Liofilizaty są dobre gdy chcecie iść “na leniwca” i zamiast przyrządzać obiad czy inny posiłek, siedzieć, jeść i patrzeć, jak inni skrobią ziemniaki. W odpowiednim czasie podamy Wam dokładny rozkład posiłków teren/restauracja. Program: Będziemy realizować trasę z poprzednich Subariad marokańskich, ze sporą dozą poprawek i optymalizacją kilometrów. Będą wiec medyny w Szawszawan (błękitne miasto) oraz Fez (może również Tetuan), będzie plac Dżamija Fana w Marrakeszu oraz wizyta w aptece berberyjskiej, będą wąwozy Dades i Todra, Góry Atlas z najlepszymi miejscami widokowymi, ruiny rzymskie w Volubilis. Na pewno będą wydmy koło Merzougi czyli Erg Chebbi (tam postaramy się zorganizować wieczór berberyjski, wielbłądy, szaleństwa po piasku dla kierowców oraz nocleg wśród wydm. Może uda się rozszerzyć wyjazd o słynną trasę Dakaru z Merzougi do Zagory. Będzie też najsłynniejszy ksar Aibinhaddou. To jak, kto jedzie?
×
×
  • Create New...