Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'xt 240 km'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • FORA OGÓLNE
    • Forum Subaru
    • Forum Techniczne
    • Spotkania Forumowe
    • Subariady
    • Nasze podróże
    • Konkursy Subaru
  • SUBARU IMPORT POLSKA
    • Pytania do Dyrekcji
    • Pytania do Działu Technicznego
    • Sklep Internetowy Subaru
    • Części i akcesoria
  • POMOC
    • Q&A Ogólne

Categories

  • Nasze podróże
  • Nasze spotkania
  • Nasze testy

Calendars

  • Kalendarz SIP
  • Kalendarz Forum
  • Spoty forumowe
  • Pojeżdżawki Forumowe

Categories

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


Website URL


Skąd


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Dzień dobry, Szczegóły techniczne tej sprawy znajdziecie Państwo w wątku: https://forum.subaru.pl/topic/106260-wybuchł-silnik-po-50-000km/ W odniesieniu do tamtego wątku mam do Państwa następujące prośby i pytania: Proszę w moim imieniu zapytać producenta samochodów Subaru: Czy to jest akceptowalne, że w tak utrzymanym samochodzie wybucha silnik po przejechaniu 50 000km? Czy w przypadku, kiedy po tak małym przebiegu silnik ulega (prawie) całkowitemu zniszczeniu, zaoferowany gest uważacie Państwo za adekwatny? Czy to oznacza, że kupując nowe Subaru muszę liczyć się z tym, że jego silnik ulegnie samozniszczeniu po 50 000km i zostanę z niczym (tudzież z tzw. „short-block”iem - który wg ASO stanowi ok. 25% niezbędnych nakładów ocenionych na ok. 40 000zł)? W jaki sposób zapatrujecie się na odpowiedzi na te pytania w świetle tego, że w silnikach zostały ujawnione wady, jak na przykład wadliwe sprężyny zaworów (mogące prowadzić właśnie do takiego zniszczenia silnika)? Te same pytania kieruję do Państwa - jako do importera, jednak rozumiem, że macie inną perspektywę, bo wy importujecie te samochody, a nie je produkujecie.
  2. Dzień dobry, Jestem (teraz już znacznie mniej) szczęśliwym posiadaczem Subaru Forester XT MY2013 z 2014 roku. Mój samochodzik ma dokładnie 50 000km przebiegu i był idealnie zgodnie z zaleceniami producenta od nowości zadbany - zawsze w ASO, zawsze bez oszczędzania na jakości. Niestety, tydzień temu rozpadł się zawór i silnik uległ zniszczeniu. Odłamek zaworu wybił dziurę w kadłubie silnika (podczas jazdy). Cały olej został przez tą dziurę „wydmuchany”. Czy ktoś z Was miał analogiczne problemy z Subaru? Jeśli tak, to czy udało Wam się uzyskać racjonalną pomoc od marki? Ja dostałem propozycję „nie do odrzucenia”: tzw. „krótki silnik” - czyli sam „kadłubek”. Problem polega na tym, że zniszczeniu najprawdopodobniej uległo prawie wszystko, co oznacza, że naprawa z udzieloną taką pomocą jest kompletnie irracjonalna. Tzn. taka pomoc oznacza pokrycie raptem 1/4 kosztów. Czy spotkaliście się z tym, żeby silnik Subaru wybuchł po przejechaniu tylko 50 000km?
  3. witam, na wstępie podam, iż moja aktywacja na niniejszym forum związana jest z sytuacją, która w dalszym ciągu wydaje się niemożliwa jak dla mnie jako pasjonata marki. Dodam, że jestem użytkownikiem modelu forester od 2008 r. Pierwszy to był killer 2.5 turbo benzyna, osoby znające markę subaru z całą pewnością wiedzą jakie możliwości posiada, drugi (obecny) od 2014 r. to xt 240km platinum. Oba wyłącznie pod opieką serwisu subaru. Do momentu sytuacji, którą opiszę poniżej, odbywałem wyłącznie przeglądy okresowe, w poprzednim modelu po około 40.000 km miała miejsce wymiana sprzęgła, kosztowna, jednakże wynikająca z przyczyn spoczywających po mojej stronie. Połowa sierpnia bieżącego roku, przejazd obecniem użytkowanym modelem, drogą ekspresową, przed zjazdem do punktu docelowego, nagła i wyraźna zmiana pracy silnika i dźwięku spowodowały natychmiastowy zjazd na pobocze i wezwanie lawety. Oczekując na przewiezienie pojazdu pod serwis, godziny wieczorne, kolega posiadający rozeznanie w zakresie mechaniki zaczął przedstawiać czarne scenariusze dotyczące tego co nastąpiło. Ówcześnie były one dla mnie nierealne, na liczniku przejechane około 76.000 km, uzupełniam, że gwarancja skończyła się w lutym bieżącego roku, od ostatnego przeglądu pokonałem około 8.000 km, nie było jakichkolwiek sygnałów informujących, że jest coś nie tak z silnikiem. Wstępne rozpoznanie kolegi - korbowód, panewka ... to samo wstępnie w serwisie ... koszt - 30.000-40.000 zł ... zastanawiam się co mam robić dalej, nie mogę pominąć, że w tamtym momencie uznaję całość zdarzenia, jako nieprawdopodobne, w moim subaru, to jest niemożliwe, a jednak ... pierwsza rzecz, okres wakacyjny, nie wszyscy w pracy, druga, z punktu portfela to jest pozbawione sensu, dowiaduję się od innego znajomego o możliwości partycypowania w kosztach usunięcia szkody przez subaru, jednakże diagnoza usterki tylko w serwisie, koszt 4.000-5.000 zł, po przemyśleniu podejmuję decyzję o takim właśnie kierunku. Czekam już kilka tygodni, w międzyczasie wyczekiwany wrześniowy urlop, bez mojego subaraka, auto na wyjazd pożyczam od kolegi, punkt naprawy czeka na głównego mechanika, w ubiegłym tygodniu coś się zaczęło, jutro chyba uzyskam w końcu informację co jest !!! Zwracam się o prośbę do osób dysponujących wiedzą co mam robić dalej, zwrócić się do Krakowa???, usunięcie szkody z własnych środków finansowych jest dla mnie w tym momencie głupotą. Nie zamierzam wywodzić, że teraz subaru i forester to był błąd w zakupie, całkowicie nie jest to istota problemu, bo pomimo tego co się stało w dalszym ciągu to mój subarak ukochany ... Proszę o jakieś sugestie co do dalszych kroków ... może wystąpić pierwsze o auto zastępcze???
×
×
  • Create New...