Jump to content

Tryton

Użytkownik
  • Posts

    25
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tryton

  1. Dziekuje wszystkim za podpowiedzi. Wiec zrobie tak rozgladne sie za cenami i kupie albo EXEDY, albo Sachsa w zaleznosci co mi sie uda taniej dostac.
  2. A możesz mi zdradzić ile zapłaciłeś za montaż? Nie wiesz czy mechanik wyjmował silnik czy skrzynie? Dzięki za odpowiedź
  3. Proszę o poradę. Jakie z tych sprzęgieł w pracy najbardziej przypomina orginał. Auto sluży do normalnej jazdy bez zacięcia sportowego. Czy ktoś ma jedno z nich zamontowane i może polecić odradzić itd. Sprzęgło będę montował u znajomego w warsztacie. Czy dobry mechanik z 30 letnim doświadczeniem jest w stanie zrobić coś nie tak? Jakieś specjalne procedury? znane tylko szkolonym mechanikom subaru? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
  4. Mam pytanie. Czy tlumik srodkowy, drugi katalizator, itd beda pasowac do mojej imprezy 2,0 gl z 1998. Z tego co sie orientuje do mojego modelu sa tylko orginalne czesci za chorendalne sumy. A do imrezy 1,8 czy 1,6 sa zamienniki. Bedzie pasowac czy nie? http://cgi.ebay.de/Mittelschalldaempfer ... dZViewItem Link do przykladowej aukcji. Bo mam przedmuchy akurat tak na laczeniach flanszami. Chyba ze mozna by flansze wywalic i dac laczenia rura w rure? Tylko nie wiem jak z tym drugim katem bo tam jest troche malo miejsca na to. I woogole drugi kat jest z rura srodkowa tak dziwnie polaczony, jakies sprezynki pod srubami sa itd. Jest to jakas forma laczenia elastycznego? Pozdrawiam i dziekuje z podpowiedzi
  5. Na tym niemieckim forum obaj goscie maja tlumik z GT Jeden zalozyl kolektor od Legacy I Drugi zalozyl jakis tunigowy kolektor roznoodleglosciowy. Obaj zadowoleni ten drugi pisze ze jest prawie za glosno jak na jego gust. Jutro zagadam do nich. Zobacze co napisza
  6. Jasne! Jak ma moc spasc i tak juz mala to zabawa nie ma sensu.
  7. Wlasnie o to chodzi piekne nie natarczywe brzmienie. I podobno bardzo latwe do zrobienia jak widac na zdjeciach na tym forum. Wszystko pasuje z wyjatkiem jednej flanszy, czyli malo roboty i niewielka ingerencja. Byloby to rozwiazanie dla wszystkich zrozpaczonych wolnossacych. Jak kto lubi glosniej to tylko puszke jakas wybebeszona do tylu i bedzie jak GT. Zalogowalem sie na forum niemieckim Sprobuje z tym niemcem zagadac co by mi powiedzial jak to jeszcze jezdzilo. Pytanie: Czy te kolektory z Legacy I sa dostepne na rynku? najlepiej w zamienniku i rozsadnej cenie, wie kto? Rozumiem ze nikt tu na forum jeszcze nie bawil sie w taka przerobke? Myslalem ze ktos ma juz doswiadczenia z tym.
  8. podaje linka jeszcze raz http://www.subaru-community.com/thread. ... fb8&page=7 auto nie ma byc glosne. Katalizatory zostaja, tlumik seryjny zostaje, ma sie zmienic brzmienie a nie glosnosch. Tlumik orginalny sportowy od subaru juz mialem i bylo za glosno. Ladnie brzmialo ale meczylo na dluzszych jazdach, teraz go sprzedaje. A ten Subaru 1800 nie byl glosny wcale ale mial przyjemne dla ucha brzmienie. http://lonestar781.freehost.ag/Impreza.jpg link do pliku dzwiekowego od tego niemca. po sciagnieciu trzeba rozszerzenie na .mp3 zmienic
  9. Nie ma pomiarow z hamowni. Gosciowi chodzilo tylko o brzmienie, a nie o moc. Nic sie nie chwalil jak auto jezdzi. A co do roznoodleglosciowych kolektorw Borla to slyszalem ze zmieniaja charakterystyke pracy silnika mniej mocy w dolnych obrotach a wiecej gory. A co do tego z Legacy I kolektora to w sumie chyba nie powinien popsuc jakos charakterystyki pracy, tak mi sie wydaje. Podobne silniki, podobna pojemnosc, Katalizator by zostal. A poslkuchajcie jak ladnie brzmi Tak w sumie chodzi mi to poglowie jak w Harrachovie posluchale zardzewialego Subaru 1800. Pieknie gadal- a bez turbo przeciez byl.
  10. Wlasnie o to chodzi. Kolektor z Legacy I jest roznoodleglosiowy, tak jak w turbo. Stare Legacy pieknie brzmialo. Wywalenie kata nie wchodzi w gre- auto musi byc czyste i ciche.
  11. Witam, na niemieckim forum przeczytalem jak zrobic zeby wolnossace Subaru ladnie bulgotalo jak by turbine mialo. Wystarczy podobno przelozyc z drobnymi przerobkami kolektory z Legacy I 2,2 litra, tam byly roznoodleglosciowe. Tutaj link do opisu przerobki z zdjeciami i plikami muzycznymi. http://www.subaru-community.com/thread. ... fb8&page=7 co na to forumowi specjalisci? czy kat z legaciego bedzie dobrze dzialal i czy spaliny beda czyste? czy moc auta nie spadnie? gdzie mozna dostac uzywany lub nowy taki kolektor i ile to kosztuje? Ewentualnie czy mozna gdzies w Polsce dostac kolektory Borla? Dzieki za info!
  12. Olleo - nie wiem jak w autach bo znam sie na rowerach. Jak ci sie zeszkla okladziny to bedziesz mial znikoma sile hamowania nawet na zimnych hamulcach no i moga troche popiskiwac. W rowerach sie wymontowywuje klocki z zacisku (banalnie prosta sprawa) i przeciera klocek na papierze sciernym. Potem montujesz wszystko i musisz dotrzec klocki, bo po tej operacji beda sie zachowywac jak nowe i po problemie.
  13. Stojac od przodu przed maska mam wilgotne z prawej strony od spodu pod deklem z przodu, dokladnie pod wlewem oleju. A z lewej strony od spodu z tylu. Hm.. tylko po cholere wymienialem te uszczelki latem, bo te nowe w tym momencie gorzej trzymaja od tych starych co wymienilem. A co do wyciekow oleju to sie chyba bede musial przyzwyczaic, na wiosne poszly mi semiringi od walu i lalo olejem prosto w katalizator przy szybkiej jezdzie. Uszczelki na polosiach tez sie pocily, ale okazalo sie ze mechanicy za duzo oleju nalali do skrzyni, ociagnalem do ospowiedniego poziomu i nie leje. Ach te nezawaryjne Subaru;)
  14. NO, z testowaniem hamulcow to trzeba uwazac, Jezdze DH na rowerze i jak kiedys przegrzalem hamulce to bylo nieciekawie, klamka (pedal) spuchla a hamowianie prawie zerowe, najgorsze ze sie okladziny moga zeszklic a wtedz to juz duzy problem, chociaz w sumie najgorzej jak sie nie zatrzymasz, wyapsc z zaketu po stycznej prosto w drzewa to nieciekawie jest. A co do mojego smierdzenia to zdiagnozowalem, mam wyciek oleju spod dekla zaworow, tylko ciekawe czemu ten olej leci w wydech tylko w gorach???
  15. od kiedy mam moja impreze czuje zapach spalenizny cos jakby olej po jezdzie w gorach. Objaw pojawia sie tylko wlasnie w gorach, na sliskim bardziej, ale takze i latem po jezdzie na reduktorze. Po normalnych drogach moge jezdzic na reduktorze ile chce i nic nie smierdzi. Tak samo po sliskim moge jezdzic dowoli i nic, objaw pojawia sie tylko po jezdzie pod gore. Pozatym auto zachowuje sie zupelnie normalnie, rowno ciagnie obiema osiami wyjezdza bez problemu po lodzie pod gore, wiec naped chyba ok. Pytanie co to by moglo byc??
  16. Hmm. sorry nie doczytalem ze problem sam zniknal.....to tym lepiej
  17. Hej, walczylem z tym problemem z rok. U mnie pojawilo sie po wymianie oleju. Te same objawy nierowne przyspieszanie w wymienionych obrotach i taki jakis brak mocy, potem kopyto. U mnie w sumie nie wiem co pomoglo. Mechanik wyregulowal luz na zaworach, wymienil uszczelki pod deklami zaworowymi, wymienil filtr powietrza i ustawil odstep na swiecach. Skasowalem komputer wtrysku i samochod jak nowy, a w Subaru nie umieli mi pomoc. W miedzyczasie bylem tez w subaru w niemccech wymienili sensor spalanie stukowego wzieli 80 euro i nic nie pomoglo. Naprawil mi Pan Mirek z malego warsztatu i wzial 150 zl. Wiec polecam regulacje zaworow i sprawdzenie filtra powietrza i swiec, na pewno tanszze niz szukanie bledu w sensorze spalania stukowego. Pozdrawiam. Ps. a jak bys juz chcial sensor stukowy to mam calkiem dobry, ten niepotrzebnie wymieniony:)
  18. Tryton

    LPG w Subaru

    No w sumie trzeba by podac, ale ja jeszcze troche pojezdze na tym gazie i zobacze jak bedzie dalej. Jutro mam termin w subaru na przeglad, zobaczymy co powiedza. A w piatek mam powtorny termin odbioru technicznego. Wczoraj tankowalem gaz, do zbiornika 44 litry weszlo mi 18 litrow. Czyzby kolejny zbieg okolicznosci i 3 z koleji wielozawor jest wadliwy?? Narazie nazwisko partacza na maila podam jak by ktos chcial na gaz przerabiac i nie chcial zle trafic.
  19. Tryton

    LPG w Subaru

    Ok sprawa mojej imprezy chyba sie wyjasnila. Kosztowalo to duzo nerwow i mnostwa kasy na telefon ale auto dziala. Zanim napisze jak sprawa wyglada chcialbym podziekowac wszystkim za pomoc, a w szczegolnosc "jako" za dobre porady. No wiec sprawa wygladala tak, ze pojechalismy z moja dziewczyna do tego partacza pogadac. Umowione bylo ze on mial pojechac tym autem na diagnostyke, ale nie pojechal jak sie okazalo tylko nam zaczal wciskac kity w stylu wymienic swiece i kable. My mu ze to nie problem swiec, bo swiece niedawno wymieniane byly. On ze swiece. My ze mamy opinie z innych warsztatow, ze to pewno komputer benzynowy zalapal bledow po pracy na zle ustwionej instalacji gazowej. On ze swiece i kabelki. My ze chcemy miec to na pismie. On ze nie da nic na pismie. Szef zaczal sie podbudowywac swoim wiekiem i rzekomym tytulem inzyniera, no to my ze tez mamy inzyniera i co ma piernik do wiatraka, bo co za roznicz czy mi spieprzyl auto jakis żulek czy tez profesor politechniki. Fakt jest faktem auto zle jezdzi, a grzebal on przy nim. I sie wydziera, koles po prostu stracil panowanie nad soba- zupelny brak klasy. No to my ze owszem pojedziemy zrobic kable i swiece ale ze chcemy na pismie ze on nas spowrotem przyjmie i nie powie ze auto sie w drodze zepsulo. To on znowu ze on nic nie podpisze, ze ma nas dosc jako klientow, ze nam cofa gwarancje itd. Zachowanie jak dziecka w przedszkolu doslownie. Stracilismy z nim kontakt zupelnie, juz nic nie sluchal tylko wrzeszczal kabelki swiece i tak wkolko, jak jakis wariat doslownie. Auta oczywiscie nie odebralismy, bo problem nie byl rozwiazany a ten czlowiek nie umial nam nic zaproponowac. Umowilismy sie z jego mechanikami ze ich wezmiemy na swiadkow i pojedziemy z nimi gdzies sprawdzic to auto. Na drugi dzien po konsultacjach z Jako, Subaru, Czarkam, itd. udalismy sie do niego. Szefa nie bylo w warsztacie, co oznacza ze mozna normalnie rozmawiac. Wzielismy dwoch mechanikow od niego i pojechalismy z nimi do Czakram do Myslowic. Jade autem a tu czary mary auto jedzie dobrze. Kurde co jest pytam sie sam siebie. Ale okazalo sie ze mechanicy przy ostatnich poprawkach czy tez probach naprawy rozlaczyli akumulator. Musialo to spowodowac skasowanie pamieci komputera od wtrysku benzyny i wrocil do ustawien standartowych. Wiec auto jezdzi dobrze. Ale nic to i tak jedziemy do Czakram na regulacje. Wyregulowali mi instalacje, twierdzac ze poprawili bledne ustawienie ktore mialy odchyly w granicach od 20 do 40% od tych wlasciwych. A i przy okzaji sprawdzili kable i swiece, ktore co zreszta nic dziwnego okazaly sie w pelni sprawne. Tak wiec bilans strat: Wymieniony czujnik poziomu gazu, 3 wielozawory, Skorygowane polozenie kabli od gazu pod podloga (byly wadliwie polozone nie przeszly przegladu technicznego), Auto stalo 7 dni w warsztacie, i tak byla konieczna interwencja Czakram, 150 zl przegadane na telefonie, stracone nerwy na niekompetentnego i nieuprzejmego szefa, który nie panuje nad swoimi emocjami, 2 dni urlopu poswiecone na latanie za tym wszystkim. Wniosek z tego taki, ze gaz niby tanii i mozna duzo zaoszczedzic, ale nigdy nie wiadomo na jakiego partacza sie trafi, wiec trzeba uwazac i nikomu nie ufac. Chociaz mysle ze sa gazownicy ktorych mozna polecic, Patrz "Jako". P.S. Trzymajcie kciuki zeby auto dalej dobrze jezdzilo. Subaru jest po to zeby sie nim cieszyc, a nie stresowac.
  20. Tryton

    LPG w Subaru

    Narazie zdecydowalem ze poczekam na reakcje warsztatu. Auto u nich stalo przez swieta dzisiaj sie maja skontaktowac. Narazie troche podzwonilem sie dowiadywac i teraz zobacze co oni mi powiedza. Ale pewno i tak dzisiaj do nich pojade. Kurcze ze tez zawsze musze na partaczy trafic.
  21. Tryton

    LPG w Subaru

    Witam mam nadzieje ze teraz zamieszczam pytanie w odpowiednim miejscu. Moja instalacje to BRC FLY Sequent 24. Mam pytanie. Zagazowalem SI MY98 2.0 GL i od tego czasu mam problemy. Pomijajac fakt ze wskaznik poziomu gazu byl zepsuty i wielozawor byl wadliwy i zle mi kable pociagneli podloga przez co auto nie przeszlo przegladu, mam wiekszy problem. Auto na benzynie zaczelo sie dławic i stracilo moc. jak sie ciagnie z niskich obrotow to przy okolo 2500 na minute trace na chwile zupelnie przyspieszenie i dopiero po kilku sekundach auto dalej przyspiesza, potem zmiana biegu nacisniecie na pedal gaz a on znowu zdycha. Warsztat oczywiscie sie na mnie wypial i powiedzial ze przyjechalem do nich zepsutym autem. Zaznaczam ze auto na gazie chodzi poprawnie a i przed zagazowaniem chodzilo na benzynie dobrze. W warsztacie mi wmawiaja ze mam posputa instalacje zaplonowa i ze to nie wina gazu a mi sie jakos w to nie chce wierzyc. W zwiazku z tym 1 pytanie. Jaka moze byc przyczyna tego ze auto zle jezdzi. 2 Pytanie czy jest to wina warsztatu w ktorym gazowalem. Dziekuje i pozdrawiam
  22. Chodzi o to ze ruszam normalnie jedynka zmieniam na dwojke spuszczam sprzeglo i wtedy jest takie szarpniecie, zeby tego nie bylo musze bardzo delikatnie puszczac sprzeglo pod sam koniec. Nie wiem jak to wytlumaczyc. To jest tak ze sprzeglo juz zabralo i tylko zdejmuje noge ze sprzegla i wtedy to sie dzieje takie szarpniecie.
  23. Mam pytanie szukam uzywanej imprezki, ale zauwazylem w wielu egzemplarzach podczas jazdy probnej pewien szczegol. Jak spuszczam sprzeglo przy zmianie biegu na dwojke to mi szarpie pod koniec skoku sprzegla i jak gdyby jakies takie uderzenie jak by sie cos przemieszczalo w komorze silnika. Da sie jednak powoli spuscic sprzeglo pod koniec i wtedy tak sie nie dzieje. Czy to normalne? I co ewentualnie moze byc uszkodzone. Jezdzilem jednym subaru w ktorym tak sie nie dzialo. To co cala reszta byla popsuta? Malo chyba prawdopodobne nie??
  24. No to tak, brachol był juz ogladac ta impreze. Narazie ma mieszane uczucia, bo ma dziwne sladu zuzycia. Niby cale auto w stanie bardzo dobrym, ale dywanik jest przetarty przy pedale sprzegla i blacha pod nim zardzewiała :/ , a reszta tpicerki w stanie jak nowa, koles podobno jezdzil bez dywaników (jakis kretyn). Ma troche podgnity wydech. No i cale jakos dziwnie sie błyszczy, tak jak mialoby miec robiona polerke (tylko po co?). To jest juz chyba piata albo czwarta impreza ktora ogladal i mowi ze silnki w tej brzmial najfajniej. Jezdz jak kazda impreza. Aha dostanie gwarancje na to auto. Bo zarejstruje je w nimczech, a pozniej przywiezie jako mienie przesiedlencze do polski. Są duze "za" i duze "przeciw", ale jednak coś mi tu śmierdzi.
  25. Czesc! Jestem nowy na tym forum, w sumie zarejstrowalem sie zeby zasiegnac rady zanwcow. Mam do Was prosbe, zebyscie zlookali sobie pewne ogłoszenie i napisali co o tym myslicie. Chodzi o przebieg. Fajnie by bylo gdyby byl orginalny. Po prostu napiszcie co o tym myslicie, czy to bedzie auto na lata, czy bity trup ktorego bedzie sciagalo http://www.autoscout24.pl/home/index/de ... roto=&zip=
×
×
  • Create New...