Skocz do zawartości

bardzozlymisio

Użytkownik
  • Zawartość

    366
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O bardzozlymisio

  • Tytuł
    ..:: Bywalec :..
  • Urodziny 30.07.1976

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    WB/KR/KWA
  • Auto
    był 2011 OBK diesel
    był 2015 OBK 2.5
    jest Land Rover Discovery II mud pump
  • Zainteresowania
    knurzenie w stylu wolnym

Ostatnie wizyty

689 wyświetleń profilu
  1. Wyobraźmy sobie 1/2 układu napędowego. Czyli wał, dyfer, 2 półosie i koła. Załóżmy, że to Discovery 2. Teraz łapiemy rękami za jedno koło i kręcimy - spokojnie możemy to zrobić. Nawet z torsenem. A teraz łapiemy za wał i kręcimy. Bez szans. Otóż opór wleczonej tylnej osi z dyfrem jest żaden w stosunku do oporu jaki generuje wał (średnica wału i przełożenie a średnica koła). Dlatego odłączenie jednej osi ma kolosalne znaczenie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  2. Bracia i siostry! Oto prawda objawiona... Hamulce są w OBK tak skonstruowane, że po niewielkim zużyciu tarcz (rant) i klocków zaczynają pukać podczas kręcenia fajerą. SiP to doskonale wie. ASO Koper ma nawet jakiś patent podszlifowania klocków, co pomaga na 3 tygodnie. Jednak niestety FHI ma to w dupie. I choćby tu przyszło tysiąc atletów i napisało milion postów, to póki Dyrekcja nie ma zielonego światła z wysp - nic nie wskóracie. Tako rzecze Zaratustra.
  3. Ja nie wiem. Na tym forum panuje kult stałego napędu, jakby to był kwiat paproci. Osobiście uważam, że do moich zastosowań, czyli normalnej cywilnej jazdy w różnych warunkach + wleczenie przyczepy z quadem, haldex, czy x-drive świetnie się sprawdzają. Tak samo jak S-AWD. Jedyne moje zastrzeżenie było do OBK MY15, że ślizga kołami przy ruszaniu. Wiem z tego forum, że w innych modelach z CVT (np. XV) problem ten nie występuje. Uważam, że ten kult STAŁEGO napędu dla zwykłych śmiertelników - to zawracanie dupy.
  4. To rozkład momentu obrotowego jaki trafia na osie. Może tak być w stałym napędzie jak i dołączanym.
  5. Stary nie możesz nikogo winić. Sam się podłożyłeś loży szyderców... Nooo grubo jedziesz. Nie wróżę ci oszałamiającej kariery na tym forum Zaraz się dowiesz w jakim modelu beretu będzie ci do twarzy w Skodzie. Miałem Scouta 5 lat. 2.0 TDi. Octa II sprzed FL MY08. Absolutnie nie odstawała od OBK jeśli chodzi o napęd. Już II generacja było niczego sobie. Czytałem o tym, nigdy nie doświadczyłem. Nie podlizuj się. Wszystko już powiedziałeś wyżej. Lepiej opowiedz o swojej dziewczynie
  6. Nie na osiach tylko na osi, konkretnie tylnej. Zakładając teoretycznie ze ta wiskoza spina na 100%. Bo jeśli nie, to nawet z zespawanymi dyframi na osiach, a otwartym centralnym ten OBK na tych rolkach nie pojedzie. Co tylko dowodzi mojej tezy, która kwestionujesz, że STAŁY napęd to nie lekarstwo na całe zło, jak poza tym uważa gros użytkowników tego forum. Odnosząc się do twojego pytanie o imprezę WRX - ani Impreza ani żaden Forek to nie są dobre auta terenowe. Nie złapałeś lekkiej ironii przy pomocy której dostosowuje się do obiegowych teorii tego forum, żeby nie wywoływać niepotrzebnej gownoburzy. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  7. Która nie spina osi na amen - dlatego OBK poległ
  8. Forek jest wspomagany elektronicznie - przy pomocy np. ESP. Czyli hamulce na danym kole są sterowane rozdzielnie i przyhamowują koło na podłożu o zmniejszonej przyczepności. Zatem nie jest to prosty mechaniczny stały napęd. LSD = limited slip differential, czy mechanizm różnicowy, który blokuje się w sytuacji kiedy np. koła kręcą się z różną prędkością, lub osie. Czyli Inaczej szpera. Różne tego są rodzaje - jednym z nich jest np. torsen. Twierdzisz, że każdy Subarak manualny ma szperę? Mój manualny OBK z dieslem też? A w którym miejscu? Miał sprzęgło wiskotyczne między osiami - tak. A dyfry na osiach otwarte. Śmiem twierdzić, że jesteś w błędzie. Układ 2 osi/4 kół z 3 dyframi - naturalnie zwykłymi czyli otwartymi - po zdjęciu czy postawieniu na rolkach JEDNEGO KOŁA - nie jedzie! Chyba, że jest wspomagany elektroniką. Układ 2 osi/4 kół z 3 dyframi w którym centralny ma blokadę - wtedy wystarczy pozbawić 2 kół trakcji (po jednym na osi) i auto nie jedzie. Chyba, że jak wyżej. Bo moment idzie tam gdzie mu najłatwiej Twój przykład z Forkiem jest nietrafiony - F ma całą kupę elektroniki, która w efekcie hamuje odpowiednie koła - zatem ma powiedzmy protezę LSD czy blokad. Z wyjętym bezpiecznikiem od ABS-u F stoi na jednej rolce jak zamurowany. Nic takiego nie porównuję. Zauważyłem, że ludzie czczą STAŁY napęd jak matkę boską, a mam wrażenie, że 90% po prostu powtarza za pozostałymi, nie mając BLADEGO POJĘCIA o czym mówią. Odniosłem się do jazdy terenowej - bo Forek na tym forum jest uważany, ża auto o niezłych własnościach terenowych - a i test na rampie przypominał jazdę w terenie. Jak pisałem kilka razy - napęd w moim OBK MY14 w jeździe codziennej - różnił się tym, że ruszanie było utrudnione (jak na filmie) co powodowało, że musiałem wyzbyć się przyzwyczajeń z OBK MY11 gdzie bez problemu wyjeżdżałem na skrzyżowaniu, nie opóźniając auta przed które wyjeżdżam, i tym samym nie wymuszając pierwszeństwa. W OBK MY14 po kilku wyjazdach jak ślimak zawalidroga z błyskającym ESP - musiałem zmienić podejście do tematu. Poza tym - jazda po śniegu, szutrze, z przyczepą czy bez - nie spostrzegłem większych różnic ani in plus ani in minus. Gaz był jak przy zdecydowanym ruszaniu na skrzyżowaniu bez świateł. Myślę, że do połowy lub trochę ponad. W takim położeniu gazu komputer powinien wyczuć intencje kierowcy, i spiąć sprzęgło wielopłytkowe na sztywno. Jeżdżę autami 4x4 od 2006 roku. Przerobiłem kilka marek posiadając je, a kilka testując. Mam jakie takie porównanie. Twierdzę, że S-AWD z CVT ma wadę, której wcześniej nie było i w tym punkcie systemy "dołączane" Haldex czy X-Drive są znacząco lepsze. Śmiem wątpić czy pozostałe charakterystyki S-AWD + CVT deklasuje wspomniane system w codziennej jeździe do przedszkola czy na wakacje - do czego zresztą te systemy są stworzone.
  9. bardzozlymisio

    Co zamiast XV???

    Stań na mokrym asfalcie, albo jakiejś luźnej nawierzchni, skręć fajerę o 1/2 - 3/4 obrotu i rusz zdecydowanie, tak jakbyś chciał włączyć się do ruchu w ciasną lukę między autami. Podczas jazdy nie zauważyłem nieporządanych efektów, natomiast ocena z ruszania - mierny.
  10. Z tym trudno dyskutować. Bezpieczeństwo Subaru i system Eye Sight to atuty tego samochodu. Moim zdaniem CVT również. Do tego rozsądne gabarytowo modele pozwalające wybrać coś miłego dla każdego. I jeśli nawet uznać ryzykowne tezy o atrakcyjności cenowej Subaru za słuszne, to niestety gama silników eliminuje Subaru w mojej tzw short list. A gdyby było 3.6 w OBK, albo choć 2.4 to pewnie zostałbym właścicielem kolejnego Subaraczka.
  11. Dziękuję za wyjaśnienie. Czyli reasumując tak ma być. Rozumiem, że każdy system zależnie od konstrukcji ma wady i zalety. Jednak w codziennej praktyce dla mnie o wiele lepszy był napęd w poprzednim moim Outbacku.
  12. Bardzo dziękuję za odpowiedź @Dyrekcja. Bez wątpienia ma Pan rację. Przy skręcie kół prezentowanym przez Pana na filmie ograniczenie działania napędu jest ze wszech miar zrozumiałe. Proszę jednak zwrócić uwagę na filmik na 2 stronie tego wątku w mojej reżyserii i produkcji. Zobaczy Pan, że koła są lekko skręcone - drugie ujęcie to pokazuje dość dokładnie. Jest to połowa maksymalnie 3/4 obrotu kierownicy. Ten test został wykonany podczas wyjazdu z drogi podporządkowanej, która jest pod kątem większym niż 90 stopni w stosunku do głównej. Przez co łagodniejszym niż na typowym skrzyżowaniu. Pozwoliłem sobie zaznaczyć na zdjęciu dokładne miejsce wykonania próby. Nie może tu być mowy o maksymalnym czy nawet mocnym skręcie kół. Mój test odnosi się do sytuacji, z którą każdy z nas napotyka codziennie, kiedy tylko siada za kierownicą, na pierwszym lepszym skrzyżowaniu, na przykład podczas deszczu. Stąd moje rozczarowanie działaniem napędu w moim Outbacku z CVT. Zwłaszcza, że poprzedni posiadany przeze mnie OBK diesel z manualną skrzynią nigdy takich objawów nie zdradzał.
  13. A czy @Dyrekcja może się odnieść, do uślizgu przednich kół przy lekko skręconych kołach? Czy to komputer wolno reaguje, czy coś innego? Dlaczego tak się dziej? Może nie macie Państwo świadomości istnienia takiego zjawiska? A może moje auto było popsute?
  14. To prawda silniki N/A w Subaru nie są wcale złe. Mój 2.5 pomykał 140-160 bez problemu, oleju nie brał. Ogólnie fajny silnik. Tylko mało dynamiczny i sporo pali. To znaczy jak na osiągi jakie dostarcza, zużycie paliwa jest spore. Da się nim jeździć oszczędnie paląc między 7 a 8 na autostradzie, ale to jest 120-130 max. Przy 140-150 zbliżamy się do dychy. Konkurenci np. z VAG pewnie palą podobnie, jednak silniki ich są zdecydowanie bardziej dynamiczne. A czy trwałe? Różnie to bywa i myślę, że trudno byłoby jednym zdaniem podsumować. To demagogia. Śmiem wątpić, że istnieje przepaść w dzielności terenowej pomiędzy Octavią np Scout a XV. A na pewno można znaleźć sposób, żeby udowodnić w teście, że jeden samochód jest lepszy od drugiego. Bo te auta mają zbliżone możliwości, które prawdopodobnie głównie zależą od opon, kierownika i przypadku. Jak to nie? Na stronie jest cennik MY19 cena € od 31 do 36k. Taniocha Żeby tylko raz....mam Disco już przeszło 5 lat. Być może wiesz, że granica między miłością a nienawiścią do tego auta jest nano cienką linią......... Na razie jeszcze na nic. Czekam na odbiór. Jak odbiorę to się pochwalę.
  15. Buuuaaahahahaha. Weź przestań, bo się posikam w majtki. Jesteś obcokrajowcem? Tani to taki za który płaci się mało pieniążków. 130.000 za Forka z dwulitrowym silnikiem N/A to uważasz, ze tanio. Wyżej znalazłem ci Dacię o zbliżonych parametrach za 77.400. Skoda Kodiaq w wersji AMBYSZYN kosztuje 106.250 szelestów i z silnika 1.5 generuje 150 kunia i 250 ńjutów. A to rozpędza to auto do setki w 9.8s. Stary pokonuje cię skoda 1.5 WIĘKSZA I TAŃSZA od twojego Forka na promocji o 12 koła a od cennikowego o 24.000!!! Nawet Forkiem z Ajsajtem będziedz musiał czasem coś wyprzedzić. A te twoje 118.000 to za poprzedni rocznik - @subleo słusznie zauważył, nie porównujmy jabłek i gruszek. Skoda na 2018 też daje rabaty. Ja biorę ceny z konfiguratora. Nic sobie nie chcę sobie przyspieszać, ale też nie chcę zginąć wyprzedzając rowerzystę na kolarce. Subaru nie jest ani tanie, ani niezawodne, ani szybkie, ani nawet piękne. Jest samochodem, który jest w Stanach wołem roboczym do wożenia dzieciaków do budy i pampersów z marketu. Jego ceny na stronie to $24.000 czyli lekko ponad 90.000 za podatkami i duperelami kosztuje powiedzmy 100.000. I to byłaby rozsądna cena w PL. W Polsce Subaru jedzie na jakimś efemerycznym fetyszu Imprezy, która wygrywała w rajdach za króla Ćwieczka. Wtedy Subaru na reklamach pisało ALL WHEEL DRIVE FOR ALL WHEEL DRIVERS i latała bokami błękitna Impreza. A teraz pani z brzuszkiem wiezie psa. I nic w tym złego nie ma. Tylko zaczyna to być zwykłe pierdzikółko do wożenia siatek ze sklepu do domu. I dlatego Japończycy nie ładują i nie będą ładować nie wiadomo jakich motorów i napędów. Bo po co? A 3 kwestia, która mi się nie podoba - dla Subaru EU to 4% ich sprzedaży. Ile z tego bierze SIP? 1/8 czyli 0,5%? Niech będzie na wyrost. I to widać wszędzie. Od tłumaczenia ikon w stacji multimedialnej gdzie REORDER jakiś geniusz przełożył na Zamów Ponownie, poprzez aktualizacje map, sposób załatwiania reklamacji, czy wygląd salonów. Ja myślę, że Subaru w EU czy jak to się nazywa jest traktowane przez FHI per noga. To co tu chcieć od SIP.... Owszem ma fajne rozwiązania - EYE SIGHT - bardzo fajny. CVT byłem ostrożny i nieufny, a bardzo pozytywnie mnie ta skrzynia zaskoczyła i się polubiliśmy. Jednak w tej chwili w Subaru w EU nawet nie będzie 2.4. z Ascenta - który jak się słyszy ma wylądować w nowym OBK. Bida z nędzą. Ja wiem, że to nie wina Subaru. Tylko, że Mazda potrafi zrobić całkiem przyzwoity silnik 2.5 200KM i oferuje go w aucie za 150 koła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...