Jump to content

SEBA_M

Użytkownik
  • Content Count

    150
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by SEBA_M


  1. ZTCP u mnie dzieci też to potrafiły zrobić w Legacy 2008. Działo się tak przy maksymalnym rozwinięciu pasa.

     

    Ukułem sobie wtedy taką teorie, że być może taka blokada ma być przydatna przy mocowaniu fotelików dziecięcych, które nie posiadały isofix-ów.

    Blokada faktycznie puszczała przy całkowitym zwinięciu pasa, co wiązało się z wymontowaniem pasa z fotelika.

    I taka jest zasada działania tego rozwiązania więc wszystko jest O.K.


  2.  

    Ja nabyłem dwa miesiące temu sprowadzonego 2.0 XT 2005, byl bez gazu, od razu gazowalem. Poza kilkoma zaroweczkami podswietlenia tu i owdzie, na razie wszystko bez zarzutu, a przelatalem nim juz 10.000km po trasie i duzym miescie. Jestem mega zadowolony.

    Napisze jednak uczciwie, ze nieco zaluje ze nie poczekalem spokojnie i nie poszukalem 2,5 XT, jak juz sie czlowiek odrobine wciagnie to jednak przydalo by sie troszke wiecej kucy ;) Szczegolnie odczuwam to wiazac 3 pasazerow z bagazem. Chociaz oczywiscie moje 2.0 i tak dzielnie daje rade.

     

    Ale za to masz auto raczej bezproblemowe w obsłudze :) To jest jakiś + w stosunku do 2.5 XT. Na pocieszenie Ci powiem, że w 2.5 XT też z czasem mocy brakuje, a jak się wiezie 3 pasażerów z bagażem to jest gorzej niż bez nich i by się przydało tak ze 300 kuni wtedy... Zawsze z czasem chce się więcej ;)

     

    marhof, z ust mi to wyjąłeś


  3. Wymieniłem ostatni całe oświetlenie wnętrza na LED Osram. W5W w bagażniku świeci O.K, pozostałe trochę gorzej. Przymierzyłem też o pozycyjnych ale jak pisał Karas, bez ksenonów wioskowato to wyglądało i zostałem przy tradycyjnych.


  4. I co Ci to da oprócz tego, że będziesz miał non stop niedoładowany akumulator? Ja mam już druga sztuke 54Ah. Poprzednia wytrzymała 6 lat, problemów nie było. Katalogi producentów aku zawyżają pojemność (OEM jak dobrze pamiętam był też 54Ah).


  5. To Ja się wypowiem.

    207kkm i sprzęgło zjadło koło zamachowe. Od nowości nie dotykane. Wcześniej żadnych oznak. Sprzęgło się właśnie wymienia w MTSie. Jak na 211KM i 320Nm to jakość nieziemska tych japońskich wynalazków (cena za komplet też, hehehe).


  6. O ile pamiętam,to wpierw musisz zdjąć osłonę. Wkręty na dole z prawej i lewej strony na dole. Jak już to zdejmiesz to zobaczysz, że całe przyciski też są na 1-2 wkrętów. Później już tylko na wcisk i każdy można wyjąć. Wymieniałem praktycznie wszystkie żarówki prócz spryskiwaczy bo tych nie mogłem rozebrać. Uważaj, bo nie każde żaróweczki czy diody pasują (parę miałem za wysokich i przyciski nie działały).


  7. Jak czytam ten wątek to co drugi post jest o UPG, SLSach i wszystkich rzeczach które "mogą" się zdażyć a nie notorycznie po xxx km sie zdażają. To już zakrawa o jakąś paranoję. Miałem Lagunę w która "podobno" zawsze rdzewiała i żłopała olej - 200kkm i nic, miałem vectrę C w której "podobno" pompa wtryskowa padała - 170kkm i nic, Forek 190kkm i też O.K. Awarie się zdażają, ale nie popadajmy w jakąś paranoje. Takim sposobem nic sie nie kupi bo ten ma CANa, temu może UPG, temu zębatki robia się okrągłe, temu wałki się wycierają.

     

     

    P.S. Powol myślę o zmianie 2.5XT. I co? Wypada na OBK 3.6 (jak na razie kosmiczna cena), Forek III to już raczej pod RAV4 - powoli się zastanawiam nad: zostawić PotFora, odpicować, zawirusować, powimieniac graty na mocniejsze (hamulce itd). Kasę którą miałbym włożyć w nowsze auto przeznaczyć w to i cieszyć się znanym, innym i ciągle kultowym modelem. No chyba, że ktoś jeździ dla sąsiadów - to już inna bajka.


  8. ale pompka spryskiwaczy lamp tak działa, tzn impulsowo; jedno naciśnięcie = jedno spryskanie, a nie tak jak w przypadku szyb leje aż puścisz.

    Jeżeli słyszysz jęczący przekaźnik to na 99% masz problem z silniczkiem od lamp. W optymistycznej wersji zapiekła się ośka i wystarczy ją rozruszać kombinerkami a potem kapnąć trochę smaru litowego. Pesymistyczna obejmuje zakup nowego silniczka.

     

     

    Dokładnie, temat przerabiałem, silniczek był do wymiany.


  9. Witam,

    Pytanie oczywiście czysto teoretyczne bo wiadomo, że zależy od stanu samochodu ale załóżmy sytuację, że samochód jest sprawny.

    Jak na stan samochodu, a właściwie jednostki napędowej, wpłynie codzienny dojazd i powrót do pracy na odległość ok. 2km? Silnik nie zdąży się wtenczas rozgrzać, pałowany oczywiście nie będzie. Czy taka codzienna eksploatacja nie spowoduje na dłuższą metę problemów z turbiną? (zimny a więc i gęsty olej)

     

    Z góry dzięki za wszelkie opinie, nawet te najczarniejsze :D

     

    Jak kupisz to zapewniam cię, że będziesz szukał dłuższej drogi do domu.

     

    Zimą jak wprowadzam samochód do garażu potrafię zrobic i 50km :biglol:

     

     

    Ano, i wtedy używa się tylko dwóch pierwszych biegów, heheh.


  10. Temat przerabiałem 2 lata temu. Wyło, zadzwoniłem do pewnego ASO, 3,5kzł za wałek, 10kzł za dyfer. Podjechałem do MTSu, dowiedziałem się, że częśći zamiennych jest baaaaardzo dużo do dyfra. Maras walczył 4 razy z moim, wymieniliśmy wszystkie łożyska, winny okazal się wałek atakujący który forumowicz z talerzem sprzedał mi za 300zł. Stary wałek wygladał jak nowy ale cos go bolało. Całościowo zamknełem się w 1,5kzł.

    Dla samego serwisu wezmę następne Subaru.

    • Upvote 1

  11. Szum dochodzi z tylnego mostu. Słuchajcie. Usłyszałem nawet opinię, że bezpieczniej zaopatrzyć sie w używany dyfer niż brać sie za rozbebeszanie tego mojego. Tylko jaka gwarancja, że używany jest ok. Czy naprawdę to taka skomplikowana operacja z wymiana łożysk. Czy ktoś to już przerabiał. Dodam, że auto nabyłem w listopadzie w Niemczech i ma przejechane 170 kkm. Auto serwisowane do końca. Sprawdziłem.

     

     

    Temat przerabiałem 2 lata temu (przebieg ok 160kkm). Komplet wszystkich łożysk do dyfra (2x półoś, 1xwałek atakujący) to po ok.300zł za sztukę o ile dobrze pamietam. U mnie skończyło się na wymianie wałka i talerza oraz wszystkich łożysk. Wałek i talerz dostałem używkę za 300zł. Polecam MTS w Dzierzoniowie, na końcu roboty zdjęcie dyfra, wymiana łożyska, założenie robili w niecałe 1h. Powodzenia, Ale rewizję zrób, bo nie wiesz czy pogubiłeś zęby czy tylko lekkie zuzycie.


  12. Od wielu lat jeżdzę samochodem w Alpy. W styczniu 2013 Forkiem z 600 litrowym boxem na dachu przy średniej ok100km/h, spalaniu średnim ok 11,5 litra dojechałem bez kataklizmów w 12h (1050km od domu).

     

    Aaaaa, w tym roku postawiłem na oszczędności na trasie i stwierdzam:

     

    - dla jadących A4 nie opłaca się tankować w Żarskiej Wsi na BP przy autostradzie bo ceny jak w DE,

    - zjeżdzając z autobahnu w DE miałem Pb tańcze o 15 oirocentów a w At o 25 niż na autostradzie.

     

    Po drodze polecam: Svarowskiego w Wattens w AT oraz Deutsch Museum w monachium (najlepsze obok Natural History Museum w Londynie muzeum w jakim byłem - techanika, ogólnie wszystko na wysokim poziomie). W tym roku zaliczyłem BMW Museum ale ogólnie du.y nie urywało.

     

    Przy ecoForku 1zł na litrze robi już różniecę na całej trasie.

×
×
  • Create New...