Jump to content

Szürkebarát

Użytkownik 500
  • Posts

    1254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szürkebarát

  1. To właśnie zrobiłem i choć nie on do mnie tylko ja do niego pojadę to liczę, że ślad odreagowania frustracji jakiegoś frustrata zniknie z maski Szarego Mnicha.
  2. @aflinta wjechałeś mi na ambicję. Od poniedziałku ustawiam na tempomacie 90 i spodziewam się wyniku poniżej 6ltr/ 100 km.
  3. Spiesząc się do pracy, było kilka takich dni, na eSce zaoszczędzałem z 5 minut. Nie wiem czy było warto ale było.
  4. Nurkować, tak. Bo bardzo szybko wskazania zeszły do 6,7 jeszcze na śródmiejskich jezdniach. Ja mam okazję 5 albo i 6 razy w każdym tygodniu wiec pozwalam sobie na podrażnienie w wątku . Oczywiście wiem, że poprzedni odnotowany styl jazdy ma wpływ na wskazania AVG spalania. Więc publikować powinienem nie wcześniej niż w piątek. Żeby tam kogoś nie skręciło oznajmię, że średnia prędkość (na odcinku kontrolnym) wychodzi mi 50 km/ godz.
  5. Dzisiaj rano, w wyjeżdżonej koleinie na eSce i nie spodziewając się ciężarówek na prawym pasie, postanowiłem zrobić eksperyment i jechać tych 20 km 95km/godz. No i AVG spalanie zaczęło nurkować zatrzymując się na 6,5 ltr/ 100 km. Nie spieszę się jadąc do pracy więc mogę w ramach eksperymentu pokonać ten sam odcinek z prędkością 90km/ godz., przyspieszając do 105km/ godz. gdy trzeba wyminąć ciężarówkę. Na co dzień jeżdżę tamtędy z tempomatem ustawionym na 100km/ godz. Czy ktoś wystawi mi usprawiedliwienie jeśli spóźnię się do pracy?
  6. @wwicek24 przepraszam. Jak pisałem nieczęsto tam zaglądam a powinienem to zrobić przed wpisem. SIP udostępnia tabelkę z czynnościami serwisowymi zależnymi od przebiegu, że o zalecanych olejach nie wspomnę. Miałem ale mi się gdzieś straciła.
  7. Nieczęsto tam zaglądam jednak jest taki wątek "Witamy się". Oczywiście można go olać jak i wszystko pozostałe na TF aż do reakcji admina.
  8. Przegląd zrobiony. Czyli po......ło mnie i nie wiem ile mam do końca gwarancji własnego samochodu . Za dużo było wrażeń w pierwszej dekadzie października, trzeba zwolnić.
  9. Trzy lata albo 45 kkm. 45 kkm właśnie przekroczylem.
  10. Nie mam już dzisiaj nastroju do obcowania z dokumentami. Do południa zmagałem się z rozmaita biurokracją. Ale... Na stole przede mną leży "Książeczka Gwarancyjna i Obsługi Serwisowej. Co ja tam znajdę...?
  11. A miał to być samochód "bezobsługowy"... nawet go w tym celu obułem w całoroczne opony .
  12. Oni mają zapisane to co ja mówiłem? Na prawdę?!
  13. Tylko, że właśnie skończyła mi się gwarancja . No ale dobrze wiedzieć.
  14. Flauta, czyli koszmar żeglarza? W tej podróży miałem warunki porównywalne więc zamieszczam.
  15. Trochę, jakby to nazwać, popłynąłeś? Bo jak uśrednisz (albo i scałkujesz) gdy będę szedł Szarym Mnichem prawym albo lewym halsem?
  16. Też moc ale z innego przedziału skali. Po prostu wiatr, ten lekki wiatr z kierunków południowych wiejący od kilku dni. W sobotę jechałem z wiatrem, dzisiaj wracałem pod wiatr. To nie pierwszy raz kiedy zauważyłem, że spalanie w XV jest zależne od kierunku wiatru .
  17. Starą koleiną czyli DK7+S7 na północ w sobotę i z powrotem w niedzielę. No i od razu obserwacja. Na S7 przy takim samym obciążeniu Szarego Mnicha i ludźmi i nie ludźmi i jazdą w taki sam sposób wyszło w kierunku: na północ 7,1 ltr/100 km; na południe 8,0 ltr/100km. Ja znam odpowiedź dlaczego tak wyszło. Ktoś, coś?
  18. @Snuff , nie w tej kwocie z faktury. W subarowej tabelce z czynnościami stoi "R" po 60kkm/ 4 latach.
  19. Przegląd 45kkm za mną, bez uwag ze strony ASO choć hamulce jak skrzypiały tak skrzypią. Nie zgłaszałem tego nawet bo ile razy można. Nie zgłaszałem też cichego wibrującego dźwięku, który czasem dochodzi skądś z tyłu, przy prędkościach przekraczających 120 km/godz., z takiego samego powodu gdy chodziło o skrzypiące hamulce. No ale samochód umyty, chyba nawet bez zacieków przy klamkach i lusterkach . 1421,1 PLN ze zniżkami na Klub Subaru, z kabinowym filtrem premium i bez wycieraczek szyb które przy okazji zafundowałem Szaremu Mnichowi na zimę. Mam nadzieję, że nie urwę gumek przy pierwszym przymrozku . Oleju zmieściło się 4,8 ltr, tak jak poprzednio. Acha, poprosiłem o wymienienie mi butelki oleju na dolewkę, żebym nie jeździł z co raz starszym olejem, wymienili .
  20. Zaprowadziłem do ASO na pieszczoty z okazji 45kkm.
  21. Może (częściowo) podsumuję? Kto może - niech swoją krew oddaje potrzebującym, nie zważając do kogo ona trafi. Czyli honorowo, jak to w PRL nazwano. Pamiętamy, że nasza krew to nasza tkanka? Unikat we Wszechświecie.
  22. Po mamie miałem to 110/70 i ona nadal ma tak niskie ciśnienie krwi. Nie była nigdy dawcą krwi, nawet jednorazowo.
  23. Do krwiodawstwa raczej nie wrócę, chyba że w czasie wojny gdy każda krew będzie pobierana. Wygumkowałem zdania napisane wcześniej bo choć dobrze korelowały z tym co napisałeś powyżej to może naruszają RODO i popadnę w tarapaty .
  24. Kiedyś z powagą na twarzach mówiono nam, krwiodawcom, że oddawanie krwi nie spowoduje chorobliwego podniesienia ciśnienia krwi. Wieści od starszy kolegów przeczyły temu, jednak wszyscyśmy krew oddawali a koledzy nas do tego może nie namawiali ale skłaniali. U mnie "zaczęło się" chyba o czasie, choć genetycznie jestem niskociśnieniowcem - latami miałem 110/70. Po iluś podejściach (czasem z dramatycznymi skutkami) lekarze dobrali mi zestaw tabletek, które powodują że ciśnienie krwi mam jak przykręcone śrubką. Nawet po spożyciu alkoholu albo po upaleniu się cygarem . Tego ostatniego nie sprawdzałem, w weekend będzie okazja .
  25. Prawie wszystko zrozumiałem choć dlaczego moja krew wtedy nie nadawała się nawet na leki krwiopochodne, nie. Na "rzeczowego lekarza" nie spodziewam się już trafić, trafiałem na takich w młodości. Gdy byłem zdrowy. Teraz wdając się w rozmowę z lekarzem na temat stanu własnego zdrowia dobrze jest przyjść z adwokatem specjalizującym się w medycynie. Mój organizm jest w fazie schyłkowej i nie sądzę żeby coś nadrabiał, starzejącymi się nieuchronnie komórkami, więc nie "zdążę już coś upuścić" i nie będę próbował. Sposób w jaki mnie poinformowano wtedy był głupi do tego stopnia że zastanawiałem się czy nie jestem zainfekowany HIV. I żeby było ciekawiej to odsyłano mnie ze stacji gdzie nastąpiło pobranie do stacji wojewódzkiej, gdzie tylko mogłem otrzymać informacje. Tylko, że ja nie miałem czasu krążyć od urzędu do urzędu żeby dowiedzieć się dla siebie to o czym oni już wiedzą a niepokój wywołany ma być u mnie a nie u nich. Zatem z powodu ww przejść już nie będę się napraszał.
×
×
  • Create New...