Jump to content

blejzu

Użytkownik
  • Content Count

    278
  • Joined

  • Last visited

About blejzu

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Skąd
    Krakow
  • Auto
    OBK

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mowie o MBP ktorego mam od kilku lat i gdyby nie to, ze nienawidze windowsa a wsparcie dla linuksa w korporacji jest... nierownomierne ... zmienilbym juz dawno na Lenovo. Z innowacji ktore maja inni to np. dedykowane karty graficzne z prawdziwego zdarzenia, 32GB RAMu, klawiatury ktore dobrze dzialaja oraz fizyczne przyciski ESC i F1-F12 O takich cudach techniki jak daisy chaining monitorow albo OpenGL 4.2 moge tylko pomarzyc. W nowych modelach jest USB-C i pewne rzeczy zostaly poprawione ale Dell lub Lenovo sa pod wzgledem bebechow lepsze oraz mocniejsze od Apple'a A Lenovo z jego Thinkpadami ladniejsze Oczywiscie ma tez fajne cechy - np. wyswietlacz oraz MacOS Ale reszta.. eh Przestali inwestowac kase w MBP i to widac.
  2. Kiedys zrobili akcje z iPadami na ktorych wymuszali aktualizacje a ona praktycznie uniemozliwiala normalna prace. Tablety mialy ok. 2 lat. MacBooki sa innym swietnym przykladem: nic nie zrobisz w bebechach (pomijam specjalne srubokrety potrzebne do rozkrecenia), nie zmienisz dysku twardego, ramu. Jak dysk padnie to klops... Milczeniem pomine absolutny brak innowacji (ba, nie innowacji a postepu) w MacBookach Pro od dobrych kilku lat
  3. Miałeś kiedyś jakis inny ich produkt niz iPhone? Albo przejściówka do przejsciowki? Albo osobny zestaw kabli do ladowania bo apple lubi zarabiać na akcesoriach i ma w dupie uzytkownikow? Ale fajnie, że w końcu jest ładowanie bezprzewodowe i NFC Podobnie robi lenovo, Dell i HP. Potrafia np. przesunąć slot do stacji dokującej o cm. w prawo i wymusić kupno nowej. A stara działa po zhakowaniu
  4. Wiem, że się powtórzę, ale: Durczok, to znowu Ty?! MSPANC
  5. Gdyby rzeczywiscie tak bylo to iPhony byly duzo tansze i bardziej niezawodne Koncerny, podobnie jak politycy, manipuluja twoimi potrzebami i, bardzo czesto, wiedza lepiej czego potrzebujesz (szczegolnie jezeli masz FB i/lub korzystasz z Google'a :)) a czasami kreuja twoje potrzeby (np. telewizory 3D, pamieta ktos?). Planned obsolescence nie polega na tym ze produkujesz malo wytrzymalego bubla tylko na tym, ze robisz wszystko zeby telefon rozpadl ci sie dzien po gwarancji i ani godziny wczesniej. W przypadku produktow z logiem jabluszka nie jest to nawet kwestia sprzetu tylko modyfikacji software'u. Niestety, konsument to nie to samo co kieyds...
  6. blejzu

    Spalanie XV II

    Bo rozpoznawanie znaków, liter, etc to zupełnie inne klasa problemu niż odczytywanie odległości od poprzedzającego pojazdu. To drugie jest w miarę proste do zrobienia i działa nawet na słabym sprzęcie. Rozpoznawanie obrazu jest powolne , podatne na bledy oraz wymaga mocniejszego sprzętu jeżeli ma działać w miarę rozsądnie. Chyba że chodzi o proste odczytywanie ograniczobego katalogu znakow ale to się nie różni od GPSu jeżeli chodzi o skuteczność.
  7. Dobra, powiedzmy ze tak. W dalszym ciagu czekam az wytlumaczysz jak sie ma planned obsolescence do twojej koncepcji wolnego rynku ktory powinien ukarac oraz eliminowac takie zachowania. Tymczasem Apple, lider w tym temacie, bije kolejne rekordy sprzedazy.
  8. A potem sie budza, przecieraja oczy i dalej widza sznur aut ciagnacy sie z drugiej strony. Podobne marzenia mial pan w AMG ktory wyprzedzil mnie w niedziele, spychajac auto z naprzeciwka. Spotkalismy sie na nastepnych swiatlach. I na nastepnych. I na nastepnych. Za kazdym razem byl o jedno, dwa auta dalej.przejechalismy tak z 200km. A potem zjechal na stacje. Moze mu sie kawa skonczylo. Moze paliwo. Kto wie...
  9. Ja tez nie mialem problemow a kupilem pralke 10 lat temu. Zepsula sie pol roku temu. Serwisant powiedzial, ze obecnie marka nieistotna i zeby kupic to co ma najdluzsza gwarwncje bo kazdy rok wiecej to cud. Podobnie ze zmywarka, tylko tutaj jeszcze gorzej bo kazda marka ma inny wymiar i w zabudowie jestes ograniczony do jednej, gora dwoch. Zadna korporacja nie chce robic niezawodnych sprzetow tylko dlatego zeby klienci sie cieszyli. Musi miec w tym interes. Telefon do wymiany co trzy lata, pralka co 5. Auto troche drozsze wiec bardziej uwazaja ale nic nie stoi na przeszkodzie zeby zawieszenie psulo sie co 30kkm a nie co 45kkm. I od tego sa odpowiednie dzialy. Ty tego nie zauwazysz, internet i gazety przemilcza a korpo zarobi co trzeba. To nie jest zadna zmowa tylko biznes
  10. Stany maja tzw. punitive damages wiec koncerny sie boja. W Europie odszkodowanie jest ograniczone wiec im to zwisa. A jeszcze a propos koncernow: przed wprowadzeniem innowacji przeprowadzana jest analiza kosztow i korzysci. Jezeli cos nie bedzie pozytywnie ocenione nie jest wdrazane. Potrafie sobie wyobrazic, ze koncern nie wprowadza takiego zawieszenia ze wzgledu na zmniejszony zysk ze sprzedazy czesci. Ludzie gineli w Fordach Pinto bo naprawa jednego auta kosztowalaby 11 dolarow.
  11. Gdzie ja to napisalem? Przeciez swiat nie jest czarno-bialy. Innowacje to jedno a ignorowanie pewnych rozwiazan to drugie. Na samym poczatku napisalem, ze w przypadku tego zawieszenia producent napisal ze jest zbyt kosztowne i zbyt drogie. No i jak wytlumaczysz planned obsolescence? Przeciez to jest dokladnie to - celowe postarzanie produktu i sprzedawanie bubla ktory przestanie dzialac jak tylko skonczy sie gwarancja. Kupowales ostatnio pralke?
  12. Nie zapominam. Ja nie mowie o zmowie producentow prowadzacej do produkcji bubli albo jakiejs wielkim spisku. Chodzi mi raczej o to, ze pewne rozwiazania moga nie byc na reke producentom samochodow ze wzgledow finansowych. Jezeli ktos zainwestowal miliardy dolarow w silnik spalinowy to nie bedzie inwestowal w elektryczny bo mu sie to nie oplaca. Jezeli ktos mialby zainwestowac setki milionow w nowe zawieszenie to tez mu sie to moze nie oplacac. A jednym z powodow moze byc to, ze przestanie zarabiac na czesciach.
  13. Przyklad twojego Lexusa jest nieistotny ze statystycznego punktu widzenia. Jezeli to nowy Lexus to do niedawna byl (lub ciagle jest) na gwarancji wiec awarie bylyby nieoplacalne z punktu widzenia koncernu. Moze tez sie okazac ze Lexus robi wytrzymale auta, tego nie neguje :) Niektore koncerny mialy pomysly zeby czesci z elektronika byly rejestrowane w ich bazie przed montazem a czesci nieaktywowane byly odrzucane przez ECU. Podobnie ma sie sprawa z elementami ktore sa zintegrowane i trzeba wymienic calosc (bardzo droga calosc oczywiscie) nawet jezeli wewnatrz takiego elementu popsul sie jeden wichajster ktory moznaby spokojnie wymienic jezeli calosc nie bylaby zintegrowana. Taki np. Apple blokuje nieoryginalne czesci oraz utrudnia nieautoryzowane naprawy swoich urzadzen. Chyba nie sadzisz ze robi to z obawy o zdrowie uzytkownikow? :) Przepis biznesowy polega na tym zeby tanio kupic, sprzedac drogo. Przeciez masz normalne zawieszenie, ktore dziala - nie jest to bubel. A ze mogloby byc lepsze to inna sprawa. Dodatkowo, zawieszenie powinno przetrwac tylko tyle ile trwa gwarancja. To jest kwestia odpowiedniego doboru materialow, metody produkcji, etc. Sa dziedziny nauki ktore sie tym zajmuja. I nie twierdze, ze kazdy koncern tak postepuje. Ale jestem pewien, ze niektore (patrze na ciebie VAG) tak robia.
×
×
  • Create New...