Jump to content

barbapapa11

Nowy
  • Content Count

    69
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

20 Dobry

About barbapapa11

  • Rank
    ..:: Swojak ::..

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Moim zdaniem to po prostu te kompy nie są do końca kompatybilne. Na wolnych obrotach też masz cały czas 0.5b?
  2. Jakis cyfrowy oscyloskop pod USB to nie są kosmiczne pieniadze, sprzęt na którym będzie znośnie widac co się dzieje to za 3 stowki mozna kupic, a czym wiecej narzedzi tym lepiej:)
  3. Kazde auto jak zaczniesz upalac to predzej czy pozniej tak naprawde kleknie. Zrobisz sobie remont w dobrym warsztacie na dobrych czesciach i latasz dalej. Moze subaru nie jest najtanszym rozwiazaniem, ale kazde sciganie nawet amatorskie to sa koszta i trzeba sie z tym pogodzic.
  4. Ja bym to wkleił na klej plus 3x nitonakrętki i spokojnie będzie się trzymać. W oryginale trzyma się to na 7 spinkach dosyc dużych i po 17 latach nie odpada :P. Tylko trzeba to zrobić tak, żeby woda miała jak spłynąc, bo inaczej zafundujesz sobie piękne dziury w progach. Te spinki na górze to tak trzymają, że zdejmując próg nawet nie poczułem, że są.
  5. Spróbuj potem sprzedać przełożonego angola w rozsądnej cenie w Polsce to zobaczysz ile jest naprawdę wart. O ile w specu przekładka jest powiedzmy musem i ktoś zainteresowany nie będzie kręcił nosem to sprzedanie przekładanego uk za więcej niż 50k to będzie duży problem. Ile kosztuje import z Japonii wiem z własnego doświadczenia, stan samochodów też znam zarówno aut sprowadzanych z Japonii i Uk. Także żaden argument nie przekona mnie, że sprowadzenie Subaru z Anglii innego niż rozbitek na części na dzień dzisiejszy nie wyjdzie korzystnie finansowo.
  6. Ale cały czas łatwiej kupić coś z Japonii, w Anglii dawno nie widziałem sti, które chociaż ze zdjęć wyglądałoby na warte uwagi poniżej 9k funtów. Dolicz sobie akcyzę (dla 2.5 to będzie 18%),, koszt przywiezienia i wyjdzie, że na auto wydałeś już 55k. Teraz nawet robiąc przekładkę po kosztach, czyli dawca za jakieś 3k, do tego maglownica 2k, wiadomo, że coś nie będzie się nadawało do użytku z dawcy, dolicz sobie kolejne 2k. To na części poszła już 10, nawet jeżeli robisz samemu, a mało kto jest w stanie sobie na to pozwolić, albo z braku czasu, albo umiejętności. I już masz 65 tysięcy, a cały
  7. Jak jestes w uk to moze i tak, do Pl moim zdaniem przestaje to miec sens.
  8. Już lepiej ściągnąć coś z Japonii, ceny w uk są na tyle wysokie, że za ładny egzemplarz wyjdzie podobnie.
  9. No 20k to bedzie faktycznie podmeczony egzemplarz z manualem, ale z automatem juz cos sensownego mozna szukac. Troche moje wyliczenia musze przynac zniszczyl wysoki kurs yena. Amerykanskie gt dla wielu w Polsce tez bedzie patrzec jak na powypadkowego ulepa. Przekladka dla niektorych moze byc droga przez meke, dla innych mozliwosc na nauke i swego rodzaju chellenge. Ja osobiscie wybralbym na pewno legacy z Japonii, szczegolnie jezeli auto w manualu, chyba egzemplarze z usa z manualem na sprzedaz mozna policzyc na palcach reki stolarza
  10. Legacy spec b z Japonii, czyli już ma 6mt, 2.0 turbo i to co europejskie spec b to za 20k można sprowadzić, a przekładka na lewą stronę jest dużo, dużo prostsza niż wsadzanie osprzętu wrx, szczególnie do diesla. Takie swapy to można robić w autach do sportu albo weekendowych jazd, gdzie całość stawiasz sobie na jakimś stand alone i jakoś to idzie. Dobrze przełożona buda będzie porównywalna z oryginałem, takie swapy zazwyczaj jednak nie są tak bezawaryjne.
  11. Z tego co kojarzę, to problem jest taki, że czujnik temperatury jest w przepływce I mierzy temperaturę wejściową przed turbo, a nie rzeczywistą, która wpada do silnika. Możesz włożyć intercooler od wrxa, teoretycznie powinien zdać radę, albo jakiegoś chińczyka, tylko tutaj wydajność to trochę loteria.
  12. Gdybym miał wydawać taką kasę na legacy to na pewno wolałbym sprowadzić z Japonii jakieś spec b albo nawet troszkę bardziej zmęczone tuned by sti. Do 25 spokojnie da radę sprowadzić fajny egzemplarz, do tego dawca na przekładkę jakiś rozbitek za 5k, po sprzedaży części prawie się zwraca i magiel z sti gh 1,5k. No i dochodzi najgorsza część, czyli robocizna, realnie patrząc to dycha pewnie pęknie, ale jak ktoś ma smykałkę można samemu spokojnie zrobić część rzeczy. I za całość wychodzi powiedzmy 35k, a mamy fajne niespotykane i niezajeżdżone auto i do tego bez przeszłości wypadkowej.
  13. Ja bym chyba poszedł w dwutłoczka z diesla, tanio i łatwo dostępne. Albo poszukaj zacisków z Peugeota i zamontuj z adapterami. Komplet złotych brembo to okolice 4-5k, zastanów się czy chcesz tyle inwestować w auto warte niewiele więcej.
  14. Jak nie chce Ci się tego skrobać to oddaj na proszkowe malowanie, jak masz czas i chęci to kup włosy murzyna na wiertarkę (bardzo dobre są 3m, wyraźnie lepsze niż inne, ale sporo droższe) i czyść do żywego. Na to możesz położyć np. App R-stop, potem epoksyd (jak nie masz pistoletu to może być np. Novol Under 395). Potem to już w zależności jakim jesteś estetą, albo jakiś niebieski lakier, albo od razu wosk.
  15. Takie sti to dla mnie chyba najfajniejsze co wyszlo w tej budzie. Ten konkretny egzemplarz faktycznie trochę już zmęczony życiem był, ale w tym roku poszedł w śmiesznej cenie.
×
×
  • Create New...