Skocz do zawartości

PadreTomala

Nowy
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. PadreTomala

    Jedyny taki....Forester

    Szanowna Dyrekcjo! Dziękuję za szybką i rzeczową odpowiedź w mojej sprawie. Jestem już w trakcie ustalania terminu spotkania z rzeczoznawcą. Jednocześnie dziękuję za zaangażowanie ze strony salonu Subaru w Białymstoku. Pozdrawiam serdecznie.
  2. PadreTomala

    Jedyny taki....Forester

    Szanowna Dyrekcjo! Niedawno stałem się posiadaczem wymarzonego auta spod znaku plejad, czyli Subaru Forestera XT. Zachwyt autem nie trwał jednak długo...ale od początku: Samochód zakupiłem w lipcu w jednym salonów z przebiegiem 13 tysięcy, rocznik 2017. (auto było na rejestracji krakowskiej, czyżby z centrali?:) ). Mam już swoje lata, ale podczas odbioru nie zauważylem ŻADNYCH uszkodzeń...W karcie gwarancyjnej również nie odnotowano żadnych usterek. Chciałbym odrazu podkreślić, że zarówno podczas prezentacji auta oraz odbioru spotkałem się z sympatycznym przyjęciem, więc plus dla salonu i całej firmy:) Ale wracając do sedna sprawy...po kilku wizytach na myjni samochodowej moim oczom ukazał się niebieskawo-szarawy kolor (podkład?) na lewym tylnim błotniku dość znacznej wielkości. Podczas oględzin auta zauważyłem większe lub mniejsze ubytki lakieru na niemal każdym elemencie blacharskim łącznie z dachem, maską itp (podkreślam, że wada ta nie występuje na elementach plastikowych typu zderzaki i spojler, listwy). Zaraz po tym, udałem się do najbliższego serwisu subaru w celu przeglądu auta oraz zgłoszenia występującej wady. Serwis oczywiście zajął się sprawą i już po tygodniu byłem umówiony na ponowną wizytę, w której uczestniczył rzeczoznawca-lakiernik. Dokonano pomiarów grubości lakieru na wszystkich elementach oraz dokumentacje fotograficzną. (podkreślam, że wykluczone zostały naprawy blacharskie oraz inne uszkodzenia mechaniczne oraz poinformowano mnie, że to pierwszy taki przypadek...tak). Z całego zajścia sporządzono protokół po czym miałem oczekiwać na decyzję z centrali. Po kolejnym tygodniu oczekiwania telefonicznie otrzymałem informację, że zostanie dokonana NAPRAWA karoserii w ramach gwarancji. Tutaj pojawia się pierwsze pytanie, jak subaru ma zamiar usunąć istniejącą wade lakierując poszczególne elementy nadwozia??(jeszcze raz podkreślam, że niemal każdy element zawiera ubytki lakieru!!! ). Widocznie miałem to szczęście zakupić felerny egzemplarz... Wydaje mi się, że jest to tylko tymczasowe i prowizoryczne usunięcie usterki, która i tak w przyszłości będzie występować na elementach niemalowanych oraz elementach wewnątrz auta. Dzisiejszego dnia chciałem uzyskać dokumenty z oględzin auta oraz kopię odpowiedzi z centrali...co dziwne, okazało się, że jest to dokumentacja wewnętrzna firmy i nie mam do niej dostępu.(widocznie subaru wzieło sobie RODO do serca:)). Czyli tak naprawdę nie wiem co dzieje się z moim samochodem, co to za tajemnicza siła niszczy lakier mojego auta i jaka jest szansa na jej SKUTECZNE naprawienie i ile moje auto straci na wartośći po takim zabiegu??? Wiem tylko tyle, że mogę zostawić auto na dwa tygodnie u wskazanego lakiernika i tyle... Po pierwsze, byłbym wdzięczny za uzyskanie informacji na temat występującej usterki. Po drugie, kwestia mycia:) czarny niemyty forek wygląda co najmniej brzydko, więc MYĆ czy NIE MYĆ oto jest pytanie:) a tak serio to... Po trzecie, jestem ciekaw czy Szanowna Dyrekcja widzi jakieś inne wyjście z tej sytuacji, które zadowoliłoby obie strony. Wierzę, że tak... Dane dotyczące samochodu prześlę na maila w razie potrzeby. Pozdrawiam, Posiadacz jedynego w swoim rodzaju Forka.
×