Jump to content

thorxahest

Użytkownik
  • Content Count

    209
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About thorxahest

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    CK
  • Auto
    Obk 2006 H6

Recent Profile Visitors

330 profile views
  1. Dziękuję za info, tymczasowo zrezygnowałem z naprawy, bo doczytałem, że można jeździć z tym ruchomym łożyskiem, a po rozłożeniu może być ciężko pompę złożyć i odpowietrzyć, także na tą chwilę mam tylko efekt dźwiękowy w postaci grzechotu w niektórych ułożeniach, jak stanie się nad silnikiem i nasłuchuje pzdr.
  2. Zostawiłem rąbek tajemnicy Faktycznie, na tym etapie już zostaje wykręcić te bodajże 10 nakrętek trzymających blendę - 6 widać w dziurach w klapie i po 2 na brzegach klapy - blendę można lekko wypchnąć, ale nie zdejmowałem całej, jedynie ją uniosłem i nie miałem jak foty zrobić - mianowicie guma uszczelniająca przewody w karoserii trzymała i dałem sobie spokój Zależało mi na tym emblemacie, ale trzeba go podgrzać od frontu, bo od spodu blendy nie ma dostępu - jest lita karoseria, czy plastik.
  3. O, dziękuję, ja mam nieco inaczej to rozwiązane, ale podobnie - pewnie alternatorem popuści się pasek. Pozdrawiam.
  4. W weekend się dobrałem, faktycznie nie było ciężko Niestety okazało się, że do emblematu od wnętrza klapy nie ma dostępu i wychodzi na to, że trzeba go zdjąć po prostu od widocznej strony. Poniżej tutorial z demontażu.
  5. U mnie rusza się przód tył kółko/łożysko od pompy wspomagania i grzechocze, ktoś może z Szanownych Kolegów wie i podpowie jak zdjąć pasek klinowy, tzn. który element należy poluzować, aby zmniejszyć naciąg paska wielorowkowego - alternator poluzować?
  6. Po demontażu klapy ukazała się mym oczom taka dźwigienka plastikowa biała, da się ją przełączyć 0/1, ale nie sprawdzałem jak działa i co zmienia.
  7. Chciałbym odkopać temat, bo niegdyś znalazłem gdzieś tutorial zdjęciowy na forum, jak dobrać się do loga klapy - niestety nie mogę teraz odnaleźć, a zdjęcia powyżej mają nieaktualną domenę. Jedynie tu jest lakoniczny opis, aby odkręcić 10 śrubek :) https://forum.subaru.pl/topic/92141-rozebranie-klapy-kombi-i-przeci%C4%85gni%C4%99cie-elektryki/?tab=comments#comment-2537405 Pozdrawiam, MP
  8. U mnie też zawyża względem np. gps. tel, myślałem że to awaria, ale stwierdziłem, że lepiej jak zawyża, niż zaniża opony mam zgodne z zaleceniem W poprzednim Mondeo mk3 2001 licznik wskazywał idealnie. Trzeba by wymienić opony na inne jak pisze XT6, żeby to wyrównać procentowo.
  9. jak mówisz, że w wannie nie widać bąbelków to problem pojawia się pod naciskiem jak ktoś pisał (więc pewnie łączenie z felgą lub wentyl) -, może w wannie można docisnąc jakoś? trochę dużo pompujesz kapcie, bo u mnie na słupku pisze w przypadku małego obciążenia przód 2.1, tył 2.0 (r17) i tak też pompuję, przyjemniej się jeździ nawet po tych naszych dziurach , choć poprzednie auto pompowałem również na 2,5. pzdr
  10. Trzeba uważać, żeby nie urwać odpowietrzników, jeśli są skorodowane - warto dobrze potraktować WD i odczekać.
  11. Gugle nic nie wypluły ?;) Przekładnie kierownicze raczej regenerują w wyspecjalizowanych zakładach - pewnie ktoś ją musi zdemontować i przesłać, a po regeneracji zmontować. Też mam do regeneracji, bo puścił oring i się poci, ale płynu w zbiorniczku nie ubywa i już tak rok jeżdżę, więc sprawdź jak to wygląda u Ciebie. Pozdrawiam
  12. to i ja się podzielę Jeżdżę na co dzień głównie po mieście i po województwie drogami powiatowymi, raczej żwawo, ale też raczej nie cisnę od świateł do świateł, z mojej obserwacji (pewnie Ameryki nie odkryję) im mocniej wciskasz gaz tym więcej pali, także jak się rozbujasz i gaz muskasz, to jedzie rozpędem
  13. Nomen omen też coś napadło z powodu większej ilości czasu do poszukiwania podobnego wątku - a zainspirowało mnie mianowicie moje ubiegłoroczne zakopanie się na rybach (w zasadzie brak możliwości ruszenia na płaskim), także przy okazji podepnę się, może ktoś coś zaradzi. Wyglądało to mniej więcej tak. Ja VDC mam włączone stale, tu ktoś eksperymentował z załączeniem, co pomogło, ale ja zakopałem się już z załączonym i zastanawiałem się dlaczego przyczepne koła nie pchają auta...bo gdyby pchały, to pewnie bym wyjechał. Zagłębiając się w temat, okazało się, że moim kłopotem był brak "szpery" - zrobiłem wykrzyż w błocie i nie dało się jechać, wprzód ani w tył - koła bez obciążenia kręciły się w powietrzu, a te z przyczepnością stały w miejscu. Podobnie jak na poniższym filmie, górka niepozorna, a nie jedzie; ten z zablokowanym tylnym dyfrem - jedzie: Także gdyby taka blokada choćby jednego mostu byłaby jeszcze dodatkowo możliwa do załączenia w Subarynie, to byłoby pięknie Ktoś z Kolegów to może potwierdzić? O powyższym fakcie nie wiedziałem, muszę kiedyś sprawdzić, ale do dopiero jak będę z kimś w asekuracji - ewentualnie, czy jakoś można przerobić tylny dyfer na zablokowany lub wstawić od jakiegoś konkretnego modelu ? Dziękuję. Co do wad i korzyści z AT zgodzę się z Yabadabadoo
  14. Byłem na szarpakach, wyszło jedynie: przedni lewy łącznik stabilizatora do wymiany i tylne lewe łożysko/piasta z trudem dojrzał - reszta niby ok, luzów nie stwierdził diagnosta, tuleje niby też nie drgają. Gumy skrzypią, ale trudno stwierdzić które, pewnie wszystkie Wymienię stabilizatory (choć wymieniałem w tamtym roku po zakupie auta profilaktycznie) i zobaczę jak będzie, łożysko odpuszczam, bo nie wyje, ale zalążek sprawy jest Dzięki Kolegom za porady, na pewno będę na ten element baczył w przyszłości. Pozdr, MP
  15. W mojej opinii po rocznym użytkowaniu, faktycznie ciężko stracić przyczepność, ale jeśli już, to przód przestaje skręcać i jedziemy prosto, jak ktoś z kolegów wcześniej pisał - tyłu nie zarzuca, chyba, że śnieg. Jeśli chodzi o twardość w porównaniu z poprzednim MKIII, to zawieszenie jest twarde jak pieron - jak jadę po szutrach to jadę wolno, bo mam wrażenie, że czuć każdy kamień i zaraz zawieszenie uszkodzę, ale byłem tydzień temu na szarpakach, to nic nie wytłukłem przez rok na świętokrzyskich drogach. Układ kierownicy jest precyzyjny. Wyższego zawieszenia podczas jazdy nie odczuwam, świetnie się prowadzi nawet szybko w zakrętach, nie mam zastrzeżeń, pewnie gorzej niż niższy Legacy (nie jechałem), ale i tak nie ma na co narzekać. Właśnie też poszukiwałem różnic między 3.0R Legasiem i OBK, ale wygląda na to, że chyba tylko amortyzatory i sprężyny są wyższe, co w naszych polskich warunkach się przydaje :) - reszta części pasuje w większości zamiennie.
×
×
  • Create New...