Skocz do zawartości

GregKrk

Nowy
  • Zawartość

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O GregKrk

  • Tytuł
    ..:: Swojak ::..

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Małopolska
  • Auto
    Forek XT MY2014

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. GregKrk

    klimatyzacja

    Cześć. Kolejny Forek XT leci do listy, tym razem mój, MY2013. Diagnoza ASO - rozszczelnienie chlodnicy klimatyzacji. Edit. Pozostawiam info, reszta nieważna.
  2. GregKrk

    Forester - SZYBKIE PYTANIE

    Witam. Poradźcie, proszę. Mam drobny wyciek w prawym dolnym narożniku chłodnicy klimatyzacji. Kupować nową? Zamiennik? Ewentualnie ktoś mi to ogarnie w Krakowie? Forek XT MY15, czynnik R-1234YF Dzięki.
  3. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    Tak na szybko. Na pewno klasztor warto zobaczyć, jedyny w swoim rodzaju, kobiety mają być w chustach. Warto podejść trochę do góry, nieco wyżej mnisi mają swoje mini zoo i piękny ogród (musisz iść na wprost od głównego wejścia jakieś 100m) . W okolicy jest super plaża, mam zdjęcia tylko nie pamiętam gdzie to było Jak będziesz miał samochód na miejscu, to polecam wypatrywać bezchmurnego nieba i pojechać na górę Pantokrator, cudowne widoki. Jak sobie coś przypomne jeszcze to napisze pozdr.
  4. GregKrk

    Polskie morze

    Z tego co czytałem, to największy wpływ na rozwój sinic mają wszelkie nawozy spływające z pól do rzek. Lata teraz są coraz cieplejsze, oby problem z sinicami nie wszedł w coś pernamentnego, byłoby to z wielką szkodą dla nas wszystkich. Zdjęcia satelitarne dużych obszarów morza Bałtyckiego pokryte bakteriami sprawiają koszmarne wrażenie.
  5. GregKrk

    Polskie morze

      Taaa.... jasne Teoria chaosu. Nic nie widziałem, nic nie słyszałem
  6. GregKrk

    Polskie morze

    Nie wiem czy wielki problem, podobno sinice szkodzą dopiero jak się rozkładają, a ich pojawianie się to jak loteria. Ja do takiej wody więcej nie wejdę. Patrz na prognozy, podobno rozwalić ten syf mają burze lub wiatr. Istnieje teoria, że może i to nie pomóc, bo tyle tego ponoć wpuścili w czasie awarii chyba przepompowni w Gdańsku, że to jeszcze sporo potrwa zanim woda się całkowicie oczyści. Mogę Ci obrazowo przedstawić jak te sinice się objawiają - wszystko w ciągu 2 dni. Dzień 1 - sporo wodorostów się pojawiło na brzegu, lekko spieniona woda, choć przejrzysta, kolor wody zmieniony z niebieskiego na lekko zielony (subiektywnie). Dzień 2 - rano, biała flaga, można się dalej kąpać. Woda ma kolor już mocno zielony, na powierzchni widać takie jakby wąskie smugi (przypominające odrobinę smugi oleju, nie wiem jak to opisać). Koło południa woda jest już mocno nieprzejrzysta, przypomina coś takiego, jakby ktoś wsypał do niej mączkę, kaszkę. Po niedługim czasie wygląda wszystko jak kisiel Po tym wywiesili czerwoną flagę. Ja mam dość, choć tak naprawdę 2 dni mi zjadło z urlopu. Z kolei nie wyobrazam sobie siedzieć tam w czasie całego urlopu na plaży w czasie upału i nie mieć możliwości wejść do wody. Można oczywiscie te sinice przeczekać, ale w miasteczku panowała ogromna duchota, chodzić i zwiedzać w tym czasie nie bardzo można. Więc się ewakuowaliśmy. W skrajnym wypadku można ewentualnie hm, przeczekać
  7. GregKrk

    Polskie morze

    Cześć. Takie małe podsumowanie wypadu nad polskie morze - Miedzyzdroje. Pobyt 11 dniowy, powrót przyśpieszony ze wzgledu na pojawienie się sinic. Trasa Kraków Miedzyzdroje około 9 godzin, powrotna ok 9,5 z małymi przerwami - jedna przerwa dłuższa, ok. 15 min. Pogoda 3 dni pochmurno, potem słońce i pod koniec upał. Na miejscu multum ludzi, głównie Polaków i Niemców, centralna ulica - Promenada Gwiazd upchana do granic możliwości. Od razu po przyjeździe rzucają się w oczy koszmarne blokowiska, coś takiego podobnego widziałem jedynie w Bułgarii. Morze bardzo ciepłe, podobno miało ok 23-24stC Plaże generalnie zawalone parawanami, choć można znaleźć swobodnie miejsce nieco dalej od brzegu lub na dzikich plażach oddalonych od mola. Generalny problem w tamtejszej lokalizacji, to dramatyczny brak parkingów w centrum i na obrzeżach. Ludzie parkują gdziekolwiek, a ponieważ jest strefa, to co chwila widać samochody z założoną blokadą. My mieliśmy wykupiony parking na podwórku przy naszej kwaterze. Ale... Niemal wszędzie zapychają te podwóreczka autami co do centrymetra, więc jak chcesz gdzieś pojechać, to obdzwaniasz wszystkich co stoją przed tobą i modlisz się żeby odebrali telefon i następnie zechcieli się pojawić i cię wypuścić. Co dalej. Jedzenie bardzo smaczne w restauracjach (3 rybki z pieca z frytkami i jakies picie ok. 130zł). W porównaniu do Karwii, w której byłem z 10lat temu, w Międzyzdrojach jest bardzo mało punktów gdzie mozna kupić świeże wędzone ryby. W sumie znaleźliśmy je na przystani rybackiej na wschodniej części miasta i nigdzie wiecej. Co bardzo mnie zdziwiło (po podróżach zagranicznych) to brak jakiegokolwiek kranu przy wyjściach z plaż, tak więc cały piasek z plaży zanosi się do pokoju, a potem to sprząta. Z fajnych rzeczy to: molo na spacery, muzyka grana na żywo (byliśmy tez na koncercie M.Szpaka) i wcale jakieś niedrogie piwo nawet przy głównej promenadzie. Ogólnie pobyt udany, jednakże szybko nie wrócę nad Bałtyk.
  8. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    ...i zgodnie z powiedzeniem, organ nieużywany uwstecznia się i zanika. [no naprawdę nie mogłem się powstrzymać] Póki jest, warto przeczytać artykuł o dzisiejszej i o przyszłości Grecji, bardzo polecam. https://fakty.interia.pl/autor/michal-michalak/news-grecja-pudrowanie-bankruta,nId,2599808
  9. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    To uważaj z tym poligonem rakietowym, żeby Was nie wysłali w kosmos jak Kolumbia naszych dzisiaj;) A tak ma poważnie... Mieszkaliśmy raz koło jednostki wojskowej w hotelu Lindos Royal na Rodos (zresztą nie polecam tego hotelu). Nieraz przechodzilismy obok tej jednostki. Ja ich osobiście podziwiam, siedzą w jakichś dziurach w ziemi pochowani cały dzień, jaskiniach itp. Nie to co nasi, 16.00 i do domu. Choć biorąc historię Greków, muszą się mieć cały czas na baczności, obecnie przede wszystkim przed Turkami. Fajną atrakcją dla nas było obejście tej jednostki i podejście od strony morza. Na ogrodzonej siatką plaży były (chyba jedyne z niewielu na Rodos) żółwie caretta, widoczne niestety z dalszej odległości.
  10. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    No i lux. Ja pierwsze dwa dni na urlopie rządzę na całego z gin-em i tonikiem na basenie , tłumacząc żonie, że zabijam i uodparniam się na tamtejsze zarazki, a jak dopiero odparuję do stóp, to zaczynamy jeździć;) Udanej podróży!
  11. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    Wiem, że niektórzy robią zdalną rezerwację (np. przez polskich pośredników), ale jak patrzyłem na ceny to zamawiając wcześniej auto wychodziło zawsze zdecydowanie wyraźnie drożej (a na miejscu jak sobie trochę pochodziłem, praktycznie zawsze dostawałem przy negocjacjach 10dniowych duże zniżki od cen katalogowych, co powodowało 1 lub 2 dni gratis). W zeszłym roku w sierpniu na Rodos zrobił się po raz pierwszy problem, bo w terminie w którym byłem, w okolicach Kolympia->Lindos w wiekszych wypozyczalniach nie było do wynajęcia ani jednego samochodu z klasy A, B czy C na 10dni, no po prostu ani jednego... W końcu gdzieś udało mi się jakieś Punto wynająć z pęknietym lusterkiem oklejonym taśmą i takim jeździliśmy. Ale na Krecie nie podejrzewam aż takich problemów, tam jest tego zdecydowanie więcej. Nie bez znaczenia jest też fakt, że wyjeżdżacie jeszcze przed początkiem wysokiego sezonu. Problemem jest faktycznie późna pora przylotu i małe dzieci. Ja w takiej sytuacji prawdopodobnie mailowo wynegocjowałbym cenę i zabukował auto wraz z podstawieniem na lotnisko na określoną godzinę (lub kontakt telefoniczny), a co do wyboru wypożyczalni, wybrałbym najtańszą spośród trzech większych najbliżej lotniska. No i oczywiście z opcją full insurance. Zapomniałem wczesniej napisać, że warto też obejść i oglądnąć samochód czy nie ma jakichś uszkodzeń przed podpisaniem dokumentu, a jeśli są to trzeba je w odpowiednie miejsce zaznaczyć. Powodzenia! P.S. Będąc w okolicy Chanii, jesli bedziesz ewentualnie wybierał się na Balos z tak małymi dziećmi bewzględnie lepiej popłynąc statkiem z Kissamos (mój ówczesny 10 latek ledwo przeżył ten "spacerek").
  12. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    Wtrącę sie Gwarancją względnego spokoju jest wynajęcie w dużej, markowej wypożyczalni (przy lotnisku też takie będą), względnie nowego samochodu i koniecznie zaznaczenie - bo czasem Grecy udają "Greków" - i sprawdzenie przed podpisaniem dokumentu (niebieska karta, taki niby dowód rejestracyjny, nic wiecej nie dostaniesz) - opcji full insurance, która może obejmować lub nie opony i szyby, a co najbardziej istotne - wyłącza odpowiedzialność finansową za zdarzenia drogowe do wysokich kwot, za wyjątkiem ściągania samochodu z pewnych kategorii dróg nieutwardzonych. Warto też sprawdzić, czy ktoś nie wpisał przez przypadek limitu kilometrów. Im na dłużej wypożyczysz, tym będziesz miał taniej, a i może foteliki dla dzieci dostaniesz gratis. Pozdrawiam.
  13. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    Oczywiście, masz rację. Z tym, że moja sugestia dotyczy wyboru miejsca do noclegu (jako baza), biorąc pod uwagę, że ktoś będzie dysponował samochodem na miejscu. Ag.Nikolaos, Chania czy Rethymnon są bardzo ładne, ale czy chciałbym tam mieć nocleg? Raczej nie. Za pierwszym razem na Krecie wybraliśmy Hersonissos i naprawdę było nie za fajnie, bo nawet samochodem trudno było wyjechać, a reszta tak jak opisałem. Zresztą, jak ktoś lubi takie klimaty, to trudno namawiać do czegoś innego. Poza tym, np. Agios Nikolaos jako miejsce do zwiedzania jest naprawdę piękne, zwłaszcza wieczorem... A jak ktoś wybierze w tej okolicy nocleg, w niedalekiej odległości na południe jest jedna z moich ulubionych malutkich plaż na Krecie (Voulisma Beach) z lazurowym kolorem wody, a na zachód Amazonas Park (ogród zoologiczny założony przez sympatycznego Brazylijczyka), gdzie można karmić lemury, małpy i kozy. Elafoinisi przepiękna, koniecznie trzeba zobaczyć. A będąc w okolicach Chanii można podjechać jeszcze kawałek dalej do... ...następnie popłynąć statkiem albo pojechać samochodem (na wąskiej niebezpiecznej drodze nad przepaścią) i następnie iść w koszmarnym upale (albo na osiołku)... ...żeby zobaczyć drugie cudeńko zachodniej Krety - Balos. Powyższe zdjęcia pochodzą z naszych prywatnych podróży. Może ktoś coś więcej napisze o Korsyce? Nigdy tam nie byłem...
  14. GregKrk

    Grecja czy Korsyka

    Cześć. Co wakacje jesteśmy w Grecji (od lat) z dzieckiem, zawsze samolotem, zawsze na 2 tygodnie. Opcja na miejscu, hotel 3*,4*, all ex, jako baza. Kręcimy zamiennie w trójkącie Kreta, Korfu, Rodos, biura Itaka lub Grecos. Samochodem też chciałem jechać, z kimś jeszcze, ale jakoś nigdy nie było chętnego na wspólną podróż na 2 auta. Jesli chodzi o podróż samochodem, ze względu na dolegliwości morskie mojej żony, rozważałem jedynie Grecję kontynentalną. Prom odpadł zdecydowanie, z uwagi na koszty. Lecąc na wyspy, na miejscu bierzemy jakieś auto na minimum 9-10 dni i zwiedzamy codziennie. W zeszłym roku na tapecie było Rodos. Tak jak pisał wyżej Fala, 1. zdecydowanie unikać większych turystycznych miejscowości, chyba że codziennie chcecie wąchać smród z wszechobecnych quadów i autokarów dowożących turystów, a w nocy odgłosy muzyki z klubów i popisy wokalne młodych Anglików. Niestety, z drugiej strony, łatwiej i taniej znaleźć miejscówkę w takich lokalizacjach. Przykład Kreta środkowa: zdecydowanie omijać Hersonissos, również Stalida czy Ag.Nikolaos, a wybrać Malię, która w tamtym rejonie ma najładniejszą plażę, i znaleźć lokum w dalszej odległości od centrum. 2. niestety, jadąc z dziećmi, a nie z 1 dzieckiem do Hotelu (czyli tzw.dostawka), trzeba się liczyć z dużo większymi kosztami za pobyt. Przykład - 2 lata temu za dziecko zapłaciłem w hotelu 4* ok. 800zł za 14dni, a mojemu koledze w tym samym hotelu z dwójką dzieci cały pobyt sumacyjnie wyniósł ok. 30% wiecej. Jadąc więc z dziećmi, uważam, że lepiej kalkuluje się kupić osobno lot i np.apartament, a nie hotel, chyba że się trafi na dobrą cenę za miejsce 2+2, 3. bankomaty są w większych miejscowościach i działają. 4. mając do dyspozycji samochód na jakiejkolwiek wyspie, trzeba pamiętać, że Grecy mają generalnie wszystko w nosie, więc: - potrafią stanąc na środku drogi na awaryjnych i pogadać przez okno z kumplem, - awaryjne służą im jako kierunkowskazy, - jadąc drogą (przepisowo, bo policja też sie zdarza) widząc zbliżający się samochód w lusterku, uciekasz na pobocze na wąski pas jezdni za linią ciągłą, po pewnym czasie robisz to odruchowo jak miejscowi, czyli bez używania kierunkowskazu, - taksówki na wyspach, czyli często czarne Mercedesy, rządzą sie osobnymi prawami, lepiej im szybko zjezdzać z drogi, - fotoradary przeważnie nie działają na wyspach w ogóle; notabene na Krecie kreteńczycy się wkurzyli i widziałem nieczynne fotoradary ze śladami dziur po kulach;) Ogólnie plusy i minusy: Kreta - zachodnia część z pięknymi lagunami, środkowa fajnie ze względu na plaże, zabytki i atrakcje, wschodnia i południowa średnio (na południu kamieniste plaże, głębokie morze zaraz od brzegu). Korfu - północna bardzo ładne plaże, ale komary, komary..., nie polecam, zachodnia super plaże i dużo zwiedzania, wschodnia średnio, a południe też fajne szerokie plaże. Rodos - zachodnia strona, tylko wiatr, wiatr, polecam wschód, a tam fajne bardzo stare miasto Rodos, ładne piaszczyste plaże (Tsampika na przykład), koniecznie trzeba zobaczyć dolinę motyli i zjechać na południe zobaczyć połączenie dwóch mórz - Prasonisi. Jeszcze dodam, że dużo Greków mówi w języku angielskim, więc spokojnie można się porozumieć. Jeśli ktoś (dziecko) ma chorobę lokomocyjną, to lepiej nie myśleć nawet o podróżowaniu samochodem (własnym czy wynajętym): - na całej wyspie Korfu, - na drodze z północy na południe Krety, czy w ogóle o zjeżdżaniu z północnej autostrady wschód-zachód. Na pierwszy raz polecam zobaczyć urokliwą wyspę Korfu, pełną kwiatów i zapachów; jak się zjedzie nieco od wybrzeża, to na wyciągnięcie ręki są tradycyjne malutkie wioski, gdzie rodowici mieszkańcy spędzają powoli czas.
  15. GregKrk

    Polskie morze

    Dzięki. Już patrzę z Twojej listy.
×