Jump to content

Langus

Użytkownik
  • Content Count

    112
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralny

About Langus

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Gender
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Sanok
  • Auto
    Forester 2.0XT
  • Zainteresowania
    Judo, łucznictwo historyczne i różne gadżety.

Contact Methods

  • Website URL
    https://judosanok.blogspot.com/

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hejo! Świeci mi kontrolka od poduszek. Wcześniej problem był z kostką pod fotelem kierowcy ale teraz ten problem wykluczył elektryk. Stwierdził, że prawdopodobnie do wymiany będzie modułk/komputer sterujący poduszkami. Jest jeszcze jakieś inne newralgiczne miejsce, które można sprawdzić? Te komputery poduszkowe faktycznie padają? Bo przeszukałem trochę internetów i to nie jest jakiś napotykany problem żeby właśnie komputr poduszkowy padał. Przynajmniej w ty częściach internetów w które patrzyłem to nie znalazłem (: Pozdrówki
  2. Langus

    [SH] Warjuje klima

    U mnie było podobnie. Chwila zimnego a potem gorące powietrze. Okazało się zajechane sprzęgło w sprężarce klimatyzacji. Ślizgało się po kole pasowym, temperatura i rozłączało sprzęgło. Ponoć tym steruje czujnik w elektromagnesie sprężarki. Regeneracja sprzęgła i klima działa poprawnie (:
  3. Był ostatnio wymieniany regulator napięcia. Ale te objawy jeszcze przed wymianą były. Tego nie wiemy...
  4. Zatopek nie, kolega już nim zrobił ponad 100 tyś km i nie było takich problemów do tej pory. Mnie zastanawia ten opadający pedał. U mnie tempomat nie rusza pedałem gazu - podczas jazdy stałą prędkością na tempomacie czy przyspieszaniu łopatką - jest to możliwe że w kolegi forku jest jakiś "mechaniczny" tempomat? W sumie to ona ma jakiś dziwny ten tempomat - w gałce od dźwigni zmiany biegów...
  5. Hejo! Jak w temacie (: Samochód mojego kumpla (Forester 2.0 N/A MY03) zaczyna żyć własnym życiem. Sam dodaje gazu, pedał sam przyciska się do podłogi. W tym czasie słychać jakby jakiś "silniczek" się na krótko włączał. Czasami ustawi się na stałej prędkości a czasami "pedal to the metal" (: Zupełnie jakby tempomat oszalał - najpierw przestał działać w ogóle dość dawno a teraz samochód zaczął robić takie akcje. I robi to non stop. Pedał gazu jak dojdzie do podłogi to nie ruszy go żadną siłą, wraca do góry dopiero przy naciśnięciu sprzęgła albo hamulca. Do tego przestał działać centralny zamek i czasami zapalają się lampki w podsufitce mimo zamkniętych drzwi. Dodatkowo od czasu do czasu piszczy podobnym tonem jak niezapięte pasy (mimo ich zapięcia) ale gra inną "melodyjkę" niż np mój Forek przy niezapiętym pasie. Jeżeli to się objawia to najczęściej przy hamowaniu. Co to może być? Problem wielowątkowy - pomóżcie proszę chociaż część zagadek wstępnie rozwiązać (: Pozdrówki
  6. Gorąco polecam http://zagrodamagija.pl Jest to zakątek prowadzony przez fantastycznych ludzi. Świetny klimat, święty spokój i brak problemów (: Dzieciaki mają gdzie się wyhasać, gospodarze prowadzą różne warsztaty (lepienie garnków, robienie ozdób z bibułek, szkła etc), mają rowery, kijki. Do tego zadaszona wiata na ognisko, ruska bania opalana drewnem i mały staw do schładzania po saunowaniu. Do zapory w Solinie 10 km.
  7. Silnik reanimował Carfit, instalację BRC Sequent24 zakładał jeszcze poprzedni właściciel w Czakramie w Tarnowie.
  8. 5 lat temu kupiłem 2.0XT z przebiegiem 85 tyś. km i założoną instalacją LPG przy 50 tyś. km. Od I właściciela i z Pl salonu, serwisowane regularnie co 15 tyś. km. Z grubszych napraw: - przy 150 tyś. km. padły tylne amorki SLS i sprzęgło, - przy przebiegu 156 tyś. km. siadła kompresja w jednym cylindrze. Wydarcie silnika, inspekcja i wyszło: padnięte zawory wydechowe, owale na cylindrach, padnięte panewki. I trzeba było zrobić generalny remont wymiana tłoków, panewek, pierścieni, zaworów, robienie szlifów itp. Do tego doszła przyśpieszona wymiana rozrządu - ale to już niezwiązane z silnikiem - nieszczęśliwie coś mi urwało obudowę i ta przeorała pasek. - do tego w ciągu użytkowania wymieniłem 2 łożyska, tarcze, klocki i wiaderko tulei w zawieszeniu itp pierdolety. Auto od momentu jak go kupiłem brało 100 ml oleju na 1000 km. Ja dbałem a czy poprzedni właściciel dbał? Raczej nie bo na przeglądzie przed zakupowym wyszedł spory brak. Nawet jak jeździł regularnie do ASO to przy wymianach mogło mu sporo brakować. No ale się przypaliłem - moja wina (: Zero jedynkowo można napisać że LPG załatwił górę (głowicę) a niedbanie o olej załatwiło dół. Ale. Kończę docierać i jadę do serwisu LPG wysterować i odpalić znowu instalację - z oszczędności jazdy na LPG względem benzyny trochę mi zostało po tym remoncie. A mam niejako nowy silnik (: Autko jest świetne. Mimo wszystko (: Naprawdę fajnie się prowadzi, wszystko fajnie widać i nie jest mulaste aczkolwiek jakbym szukał teraz to jak koledzy wyżej piszą - z silnikiem 2.5 turbo (:
  9. Podsumowanie teorii spiskowych: (((:
  10. Też bym je zostawił, zwłaszcza, że wszystkie rogi na zderzakach mam porysowane (:
  11. Samochód odebrałem. Śmiga elegancko. Dostałem zestaw wskazówek jak mam jeździć przez następne 500 km i potem kolejne 1500 km. Jedno co mi się z tym kojarzy: (:
  12. Luzy sprawdzane były przy 100 tyś km. Czyli po 50 tyś. km od założenia LPG. I było idealnie. Teraz miałem robić na wiosnę. Nie dojeździł już. Szczęście w nieszczęściu bo po rozebraniu całego silnika okazało się "dół" jest też w tragicznym stanie.
  13. Jeżeli chodzi o wytrzymałość 2.0XT 2003. Gaz założony przy 55 tyś. km. Przejechane obecnie 156 tyś km i przestał gadać trzeci cylinder. Diagnoza - głowica do remontu - zawory wydechowe do wymiany. Przy okazji jeszcze inne graty ale to już nie przez gaz. Dynamika na LPG taka sama jak na benzynie. LPG spala o jakieś 2 litry więcej niż benzyny.
  14. No i będzie remont... LPG wyjarało zawory wydechowe. Ale nie tylko gaz nabroił. Tłoki z góry wyglądały na dobre ale po rozebraniu "dołu" okazało się że jest owal - wcześniej miałem typowy objaw piston slap. No i panewki były na wykończeniu i były to już ich ostatnie chwile. Na szczęście wał jest dobry. Tak więc... Generalny remont silnika. Nowe tłoki, panewki, zawory, robienie szlifów i cała masa innych rzeczy. Żeby nie było mało to jeszcze jakaś osłona rozrządu pękła i kawałek plastiku przeorał pasek rozrządu i dokumuluje się jeszcze przyśpieszona wymiana rozrządu. Tak że tego... No... Finansowo, jestem smutny... ):
  15. Jestem umówiony dopiero na środę. Jak będzie po naprawie to napiszę co było.
×
×
  • Create New...