Jump to content

maskun

Użytkownik
  • Content Count

    232
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

15 Dobry

About maskun

  • Rank
    ..:: Bywalec :..
  • Birthday 02/23/1984

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Górny Śląsk
  • Auto
    Subaru Legacy 2.0 DOHC N/A MY07
  • Zainteresowania
    informatyka, elektronika samochodowa

Recent Profile Visitors

622 profile views
  1. Samochód już śmiga jak nowy - sam się przejechałem jakieś 30km. Winna oczywiście wiskoza. Po wysłaniu do regeneracji okazało się że pierścień segera był zmiażdżony i cząstki wpadły do skrzyni. Olej był przez tą wiskoze dość mocno spalony a mechanik bardzo chwalił że ściągnął skrzynie - została dokładnie w środku wyczyszczona i zalany nowy olej. Nie kłóciłem się o to bo ostatecznie wyszedł demontaż z nowym olejem 500zł a regeneracja również 5 stówek. To co piszę @Tinuviel to prawda i zgodzę się z nią. Jak się okazało znajomy mi mówił że przed tym mechanikiem był jeszcze u
  2. tak więc jak zdemontują skrzynie -a podobno już to zrobili wczoraj- to nic mu z tego nie bedzie przydatne. Na sprzęgło ma gwarancje a było wsadzone oryginalne Exedy wg. faktur
  3. dzieki Panowie - najgorsze że skrzynie zdemontowali i rozebrali. Zdemontowali bo uważają że to coś w skrzyni uszkodzone - także kumpel pewnie jutro dostanie telefon i pokaźny rachunek za diagnozę skrzyni chociaż uważam że nie powinien tego płacić jeśli to bedzie faktycznie wiskoza.
  4. Skrzynia manual 5 biegowy. Proszę niech mi jeszcze z 2 osoby potwierdzą że to może być wisko ? Macie doświadczenie co w przypadku jak mechanik narazi go na koszta rozbioru skrzyni + wiadomo olej nowy + pewnie jakieś drobne sprawy związane z demontażem skrzyni (uszczelki itp) - a ostatecznie okaże się że wisko ?? Znajomy bardzo nalegał żeby potwierdzić czy to wiskoza. Mamy też w zgłoszeniu pozostawienia auta - wpis coś ala "potwierdzenie uszkodzonego sprzęgła wiskozowego" czyli to nie była wizyta u mechanika z tekstem typu "coś stuka proszę o diagnozę"
  5. Witam. Piszę w imieniu dobrego znajomego. Nakłoniłem go jakiś czas temu do zakupu Subaru chociaż zawsze jeździł niemieckimi wynalazkami. Chciał coś dobrego z napędem na 2 ośki i jako że moje Legacy praktycznie bezawaryjne a mu bardzo się podobało - znaleźliśmy zadbany egzemplarz z 2007roku i przebiegiem 208tyś bez LPG. Dlaczego tak to opisuje ? Głupia sprawa po > miesiącu jazdy pewnego dnia zauważył jakieś "przeskakiwania" podczas skrętów. Na początku przy cofaniu w lewo ale im silnik cieplejszy tym mocniej się to nasilało i również przy skrętach w prawo. Przy jeździe do
  6. Powodem cwierkania na wcisnietym sprzegle było łożysko oporowe... Przy okazji wymienione całe sprzęgło.. legacy chodzi jak marzenie. Pedal sprzęgła wchodzi jak w masło a wiele razy czytałem że Subaru już tak ma że ciężko sprzęgło dziala
  7. Duże koszta? bo rozumiem zebatki wymieniłeś a nie skrzynie? Btw. Moja skrzynia poza piszczeniem na sprzegle na zimnym działa perfekcyjnie... wrzucanie biegów czy działanie sprzęgła jak w nowym samochodzie, mam nadzieję że to jednak łożysko oporowe.
  8. Dzięki Panowie za te miłe informacje - myślałem że coś z reduktorem się dzieje chociaż prawdę mówiąc od samego początku po zakupie takie lekkie wycie reduktora mam. Teraz łożysko oporowe daje znać i stąd wszystko co można zrobić mi się przypomina. Przy zmianie sprzęgła trzeba zlać olej ze skrzyni tak ? bo mam taki olej K2 75W-90 GL5 - czy to będzie jeździło ? wcześniej motul był a ogólnie wszystko motula mam ale tutaj zakup 5 litrów to znów 200zł a K2 mam.
  9. Moj Legacy ma 267tyś (oryginalnego przebiegu) a przy 130tyś była konwersja z dwumasy na zwykłe koło wraz z wymiana sprzęgła. Dziś samochód rzęzi przy wciśnieciu sprzęgła na zimnym silniku (jakieś 2-3 minutki aż do zagrzania) Zastanawiam się co zrobić - samo łożysko oporowe do wymiany tylko czy przy okazji całe sprzęgło. Od razu wymiana łożyska w kole zamachowym oraz właśnie co z tą skrzynią można zrobić ? denerwuje mnie głównie to lekkie wycie na 1 biegu a reduktor mam nadzieje to normalne przy wiekszym przebiegu.
  10. Proszę o potwierdzenie kogoś kto ma reduktor czy jest u Was tak że jazda na nim objawia się głośniejszą pracą ? Takie ciche wycie słychać - nie jakieś nie naturalnie głośne ale jednak różnica jest bo na zwykłych przełożeniach jest całkiem cisza. Proszę też kogoś o info czy ma taką sytuacje że jazda na 1 biegu (zwykłe przełożenia) objawia się również głośniejszą pracą skrzyni - nawet na wciśniętym pedale sprzęgła. ..jeśli to jakaś zębaka 1 biegu - można to łatwo sprawdzić/wymienić jak skrzynia będzie ściągnięta ?
  11. @Szymon Koronkiewicz to ciekawe jeśli nie masz dwumasy. Pewnie dopiero u mechanika na stole bedzie werdykt co nie tak.. Ogólnie mój przypadek to chyba musi być łożysko oporowe ? U mnie ten odgłos ćwierkania (jakby uszkodzony napinacz albo pasek) pojawia się tylko po kilku godzinnym postoju auta zaraz po uruchomieniu silnika na sprzęgle przez pierwsze 2-3 minuty aż się lekko zagrzeje. Jak uruchomie silnik bez sprzęgła i przeczekam do ogrzania silnika to nie ma w ogóle żadnego ćwierkania.
  12. najlepsze że sam nie wiem jak powinno być. Może w Subaru jest inaczej ? Łożysko oporowe cały czas pracuje a zaczyna przenosić obciążenie w momencie wciśnięcia sprzęgła. Uszkodzone hałasuje raczej mocniej przy wciśniętym pedale sprzęgła i to nawet na jałowym biegu. Może ktoś jeszcze się wypowiedzieć ? Sam chciałbym oddać do mechanika ale części kupiłbym wcześniej - co mam kupować komplet sprzęgła z łożyskiem oporowym czy jeszcze koło zamachowe bo może tamto łożysko ?
  13. tak się składa że u mnie od 2 dni to samo. Nie mam dwumasy bo była 150tyś temu konwersja na zwykłe zamachowe. Napisz tylko Szymon czy to ćwierkanie masz na wciśniętym pedale sprzęgła ? Jesli tak to to łożysko oporowe - chociaż sam dzwoniłem do mechanika wczoraj żeby się umówić na diagnozę to twierdził że właśnie jest odwrotnie przy wciśnięciu sprzęgła powinna być cisza bądź tu mądry.
  14. ok w moich postach wyżej te informację są, proszę: teraz te 12,25 zdziwiły mnie bo w cieplejsze dni było 12,50 V....będzie zabawne jak wszystkiemu będzie winny aku a takie elaboraty pisze na temat słabego zapłonu.....jednak i tak dogłębnie sprawdzę w weekend wszystko po kolei jeszcze raz bo wątpie żeby dość nowy aku był w takiej kondycji
  15. Chwilowo nie mam jak załatwić dużego aku - potrzebuje trochę czasu coś skombinuje. Sprawdzam dziennie napięcie aku po postoju >10godzinnym na temperaturze jakie są teraz 0 -3 stopnie i pokazuje średnio 12,25 V Wczoraj ledwo zapalił, dziś rano zrobiłem tak że po wejściu do samochodu i przekręceniu kluczyka wyłączyłem nawiew na OFF i potem zapaliłem - znacznie lepiej zapalił. Muszę sprawdzić ile na postoju bierze samochód - może opór kręcenia wentylatorów/dmuchawy pobiera tyle prądu. Wiem że na postoju z wyłączonym silnikiem i zamkniętym z kluczyka autem miałem 40-45mA poboru
×
×
  • Create New...