Skocz do zawartości

Hiszpanu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    738
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Hiszpanu

  • Tytuł
    ..:: Profi ::..
  • Urodziny 25.05.1996

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Małopolska
  • Auto
    impreza gf4 ej22
  • Zainteresowania
    Motoryzacja, stara motoryzacja.

Ostatnie wizyty

2419 wyświetleń profilu
  1. Mam USA i gnije tak samo jak EU.
  2. O ile dobrze podłączyłem przewody, to ten nowy zaworek nie pomógł i dalej wybija Ktoś coś może jeszcze doradzić?
  3. Czyli wychodzi na to że po zamontowaniu tej części od odpowietrzania powinno już się dać tankować normalnie Bo średnio mi się cały czas wydaje, że to wina tego odpowietrzenia, byłem pewny że to przez rurę, bo to co z niej zostało, to po prostu durszlak. Szkoda że sklep który mi to sprowadzał nie poinformował o dodatkowych częściach, pewnie mieli jakiś schemat całego układu.
  4. Sklep chyba przed świętami już miał urlop, także jeszcze nie jest to nawet zamówione. To co widać na foto jest to taka dźwigienka która zamyka jakiś otwór przy włożeniu pistoletu. Nie wiem w jakim celu. Może temu żeby nic nie wpadło do baku jak nie tankujemy.
  5. Już wszystko wiadomo sklep mi pomógł. Jest to jakiś zaworek z dwoma wężykami. 250 zł i czekania 3 tygodnie robocze
  6. Właśnie próbowałem i było to samo Poskładane jest wszystko właśnie dobrze, tylko nie ma tego czegoś co jest w tym to kółko. Pistoletem kombinowałem na różne sposoby i nic nie pomagało.
  7. Moja rura wlewu paliwa zamieniła się w durszlak, więc zamówiłem nową. Bak został zdemontowany, wypłukany, zakonserwowany tak jak nowa rura. Problem pojawił się taki że kompletnie w całości zgniła jakaś część od odpowietrzania (foto). Mechanik który mi to wymieniał, coś tam dorobił podobnego z wężyków i trójnika. Niestety to nie działa i potrzebuję nową część ponieważ wybija pistolet co jakieś pół litra. Pytanie mam dwa, czy to co zgniło może być odpowiedzialne za to że wybija pistolet? Drugie pytanie to jak ta część w ogóle się nazywa? Autko to impreza GF4 usa z 2.2, rura jest inna niż ta co była montowana na EU, czekałem miesiąc na nią, stąd chciałbym coś dobrać z EU na miejscu. A sklepy raczej będę proponować właśnie zamówienie z USA albo Japonii tak jak było w przypadku samej rury, różniła się od EU. Sam "system" odpowietrzania jest tak jak mówił mechanik, dość rozbudowany. Samochód mam kilka lat, problem z wybijaniem wystąpił po jakimś dłuższym czasie, więc to nie może być wina pistoletów dostępnych w europie.
  8. Są dostępne punkty sprzedaży w PL i jest ich masa, które sprowadzą dla Ciebie każdą oryginalną część np. z USA albo Japonii. Terminy około miesiąca, jeśli jest problem z dorwaniem części w EU.
  9. Dla potomnych... Trochę to trwało, bo uszczelki pod głowicę trzeba było sprowadzać z Japonii, kompletnie żadne aso w promieniu 200km nie miało tego na miejscu, żadne sklepy w pl kompletnie nic... Same zamienniki dziwnych producentów, tylko to było dostępne (nr oem 11044AA542). Głowice zostały zdjęte, według mechanika na cylindrach są ślady honowania fabrycznego? Coś takiego mi mówił, wszystko co da się zobaczyć po zdjęciu głowicy wygląda jak z fabryki. Głowice jedynie musiały przejść standardowe operacje, czyli uszczelki, zawory ogarnąć itd. Z tym że koszty bez dziadowania zamkną się może w 5 tyś zł, ale 90% części które zostaną włożone, są oryginalne subaru. Dodatkowo chciałbym dopisać krótką historię, autko w 3 dni pokonało 1800 km, a dopiero w drodze powrotnej 60 km od domu, zaczęły się pierwsze objawy, dzielnie dowiózł mnie w środku nocy do domu, odczekał tydzień pod domem, dał radę jeszcze później normalnie dojechać do mechanika, a u mechanika na diagnozie dopiero zaczęło się piekło... Czyli chmura białego dymu za autem... Jednak stare auta mają to coś A i w ej22 w imprezie do demontażu głowic, nie trzeba wyjmować silnika. Cała operacja nawet została wykonana bez popuszczania poduszek.
  10. Ogólnie coś w ten deseń celuje, sparco, omp. Z jakiegoś w miarę pewnego źródła. Także powinno być oryginalne
  11. Trochę w sumie chyba wyjaśnił.
  12. Otóż to mi nie zależy na czyjejś opinii montowania pasów, tylko chodziło mi o odpowiedzi na pytania które zadałem. Na komforcie mi nie zależy, raz na miesiąc autem będzie podróżować 4/5 osób stąd to pytanie o to czy da się tak ujechać. Myślę że jak się je zrzuci gdzieś pod dupę to koleżanki z pracy nie będą mieć mi tego za złe, najwyżej odsuną na bok albo je po prostu zdemontuję na ten czas.
  13. Odpowiem Ci cytując Ciebie. A pasy można zrzucić na fotele z tyłu, więc jazda po mieście jest możliwa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...