Jump to content

broneq

Użytkownik
  • Content Count

    74
  • Joined

  • Last visited

About broneq

  • Rank
    ..:: Swojak ::..
  • Birthday 04/22/1984

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Wieliczka
  • Auto
    Astra F CLASSIC sedan 1.4 '99
  • Zainteresowania
    WRC, F1, stare samochody, Mercedesy

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @H4lik No w sumie to dokładnie tak jak piszesz Rajd (jak na szutry) rewelacja, kraj drogi jak pieron (nie ogarniam jak drogo musi być w Norwegii). Moje pretensje do kosztów parkingów biorą się stąd, że akurat o opłatach za nocowanie nie było mowy nigdzie. Dwa, że poza parkingami były zakazy parkowania na kilka km od oesu. Odniosłem po prostu wrażenie, że Finowie są okropnie pazerni, a przecież wszelkie media na całym Świecie trąbią, że Rajd Finlandii to taka niesamowita atmosfera i jedyne takie wydarzenie w roku i święto całego kraju. Tymczasem, po za oesami nigdzie nie było widać, że jest rajd. Na Mazurach było więcej rajdowego klimatu niż w Jyvaskyla. Tam nic, żadnych rajdowych knajp, żadnych banerów, bilbordów. Owszem na trasach dojazdówek wszędzie na stacjach i w sklepach pełno ludzi w ciuchach rajdowych, ale to wszystko. A no i jeszcze odnośnie cen za parkingi. Jak już karnet jest tak kretyńsko drogi, to czemu od razu nie zrobić klarnetu za 130euro i w tym, żeby były parkingi? Albo tak jak u nas naklejka parkingowa, u nich np za 50 euro i masz spokój z szukaniem drobnej 5-tki za każdym razem. Wiem, że się czepiam, ale to tylko dlatego, że oczekiwania miałem bardzo wysokie i nie zostały one w pełni spełnione...
  2. Kilka spostrzeżeń z oglądania Finlandii po raz pierwszy. OGÓLNA ORGANIZACJA: Brak plakatów i w ogóle banerów jakichkolwiek! Z każdego Rajdu zawsze sobie baner lub co najmniej plakat przywożę a tu nic. Poza tym w oficjalnym programie za 2ojro wydrukowanym na papierze toaletowym informacja, że parkingi będą po MAX 5ojro. Bilet 80, a do tego jeszcze po 5 za parking! Chcąc zobaczyć testowy, w piątek 6 oesów, w sobotę 4 i w niedzielę 2 (1 dwa razy) trzeba liczyć 12*5ojro za praking!!! PARANOJA! Bo oczywiście z MAX 5 zrobiło się PO PROSTU 5 (no chyba, że gdzieś było taniej, ja nie spotkałem). Do tego ZŁODZIEJE, bo nie można tego inaczej nazwać za spanie na łące bez toitoia nawet chcą 20!!!!! SZOK! Te rzeczy sprawiły, że Rajd pozostawił u mnie ogromny niesmak. Sama Finlandia jest krajem bardzo drogim, ale do tego dochodzi chęć wyciśnięcia z kibica ostatniego pieniądza! Z zewnątrz wyglądało to bardzo słabo i sprawiło, że mimo wspaniałych doznań rajdowych, prędko znowu do Finlandii się nie wybiorę. TESTOWY: Praktycznie od pierwszego momentu Rajd zapowiadał się dziwnie. Przy testowym masę ludzi bez ładu i składu. Tylko sejfciarzy masę. Miejsca ciekawy przy trasie mało, przynajmniej tam gdzie ja stałem (w 2/3 długości testowego). Zaskoczył też brak worków na śmieci, ale za plus, że każdy swoje ze sobą zabierał (ciekawe, że w Polsce Estończycy jakoś o tym nie zawsze pamiętali), nawet jak ktoś palił (a wiele osób pali chyba porównywalnie z krajami południowymi i o wiele więcej niż u nas) to kiepował o kamień i myk do woreczka i ze sobą zabierał. Duże pozytywne zaskoczenie. SERWIS i HARIU: Brak wejść gdziekolwiek bez biletu. W innych krajach na miejskich oesach dostęp ma każdy, żeby tylko promować rajdy. Tu parkan dookoła całego parku i sąsiednich ulic na 2,5metra i nic nie zobaczysz (Ja nie zobaczę? Potrzymaj mi piwo - oglądaliśmy z rusztowań pozostawionych przez ustawiających te płoty). Jak już cokolwiek widać to miejsce totalnie do bani. Serwis to samo. Przecież zarazić się sportem można też patrząc na to co robią mechanicy. W ogóle nie wspominając już o kontroli bezpieczeństwa! Jak nigdzie w Europie! Nawet w kretyńskiej Alzacji było mniej policyjnie niż tu. Na serwisie mało darmowych gadżetów dla kibiców (gdzie im do Włochów, czy Hiszpanów). Sytuację ratuje jak zawsze Toyota (choć "poddupniki" zrobili w tym roku o połowę węższe) i Hyundai. Na stoiskach z oficjalnymi ciuchami brak naklejek!!! Przyszły dopiero późnym popołudniem w czwartek. Nawet nie są okolicznościowe na 2019, tylko takie ogólne. OESY: Rewelacyjne było to, że mimo wysokich stawek za parkingi dawało się za każdym razem dojechać pod same taśmy. Najdalej chyba szliśmy z 500 metrów. Poza tym praktycznie wszystkie wskazane przez organizatora miejsca było łatwo dostępne i naprawdę dobre. Każdy z łatwością mógł znaleźć odpowiednie miejsce. Ponieważ nie lubimy szutrów szukaliśmy (i znajdowaliśmy) miejsca po zawietrznej i w sumie tylko 2 razy nas solidnie zakurzyło - największy plus tego Rajdu jako szutrowego w porównaniu z Polskim, Sardynią czy Portugalią). Na dojazdówkach też masa zabawy. Szeroko i równo. Moja dzielna Astra niemal sama skakała przez szczyty. Masa frajdy, tylko muszę teraz filtr powietrza wymienić i silnik umyć. Gdybym miał się przyczepić, to trochę mało mi było hop, ale to dlatego, że w TV zawsze są one filmowane z dołu, a na oesach stoi się zazwyczaj powyżej drogi. Na szczęście na mecie PowerStage sobie to powetowałem. Siedziałem na małej trybunie prawie na wprost mety lotnej (dosłownie lotnej). WALKA: Osobiście cieszę się, ze Ott wygrał i mocno mu kibicuję, bo chcę kogoś innego jako Mistrza niż Francuz o imieniu Seb. Myślę, że Thierry nie ma szans, ale może się mylę. Czas pokaże. Prze cały weekend zaskakiwały mnie różnice w czołówce. Nie mówię już o tym jak Tanak jechał w piątek, bo to już napisaliście, że kosmita. Ale ogólnie walka na dziesiąte sekundy na szutrach! To prawie jak na moich ukochanych asfaltach i to było super. Mam nadzieję, że Toyota jeszcze się odkuje i zgarnął "Kiankom" tytuł z przed nosa i mam wielką nadzieję, że pomoże w tym Kris. Bo fajnie by było zobaczyć go jeszcze w 2020. PODSUMOWANIE: Bez wątpienia najlepszy rajd szutrowy jaki widziałem. Mimo to nie przekonuje mnie do luźnej nawierzchni. Koszty około rajdowe są szalone przez co w dającej się przewidzieć przyszłości nie wybieram się tam więcej. Pozdrawiam!
  3. Jeżdżę regularnie do Sanoka i do Limanowej (no w tym roku się z Finką pokrywa więc Limanowa odpada). Ale w Załużu było super. Pozdrawiam!
  4. No też nie, bo wyścigi są po torach, a jednak na co dzień jeździmy zwykłymi drogami - tak jak rajdy
  5. Nie bądź taki krytyczny. "Cudze chwalicie..." a tak naprawdę pod względem dróg dawno już nie jesteśmy w ogonie Europy. Sporo podróżuję (nie tylko po rajdach) i tak naprawdę to dziś w ramach unii to nie raz w zachodnich landach Niemiec drogi wypadają blado na tle naszych, czy słowackich. Włosi, Austriacy też mają często bardziej dziurawe drogi niż my. Oczywiście u nas też nadal zdarzają się drogi słabe, ale raczej lokalne. "Żółte" są naprawdę na poziomie powiedziałbym nawet lepszym, niż często na zachodzie. A jak to się ma do tras pod oesy? Też jest u nas naprawdę dobrze. Mamy odcinku kultowe i bardziej zwyczajne - jak wszędzie. Pozdrawiam!
  6. eeeee nieeee A tak serio, to mi na WRC w Polsce nie zależy. W dzisiejszych czasach można pojechać w każde miejsce w Europie na WRC, a takie Niemcy wychodzą praktycznie tyle samo finansowo co Mazury i jest ASFALT Poza tym to nie jest kwestia uginania się przed FIA, tylko wymuszenia, żeby FIA sie ugięło i zaczęło promować PRAWIDŁOWĄ nawierzchnię. Osobówki jeżdżą po asfalcie, terenówki po szutrze. Jak ktoś chce szuter, niech sobie ogląda Rajdy Crosscountry. A Polski w dolnośląskiej (i/lub małopolskiej) asfaltowej macirzy zawsze można by zorganizować do spółki z Czechami. Jakby tak połączyć Polski z Barum to by był rajd asfaltowy zawstydzający Ypres, Azory, Korsykę czy Katalonię. To, że na Dolnym Śląsku są najpiękniejsze drogi pod rajdy w Polsce i w ogóle naszej części Europy to jest FAKT i z tym nie ma polemiki. Pozdrawiam
  7. Właśnie dlatego na Leszka zawsze odsuwaliśmy się dalej od drogi Pamiętam, jak w 2003 roku na Polskim (w jego prawowitej dolnośląskiej lokalizacji! ) Leszek miał jechać Imprezą WRC w barwach "głosuj za wejściem do UE". Pasowało nam jechać na 2 os w pętli, ale koledzy stwierdzili żeby jednak jechać na pierwszy, bo do drugiego Leszek może nie dojechać. Staliśmy więc ostatecznie na mniej więcej 3km pierwszego os'u. ... ... ... nie zobaczyliśmy Imprezy zachęcającej do głosowania.
  8. Super wielkie dzięki! Tak sobie szukam i zbieram informacje i chyba mam już ogólny pogląd. Co do skakania po oesach to na każdym rajdzie jest tak samo. Zawsze jest stres czy zdążymy, ale mnie tylko raz zdarzyło się "nie zdążyć". Na którymś Krakowskim do oesu za Suchą Beskidzką dojechaliśmy prosto po ostatnim WRC :/ od tamtej pory zawsze biorę spory zapas, a jak go nie ma to po prostu zostajemy i tyle. A! I raz w Alzacji nas sefeciarze nie wpuścili 2 godziny PRZED oesem, bo już nie było miejsc na parkingu i opcją było 10km z buta - odpuściliśmy - w ogóle Alzacja to najgorsze WRC jakie wiedziałem...
  9. Cześć Wszystkim! Ktoś w tym roku planuje Finlandię? My jedziemy we dwóch, autem z Krakowa do Tallina, maksymalnie budżetowo. Temat ten przeczytałem w całości i zastanawiam się, jak jest teraz po 6 latach od jego założenia? 1. Jakie koszty tych parkingów? 2. Jaki intensywny ruch (czy jest opcja w piątek poskakać między oesami, bo w sobotę jest ten dodatkowy rajd między pętlami, a w obecnej formule WRC niedziela to i tak tylko PowerStage niestety)? 3. Czy idzie ogranąć Rajd bez tego koszmarnie drogiego biletu za 80ojro (jak np Niemcy - tam ostatnio tylko kupowałem bilet na sobotę na Panzerplatz)? 4. Czy mają LPG? 5. Czy bez biletu da się oglądnąć super-os w centrum Jyvaskyla? 6. Czy zabranie rowerów to dobry pomysł? Przydadzą się do przemieszczania po oesie, lub z parkowiska na os? 7. Jak z drogami płatnymi w krajach nadbałtyckich i samej Finalndii? Czy Policja krajów nadbałtyckich nadal łasa na łapówki? 8. Czy ktoś może wskazać jakieś spektakularne miejsca? Najbardziej chciałbym zobaczyć to miejsce, z taką szeroką łąką gdzie kilka lat temu któryś z Fordów (chyba jeszcze Focusów) takim szerokim slajdem ratował się do połowy przez rów już ciągnąc - chyba JML, a potem jest prosta pod górę i prawy nawrót i do lasu), no i oczywiście jakieś fajne "słynne" hopy (czy Ouninghpohja - czy jak to się tam pisze - to tegoroczny os KAKARISTO - dobrze to rozumiem?).
  10. Cześć Panowie! Sardynkę oglądałem (troszkę) na żywo, bo akurat "przypadkiem" urlop rodzinny mi się tak złożył ale to już za nami. Dla mnie ogromnie szkoda Otta, ale cóż. Rajdy takie są. I tak Ott jest obecnie najszybszy w stawce. Daniemu zwycięstwo niby spadło z nieba, ale jak to mawiają nasi wielcy Mistrzowie - zwycięzcy są na mecie. Poza tym zarówno Miko Hirvonen, jak i JML, jak i właśnie Sordo mają pecha, bo trafili na ery dominacji Sebastianów - bo wszyscy trzej mieliby szansę na Mistrzostwo. Miko i Jarri po kilka razy, Daniemu natomiast szczyt formy przypadł na okres w Mini, które było... jakie było. To już przeszłość. Ciekawe co Hultaje zrobią w Finlandii. Ponoć Breen pojedzie i20 Finkę! A jak już przy kolejnej rundzie to czy ktoś się wybiera na Finlandię? Albo czy ktoś może być kiedyś na Finlandii? Bo ja pierwszy raz jadę i chętnie bym coś więcej się dowiedział od kogoś z doświadczeniem kibicowskim z tego Rajdu.
  11. Dzięki za odpowiedź :) 1. Co do prześwitu - zmierzyłem go sam taśmą od dolnej płaszczyzny nakładki na progu do podłoża (z resztą mój były Forek SG miał tyle samo ) Co do mocy, to gdziekolwiek w internecie szukam znajduję 150KM. W ofercie na stronie subaru.pl opisana jest tylko wersja 1.6. Też początkowo spodziewałem się 156KM, bo jakoś ta wartość przez ostatnią dekadę była taką "standardową" dla wolnossącej 2.0 ale znajdowałem tylko 150. Czy mogę prosić o podanie jakiegoś źródła - książka serwisowa, odpis homologacji czy coś?
  12. Cześć Forumowicze! W prawdzie z moim Forkiem rozstałem się jakiś czas temu, ale marki z gwiazdami w logo są i będą mi nadal bliskie. Jakiś czas temu zacząłem też współpracować z portalem AutoCentrum.pl i w ramach jednego z testów nowych aut dostałem niedawno nowe XV. Ogólnie bardzo fajny samochód, byłem wręcz zaskoczony jak fajny, jak na nowe auto i jednak już bardziej suva niż terenówkę. To auto potrafi praktycznie tyle samo co mój staruszek Forek SG. Także nie przedłużając zachęcam do przeczytania Test Subaru XV PS A tu jeszcze malutka sesja z moim byłym autkiem - sprzedałem koledze, więc widuję go na co dzień Sesja z Forkiem SG
  13. Dariusz Sajka - Auto Gaz - Kraków oś. Grębałów ul.Geodetów. Oni "w dawnych czasach" specjalizowali się w Subaru (startowali nawet na 1.4 mili GT oklejonym w swoje barwy (oczywiście nie jeździli na 1/4 na lpg )). Ja u nich gazowałem swoje 3 samochody (dwa Mercedesy, Toyotę), a serwisuję w tej chwili już 6-ty (kolejną Toyotę, Mercedesa i teraz Subaru), do tego wiele aut po rodzinie i znajomych do nich odsyłam i nikt nie ma z niczym problemów. U mnie w Foresterze robili ostatnio z instalacją, bo trzeba było to i owo powymieniać po zakupie auta i teraz chodzi miodzio. oto link: http://moto.gratka.pl/katalog_uslug/firma/2405-id.html
  14. W zasadzie w temacie wyjaśniam o co mi chodzi, ale może nieco rozwinę. U mnie w SG ktoś ułamał kawałeczek konsoli środkowej nad nawiewami (nie wiem jak to można było zrobić - montował jakieś pachnidełko czy coś). Potrzebuję ją wymienić. Tu pojawia się pytanie, czy z anglika podejdzie? Wiem, że ma ona cup-holder po przeciwnej stronie, ale jeśli resztę da się wsadzić, to mnie to nie przeszkadza, bo przecież instalację radiową można o te 3cm w prawo przesunąć na 100%. Ale czy uchwyty montażowe są w tym samym miejscu, chociażby samego cup-holdera? Chodzi mi o to, żeby w miejsce mojej (foto w temacie poniżej): http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/76577-forester-sg-20x-na-at-2003-broneq/ wsadzić taką:
  15. Ponoć bliźniacza do niego ma być Alfa Romeo Spider i na to czekam!
×
×
  • Create New...