Jump to content

Christoph

Użytkownik
  • Content Count

    1088
  • Joined

  • Last visited

About Christoph

  • Rank
    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Austria
  • Auto
    Levorg

Recent Profile Visitors

2111 profile views
  1. Ja tez, poki co pozostaje marzyc, albo sie wyprowadzic z Europy.
  2. Mnie Levorg tez tak pokazywal. Tyle, ze wskazania z komputera mialy niewiele wspolnego z rzeczywistoscia. Pod dystrubutorem wyglada sprawa inaczej. Komputer ze spalania calkowitego zostal skorygowany o + 6% i miesci sie w 0,2 - 0,4 l/100km. Wskazanie od uruchomienia silnika pozostalo dalej bardzo optymistyczne i przestawilem je na wskaznik turbo. Przynajmniej sie nie denerwuje Ale jesli XV rzeczywiscie tak malo pali, no to trzeba sie cieszyc.
  3. W Austrii pojawil sie oficjalny cennik na Levorga 2.0i - 150 KM. Plakac mi sie chce, jak widze, ile ma kosztowac i jakie ma osiagi ;( Najdrozszy Levorg kosztuje tyle, ile podstawowy Outback.
  4. Jesli w EU, to pora oszczedzac!
  5. Moj XV SBD 2013 6MT mial 9,3 sek 0-100 km/h. Musze przyznac, ze byl dosyc charakterny, jesli go pokrecic bylo po obrotach. Dlatego przy wyborze drugiego samochodu, a takze po bardzo pozytywnych wrazeniach z kombinacji SBD+CVT (Outback i Forester) pojechalem zamowic Forestera MY15. Poniewaz nie bylo takowego w salonie, pojechalem na jazde probna Levorgiem i juz tak zostalo - jego ponadprzecietne wlasciwosci jezdne mnie przekonaly. Spalanie SBD / 1.6 DIT - wychodzi, jak napisalem - dobre 3 litry roznicy; w dlugiej trasie przy rozsadnym korzystaniu z pedalu przyspieszenia roznica zmniejsza sie do 2 litrow. Przy dynamicznej jezdzie spalanie 1.6 DIT podwaja sie. Najnizsze spalanie jakie osiagnalem na trasie AT-CZ-PL ponad 600 km: SBD - 5,72, srednio 6,3-7,3 l/100km 1.6 DIT - 7,58, srednio 8,5-9,5 l/100km. Dynamika SBD i rozsadne spalanie to wielki plus. Minus - nieprzewidywalne wypalanie DPF - np. podczas wyprzedzania. A wystarczylaby kontrolka na tablicy lub komunikat na wyswietlaczu o rozpoczetej procedurze i przewidywanym czasie zakonczenia - bylo by prosciej, przyjazniej uzytkownikowi i bezpieczniej.
  6. Moja wlasna statystyka - Motostat.pl: Spalanie XV 2.0D - srednia z 67.000 km - 6,39 l/100km Spalanie Levorg 1,6 DIT - srednia z 45.000 km - 9,68 l/100km. Roznica w spalaniu na kozysc SBD - 3,29 l/100km. Bardzo dobrze mi sie jezdzilo SBD -niskie spalanie - duzy zasieg na baku, wysoki moment obrotowy - dynamika i przyspieszenie. Jedynie wypalanie DPF w najmniej oczekiwanym momencie doprowadzalo mnie do zwatpienia.
  7. 45.000 km i dotad jedna „usterka“ - przetarcie obicia fotela kierowcy po 1.500 km - wymienione na gwarancji. Przed miesiacem wymieniona szyba w ASO - rachunek na € 2.300 (!) sama szyba € 1.970. szyba wytrzymala 5 kamieni, 6 byl decydujacy trafil w pole grzejne wycieraczek i szyba pekla dopiero po tygodniu na parkingu. Profilaktycznie wymienie w czerwcu klocki 30-40%. Poza tym przeglady w moim ASO nie sa tak drogie, jak sie spodziewalem. Taniej niz XV SBD. Opony scieraja sie u mnie wszystkie rownomiernie, wiec co 2-3 lata przy 15.000 km rocznie trzeba liczyc nowy komplet. Poza tym to nudno, bo do czestego tankowania sie czlowiek przyzwyczaja
  8. Bedzie kultowe Bo to ostatnie turbo Subaru w ofercie europejskiej. Podnosic levorga? Po co? Zeby robic kolejnego crossovera? Levorg X-cross? Brak levorga na rynku USA nie jest wyznacznikiem, bo tam np. jest Legacy, a u nas nie ma. Poza tym dla polowy amerykanow to zbyt ciasny samochod. Natomiast na nasze europejskie warunki pasuje. Co by nie mowic, jest to swietne auto, ktore daje duzo frajdy z jazdy po zakretach
  9. Spelnila sie moja przepowiednia Zaprawde powiadam wam, bedziecie tesknic za Levorgiem 1,6 DIT, bo to ostatnie dobrze jezdzace i trzymajace sie drogi Subaru Kto dotad nie kupil, niech zaluje. Auto prawie juz kultowe.
  10. Dobrze, ze w moim obecnym Levorgu MY16 dalem zakonserwowac podwozie i przedluzylem gwarancje. Obecnie to jedyne Subaru, ktore jeszcze ma jakies osiagi i jakos tam jedzie (rewelacji nie ma, ale wystarczy). Przynajmniej przy rozpedzaniu do setki odstawi nowego Levorga, Outbacka, Forestera, XV i nie ma wstydu stanac tuz obok Skody TDI na swiatlach Quo vadis, Subaru EU? Quo vadis? A po naszymu: Komu wadzisz, Subaru? EU?
  11. W Levorgu sa teleskopy, co oczywiscie bardzo wygodne. Tyle, ze ja otwieram maske czesto nie tylko na dolewke plynu do spryskiwaczy, ale na czeste doladowanie akumulatora, bo inaczej system Auto S&S zyje wlasnym zyciem.
  12. Tradycja musi byc Wystarczy, ze nie ma juz tych starych przyciskow od sterowania foteli. Ciekaw jestem, czy za kierownica pozostala chociaz „szmatka“ :]
  13. To raczej takie przyzwyczajanie konserwatywnych klientow Subaru do przesiadki na pojazdy elektryczne. Jak sie czlowiekz nowym Outbackiem i tabletem obedzie, to i Tesla nie bedzie razic
  14. Byc moze w benzynowce sie tak dzieje, ale u mnie w XV SBD opony zuzywaly sie bardziej rownomiernie. Naturalnie przod wygladal bardziej nadgryziony i przytepiony, ale po wysokosci profilu bieznika nie mialo to znaczenia - bylo praktycznie tak samo. Opony premium - to po dwoch sezonach juz tylko optimum, a w trzecim sezonie budzet lub szrot. Niestety nowoczesne opony albo sie szybciej zuzywaja albo twardnieja. Mozesz je przelezakowac po zakupie, byc moze wydluzy sie przebieg, ale poniewaz stwardnieja, to pogorsza sie ich wlasciwosci jezdne. Opony to inwestycja w bezpieczenstwo, a nie lokata kapitalu. Opony nie generuja zysku, one pomagaja uniknac strat. Stad jakby nie patrzyc, nie ma co oszczedzac, nawet jesli co 2-3 sezony przychodzi kupic nowy komplet.
  15. Rękawice, rękawicom nie równe. Porządne rękawice nie dają dyskomfortu i poczucia, jakby kto napchał waty do rękawic. Do właściwego wyboru rękawic dochodzi się z czasem i doświadczeniem 3x Goretex, 2x sportowe, 2x tekstylne przewiewne, 2x lekka skóra do turystyki. Było też kilka innych par, ale w międzyczasie podarowałem je kolegom. Z biegem czasu i kilometrów mogę tylko powiedzieć, że idealnych rękawic jeszcze nie znalazłem. A to dlatego, że wypróbowałem już tyle par i to w różnych warunkach pogodowych, że jestem skłonny przyznać, że każde rękawice mają swoje przeznaczenie i tylko w przewidzianych dla nich warunkach sprawdzają się najlepiej. Efekt: ze względu na zmianę pogody i temperatury nie wyjeżdżam w trasę bez drugiej i trzeciej pary na przebranie. Komfort dłoni przekłada się wprost na bezpieczeństwo. No cóż, czasem jestem jak baba: stoję przed szafą pełną ciuchów i nie wiem co mam na siebie włożyć! Co do firm, to bardzo lubię rękawice IXS (3 pary), a to dlatego, że są wykonane z bardzo dobrych materiałów, solidnie uszyte i mają fantastyczne kroje, które nie krępują ruchów. Moje najstarsze zimowe IXS mają w tym roku 11 lat i ciągle dobrze wyglądają oraz sprawdzają się w późnojesiennych czy wczesnowiosennych warunkach. Nie rozciągły się, ani się nie zbiegły, mimo wielokrotnego przemoczenia. Co jest jeszcze bardzo dobrze, to nawet jeśli rękawice przemokną, nie ma problemu ze ściągnięciem i ponownym założeniem rękawic, nawet na deszczu. Wyściólka się nie przekręca i nie wyciąga. Wycieraczka do wizjera jest na lewym kciuku. Do turystyki mam skórzane Racer - taka niby budżetówka - ale rękawice biją na głowę inne poprzez krój - fantastycznie leżą mi na dłoni, są wykonane z mięciutkiej skórki i zapewniają fenomenalną poręczność. Od słońca i wody wyblakły, ale dalej zapewniają świetną poręczność i w tych rękawicach jezdżę praktycznie całe lato. Drugą podobna parę mam Held Touring - z początku bardzo dobrze leżały na dłoni, niestety z biegiem czasu i po kilkukrotnym namoczeniu rozciągły się, tak że przesuwają sie podczas jazdy. MP ASU - sportowe, przewiewne, bardzo poręczne, świetnie leżące na dłoni i przewiewne - na krótkie wycieczki przy dobrej pogodzie, albo na tor w sam raz. Mnóstwo protektorów, parę wstawek z karbonu i siatki. Nitro - właściwie bardzo podobne, ale wyściółka wewnętrzna wykonana z neoprenu. Poręczność bardzo dobra, ale po zapoceniu - neopren ciągnie wodę - i niestety przeziębiają sie stawy. Five S - lubię te krótkie przewiewne rękawice, które bardzo dobrze leżą na dłoni, z wewnątrz mają skórę, więc bardzo dobrze obsługuje się w nich klamki i manetki, a góra tekstylna i mankiety z neoprenu. Na krotkie trasy przy dobrej pogodzie lub miasto. IXS - tekstylne - lekkie i przewiewne rękawice na krótkie trasy w upalne dni. Używam je głównie na motoskuterze. Z dołu alcantara, góra siatkowa. Ważą tyle co nic, na dłoniach leżą bardzo dobrze jak "szmacianki" z Acerbisa, które wcześniej miałem. IXS - Goretex turystyczne - lekkie, ciepłe, bardzo miękkie i poręczne, z dołu skóra, z góry membrana. Na palcu wskazującym wycieraczka do wizjera. Nie ruszam sie bez tych rękawic w trasę, a nie mówiąc o wypadach w Alpy, gdzie pogoda lubi się zmienić. Austriacka firma ESKA - rękawice z Goretexem kupione w 2010 roku do dziś sprawdzają się bez zarzutu. Mokną jak każde inne po 2h jazdy w ciągłym deszczu, ale wyściółka nie zwija się i łatwo je ściągnąć i ponownie założyć po wykręceniu. Długo schną, ale do dzisiejszego dnia nie zmieniły kształtu i wciąż bardzo dobrze się w nich jeździ. Najnowszy nabytek, to Rukka Goretex - bardzo dobre rękawice, poręczne, dobrze leżące. Tak samo jak IXS z góry tekstylne, od wewnątrz skóra/alcantara dla zapewnienia dobrej przyczepności, mają protektor na kostki i wycieraczkę do wizjera na lewym palcu wskazującym. Cena byla ponad € 160. Niestety po kilku trasach w pełnym deszczu doświadczylem, ze nawet te najnowsze rękawice Rukka Goretex szybko przemakają podczas jazdy. Rozczarowanie za wielkie pieniądze. Stąd moja opinia, że nie ważne, jakie to rękawice i za ile, gdyż podczas jazdy w strumieniach deszczu i tak przemokną prędzej czy później. Jeśli nie przemoknie sama membrana, to przy mankiecie, bez względu na to czy się znajduje na czy pod kurtką przeciwdeszczową wyściółka ciągnie wodę i tyle. Przemoknięcie to tylko kwestia czasu. Myślałem, że przynajmniej Rukka będzie dużo lepsza, ale po 2-3 godzinach jazdy w deszczu przemakają tak samo jak IXS, przy czym te ostatnie są zdecydowanie tańsze, lżejsze, dają się łatwiej ściągnąć, wykręcić i ponownie założyć. Mają także bardziej obszerne mankiety, które da się łatwiej założyć na kurtkę. Rukka mają natomiast lepszą wycieraczkę na palcu wskazującym, którą da się dwoma pociągnięciami zgarnąć całą wodę oraz nakładki, na czubkach kciuków i palców wskazujących pozwalających na obsługę smartfona na uchwycie. Najważniejsze właściwości już przemoczonych rękawic? 1. Mają pozostać wiatroszczelne, aby nie dopuścić do wychłodzenia dłoni. 2. Mają być tak uszyte, żeby się je dało łatwo ściągnąć i ponownie założyć, także na mokre dłonie, np. podczas tankowania, czy płacenia za autostradę. 3. Mają zapewnić bardzo dobra poręczność w operowaniu manetkami, klamkami i przełącznikami, bez względu na to, czy są mokre czy suche. PS: wodoodporne są tylko rękawice gumowe, a najbardziej odporne na temperatury rękawice spawalnicze; reszta to mniej lub bardziej udany kompromis. Obecnie zabieram do kufra dwie pary: IXS Goretex i ESKA Goretex - chyba najlepsze rękawice, w jakich do tej pory jeździłem.
×
×
  • Create New...