Skocz do zawartości

Christoph

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1065
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Christoph

  • Tytuł
    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Austria
  • Auto
    Levorg

Ostatnie wizyty

2010 wyświetleń profilu
  1. Christoph

    System start/stop

    W moim Levorgu bateria sie rozladowala do kompletnego zera na polu namiotowym. Po 200 km trasy autostrada wydawalo by sie, ze sie wystarczajaco naladowala, ale padla po kilkukrotnym wlaczeniu radia (dodatkowy wzmacniacz Car Audio) oraz uzyczeniu pradu do podladowania smartfona. Przy okazji opanowalem technike zamykania i otwierania drzwi przy Keyless, jak nie ma pradu. Po naladowaniu za pomoca kabli moglem wrocic do domu. Nastepnie pojechalem do serwisu na sprawdzenie baterii - po 60 km naladowana zaledwie w 50 %. Przy okazji rozwiazala sie zagadka wariowania systemu Start/Stop - wylaczenie na 15-20 sekund, po czym rozruch mimo, iz nie dalem zadnego sygnalu, ze ruszamy. Bateria niby sprawna, ale specyfika uzytkowania samochodu na krotkich odcinkach 5-15 km, do tego sporo w ruch miejskim, ze bateria nie ma szans sie podladowac, tym bardziej, jesli uzywam ogrzewania szyb, lusterek i siedzen, radia, nawigacji, a do tego podladowanie telefonu. Dlatego srednio dwa razy w miesiacu podpinam akumulator do automatycznego prostownika i problem z glowy: system Start/Stop dziala jak nalezy. PS: uruchomienie i wyjazd z garazu moim Subaru przypomina mi coraz bardziej procedure startowa w samolocie: - drzwi - zamknac: check - pasy - zapiac: check - hamulec - nacisnac: check - zaplon - nacisnac: check - lusterka - rozlozyc: check - Auto Start/Stop - OFF: check - ogrzewanie siedzen - ON: check - hamulec + Drive: check - hamulec reczny - OFF: check - kolowanie - Ready: no? - kurtke mialem zdjac! - hamulec + Parking: check - pasy - rozpiac: check - drzwi - otworzyc: check (...) Return to Start Procedure: - drzwi zamknac: check... - pasy zapiac: check... Jak widzicie, czysta przemyslana rutyna
  2. Christoph

    E-Boxer

    Na czas pobytu w serwisie mojego samochodu otrzymalem samochod zastepczy: Suzuki Baleno 1.2 Dualjet Hybrid. Nie wiem, jak to bedzie funkcjonowalo w E-Boxer, ale w takim Suzuki przy malenkim czterocylindrowym silniczku 1.2 16V o mocy 90 KM i 117 Nm, silnik elektryczny dodaje 50 Nm z dodatkowej baterii (system soft-hybrydowy 48V - rekuperacja energii, ale bez mozliwosci jazdy czysto elektrycznej) podczas ruszania, przyspieszania, czy wyprzedzania. Efekt jest taki, ze 90 KM benzynowiec Suzuki Baleno wykreci od 0-100 km/h w 12,3 sek. Calosc sprawia bardzo dynamiczne wrazenie. Czyli od tego momentu majac zaledwie 90 KM mozna pogonic za kazdym nowym Subaru, a tym bardziej 150-konnym E-Boxerem
  3. Christoph

    Co zamiast XV???

    No tak to wlasnie Niemcy przez swoja zaklamana polityke proekologiczna, oszustwa technologiczne i lobby gospodarcze zmuszaja do wycofania sie kolejna japonska marke z europejskiego rynku. Chocbym mial nawet jezdzic malolitrazowym koreanskim trzycylindrowcem, dla zasady nie kupie niemieckiego samochodu.
  4. Christoph

    Levorg - uszkodzony silnik

    U mnie w MY16 taka akcja zostala przeprowadzona, zostalem poinformowany listownie i zaproszony do ASO.
  5. Christoph

    Nowy Subaru Levorg MY2019

    To srednia ze spalania Levorga wychodzi mi podobnie. Od 2004 - 5. Samochod i 7 Motocykli, w tym 3 na stanie. Spalanie to tylko parametr
  6. Christoph

    Nowy Subaru Levorg MY2019

    I pomyslec, ze wobec pierwszego modelu bylo tyle krytyki, ze „to nie jedzie“... przy 8,9 s 0-100 10,0s do setki to by jeszcze czlowiek przetrawil, jesli spalanie rzeczywiscie jest znacznie nizsze, ale prawie 12 sek? Nowy Levorg po prostu jeeeeeedzieeeeee. No coz, jazda obecnymi modelami Subaru jest bezpieczna i nawet komfortowa, tyle ze nudna :/
  7. Panowie, czytam i analizuje ten watek i juz trzeci raz zabieram sie do napisania kilku zdan refleksji, do jakiej zmotywowal mnie autor tematu. Jezdze Levorgiem i jak do tej pory jest to dla mnie najlepsze, najdrozsze i najszybsze auto, jakie kiedykolwiek sobie kupilem. Jezdze i doceniam to, co mam, bo jeszcze moge sobie na niego pozwolic. Jesli mialbym w piwnicy ze dwa worki pieniedzy, to chetnie jezdzilbym WRX STI, ale mnie na niego nie stac. Nie chodzi o zakup - tu leasing lub inna forma finansowania zalatwilby sprawe, ale nie, nie. Tu chodzi o utrzymanie tego samochodu, oplaty drogowe i ubezpieczenie w moim kraju - Austria. Po prostu sie to nie oplaca odejmowac sobie od ust w imie posiadania mocniejszego samochodu. Mam inne priorytety i wydatki. Poki co pozostaje mi marzenie, ze moze kiedys jakis bylby jakis Outback albo Levorg 2.0 DIT, ale patrzac na oferte Subaru z pewnoscia sie na to nie zanosi. Rozumiem argumentacje autora watku, rozumiem wasze rozumowanie. Ja tez mam romantyczna dusze, tzn. chcialbym jakies bulgoczace H6, albo V8, co najmniej 350-400 KM i wolny kawalek drogi tylko dla siebie. Ale z austriackiej perspektywy widze, ze to sie nie oplaca, bo raz, ze juz nie ma nawet gdzie pojezdzic, a dwa panstwo pozera cala radosc posiadania takiego wozu w momencie, gdzie skasuje cie za podatek. I tu chyba rozumiem polityke europejska Subaru - dostepne modele sa skrojone nie tyle pod potrzeby przycietnego europejczyka, lecz pod jego mozliwosci finansowe - europejskie systemy podatkowe. Jesli to kiedys dosiegnie rowniez Polske - moze sie wam szybko zmienic perspektywa i ilosc koni pod maska przestanie miec kluczowe znaczenie. Podsumowujac: - Wiecej mocy? Chcialbym, a jakze! Tylko nie za duzo, bo mnie nie stac. - Czy jezdzilbym bezpieczniej niz obecnie? Nie sadze. Bo majac teraz niezbyt mocne auto jezdze rozsadniej, gdyz bardziej kalkuluje szanse, ryzyko i sens wyprzedzania, a - 8-9 z 10 planowanych manewrow wyprzedzania odpuszczam. - Aha, moja trase do Polski i do Austrii (2x 620 km) przejezdzam w zaleznosci od ruchu 6h45min - 7h15min wlaczajac w to 20-30 min przerwe na kawe, croissant i kupienie winiety. Odkad przestalo mi sie spieszyc, dojezdzam prawie w tym samym czasie, co kiedys, tyle ze bez mandatow, bez wiru w baku i znacznie bardziej zrelaksowany. - Wobec powyzszego uwazam za zasadne pytanie: moc, moc, moc - po co to komu? Moja odpowiedz: bo lubie
  8. Christoph

    Co zamiast XV???

    Jesli jest to klon blizniak mercedesa GLA, to w czym problem. Mialem takie auto jako zastepcze i nawet kluczyk byl mi znany z poprzedniej C-Klasse. To akurat zaleta. Strach pomyslec, co by sie dzialo w tym watku, jakby to auto bylo klonem.... ...Skody
  9. Christoph

    Nowy XV II-generacji

    A gdzie go podlaczasz?
  10. Christoph

    Subaru Levorg

    Panowie, dwa lata temu napisalem, ze byc moze przyjdzie taki czas, ze obecny Levorg 1.6DIT bedzie najszybszym samochodem w europejskiej ofercie Subaru. Na to wyglada, ze tak wlasnie bedzie. Z punktu widzenia europejskiego uzytkownika nowy Levorg z 2.0i 150 KM to uklon w strone tych krajow, gdzie podatek placi sie od mocy samochodu. Po krotkim przeliczeniu obnizenie mocy o 20 KM to prawie 130 EUR oszczednosci rocznej na samym podatku drogowym w Austrii (170 PS = € 785, vs.150 PS = € 658). Nowsza norma spalania EURO 6d daje bezproblemowy wjazd do centrum wielkich miast z wyznaczonymi strefami ekologicznymi, np. w DE. Mniejsza moc, prostszy i oszczedniejszy silnik, bardziej komfortowe zawieszenie + pelen pakiet bezpieczenstwa w standardzie to uklon w strone rodzin, ktore szukaja zwinnego kombi z AWD, a gdzie moc schodzi na dalszy plan, a przewaza faktor ekonomiczny. Nie uwazam tego za zle posuniecie, bo prawde powiedziawszy to nawet 170 KM w codziennym uzytkowniu to az nadto - patrz spalanie, natezenie ruchu, fotoradary i ograniczenia na autostradach. Z 2.0i 150 KM nalezy sie cieszyc, ze to nie jest 1.6i 114 KM jak w Imprezie i nowym XV. Tu w Austrii Levorg jest autem egzotycznym, bo raz ma za duzo PS dla przecietnego zjadacza chleba - podatki, dwa - nie ma diesla w ofercie, trzy - za duzo pali, cztery - do serwisu masz co najmniej 60-100km w jedna strone. Subaru pozostaje samochodem dla rozsadnych indywidualistow, czyli dla ludzi zdolnych do wielu kompromisow, ale nie w kwestii bezpieczenstwa. Natomiast jesli ktos potrzebuje leczyc swoje kompleksy papierowymi osiagami i danymi technicznymi - pozostaje wybrac inna marke. Tam dorzucaja welurowe dywaniki i skladana parasolke. Jesli ktos do tej pory sie nie zdecydowal na Levorga 1.6 DIT, gdyz sugerowal sie tylko i wylacznie tabelkami, osiagami i cennikami innych marek, to z pewnoscia nie kupi nowego Levorga, tym bardziej, jesli bedzie tylko ta jedna opcja dostepna w europejskiej ofercie. Przypomne, co do tej pory krytykowano w obecnym Levorgu 1.6DIT: - spalanie - mizerne osiagi w porownaniu do wiele obiecujacego agresywnego wygladu - zbyt twarde zawieszenie - slabe wyciszenie. Jesli w nowym modelu poprawiono wyciszenie, obnizono spalanie, ulagodzono stylistyke i podniesiono komfort resorowania, to nad czym sie tu zastanawiac? Moze sie ktos z was zdecyduje?
  11. Christoph

    Opony na zimę

    To chyba najcenniejsze, co mamy. Swiadomy kierowca = swiadomy wybor = swiadomosc konsekwencji.
  12. Christoph

    Opony na zimę

    Im dluzej jezdze, tym bardziej nabieram przekonania, jakie opony sa najlepsze: nowe (!) i mam na mysli opony ze swiezym DOTem, o pelnym profilu i nowych niewytartych lamelach. Niestety kazde opony sie zuzywaja, te zimowe premium jeszcze szybciej, co skutkuje stopniowa ale nieuchronna utrata pierwotnych wlasciwosci. Przy polowie poczatkowej wysokosci bieznika i po 3 zimach opony traca tak wiele, ze ani marka, ani model, ani oznaczenia typu premium/optimum nie sa wstanie nadrobic pogorszenia bezpieczenstwa. Opony premium to takze wynik kompromisu, najczesciej w postaci mniejszej trwalosci, bo opona ma byc dobra/bardzo dobra w kazdych warunkach i w kazdym samochodzie, a wiec takie opony musza polaczyc przeciwstawne wlasciwosci: trakcja na suchym i mokrym, na sniegu i blocie posniegowym, przy niskich i wyzszych temperaturach, ma szybko sie oczyszczac, odprowadzac wode i bloto posniegowe, a zarazem ma byc cicha, komfortowa, wytrzymala i jeszcze oszczedzac paliwo, a do tego portfel. Zadne odkrycie, ze opony, tak samo jak i buty, nalezy dobrac pod swoje warunki, pod swoj styl jazdy, tak aby opony zapewnialy mozliwie najwyzszy poziom kontroli nad pojazdem w kazdych warunkach, a wiec priorytetem jest bezpieczenstwo. To ze jeden lubi buty typowo zimowe i letnie, a inny woli "adidasy" czy inne trekkingowe obuwie jako caloroczne - pozostawmy w kwestii wolnego wyboru. Jesli ktos uzna, ze dla niego dobra opona caloroczna jest do przyjecia i sie sprawdzi w jego warunkach, to chyba wie, na co sie decyduje. Dla mnie najwazniejsze pozostaje pytanie: Czy dana opona zapewnia mi mozliwie najwyzszy poziom kontroli nad pojazdem w zmieniajacych sie warunkach? Jesli tak, to mam wlasciwe opony (bez wzgledu na marke i model). Jesli odpowiedz brzmi: raczej tak, to warto sobie przemyslec sprawe, w jakich warunkach czegos brakuje i pod tym katem dobrac inna opone. Przy odpowiedzi negatywnej: nie, nie zapewnia kontroli - trzeba szukac nowej, innej opony. Panowie, zamiast sie spierac, czy jest sens opon zimowych/letnich, calorocznych, odpowiedzcie sobie szczerze na powyzsze pytania. Oszczednosc na oponach to oszczedzanie na falszywym miejscu. Wole wydac pieniadze na opony niz na naprawy blacharskie. Tak jest taniej. PS: Raz w zyciu zaoszczedzilem i w ostatecznym rachunku skonczylo sie na wymianie tylnej belki, felgi, kompletu opon, miesiacu bez auta i utracie znizek na ubezpieczeniu. Taki byl efekt spotkania z kraweznikiem w wyniku malenkiego uslizgu przy niewielkiej predkosci - kiepskie opony nie daly rady. Straty wyniosly tyle, ze za te pieniadze kupilbym sobie 3-4 komplety opon premium z felgami. Jak to sie mowi: Madry Polak po szkodzie.
  13. Finanse: - Minusem Levorga jest spalanie. Srednia po 40.000 km wynosi u mnie 9,6, a wiec duzo wiecej od obiecanego 7,1 l/100km. - Przeglady nie sa ani drozsze, ani tansze od innych modeli i marek. Maly przeglad - olej 15.000 Duzy przeglad co 30.000 km. Komfort: - Komfort akustyczny mozna poprawic, ale trzeba zainwestowac 10.000 PLN - wyciszenie. - Zawieszenie raczej jest kompromisem - nie jest sportowo twarde, ale do limuzyny mu daleko. - Fotele w wersji ze skora maja wiekszy zakres regulacji, sa na tyle komfortowe, ze nawet dlugie przebiegi autostrada 800-1000 km nie stanowia problemu (jesli auto jest wyciszone). Przydatnosc na codzien - tak - spory bagaznik z niska krawedzia zaladunku i plaska podloga. Miasto - automat, aktywny tempomat, kamera cofania, ES, KeyLess, Multimedia , jest wiecej niz trzeba Przydatnosc w trasie: - patrz wyzej - tankowanie co 500-600 km to niezla okazja na Kaffee-Pause. Przy rozsadnym obchodzeniu sie z gazem i dobrej technice jazdy spalanie na autostradach z ograniczeniami bez problemu miesci sie w 7,5-9 litrow zaladowanym autem. Jesli ktos ma cisnienie, zeby za wszelka cene byc pierwszym i najszybszym, to Levorg nie jest od tego, bo raz, ze wychleje caly bak do dna, a dwa, ze dostanie zadyszki. Mimo pewnych kompromisow to bardzo dobre auto dla swiadomego i rozsadnego kierowcy, ktore cieszy jazda. Odkad mam Levorga inne auta sa dla mnie nijakie, nudne i mnie nie interesuja. Za nimi sie nie ogladam, a za Levorgiem zawsze.
  14. Christoph

    Opony na zimę

    Na przykladzie mojego Levorga i dwoch lat eksploatacji oraz przejechanych 40.000 km moge przytoczyc za statystyka, ze roznica w srednim spalaniu z calego sezonu przejchanego na oponach zimowych i letnich wynosi dokladnie 0,02 l/100km na korzysc opon zimowych, a wiec zadna. Mam 225/45/R18 letnie i 215/50/R17 zimowe i zastanawiam sie, dlaczego spalanie jest praktycznie identyczne? - opona zimowa jest wezsza i teoretycznie powinna miec mniejsze opory toczenia, ale przy opadach sniegu, blocie posniegowym opona ma wieksze opory do pokonania, poza tym zimowa mieszanka jest miekka, wiec sporo energii marnuje sie podczas toczenia. - w zime i przy niskich temperaturach klimatyzacja nie ma wiele do roboty, tu powinno sie dac oszczedzic, ale mamy wydluzony proces nagrzewania sie silnika, oleju w skrzyni, poza tym straty z wiekszego poboru energii - ogrzewanie kabiny, siedzen, lusterek, szyb... - spalanie na krotkich odcinkach rosnie, szczegolnie na niedogrzanym silniku. Ale w zime o wiele wiecej zastanawiam sie, czy oplaca mi sie jechac krotki odcinek i potem skrobac szyby, odsniezac auto, wiec najczesciej jezdze, jesli jest to naprawde konieczne. Jest oszczednosc, ale tylko teoretyczna, bo... jak spadnie snieg, to wiadomo, ze ciezko zagnac Subaru do garazu i czlowiek po trzy, cztery razy przejezdza swoje krete trasy w na odludziu wylacznie dla zabawy z gazem podlodze . Takze, ten, tego, chyba sekret spalania sie sam wyjasnil.
  15. Odebralem opony - Dunlop Winter Sport 5. Drugi taki komplet w karierze mojego Levorga. "Stary" komplet mialem od pazdziernika 2016, wytrzymal przebieg 22.000 km, zszedl do wysokosci bieznika 5,75-5,8mm (graniczne 4mm). Bardzo intensywne opady sniegu w Austrii wymusily kupno nowego kompletu, gdyz na starym jezdzilo sie autem jak na mydle - zbyt niski profil, twardniejace brzegi i wytarte lamele. Bardzo pozytywnie widze naped Levorga w kontekscie tego, ze kola nie byly zamieniane osiami przod/tyl, a mimo to opony zuzyly sie bardzo rownomiernie - 5,7-5,8mm. Ku mojemu zdziwieniu gumiarz nie mial problemow z zaprogramowaniem na nowo oryginalnych czujnikow opon.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...