Jump to content

forest

Użytkownik
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About forest

  • Rank
    ..:: Świeżynka ::..

Profile Information

  • Skąd
    inąd.
  1. jeśli to 'szapranie' można scharakteryzować jako równomierne 'falownie' podczas przyspieszania to niewykluczone, że winę ponosi mały czujnik zaworu ciśnienia turbiny. koszt wymiany - około 600 złotych. na moje nieszczęście miałem tę wątpliwą przyjemność wymieniać go 4-krotnie!!! za każdym razem obiawy 'falowania' ustępowały.
  2. Mozna by co blizy w tem temacie ......bo ja jestem z Krakowa. Mamusia piękna definicja, zapraszam tutaj: http://info.astrian.net/jargon/terms/l.html#lamer "Someone who tries to crack a BBS."
  3. jest w tym chyba jakaś prawidłowość bo znam też jedną osobe która kupiła auto sipowskie i ............ :wink: I to jest chyba glowna przyczyna tych usterek. Druga to serwisowanie. Te koszty mozna obnizyc natet o 50%. mowie tu o cenach czesci. Mam za soba przeglad imprezy do 200 tys i znane mi sa te ceny. Jesli chcesz kupic taniej, to da sie, ale nie w SIPie. I to samo dotyczy serwisu. Ja bede zmienial imperze na foresia i naprawde takim przebiegiem sie nie bede martwil, pod warunkiem, ze wlasciciel kochal swoje autko. Koszty serwisowania można obniżyć o 50% nie tracąc gwarancji??? Hmmm... ale ze mnie lamus.
  4. hmmm... wcześniej jeździłem równie agresywnie innymi samochodami, z którymi nie było aż tylu problemów. może faktycznie nie potrafię jeździć? luki, pomożesz? :roll: informacyjnie - paliwo zawsze /prawie/ lane na stacjach znanych i 'renomowanych'.
  5. kupiłem auto od jednego z dyrektorów warszawskiego Dawoja. miało wówczas 1,5 roku i 38 tys. przebiegu.
  6. w moim przypadku wygląda to tak - forester 2000, przebieg 145 tys, mocno eksploatowany, naprawy do tej pory: - 2 x wymiana zaworu ciśnienia turbiny (po 600 zeta każda) - wymiana amortyzatorów tylnych i gumek (ponad 5000 zeta) - wymiana zwrotnicy, łożyska i tulei lewego przedniego koła (ok 3000 zeta) - wymiana kompletu łączników stabilizatorów i gumki pod skrzynią (ok. 1500 zeta) - regularne wizyty co 12.500 tysia w serwisie - drogie jak cholera, wymiany klocków co 15.000 km, po 100.000 wymiana pasków i płynów kosztuje ponad 5000 zeta (to na szczęście masz już za sobą) - wymiana tarcz przednich (ok 3000 zeta) podsumowując - nie polecam. w tej chwili szukam kupca na swój pojazd. potrzebuję coś niezawodnego do pracy a nie do warsztatowania co miesiąc. acha, byłbym zapomniał. słupki przy przedniej szybie zaczynają rdzewieć. kolejny powód do odwiedzin serwisanta...
  7. Mamusiu kofana, jakiś rok temu wierszem do mnie mówiłaś, a dzisiaj co?? Końcówki zjadasz, literki mylisz, nawet logikę olewasz cienkim sikiem. Nie dziw się więc, że nie trybię już dzisiaj nic, choć kiedyś było między nami tak pięknie! Synek. Zmarnotrawny.
  8. albo szanowny Pan Siwy przeszedł poważny regres psychiczny od naszego ostatniego spotkania, albo to ja wsiadłem do niewłaściwego pociągu (a może w ogóle zostałem na peronie?) NIC NIE TRYBIĘ!!! mimo wszystko pozdrawiam serdecznie, ściskam, całuję i życzę udanych wakacji. m/
  9. normalnie wstyd i wiocha jak cholera. cenzurze mówimy zdecydowane nie! nawet w imię porządku na tym forum. proponuję założenie podgrupy do której przenoszone będą wszystkie tematy o tematyce 'luźno' związanej. m/
  10. Coś się Panie Siwy czepiasz? Świat nie jest czarno-biały, czasem bywa żółty, a czasem czerwony! Szanowna Dyrekcjo, zaczynam się niecierpliwić.
  11. Zapraszam do wzięcia udziału. Czas wypełnienia w najgorszym wypadku - ok. 5 sekund. http://forum.subaru.pl/viewtopic.php?t=100608
  12. Szanowna Dyrekcjo, Od dwóch lat jestem właścicielem pojazdu Subaru Forester XT '01. Bardzo szybko zrozumiałem przesłanie dealerów tej marki - wystarczyło kilka wizyt w serwisie na rutynowych przeglądach po 12,5 tys. km. żeby pojąć, że pod względem kosztów serwisowania pojazd należy do tej najwyższej półki. Nawet nie chcę podliczać ile kredytek zostawiłem u was w związku z rutynową wymianą płynów, filtrów i klocków, bo mnie szlag trafia, a jeżdżę dużo. Tym razem chciałbym trochę z innej beczki. Jak przystało na szanującego się Polaka skoro płacę słono to wymagam obsługi szybkiej i profesjonalnej. Tymczasem oto co mi się przydażyło w przeciągu ostatnich kilku miesięcy: - Planowałem podróż służbową do Kolonii (1100 km w jedną stronę) a ponieważ mój samochód wyjątkowo podejrzliwie zachowywał się w zakrętach poprosiłem o sprawdzenie przedniego zawieszenia autoryzowanego serwisanta Dawoj w Warszawie. Panowie stwierdzili, że poluzowała się śruba na tulei, przykręcili i 'powinno być w porządku'. W trasę pojechałem, niestety przy prędkościach powyżej 160 km/h na autostradzie samochód wypadał z zakrętów. Po powrocie postanowiłem sprawdzić przednie zawieszenie na własną rękę. Podniosłem samochód i okazało się....... że jedno z kół ma kilkucentymetrowe luzy!!! Cieszę się, że wciąż żyję ale aż strach pomyśleć co mogłoby się stać gdyby kółko odpadło mi na autostradzie.... Tym razem zawiozłem auto na lawecie do łódzkiego serwisanta 'Subaru Point'. Diagnoza: pogruchotane łożysko, tuleja i zwrotnica do wymiany. Powiedziano mi też, że śrub na tulei się nie dokręca bo są... jednorazowe!!! Gratuluję Dawojowi, naprawdę kawał dobrej roboty. Strzeżcie się koledzy. - Kilka dni temu odmówił posłuszeństwa tylny amortyzator. Dzwonię do Dawoja - cena 2417 złotych za sztukę. Dzwonię do Zdanowicza (Gdańsk) - cena 3300 złotych za sztukę. Pytam, czy to oficjalne ceny Subaru Import Polska bo w Warszawie ta sama część kosztuje prawie 1000 zł mniej, na co w odpowiedzi słyszę: 'to nasza cena, bardzo mi przykro, do widzenia'. Zatkało mnie. Ostatecznie okazało się, że można zamontować zamienniki Kayaby za 617 złotych sztuka. Słabo? Szanowna Dyrekcjo, uprzejmie proszę o komentarz do obu przypadków. Zaczynam poważnie rozważać pozbycie się Forestera przede wszystkim ze względu na wyjątkowy brak profesjonalizmu autoryzowanych serwisantów. Pozdrawiam, Marcin
  13. Jeżdżę Foresterem XT od 1,5 roku i już dwukrotnie wymieniałem zawór ciśnienia turbiny (cena około 650 złotych). Za pierwszym razem udało się na gwarancji, ale na drugi czekałem miesiąc aż wreszcie straciłem cierpliwość i załatwiłem sprawę od ręki na wycieczce.... w Zurychu. Gdyby nie ta drobna niedogodność autko kwalifikowałoby się do rzadkiego gatunku z rodzaju 'idealnych niepospolitych'.
  14. Nie bądźcie dla Pawełka tacy surowi. Chłopak jak na swój gimbusowy wiek o motoryzacji wie niemało, a co najważniejsze, jego wiedza pozwala mu już teraz wybrać jedynie słuszną markę. Przypomnę choćby kilka cytatów przyjemnie łechczących subaryckie ego: "nie sądziłem, że Subaru to taki ekstra samochód"..."W przyszłości Subaru"... "to i tak nigdy nie będzie to samo, co Subaru"... "Ale za trochę kupię sobie Subarynke ..."W tedy nie brałem pod uwagę Subaru. Teraz wiem, że to był błąd."..."Dla tego następny samochód, jaki kupie to będzie Subaru."..."przyszłym roku lub za 1,5 planuje kupić Subaru". Pawełek od początku wydawał się lekko podejrzanym typem (przypomnę choćby pytanie o alarm w sportcoupe) ale jego młodzieńczy entuzjazm wzbudził moją najszczerszą sympatię. Oby szybko powrócił na forum pod nickiem bardziej przystającym do stylu jego wypowiedzi. Może Pawcio14? Ukłony dla ByMySide za klasycznego szach-mata. 8)
  15. forest

    Biją FORESTERA

    Oczywiście, choć prawdopodobieństwo kradzieży Mercedesa jest znacznie powyżej 'średniej krajowej'. :roll: Masz tu kilka podstawowych argumentów za i przeciw w kontekście Sportcoupe: + Jazda po naszych drogach na felgach 17" obutych w oponę o profilu 45 to nie jest najlepszy pomysł. Pod tym względem duży plus na korzyść Forestera. + 20cm prześwit i napęd na 4 koła pozwala na odrobinę szaleństwa w terenie. Boski zestaw zwłaszcza na zimę. /Próbowałeś kiedyś podjechać swoim Mesiem pod zaśnieżoną górkę? Napęd na tylne koła zupełnie nie ułatwia, choć fajnie rzuca na boki. :wink: / + Czterocylindrowy bokser ma sens tylko i wyłącznie w zestawieniu z rasowym układem wydechowym. Posłuchasz go raz i już nigdy więcej nie kupisz rzędówki ani V-ki /choć podobno SL55 AMG stanowi nielada konkurencję / + Kupując samochód marki Subaru automatycznie zapisany jesteś w poczet pasjonatów/znawców motoryzacji, otrzymujesz legitymację członkowską od literata Waldemara i lekcje jazdy na torze wyścigowym od Hołka. Wbrew pozorom to bardzo dużo. - Minus za koszty serwisowania - przeglądy co 12.500km, każdorazowo zostawiasz ponad tysiąc złociszy, po 100.000km koszt przeglądu wzrasta pięciokrotnie! - Ze względu na duży prześwit Forester jest mniej stabilny w zakrętach. - Spalanie w mieście lub na trasie przy ostrej jeździe nie schodzi poniżej 12 litrów. W połączeniu z 55 litrowym bakiem oznacza przerwy na tankowanie co 320-350 kilometrów. Słabiutko. - Wygląd - Forester różni się od Sportcoupe tym, że oglądają się za nim młodzi chłopcy a nie młode dziewczęta. Taka karma.
×
×
  • Create New...