Jump to content

Piciak

Nowy
  • Content Count

    46
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Piciak

  1. A jeszcze pytanie mam.

    co z Policja i takim wydechem? Zatrzymaja mnie za zbyt glosny wydech, nacisne guzik, zeby byl cichy i co wtedy? Jak to prawnie wyglada? Ktos cos?

  2. Dzien dobry :)


    Chce zakupic tlumik koncowy Turboworks ale nie wiem jaka srednice wydechu ma Impreza GT GF8 216 koni z rocznika 2000. Chodzi mi o sam koniec wydechu, ktory przechodzi w tlumik koncowy.

    Udzieli ktos informacji? :)

  3. Zgadza sie wersja z rozerwanym mieszkiem na przegubie i rozrzuconym smarem.

    Dziekuje :)

     

     

    niestety nie wiem jak modyfikowac nazwe tematu.

  4. Doszły mnie słuchy, że do GF8 pasują reperaturki z Peugota 406 Variant i że podobno nie ma lepszego rozwiązania niż to.

    Prawda to? Będę oddawał furę do lakiernika i chciałem się doinformować u Was :P

  5. A czy obecna norma decybeli to przypadkiem nie jest 70?

     

    Natknalem sie na opinie, ze ciche koncowki to Supersprint i Turboworks ale juz sam nie wiem. Chce miec po prostu spokoj z Policja ale nie chce jezdzic wykastrowanym autem po 8 latach sluchania bulgotu.

  6. Witam dzien dobry :)

     

    Zostal mi w ostatnim czasie zabrany dowod rejestracyjny za zbyt glosny wydech. Caly wydech jest seryjny, uppipe, downpipe, katy. Nie mialem tylko tlumika koncowego, zamiast niego byla zwykla rura z nierdzewki.

    Potrzebuje sie Was poradzic w kwesti wybrania takiego tlumika koncowego, ktory przejdzie badania techniczne, nie bedzie zmuszal Policji do interwencji ale jednoczesnie bedzie bulgotal i dawal troche radosci mym uszom. 

    Seryjny wydech ktory w nim siedzial na poczatku byl niemalze bezszelestny :P

     

    Pacjent to seryjny WRX GF8 o mocy 216 koni z roku 2000.

     

     

     

    • Like 1
  7. Witam serdecznie

     

    Jestem tydzień po kapitalnym remoncie silnika w Imprezie GT 2000rocznik 216 koni. Po remoncie moc nadal fabryczna. Nowe tłoki, panewki, blok, pierścienie, wał, szlif głowic, no wszystko.

    Teraz mam parę pytań w związku z tym. Zrobiłem dopiero 250 kilometrów, przy 500 mam się zgłosić na wymianę oleju. Wiem, że mam nie przekraczać 4tys obrotów, wiem, że mam nie pałować, najlepiej jeździć na podciśnieniu, żeby blow-off nawet nie chuchnął, wiem, że mam nie wciskać gazu poniżej 2,5k obrotów a już broń boże poniżej 2k ale właśnie, w mieście często są sytuacje, że bez gazu dojeżdża się powiedzmy do świateł na dwójce, obroty są w okolicach dajmy na to 1,8/1,9k i goście już ruszyli. Czy mogę delikatnie kontynuować jazdę na tych obrotach i biegu? Muskając gaz wytoczyć go z powrotem do tych 3/3,5k i zmienić bieg na nastepny czy lepiej zwolnić i przepiąć na 1? Nie wiem czy przesadzam z tą jedynką, czy od muskania gazu przy 1,9k obrotów na dwójce daję mu w dupę? Tak samo są sytuacje niekoniecznie na światłach, nawet na otwartej (płaskiej bo pod górę to wiem co mam robić) drodze w normalnym ruchu gdzie obroty schodzą do tych 1,9k i czy mam sobie wbić do głowy, że ZAWSZE (na dotarciu) w takiej sytuacji zmiana biegu? Czy mogę kontynuować jazdę muskając gaz i zwiększając powoli obroty? Czy robię mu w ten sposób krzywdę :(

    A drugie pytanie dotyczy okresu po tych 500 kilometrach, jak już zmienię olej. Jak zapewne większość wie, spadł śnieg. Pytałem mechanika czy mogę puścić bączka ale powiedział, że nie radzi. Z drugiej strony też nie sprecyzowałem mu mojego pytania i nie wiem co on zrozumiał przez bączka a tematu nie drążyliśmy. Mam na myśli niedużą prędkość, obroty w w przedziale 2,8k do 3,5k na drugim biegu, czy mogę lekko nacisnąć gaz ( bez sapania zaworem ) i nie przekraczając dozwolonej granicy zarzucić dupką na zakręcie? Czy to też źle wpłynie na silnik? Proszę serdecznie by nie bombardowano mnie obelgami, to zwykłe pytanie gościa, który nie jest ekspertem motoryzacyjnym i boli go serce bo śnieg dookoła a ja jadę Imprezą jak kaszkietowy emeryt w Peugocie ;) 

    Jeżeli nie można spoko, zrozumiem przecież bo wydałem niemałe pieniądze i nie chciałbym ich "zniszczyć" własną głupotą. Póki co jeżdżę delikatnie, muskam gaz, zmieniam bieg przy 3,5k i utrzymuję stałą prędkość obrotową 3k gdy już nie muszę przyspieszać.

    Za wszelakie inne rady również będę wdzięczny :)

     

    PS. Przeraża mnie wizja takiej jazdy przez 5000km ale co zrobić, życie :D 

  8. Dzien dobry Panstwu :)

     

    czy ktos bylby w stanie mi odpowiedziec, ktoredy najlepiej przepuscic kabel zasilajacy od wzmacniacza, ze srodka auta, przez sciane grodziowa do akumulatora? 

    Poki co przeprowadzilem kable pod kanapa, potem pod wykladzina i wychodza mi spod recznego. 

    Kiedys w civicu 5g to robilem ale mialem wyjety caly srodek, bez deski tapicerki etc, wiec sprawa byla prosta. 

    Czy musze tutaj sciagac deske rozdzielcza? Czy jest jakies latwiejsze rozwiazanie? Jest gdzies jakis magiczny otwor? :P

     

    Samochod to Impreza GT 2000r

     

     

  9. Witajcie znow :)

     

    Czy moze mi ktos szybko napisac jaka jest srednica tarczy sprzegla w Imprezie GT rok 2000?

    Jesli to ma w czyms pomoc to oznaczenie mojej skrzyni brzmi: HM - TY754VN1AB

     

    Edit: zadzwonilem do sklepu i powiedziano mi, ze 230mm

    Jakby ktos mial inne zdanie to prosze mowic :)

  10. Czyli co, docieranie sprzegla to bajka? Nie ma czegos takiego?

    W takim razie jak wytlumaczyc to, ze na poczatku (po zmianie sprzegla) byl dramat przy ruszaniu (jedynka czy wsteczny) a teraz jest ok? Zostalo tylko to hardcorowe telepanie przy redukcjach.

    To nie jest atak, pytam po prostu bo sie juz gubie :(

  11. Witajcie moi mili

     

    Historia brzmi nastepujaco:

    W mojej Imprezie GT rok 2000 sprzeglo bylo na wykonczeniu (lapalo pod sam koniec) wiec zebralem sie i kupilem nowe Exedy organiczne (zamiennik) i zalozylem. Niestety okazalo sie, ze wysprzeglik i przewod do wysprzeglika rowniez sa do wymiany. Musialem odstawic samochod na dwa tygodnie bo przewod musial przyplynac z Japonii. Gdy juz wszystko zostalo zlozone do kupy i zaczalem jezdzic to zauwazylem, ze przy ruszaniu i redukowaniu strasznie telepie mi samochodem. Telepie sie deska rozdzielcza, lusterka, nawet mam wrazenie, ze kurnik na masce sie trzesie. Zaczely wibrowac rowniez pedaly, wszystkie trzy, od tak po prostu podczas jazdy niezaleznie od predkosci. Jak stoje w miejscu na jalowym to wibruje tylko sprzeglo ale dopiero po wcisnieciu centymetra czy dwoch.

    Przegrzebalem internety i zauwazylem, ze kilka osob (m.in. z tego forum) mialo podobny objaw tyle, ze bez wibracji pedalow.

    Jedni mowia, ze trzeba dotrzec sprzeglo (bo twarde sprezyny, bo sie musi ulozyc, bo bla bla), drudzy natomiast od razu mowia, ze nie ma czegos takiego jak docieranie sprzegla, ze albo mechanik spartolil albo docisk/tarcza jest walnieta i na gwarancje oddac trzeba.

    Zrobilem tak juz ze 200km i powiem, ze faktycznie przy ruszaniu telepanie zelzalo, powiedzialbym, ze dosc konkretnie, ale redukowanie biegow to jest hardcore, az zeby strzelaja. Jak bylo na poczatku tak jest i teraz. Problem ten nie wystepuje tylko przy miedzygazie, ale nie bede przeciez jezdzil tak caly czas, czasem tez chce normalnie zredukowac i jest to cholernie nieprzyjemne.

    Moj mechanik powiedzial, zeby jeszcze jezdzic spokojnie i normalnie bez miedzygazu redukowac dopoki to nie ustapi. Sa tez opcje, zeby je przypalic troszke, czy to startujac czy podczas jazdy lekko powciskac.

    Martwie sie o moja Wanienke :(

    Przed wymiana sprzegla byla zdrowa :(

    Ktos podzieli sie jakas rada?

×
×
  • Create New...