Jump to content

Krogulec

Użytkownik
  • Content Count

    381
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Krogulec

  1. Z tymi 12 tys. to trochę przegięli - nawet w najwyższej opcji z pilotem T100HTM to grubo ponad ceny sugerowane przez importera Webasto. Zadzwoń sobie dla jakiegoś autoryzowanego punktu Webasto i zorientuj się ile to dokładnie kosztuje.
  2. Źle mnie zrozumiałeś - ja nie generalizuję, wiele produktów jest robionych w Chinach, ich jakość jest zróżnicowana, analogicznie produkt "made in Germany" może być wysokiej jakości, ale w obecnych czasach wcale nie ma takiej pewności. Pisząc o trwałości tego oświetlenia LED osobiście obawiam się czy nie będzie problemu z samymi LEDami po jakimś czasie. Często widzę na ulicach samochody z podokładanymi dziennymi LEDami w których np. część lamek świeci, a część nie, zdarza się, że migoczą itd. Na zdjęciach wygląda to zachęcająco, ale gdyby miało się okazać, że po jakimś czasie jest z tym problem to przecież nie będziesz ich odsyłać na gwarancję do Chin Nie zakładam, że byłby problem, ale go też nie wykluczam.
  3. Cena zachęca, ja jednak obawiałbym się zamawiać je w ciemno - nie wiadomo jak z dopasowaniem, podłączeniem i trwałością...
  4. Z kolei w Foresterze najniższa temperatura przy jakiej uruchamiałem Webasto na 30 min. wynosiła -9, kilka razy przy ok. -7. Niemniej jednak zapowiadają kolejną falę mrozów więc może będzie okazja przetestować przy niższych temperaturach (mam tylko nadzieję, że do tego czasu będę już miał nowy akumulator bo ten fabryczny liliput pewnie tego faktycznie nie przeżyje...)
  5. Trenowałem w ub.r. w Outbacku (3.6) i bez zająknięcia
  6. Jak ze wszystkim i z Webasto nie można przesadzać - ono nie ma ogrzać wnętrza/silnika tylko je podgrzać. Ja z założenia nie ustawiam go dłużej niż na 30 min. (przy trochę wyższych temperaturach nawet na 20) - przy takich czasach nie miałem problemu z akumulatorem w Outbacku, w Forku aku jest znacznie mniejszy (48 Ah) wiec aktualnie przymierzam się do wymiany bo przy obecnych mrozach nie jest mu lekko. Co do szyb/wnętrza - o ile auta nie pokryje gruba warstwa lodu to już podgrzanie przez te 20-30 min. powoduje, że to co jest na szybach spływa samoistnie lub przy użyciu szczotki (a nie skrobaczki). Do wnętrza też się przyjemniej wsiada jak jest w nim +10, a nie -15. Gdy zaś na zewnątrz jest 0 czy +5 to w środku będzie już całkiem ciepło, a ponieważ silnik jest podgrzany to chwila moment po odpaleniu samochodu z nawiewów będzie leciało ciepłe powietrze. W benzynach Webasto ma faktycznie mniejszy sens, nie zapominajmy jednak, że nowoczesne silniki benzynowe też się wcale tak szybko nie nagrzewają... Pamiętam jak jeździłem jeszcze Renault Laguną II (2.0T) - w połowie drogi do pracy z nawiewów buchało już ciepłe powietrze, w Forku (bez włączania Webasto) zaczyna być ciepło dopiero pod koniec trasy... Bez problemu się wkomponowało - jedną z zalet Webasto jest właśnie to, że tu rzadko kiedy odchodzi jakaś "sztukateria", mają przygotowane zestawy montażowe pod wiele różnych modeli samochodów (jedynie w Outbacku 3.6 musieli "rzeźbić" ). Deska rozdzielcza nie jest ruszana, agregat jest montowany w komorze silnika, od baku doprowadzane jest do niego paliwo, do tego dochodzi sterownik, który nawet sam nie wiem gdzie się znajduje, a ciepłe powietrze wtłaczane jest przez standardowe otwory ogrzewania samochodu. Tak jak napisali przedmówcy - Webasto spala paliwo, ale pompka podająca paliwo zużywa już energię elektryczną. Największe zużycie energii akumulatora pochłania chyba jednak wentylator wtłaczający ciepłe powietrze do kabiny. Przy czym przez pierwsze 10 min. o ile się orientuję podgrzewany jest wyłącznie sam silnik, nadmuch włącza się dopiero po tych 10 min.
  7. Montaż Webasto zlecałem w ASO, faktura była z ASO natomiast technicznie montował je regionalny autoryzowany serwis Webasto. Zabawa faktycznie tania nie jest, ale zdecydowanie warta rozważenia nawet przy silniku benzynowym. Wsiadasz do ciepłego samochodu, więc odpada skrobanie szyb,nie trzeba włączać odgrzewania foteli itd., silnik jest podgrzany więc pracuje w lepszych warunkach, nie pobiera tyle paliwa co całkowicie zimny motor, wpływa to też na jego żywotność, wnętrze szybciej się nagrzewa do docelowej temperatury. Przy tym wszystkim zużycie paliwa na podgrzanie jest minimalne, a komfort ogromny. Jak pisałem, Webasto przydaje się do tego także w lecie - oferuje bowiem nie tylko tryb podgrzewania, ale i wentylacji. A wszystkim tym można sterować zdalnie przy pomocy pilota z odległości nawet kilkuset metrów.
  8. Outback to świetne auto, pojeździsz dłużej będziesz mega zadowolony. Przy okazji gratulacje (o ile faktycznie je kupiłeś, a nie jest to kolejny wkręt )
  9. Z tą "profesjonalną" to bym nie przesadzał - "żałosna" bardziej jest tu na miejscu
  10. Ta specyfikacja już wisi od jakiegoś czasu Tak BTW, co do wersji Comfort to cena pozostała bez zmian w odniesieniu co Comfort Navi z poprzedniego cennika, nie ma natomiast już tańszych o 3000 EUR Comfort bez Navi. To pewnie "ekoskóra" łączona z materiałem - tak jak np. w nowym Forku XT Comfort. Fajne są te wersje specjalne poza dwoma drobiazgami - w X mogli pozostawić zwykłe relingi, a w Sport niepotrzebnie polakierowane są plastiki na dolnej części zderzaka i progi - te elementy w Outbacku bardzo fajnie wyglądały, plus natomiast za ciemny grill, przyciemniane reflektory, ciemną deskę i listwy carbon - to wygląda naprawdę super.
  11. Dzięki za propozycję, wszystko fajnie (no może poza tą ceną) tylko ta pojemność to nadal 48Ah... U mnie raczej nie ma problemu z niedoładowywaniem (bo robię dłuższe odcinki i jak odstawiam auto do garażu to akumulator jest praktycznie zawsze naładowany), tylko z rozładowywaniem się baterii podczas postoju od ISRa i Webasto. Stąd też parametr szybkiego ładowania nie jest dla mnie decydujący - decydujące są pojemność i prąd rozruchowy. Najbliżej mi do tej Centry Futura ponieważ ma b. dobre parametry (60Ah / 600A), muszę tylko upewnić się czy faktycznie się zmieści. Jeżeli nie to Bosch/Varta. Zastanawiam się też nad awaryjnością bo - ja byłem z Centry bardzo zadowolony, w moim starym aucie które zostało w rodzinie Centra Plus działa do dziś (10 lat od zakupu!!!), w dwóch firmowych też (Centra Futura) od kilku (5-6-7?) lat bez problemu, ale 2 lata temu poleciłem Futurę znajomemu i padła po roku. Rzecz w tym, że w dwóch innych autach firmowych Bosche Silver padły po dwóch sezonach. I bądź tu mądry
  12. Na razie na oku mam następujące typy: Bosch SILVER S4 024 60Ah 12V 540A P+ (wymiary 232mm D x 173 mm S x 225mm W) http://www.motohurt.com/51026,s.html VARTA Blue D47 60Ah 540A P+ (bliźniak BOSCHa, te same parametry i wymiary) http://www.oponix.pl...ue-P-D47/648795 lub Yuasa YBX3030 12V 70Ah 570A P+ (wymiary 230 mm D, 173 mm S, 225 mm W) http://allegro.pl/ak...3915470592.html Pewnie skończy się na jednym z tych dwóch pierwszych bo bez problemu można je dostać we Wrocławiu. Sprawdziłem, ale Centra ma długość 242 mm - obawiam się, że to może być już problem aby ją zmieścić. Niemniej jednak dzięki za info. Dokładnie - nie ukrywam, że Twój post zmotywował mnie żeby w końcu coś z tym fantem zrobić
  13. Najwyraźniej czeka mnie wymiana akumulatora na większy bo obecne temperatury, ISR i Webasto kompletnie mu nie służą... Z tego co sprawdziłem fabrycznie montowane jest maleństwo rodem z kaszlaka - 48Ah / 390A (wymiary ok. 225 mm D x 170 mm S x 190 m W), czy ktoś mierzył się już z problemem i może coś zaproponować? Dotychczas do wszystkich aut pakowałem Centrę Futurę, ale konfigurator na ich stronie wypluwa akumulatory o długości 270 mm, które raczej się nie zmieszczą.
  14. Poczekajmy jednak na reakcję działu technicznego, u mnie co prawda nic takiego się nie zdarzyło ale i w domu i w pracy wyjeżdżam tyłem, a po chodniku chodzą dzieci, nawet nie chcę myśleć co by się stało gdybym nie mógł zahamować...
  15. Nowy Outback jest testowany w Europie już od przynajmniej kilku miesięcy, było o tym w wątku o nowym Legacy: http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/60057-legacy-vi/page__st__75#entry1925247 http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/60057-legacy-vi/page__st__100#entry1938093 Co do strony technicznej to na razie nic nie wiadomo. Z silników być może pojawi się 2.0 DIT z CVT (na co osobiście bardzo liczę), w ofercie zostanie pewnie SBD (w wersji manualnej i CVT), ogólnie wielkich rewolucji bym się jednak nie spodziewał - na pewno będzie nowocześniej od aktualnej generacji (na fotkach widać nawet system EyeSight, niewykluczone więc że wraz z nową generacją doczekamy się go także w Europie), zapewne będzie trochę bajerów znanych już z nowego Forka (rozbudowany komputer pokładowy, czujnik płynu do spryskiwaczy, może elektryczna tylna klapa), ogólne założenia auta pozostaną jednak bez zmian (i bardzo dobrze), a wszystko to zostanie ubrane w nowocześniejszą stylistykę będącą rozwinięciem modeli XV, Forestera, WRX i Levorga. Nie ukrywam, że bardzo czekam na to auto bo Outbackiem jeździłem już wcześniej i wspominam go z ogromną nostalgią. Byłem napalony na WRXa, ale zapewne nie będzie go w Europie, WRX STI to z kolei trochę za hardcorowa opcja, więc o ile nie pojawi się jakaś mocniejsza odmiana Legacy to niewykluczone, że moim kolejnym autem będzie właśnie nowy Outback
  16. Z czasem jakaś opcja się pojawi - mniej lub bardziej oficjalna, pod spodem w końcu jest iGo, a to dość popularny soft nawigacyjny korzystający z map Navteq. Ja tam bardziej wypatruję jakiejś aktualizacji do firmware'u samej stacji multimedialnej - np. sposób w jaki jest rozwiązana obsługa telefonu to bez cienia przesady krok wstecz wobec poprzedniej fabrycznej nawigacji, nie wspominam już, że do szewskiej pasji doprowadza mnie gdy cofam, a na ekranie z kamery wyświetla się akurat na cały ekran uroczy komunikat o nawiązaniu połączenia z telefonem. Z tego co widziałem to na forach w USA też narzekają na nowe rozwiązanie, mam więc nadzieję, że FHI weźmie sobie te głosy do serca i doczekamy się jakiegoś update'u. U mnie podobnie - przez pierwsze 2000 km starałem się nie przekraczać 3.500-4.000 obr., później 4.500 obr. Na szczęście w CVT łatwo jest kontrolować obroty bo skrzynia dynamicznie zmienia przełożenie i utrzymuje stosunkowo niski poziom obrotów, więc rosną one w zasadzie tylko podczas gwałtownego przyspieszania lub ręcznej redukcji "biegu". Inna sprawa, że w początkowym okresie nie zaleca się zbyt długiej jazdy ze stałymi obrotami więc jadąc autostradą starałem się od czasu do czasu przyspieszać/zwalniać i wachlować manetkami aby nie jechać cały czas np. na 3.000 obr. Generalnie chuchałem i dmuchałem, ale momentami ciężko było się opanować bo Forkiem jeździ się bajecznie W czwartek wymieniłem olej po przejechaniu 5000 km (Millers 5W30), więc mogłem w końcu ze spokojem ducha przycisnąć już kilka razy do oporu nie patrząc co i rusz na obroty. I słusznie! Fajne te końcówki - też mi się takie marzą, ale na razie muszę się trochę ograniczyć z tymi wydatkami, tym bardziej, że chciałbym też zamontować te LEDy w skrzelach (przy okazji podłączam się też do pytania o dostępność).
  17. Powody wydają się dość oczywiste. Zarówno WRX jak i WRX STI to auta bądź co bądź niszowe, które nie sprzedają się jak ciepłe bułeczki w tysiącach egzemplarzy. Homologowanie obu modeli na rynek europejski to zaś duże koszty. Zdecydowano się na wprowadzenie do sprzedaży WRX STI bo to ikona marki i ten model po prostu musi być w ofercie. Bariera akcyzowa (2.0/2.5) w większości krajów europejskich nie występuje bo mało kto stosuje tak debilne uzależnienie wysokości akcyzy od pojemności silnika (a Polska nie jest kluczowym rynkiem dla Subaru, nawet cała Europa nim nie jest). Co zaś tyczy się awaryjności - było sporo czasu na poprawienie silnika 2.5 więc ja bym niczego nie przesądzał, być może udoskonalony 2.5 okaże się mniej awaryjny od stosunkowo świeżego 2.0DIT (a może się mylę?, czas pokaże). Tak czy siak klamka zapadła i WRX STI będzie z 2.5 czy nam się to podoba czy nie. Osobiście spodziewam się natomiast, że są spore szanse na pojawienie się Levorga z 2.0 DIT (i ew. z czymś słabszym). Europejczycy nie przepadają za kompaktowymi sedanami, lubią zaś nadwozia kombi, takie auto mogłoby się więc sprzedawać nie tylko wśród pasjonatów, ale także wśród "normalnych" ludzi. Gdyby Forek XT sprzedawał się w całej Europie tak świetnie jak w Polsce to pewnie decyzja już dawno byłaby na tak.
  18. Wygląda trochę jak Sirocco
  19. Na razie nie ma zdaje się takich planów. Może pojawi się Levorg z 2.0DIT ale wówczas pewnie z CVT.
  20. Co racja to racja - trzeba wyłączyć ESP aby wytrącić Forka z równowagi
  21. No to maty (ew. jedna mata na tylną kanapę) powinny załatwić sprawę - koszt jest nieduży (od kilkudziesięciu złotych), a dzieciakom będzie ciepło W mieście pali w zależności od tego jak i gdzie się jeździ - u mnie po dotarciu samochodu i kierowcy wychodzi średnio 12,4-13,6 l/100 km, ale może wyjść dużo więcej jak ktoś ciśnie spod każdych świateł albo stoi w korkach. Co nie oznacza, że uprawiam eco driving - jazda w miarę dynamiczna, ale bez szaleństw. Jeżdżąc zgodnie z zasadami eco drivingu można spokojnie zejść poniżej 12 l. Chyba nawet wiem kiedy - trzeba było podejść to byśmy się poznali Też zamówiłeś białego? Niech służy dobrze - pozdrowienia
  22. Moja córeczka jeszcze jeździ w foteliku więc (nie wnikając czy się da) nie miałoby to sensu Natomiast mam i polecam Webasto - nagrzewasz wcześniej wnętrze i dzieciom nie będzie zimno (nie tylko dzieciom zresztą) Poza tym podgrzewasz także silnik co przedłuża jego żywotność, ułatwia rozruch i przyspiesza nagrzewanie wnętrza po nim). W lecie można w ten sposób przewietrzyć sobie zdalnie wnętrze. Niestety to droga zabawa (ok. 7 tys), jeżeli jednak planujesz eksploatację auta na dłużej to opłaca się. Z tanich i doraźnych rozwiązań można rozważyć specjalne maty grzewcze, które montuje się na fotelach. Podłączane są do gniazda zapalniczki i kosztują niewiele. Ja jestem zwolennikiem rozwiązań skrajnych więc raczej poszedłbym w tę stronę albo od razu w Webasto - montaż ogrzewania pod tapicerką tylnej kanapy to potencjalnie duża demolka, o ile w ogóle da się to zrobić oczywiście
  23. Na 2.0 DIT w WRX STI szans nie ma - będą na pewno z 2.5 (pierwsze już w kwietniu), jedyna nadzieja na 2.0 DIT jest taka że pojawi się WRX / Levorg z takim silnikiem...
  24. Jeżdżę Forkiem XT z CVT i uważam, że ta skrzynia jest nie tylko dobra, ale bardzo dobra. Ta skrzynia to jeden z kluczowych podzespołów auta, który zdecydował o mojej przesiadce z Outbacka 3.6 z klasycznym automatem (5EAT) - optymalnie wykorzystuje możliwości silnika i momentalnie zmienia (wirtualne) przełożenia przy redukcji lub w trybie manualnym - analogicznie jak w przekładniach dwusprzęgłowych typu DSG. Nie miałem okazji dłużej pojeździć Outbackiem z SBD i CVT, ale w teorii taki tandem powinien świetnie się sprawdzać - właśnie ze względu na sposób działania tej skrzyni i charakterystykę nowoczesnych turbodiesli (wąski zakres użytecznych obrotów). Taka przekładnia może utrzymywać silnik w optymalnym przedziale obrotów, nie wachluje co chwilę biegami (bo ich nie ma), co powinno przekładać się na niższe zużycie paliwa i lepszy komfort akustyczny. Niestety nie miałem okazji dłużej potestować w praktyce, jeździłem tylko kawałek podczas zadań specjalnych na ostatnim zlocie Plejad. Osobiście nie jestem miłośnikiem diesli - mam cichą nadzieję, że doczekamy się nowego Outbacka z silnikiem i skrzynią z Forestera XT (2.0 DIT CVT) i to byłoby auto idealne (przynajmniej dla mnie )
  25. Współczuję doświadczeń życiowych - skoro wypowiadasz takie opinie to widać musiałeś siedzieć na rzeczonym koźle, ośle czy innej owcy (biedne zwierzaki - mam nadzieję, że skończyło się tylko na siedzeniu, a nie na innych zabawach ) A co do Twojego samochodu to odpowiedź jest prosta: Syrena Bosto - idealny samochód dla Ciebie i nawet kozioł się zmieści Musisz przytrzymać na chwilę "patyczek" po lewej stronie zegarów (krótkie wciśnięcie przełącza pomiędzy licznikami A i B, długie zeruje przebieg aktualnego licznika i średnie spalanie)
×
×
  • Create New...