Jump to content

KubaKul

Użytkownik
  • Content Count

    111
  • Joined

  • Last visited

About KubaKul

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Poznań okolice
  • Auto
    Impreza NA 2007
    Outback 3.0 2005

Recent Profile Visitors

788 profile views
  1. Od jakiegoś czasu zadawałem sobie podobne pytania jak autor tego wątku, skłaniając się jednak do wersji 2.5. Akurat jakieś kilkanaście kilometrów ode mnie ktoś sprzedawał Outbacka H6 rocznik 2005, wersja US, od dwunastu lat w Polsce. Z czystej ciekawości podjechałem obejrzeć auto. Po pierwszych oględzinach nie przekonało mnie do siebie, ale gdy przejechałem się kawałek, usłyszałem dźwięk silnika, pomyślałem, że może jednak? Później przejechała się nim moja żona; w drodze powrotnej powiedziała, że zakochała się w tym samochodzie Nie dyskutując specjalnie, zabrałem zatem samochód na przegląd przedzakupowy do znanego niezależnego serwisu Subaru w Przeźmierowie, gdzie dowiedziałem się, że na dzień dobry trzeba będzie włożyć w auto co najmniej 5K, a potem się zobaczy... Sprzedający, zresztą pasjonat marki od lat, był skłonny do negocjacji i dość szybko się dogadaliśmy. Całkiem zatem niespodziewanie jesteśmy od wczoraj właścicielami przedliftowego OBKa H6. A zarzekałem się, że nie będę kupował kolejnego starego Subaru... Choć jest w tym aucie jeszcze kupa rzeczy do ogarnięcia, to jeździ się nim kapitalnie. Aha, i potwierdzam, że skrzynia 5EAT
  2. Podłączam się do tematu, stojąc przed podobnym dylematem: mam na oku dwa Outbacki IV we Włoszech, rocznik 2010, pewne egzemplarze od znajomego, oba z podobnym przebiegiem ok. 150 tys. km, po pierwszym właścicielu. 3.6 wychodzi około 1500 euro drożej. 2.5 ma gaz fabryczny. Serce mówi "brać H6", ale robię autem ponad 30 tys. km rocznie, dlatego chciałbym jeździć na LPG. A opinie na temat gazowania H6 są na forum różne... Z kolei w 2.5 z lekką rezerwą podchodzę do skrzyni CVT, głównie chodzi mi o jej trwałość. Co radzicie?
  3. Jak kupowałem swojego w 2010 i rozmawiałem z ludźmi z serwisu Subaru, to nieoficjalnie mówili mi, że wymieniali silniki nawet w egzemplarzach z lat 2014-15 (rozmowa z końcówki 2016 roku ). Jak wyżej, jeżeli wybierzesz diesla, to musi być w miarę młode auto, z pełną historią serwisową w ASO, wtedy możesz liczyć na pomoc SIP w razie czego.
  4. To głos rozsądku. Musisz jednak zdać sobie sprawę, że benzyna 150KM z tego rocznika to trochę muł. Rozpatrywałem ostatnio zakup takiego Forka, rocznik 2009, bardzo zadbany, cena 33 tysiące. Ale odpuściłem jak tylko się nim przejechałem. W porównaniu z SBD to auto słabo jedzie. Lepsze wrażenia miałem z jazdy poliftingowym Forkiem SH, z silnikiem FB20, ale tu już potrzebny większy budżet.
  5. Michał z dwóch postów powyżej ma 100 procent racji. Moje doświadczenia były podobne: dokładnie rok temu sprzedawałem Outbacka w dieslu, rocznik 2010, webasto, przebieg ok. 120000. Telefony zaczęły się dopiero wtedy, gdy zjechałem z ceną do 31 czy 32 tysięcy zł. Ostatecznie sprzedałem go za nieco poniżej 30K i myślę, że to była uczciwa cena. Do tego miałem szczęście, bo trafiłem na wielbiciela tego modelu. Jako ciekawostkę napiszę, że po zakupie nowy właściciel bardzo mocno doinwestował auto (mechanika doprowadzona do stanu wzorowego, wstawione nowe skórzane fotele, nowa kierownica, nowe koła, nowy kolor karoserii, wygłuszenie wnętrza, topowy zestaw nagłośnieniowy, i wiele innych rzeczy, których już nie pamiętam Wygląda teraz jak milion dolarów. Właściciel mówił mi ostatnio, że będzie szukał czegoś w automacie, więc jak mój dawny Outback będzie na sprzedaż, to będzie to prawdziwy rodzyn Ale ad rem, zwracając się do autora wątku: zrób tak, jak radzi Ci Michał W. Nie działaj pochopnie, zaproponuj sprzedawcy dużo niższą cenę i poczekaj na reakcję. SBD sprzedają się mega ciężko. Ja bym pewnie więcej niż 24-25K nie proponował...
  6. Jeżeli faktycznie serwisowany od początku w ASO i był tylko jeden właściciel, to w razie bum możesz liczyć na gest handlowy SIP. Do tego masz tutaj webasto, które pozytywnie wpływa na żywotność silnika. Ja bym jednak mocno jeszcze negocjował. 30K to sporo za dużo...
  7. 3.6 to silnik wolnossący. 2.5 spokojnie możesz gazować; co do 3.6 i 3.0 zdania są podzielone. Na forum jest mnóstwo dyskusji na ten temat. Mój gazownik twierdzi, że spokojnie można zakładać gaz do silników H6; warunkiem jest dobra instalacja i dobry fachowiec. Jeżeli chodzi o wybór między Foresterem, Legacy a Outbackiem, ja brałbym Outbacka. Wielozadaniowe, uniwersalne auto.
  8. Nie musi chyba być tak drogo. PW
  9. Potwierdzam, że najlepiej do Mapteku. Bliżej nikogo lepszego nie znajdziesz.
  10. Jak kupiłem S-turbo, to już w drodze do domu padła mi skrzynia. Do tego trzeba było zrobić jeszcze parę innych rzeczy, ale na takie auto nie żal wydawać pieniędzy... Myślę, że jak ogarniesz te początkowe problemy, to będziesz bardzo zadowolony
  11. Kiedy można na zielono, a kiedy na czerwono? Np. pozycja 27 - 335kkm chyba zasługuje na zieleń?
  12. 1. MY09; 175kkm; padł 2. MY09 154 tyś. żyje 3. MY 08 196kkm; nie padł 4. OBK MY09 - silnik padł przy 187k 5. OBK2008 MY przy 167tys padł silnik. 6. OBK MY14 Manual, padło sprzęgło przy przebiegu około 47 k km, silnik żyje. 7. OBK MY08 255kkm, padł 8. OBK MY08, padł przy 40 tys., wymiana na gwarancji, potem bezproblemowa jazda i sprzedaż przy 135 tys. 9 Forek MY 12, 125 tys. i śmiga aż miło 10. Forek MY 11 - 100k silnik ŻYJE 11. Forek MY09 120 tys. - (nie padł, ale po stukach i diagnozie serwisu wymieniony w ramach dobrej woli SIP), jeździ dalej już ponad 200 tys 12. OBK MY08 padł przy 145000, po naprawie jeździ teraz około 280.000 13. OBK MY 14 CVT 150.000 jeżdzi 14. MY10, 192 tys. km, jeździ 15. MY08 - mój diesel H6 kombi - kupiłem padnięty z przebiegiem ok 200500km. 16. MY08 - mój ex - Forek SBD sprzedany koledze z pracy, 167 kkm, oryginalny silnik, sprzęgło, koło dwumasowe. Żyje i ma się dobrze 17. MY10 - Forek 125 kkm, oryginalny silnik, sprzęgło, koło dwumasowe. Był na Plejadach i pojedzie na jeszcze jedne 18. MY11- Legacy 282 tyś. km wymienione tylko wtryski na gwarancji, reszta bez zmian ciągle jeszcze oryginalan 19. MY13 - OBK CVT 335 tys km. wymienione wtryski po 200 tys przebiegu, poza tym oryginal, auto dalej jezdzi u 1 wlasciciela (wklejam na prosbe Jarka Wasia vel Czujnika z kreski) 20. MY14 - OBK CVT 39 tys przebiegu czyli moj 21. Forester MY2011 - 126 tys jeździ 22. MY08 - tylko 140k, jeździ bez zarzutu na oryginalnym silniku, sprzęgle i dwumasie. 23. OBK MY10 - 125 tys. km j.w.
  13. KubaKul

    Zakup Outback I

    Budżet do 15 tys., więc trochę zostaje na „dopieszczenie” A ew. remont tego silnika to jakie koszty?
  14. KubaKul

    Zakup Outback I

    Przymierzam się do kupna Outbacka z końcówki poprzedniego wieku. Strasznie mi się podobają te auta. Na co zwrócić szczególną uwagę przy zakupie? W dziale "zakup kontrolowany" już mi parę osób pisało: progi, nadkola, kielichy, silnik (panewki). Coś jeszcze? Jak się tym jeździ z silnikiem 2,5 w automacie? Generalnie, czy warto? Samochód w zakupie będzie kosztował od 4 do 7 tys. Czy "pakiet startowy" może znacznie przewyższyć tę kwotę? Z góry dziękuję za wszelkie rady
  15. Tak patrzę na portale i Outbacki IV w benzynie, nie dość, że jest ich mało, są wystawiane o jakieś 20 tys. drożej niż diesle. Czyli prawie tyle, co nowy silnik do SBD Mając budżet np. 50 tys., nie wiem, co bym teraz wybrał: szybkiego i ekonomicznego diesla za 30 tys. + 20 tys. odłożone na silnik, czy niezawodnego, ale nieco mułowatego OBK w benzynie za 50 tys. (i trzeba dużo więcej liczyć na paliwo albo zainstalować LPG). Chyba że kupić H6, ale wtedy to raczej poprzednią budę...
×
×
  • Create New...