Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/26/19 in all areas

  1. Dziś zakończyłem moją przygodę z Outbackiem. Wiernie mi służył od maja 2015r. Pomyślałem, że to dobra okazja na podsumowanie. 1) Silnik / skrzynia biegów - nie jest to demon dynamiki. Wystarczy do spokojnej statecznej jazdy - jednak zwłaszcza przy pełnym załadunku brakuje czasami mocy - np. włączając się do ruchu na autostradzie. Pod względem komfortu i współpracy na linii skrzynia biegów / silnik, jest to moim skromnym zdaniem najlepiej dopracowany duet ze wszystkich wolnossących Subaru wyposażonych w CVT. Samochód jak na masę, wielkość i prześwit jest dosyć oszczędny. Średnie zużycie paliwa z ostatnich 10 000 km - według komputera 8,8 l/100km. Przy spokojnej jeździe po krajówkach można zejść poniżej 7,5l/100. Typowa trasa po autostradzie Poznań - Warszawa- Poznań z prędkościami przepisowymi skutkuje realnym zużyciem na poziomie 9,5l/100 km. CVT daje naprawdę bardzo duży komfort w mieście i w trudnych warunkach (góry, błoto, śnieg). O ile przyspieszenie do 100km/h nie jest powalające, to samo ruszenie i rozpędzenie się do 60-70 km odbywa się naprawdę szybko i to bez konieczności mocnego wciskania gazu. Zdecydowanie podtrzymuję opinię sprzed 3 lat - że benzynowe 2,5 jest dużo bardziej przyjemne i komfortowe w eksploatacji od SBD. Gdyby Outback miał 50 KM więcej byłoby optymalnie. 2) Zawieszenie - dostojnie i komfortowo - z tym, że najdrobniejsze nierówności Outback wybiera dość twardo. Im gorsza droga, tym zawieszenie lepiej radzi sobie z tłumieniem nierówności. 3) Hamulce - jest przyzwoicie pod względem skuteczności - natomiast hałas jaki generuje układ hamulcowy, to jest skandal!!! Z ciekawostek - wszystkie tarcze i klocki są jeszcze fabryczne i mają jeszcze sporo "mięsa". 4) Wygłuszenie - nie jest źle - do 140 km/h na autostradzie całkiem przyjemnie - pod warunkiem, że nie ma wiatru. Jeśli wieje hałas aerodynamiczny jest spory. Słychać też odgłosy toczenia. Najmniej słyszalny jest silnik - między innym za sprawą bardzo długiego przełożenia skrzyni - przy licznikowych 140km/h obrotomierz pokazuje 2600 obr./min. 5) EyeSight - brawo, super dopracowany system - tego będzie mi najbardziej brakowało w nowym samochodzie. Zarówno jego funkcji prewencyjnych, jak i aktywnego tempomatu. 6) Ilość miejsca - tu naprawdę nie można się do niczego przyczepić - zwłaszcza z tyłu Outback rozpieszcza. Jak na tak duże auto trochę rozczarowuje bagażnik. 7) Audio / Stacja multimedialna - mam opcję HK. Gra nieźle pod warunkiem, że źródłem sygnału jest płyta lub telefon z dobrej jakości plikiem. Dźwięk z radia jest raczej słaby. Sama stacja jest dosyć wolna i raczej przestarzała. 8) Mapy. Słabo - nie można polegać na tej nawigacji. Nawet uaktualnione mapy nie nadążają za zmianami infrastruktury. Brakuje adresów lub są pomylone lokalizacje. Do tego cena map zdecydowanie nieadekwatna do ich jakości - delikatnie mówiąc. Generalnie bez nawigacji z telefonu ani rusz. 9) Światła - mijania są LED - jest całkiem dobrze, świecą lepiej niż xenony z poprzedniej generacji. Gdyby było jeszcze doświetlanie zakrętów byłoby doskonale. Szkoda, że drogowe, to zwykłe reflektory halogenowe. 10) Plastiki - jakość / spasowanie. Dużo lepiej niż w poprzedniku i foresterze MY17, jednak jest kilka upierdliwych elementów. W desce rozdzielczej są jakieś naprężenia - w czasie nagrzewania wnętrza słychać pojedynczy strzał - do złudzenia przypomina szybę pękającą po uderzeniu kamienia. Na nierównościach telepie się obudowa od kamer EyeSight. Niektóre plastiki we wnętrzu rysują się od samego patrzenia. 11) Komfort siedzeń / pozycja za kierownicą. Nie mam zastrzeżeń. Po 9 h za kółkiem bez problemu i większych oznak zmęczenia wiecie czego. Pozycja też ok. Skóra - jest lepiej niż w poprzedniku ale w dalszym ciągu wygląda raczej słabo. 12) Prowadzenie - jak na tak wysoki prześwit jest dobrze. Największą zaletą zawieszenia OBK jest jego uniwersalność i duży potencjał na bezdrożach. Tak, gdzie inne podniesione kombi konkurencji dochodzą do kresu swoich możliwości po zjechaniu z asfaltu, w Outbacku dopiero zaczyna się zabawa. Awarie / upierdliwości. Oto co mi się przydarzyło na dystansie niespełna 90 000 km. 1) Stukające hamulce - obciach na dzielni - zaczęło się mniej więcej przy 30 000 km i tłucze do dziś. Serwis nie wie, nie słyszy, nie zna się - dziękujemy - następny klient proszę... Jednym słowem BIEDA. Oparło się nawet o rozmowy i konsultacje z @DZIAŁ TECHNICZNY - obiecano wsparcie i wymianę części po konsultacji z serwisem. Ten niestety w czasie oględzin wykazał się postawą jak wyżej. 2) Padł moduł kontrolujący czujniki w kołach. Jest zintegrowany z licznikiem, więc na gwarancji wymieniono cały licznik. 3) Akumulator - tradycyjnie padł - gdzieś tak mniej więcej po roku - dokładnie nie pamiętam. Wymieniony na gwarancji na Bannera. Od tamtego czasu spokój. 4) Napęd klapy bagażnika wydaje w czasie otwierania na zimno dźwięki niczym tonący Tytanic. Po negocjacjach napęd wymieniony na gwarancji - rezultat - brak poprawy. Generalnie klapę i jej napęd uważam za poroniony pomysł w tym wydaniu. Woooolno, głośno i do tego klapa po otwarciu jest bardzo nisko. Nie jestem wyskoki a nie raz potłukłem głowę o jej nisko wiszącą krawędź. 5) Skrzypiący fotel pasażera - podobno nie podlega naprawie na gwarancji. 6) Rdza na zgrzewie dachu ze słupkiem C - po negocjacjach z ASO naprawiona w ramach gestu handlowego. 7) Hałasujący silnik dmuchawy - irytujący dźwięk - "świergotanie" słyszalne na wolnych obrotach - narastające i zmieniające ton w momencie wciskania pedału gazu - jak na mój gust zjawisko związane z napięciem zasilającym. Serwis szukał suchych liści od strony podszybia - nie pomogło. Przy okazji urwali klipsy od podszybia i zaślepkę od ramienia wycieraczki. Znalazłem kiedyś na forum link do amerykańskiego forum, gdzie było o zestawie wygłuszającym do dmuchawy w imprezie. Popatrzyłem i w ramach eksperymentu "pożyczyłem" od żony dwa ręczniki frotte, które włożyłem pomiędzy silnik dmuchawy a dolną obudowę deski rozdzielczej. Hałas zdecydowanie się zmniejszył. Eksperyment kontynuuje nowy nabywca. Nie jest to oczywiście naprawa w pełnym tego słowa znaczeniu, skoro jednak ASO jest bezradne... 8) Wieszający się system multimedialny - sytuacja opanowana przez aktualizację oprogramowania. 9) Brak koła zapasowego - w tego typu samochodzie, który z definicji może zapuszczać się poza utwardzone drogi uważam za poważne niedopatrzenie producenta. 10) Wymieniona szyba czołowa po spotkaniu z kamieniem - w czasie wymiany w ASO pourywane klipsy od podszybia. 11) Uroczyście przelany poziom oleju w silniku - za każdym jednym razem - rekord świata. 12) Minimalistyczne oryginalne dywaniki po stronie kierowcy - w związku z tym wykładzina podłogowa w okolicach pedału gazu wygląda jakby tam była od 20 lat. Reasumując - najsłabszym elementem mojego Outbacka był jego... serwis. Poza opisanymi przygodami, było jeszcze kilka innych burzących krew w żyłach wizyt - kumulacja nastąpiła w ostatnim roku eksploatacji. Przykro pisać - ale po 9 latach nieprzerwanej jazdy samochodami Subaru jest to jedna z przyczyn mojego pożegnania się z marką. No dobrze - częściowego pożegnania - żona ma jeszcze XV - więc na pewno nie zabraknie ekscytujących kontaktów z ASO i tematów do opisania na forum. Outback, to kawał porządnego nietuzinkowego i bezpiecznego samochodu. Mam nadzieję, że nowy nabywca będzie z niego równie zadowolony jak ja. Szerokości!
    6 points
  2. I Pieniążek w Fiescie Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    2 points
  3. Jest możliwość czasowego wyrejestrowania auta, a dokładniej złożenia blach w urzędzie na określony czas, wtedy tez OC jest niższe. Ale dużo zależy od widzimisię urzędnika. Kolejna sprawa niektóre dziady (turbo i przedlifty w rzadkiej wersji) można zgłosić jako pomnik historii motoryzacji czy jakoś tak to się nazywało (nie mam papierów przed sobą) - ale akurat tak zgłoszone mam audi coupe quattro. Nie płacę OC itp.
    2 points
  4. Mój syn też robi gesty błagalne gdy przyjdzie wyjść z gokarta. No nie dziwię się, jest to super zabawa i najlepszy sposób na odciągnięcie dziecka od gier komputerowych. Chce iść w ślady Roberta Kubicy, dla którego pasja sportem motorowym rozpoczęła się w wieku sześciu lat na krakowskim torze. Syn pierwsze umiejętności w kartingu też zaczyna w tym samym wieku, ale na warszawskim torze Kartingowym Narodowym. Zapisany jest na treningi https://kartingowynarodowy.pl/karting-dla-dzieci-jak-zaczac/ i od wiosny zaczyna drugi sezon treningowy.
    2 points
  5. Święte słowa. Ja z kolei po przeżyciach z moim Forkiem XT i wywaleniu na niego worka pieniędzy postanowiłem nie kupować już auta używanego. Można się po prostu zrazić autem pomimo jego pozornie pewnego stanu, nowej kucizny, itd. Święty spokój jest wart każdych pieniędzy i wielu użytkowników, włącznie ze mną z czasem do tego dochodzi. Mnie nauczyło tego dopiero moich kilkanaście używanych, przeważnie ponad 10-letnich samochodów, w tym trzy Subaraki.
    2 points
  6. dla mnie jest jeszcze czwarty powód, pisze to trochę z autopsji. Z tego co czytam forum to dużej ilości osób motor rozsypał się dość szybko po zakupie samochodu. Za długo sie nie nacieszyłeś ,wsadzasz worek pieniędzy w ten silnik 20-30 tys po panewce czy innej awarii, remont przeważnie trwa troche czasu, nie jest to naprawa rzędu tydzień czy dwa. W tym czasie naczytałeś się już wszystkiego o studzeniu, o rozgrzewaniu, ale też nie za długim bo w tym momencie jest za uboga mieszanka i tak dalej, i tak dalej. Po odbiorze obchodzisz się jak z jajkiem bo przecież wpakowałeś kupe kasy. Docierasz silnik przez pierwsze tysiące kilometrów. Olej sprawdzasz w ciagu tygodnie więcej razy niż sprawdziłeś przez ostanie lata jeżdżąc vagiem, mercedesem czy inny autem, które nie miało do tego skłonności. Wydaje mi się, że to może trochę ludzi męczyć jeśli jeżdżą takim autem na co dzień, nie mówię tu o właścicielach STI bo to są specyficzne samochody i jak kupujesz takie auto to przewaznie wiesz z czym to się je, ale np o forkach XT czy innych rodzinnych samochodach. Ktoś chciał mieć suva, akurat sposobało mu się Subaru i kupił forka nie spędzając przed zakupem wielu godzin na forum SIP czytając wątek " szczerze o 2.5T" i nagle padł motor. A jego znajomy kupił załóżmy kupił jakieś X5 w klekocie i jeździ nawet nie sprawdzając oleju, i w dodatku wymienia go co 30 czy 40 tys km, a ty w Subaru po remoncie co 7 czy 10. Mój znajomy ma c63 v8, lata tym już drugi rok na co dzień po tzw" bułki", nie zważa na nic i jeszcze nic się nie wysypało przy tym aucie. Wymienia olej, tam chyba nawet stanu nie trzeba sprawdzać bo stan jest na komputerze pokazany, leje paliwo i śmiga Pamiętam u mnie już jakiś czas po dotarciu silnika gdzieś goniłem dość żwawo i zatrzymałem się pod sklepem na jakimś dziurawym parkingu. Pamiętam, że było mega gorąco, klima chodziła dośc mocno. Auto musiało się jakoś niefortunnie ustawić, że coś prężyło pod maską i zaczął wydobywać się jakiś dziwny dźwięk przypominający pukanie. Wysiadłem, spod auta buchało ciepło, zanim otworzyłem maskę i zorientowałem się, że to nie ma nic wspólnego z silnikiem to zlał mnie zimny pot i prawie umarłem Pierwsza myśl" trzeba to sprzedać i kupić coś normalnego". Na szczęście to była póki co ostania taka myśl i mam nadzieje, że długo się nie rozstane z STI
    2 points
  7. zona tak bulgocze przy kazdym tankowaniu estiaja ze u mnie zadne przerobki nie sa potrzebne tapatalked
    2 points
  8. Sprawdziłem w praktyce. Opona AT (w moim przypadku BF Goodrich) pod ciężarem auta wcale nie siada jak to opisują koledzy. Natomiast co do felg - 17" ET55 od Legacy + do tego 3 mm dystanse na przód w celu uniknięcia kolizji z zaciskiem i po problemie. Wystarczyło w zupełności na drogi i bezdroża Maroka.
    1 point
  9. Polecam Hotel Svornost. Hiper tanio moze nie jest, ale wszystkie pozostale warunki spelnia. Jakies 3 przystanki od starego miasta kolejka-w 15 minut jestes na miejscu. Maja chyba 2 lokacje, ta ktora mam na mysli to taki stary budynek przerobiony na hotel, nie pamietam ulicy ale bez problemu wygooglasz. Zatrzymywalem sie tam juz kilka razy, problemem moze byc wolny pokoj... No i na parterze "Pivnice III kategori Jezek"
    1 point
  10. Warto może dodać, że modele do testów na lodzie są kolcowane (u nas w zasadzie nielegalne) - różnice w ilości kolców między modelami są bardzo duże co ma oczywisty wpływ na drogę hamowania na lodzie. Pozostałe różnice między cooperami a premium już tak nie powalają i trzeba zwyczajnie brać na to poprawkę jeżdżąc na co dzień. Jeżeli wybór opony premium zamiast jakiegoś średniaka ma być jedynym elementem zapobiegającym ewentualnej kolizji to ja bym zastanowił się nad zmianą stylu jazdy.
    1 point
  11. Fajne ujęcie, muszę sobie takie strzelić Póki co mam w drugą stronę
    1 point
  12. Akurat w porównaniu do tych "arktycznych" modeli te Coopery wypadają przecież całkiem nieźle... Chociaż kolega piszący że "zostawiają premium daleko w tyle" nieco się rozpędził Ale też nie można z góry przesądzać, że opona zaliczana do jakiegoś tam 'premium' będzie z definicji istotnie lepsza niż opona zaliczona z uwagi na markę producenta do innej grupy. Cena i nazwa nie jest automatycznie wyznacznikiem jakości Np. Nokiany kilka lat temu nie były żadnym premium, ale wyrobili sobie dobrą markę i mogą sprzedawać drożej te same produkty co kiedyś Z własnego doświadczenia - w zeszłym roku po ponad 10 latach jeżdżenia na zimowych Nokianach kupiłem do XV coś niby gorsze bo z tzw. średniej półki - Falken Eurowinter - zachęciło mnie to, że używają ich teraz często dealerzy japońskich marek. No i jestem zadowolony, żadnej różnicy na minus do nokiana nie widzę, a zima jest w tym roku dosyć konkretna. Oczywiście nie da się porównać 1:1 bo różne auta, po latach nie pamięta się już zachowania nowej opony itd. ale ogólnie wydaje się, że jest bardzo dobrze
    1 point
  13. Umyłem Bo po trasie miał tyle soli na sobie, że jak by zeskrobał to by na rok w domu starczyło
    1 point
  14. Dzisiejsze... Wideo.MOV
    1 point
  15. Tak dzisiaj wygląda na trasie Zabieliło się ale jest mało tego śniegu i bardzo twardo - trzepie.
    1 point
  16. Mam obecnie Nokiany WR4 Suv i są bardzo dobre,sprawdzone w bieszczadach na białych drogach,i na mokrych winklach czy autostradach.Trzymają rewelacyjne są także ciche mogę polecić z czystym sumieniem,naprawde świetne opony jeśli ktoś lubi zjeżdzać z głownej drogi to także dają rade.Konsrukcja wzmocniona, dodatkowo masz rok gwarancji na przebicia boczne opony,wymieniają bez dyskusji na nowe jest to akcja producenta,chodzi o Aramidowe wkładki niby jak do kamizelek kuloodpornych
    1 point
  17. Tak czy owak forumową statystykę na temat padniętych SBD uważam za bardzo ciekawą i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy, które rzucą trochę więcej światła na ten temat. Wnioski z niej płynące są bardzo ciekawe i mam nadzieje, że pojawią się kolejne wpisy. Dla mnie jako posiadacza Subaru Diesel z 2012 roku obecne wpisy napawają optymizmem. Osobiście jestem bardzo zadowolony z tego silnika oraz samochodu i jedyną wadą jaką odczułem na własnej skórze podczas użytkowania go jest świadomość jego złej sławy i niepokój z tym związany. Auto ma bardzo przyzwoitą dynamikę, sensowną kulturę pracy i jest ekonomiczne, tylko niepewność czy nie padnie odbiera mi pełną satysfakcje z jego użytkowania przez ostatnie 6 lat. Co nie znaczy wcale, że neguję postawę osób dmuchających na zimne, ostrożności nigdy za wiele zwłaszcza gdy w kasie pusto. Pozdrawiam
    1 point
  18. Kolektor różnoodległościowy to podstawa bulgotu, a dobre końcówki go odpowiednio uwydatniają Po angielsku na bulgot subaru mówią rumble boxer rumble or subaru rumble...
    1 point
  19. To jak się fachowo nazywa ten position? Zgoda, mieszkam na prowincji, ale nie aż na takiej! Nawet są światła i pasy ruchu! To jest forumowe koleżeństwo - zamiast pochwalić, jeszcze czepiają się słówek...
    1 point
  20. Łojezu ale plecy napierdzielają. Prawie 170 km po torze zrobione - spalanie 17,6 Warunki cudne ale do pełni szczęścia brakowało w pełni odłączalnego ESP. Byłem pewien że będzie jak moim Legacie SBD. Przycisk wyglądał tak samo . Ważne, ze przetarcie było i łokcie się naoliwiły. Trza wskrzesić Antyka
    1 point
  21. Nie, na pewno Twoja odpowiedź nie była adekwatna. @Turbo nie zastosował wycieczki personalnej jak Ty. Jak się okazuje, wystarczy, że określenie może zostać odebrane jako wulgarne. Ja ostatnio użyłem podobnego zabiegu z czteroliterowym słowem zaczynającym się na F, a kończącym na K, w efekcie czego dostałem urlop od forum.
    1 point
  22. Zawsze jesteś Zawsze jesteś taki buc, czy tylko w necie, wedle zasady kozak w necie, piz..a w świecie?
    1 point
  23. Można trochę grzeczniej? Co się dzieje, że ostatnio na forum kultura zeszła na boczny tor?
    1 point
  24. ps: Szajowozy sa rejestrowane czy nie? ------------------------------------------------------------- ROBIMY jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee - Dziad uratowany koszt z progami 800 zł
    1 point
  25. Nie koniecznie, ja mam w Forku na haku przyczepę z hamulcem chyba 1890kg a Forek waży nie pamiętam 1400? Ale na bank mniej niż ma na haku. Zapinasz viaTOLL na szybę, prawko BE i jazda. Po warunkiem że nie przekrocze wagi przyczepy 1890+max10% Czyli przyczepa 2000kg DMC się mieści w normie Oczywiście dane zbliżone bo nie mam DR przed sobą
    1 point
  26. Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać: Metodologia badań (z greckiego mèthodos - badanie i lògos - nauka, słowo; nauka o metodach) jest nauką zajmująca się czynnościami poznawczymi badań naukowych oraz tzw. wytworami poznawczych (czyli wynikami i efektami) tych czynności Tobie zapewne chodziło o metodę lub metodykę badań. Co do samej metody badań to w przypadku what car ? survey wyglądało to tak: That’s why we asked owners of 14,208 cars to tell us if their cars had suffered any faults in the past 12 months. Faults were classified into 14 groups: battery, bodywork, brakes, engine, engine electrics, exhaust, exterior lights, fuel system, gearbox/clutch, interior trim, non-engine electrics, steering, suspension and other. For each fault, we asked the owner to identify time spent off the road using categories ranging from less than one day to more than a week. We also asked them to tell us how much the repairs cost, from being fixed under warranty for free to more than £1500. This information was weighted according to the severity of the fault; those that cost the most and kept the car off the road the longest were penalised most.
    1 point
  27. Taka sytuacja Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 point
  28. Aż tak mi źle życzycie ? Ja z nimi po 1 km musiał bym wzywać karetkę Ja tu robię za kierowcę teamu wożę ich bagaże , zapasy wody , jedzenia , części , a często za tunel aerodynamiczny jak pod górę komuś braknie sił , no i oczywiście za fotoreportera ! Jest naprawdę co robić Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 point
  29. Ekipa kolarzy z Robciem na czele zrobiła 125 km w 5h z czego 65km cały czas pod górę , na wysokość 2350 mnpm z zera bo mieszkamy nada samym morzem . To są terminatorzy ! Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 point
  30. Forma na rowerze i nie tylko jest wyśmienita , jutro podjazd na Teide 65 km cały czas pod górę , żałuje że nie nagrałem wczoraj zjazdu z Vilaflor do Playa de Americas , największa prędkość 81km/h i wyprzedzał auta . Jutro pewnie coś więcej nagram Pozdrówki!
    1 point
  31. Też na to zwróciłem uwagę, wygląda przekozacko
    1 point
  32. ok. Sam rozgryzłem o co chodzi z anteną. W Outbacku 2010 antena jest wydrukowana na górnej części tylnej szyby :) miedzy anteną a radiem znajduje się wzmacniacz (po maskownicą tylnej klapy). Jest on zasilany +12V wychodzącym z radia do kostki w której są pozostałe przewody (głośniki, zasilanie itd). Kolor kabla - żółto czarny- pierwszy od brzegu po prawej patrząc na wtyczkę samochodu z zatrzaskiem skierowanym w górę. Radio z androidem nie miało poprowadzonego zasilania bezpośrednio do kostki , dlatego konieczne było dołożenie jednego konektora do kostki radia z androidem i podłączenie niebieskiego przewodu z radia do żółtoczarnego przewodu w kostce samochodu. W ten sposób wzmacniacz dostaje zasilanie po włączeniu radia i wszystkie stacje odbierają tak samo dobrze (a może nawet lepiej) niż w radiu fabrycznym.
    1 point
  33. Oj głośno jest, nawet bardzo received_851202681742574.mp4
    1 point
  34. Zamontowałem chlapacze Jacky Sport kupione na alledrogo za 62 zł za 4 szt. Jak za taką cenę rewelacja, dostałem od jednego z forumowiczów szablon do SG i docięcie było wiele prostsze po wydrukowaniu w formacie A1 Ogólnie polecam Wysłane z mojego Redmi 3 przy użyciu Tapatalka
    1 point
  35. Ale niesamowita walka w pierwszej piątce. Ogier się utrzymał ale ledwie.4sek na 4 oesy to na prawdę niewiele.Walka między JML , Loebem i Tanakiem też zapowiada się pięknie. Wspaniale otwarcie sezonu. Evans troche zburzyl Fieste.Wyglada jak robota Meeke albo JML nie mówiąc już o RK
    0 points
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...