Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/09/17 in all areas

  1. 2 points
    Odp do wszystkich nie "zawodowych szoferow": Praktycznie w każdym europejskim kraju kierowcy tirów sa "nękani" przez ITD czy inne podobne służby. Jeśli wszystko z tacho, zabezpieczeniem ładunku, wagą jest ok, to owe służby szukają wszystkiego aby tylko jakiś mandat wypisać. Niestandardowe lampy czy to tylne, obrysowe czy jakieś extra na przodzie idą zawsze na pierwszy ogień. Wielu przewoźników chce mieć po prostu święty spokój, się nie wychylac i nie ingeruje w nie.. Brudne są zazwyczaj bo robi się setki km dziennie w czasie jaki jest z góry nam nadany i nie każdy ma czas w zła pogodę stawać co parę km i je czyścić, robi sie to na koniec dnia pracy, a jeśli są uwalone w piękny słoneczny dzień lub została jedna ledwo świecąca żarówka tzn ze szofer jest dziadem i leniem... Wyżej być nie mogą bo w najpopularniejszych: firankach, chlodniach, plandekach, kontenerowcach, niskopodwoziowkach jest to nie możliwe konstrukcyjnie. To tyle w kwestii tylnego oświetlenia w tirach. Wrzucę potem fote mojego zestawu z tyłu, tak powinna być oświetlona ciężarówka, z tym że jeżdżę akurat po Skandynawii, czyli jedynym miejscu w Europie gdzie nikt nie czepia się extra lamp. Jeśli w samochodach wraz z dziennymi zapalala by sie pozycja z tyłu (tak jest w tirach ) To ja nie widzę potrzeby odpalania mijania przy każdej byle chmurce czy deszczyku, ledy dzienne sa na tyle mocne że doskonale widoczne w takich warunkach ( oczywiście pomijamy podroby z golfow i e36) Kończąc ten malo pasjonujacy wywód: pilnujmy sami siebie oraz otwierajmy oczy bo żadne mijania, ledy czy inne dzienne automatyczne lasery nie uchronia nas przed ignorantami czy innymi gamoniami na drodze...
  2. 1 point
    W większości przypadków, gdy producent zaleca wlewanie 95, to wlewanie 98 ma znaczenie psychologiczne. Poza wyższym rachunkiem nie zauważymy niższego spalania, lepszego kopa ani nic z tych rzeczy.
  3. 1 point
    Panowie nie spotkałem się jeszcze od kilkunastu lat z bezkolizyjnym współczesnym silnikiem. Według mnie wszystkie są kolizyjne tylko w niektórych przypadkach podczas zerwania paska jest fart i nic się nie uszkadza . stary Żuk dolnozaworowy (jeśli wiecie jak wygląda konstrukcja) jest bezkolizyjny. Więc nie ma się co oszukiwać jeśli nie wiadomo co z rozrządem to lepiej wymienić.
  4. 1 point
    Jeśli ja dostałem +3, to Tutek też powinien. Albo żaden z nas. I nie wiem co z Durbos'a +3, bo inaczej typował.
  5. 1 point
    Waliłem po uchwytach, giąłem po kolei bo jak tył pasował to tłukło, jak nie tłukło to końcówka patrzyła gdzieś w bok... Ciężki przypadek Powiem Ci, że zdziwiłem się jak pojechałem na testy. Nieszczelność miałem przed pierwszym tłumikiem. Tam gdzie jest pierścień uszczelniający była założona zwykła uszczelka na jakiejś masie uszczelniającej. Niestety ten patent się nie spisywał i dmuchało trochę. Teraz po złożeniu tego na pierścieniu jest szczelnie i autentycznie już nie szarpie tak jak wcześniej. Sam się dziwię, ale jest wielka różnica.
  6. 1 point
  7. 1 point
    Też czyściłem tym Liqui Moly, ale w składzie to jest nic innego jak wspomniany wyżej alkohol izopropylowy.
  8. 1 point
    Standardowe rozszczelnienie. W moim Forku padła po 9 latach, zamieniona na OEM ze względu na brak dobrych zamienników do SG 2.5T AT. 17 lat to mega wynik.
  9. 1 point
    Jak Ci chłodnica wytrzymała 17 lat, to niezły wynik... Ja do GT też montowałem zamiennik Koyorad (da się kupić w okolicach 300 PLN) i również nie miałem żadnych problemów.
  10. 1 point
    Austria wycofała, bo zwiększają liczbę wypadków. Problemem jest "znieczulenie" na obiekty nieoświetlone: motocykle, rowery, pieszych. Zresztą w Polsce w 2007 liczba wypadków też wzrosła... A akcję społeczną organizowały Hella, Bosch, jeden z koncernów paliwowych itp co też świadczy, kto jest zainteresowany całodziennym oświetleniem. Sent from my iPhone using Tapatalk
  11. 1 point
    U mnie takie pęknięcie powodowało ubytki płynu (podczas wysokich obrotów przeciskało płyn i wszystko dookoła było w płynie) Kupiłem zamiennik koyo (robi na 1 montaż do subaru ) i odpukać nic się nie dzieje. Na pocieszenie W foresterach sg dużo szybciej padają chłodnice w porównaniu do imprezy gc
  12. 1 point
    Ja kupiłem najtańszy zamiennik chyba no name z allegro bo chciałem tylko mieć w 100% sprawną chłodnicę do testu co2, a szkoda było rozsadzić nową oem ale jak się później okazało upg to nie było, chłodnica została i działa fajnie a pasuje jak oem jedynie 2-3cm jest węższa od oem ale wszystko pasuje, jeszcze z rzeczy które zauważyłem to korek ciężej się zakręca to nie wiem czy to zaleta czy wada, czy nic szczególnego. Na razie ponad 2 miesiące działa, jest szczelna, auto się nie przegrzewa itd. Według mnie jeśli chcesz w miarę pewną chłodnicę to firmowy zamiennik wystarczy. Chyba że masz jakiś wysilony silnik to ja raczej bym celował w oem. A co do upg to może wystarczy zakleić czymś na chwilę aktualną chłodnicę (jeśli się w jakiś bezpieczny sposób da) i zrobił test co2 a później myślał czy jest sens kupować oem.
  13. 1 point
    W 35-milionowym kraju jak nasz pewnie codziennie zdarzają się takie sytuacje - tyle że wcześniej mało kto miał kamerki a teraz częściej możemy oglądać takie obrazki.
  14. 1 point
    Dobrze, powracając do meritum wątku: przejechałem w tym tygodniu kilkadziesiąt kilometrów Levorgiem MY18. Ogólnie wrażenie w porównaniu do pierwszej odsłony na plus. A dokładnie: wyglad zewnętrzny - tu sie niewiele zmieniło, nawet zderzaki pozostały ogólnie takie same. Zmieniono jednak klosze świateł przednich, dodając LEDowe podkowy DRL-ów, podobnie jak w Forku, i przenosząc kierunkowskazy ze zderzaka do wnętrza klosza. Co fajne, to DRL-y nie przygasają gdy swieci sie kierunkowskaz. Prowadzenie - pierwsza wersja Levorga zapadła mi w pamięć jako okrutnie twarda. Wydaje mi sie, ze teraz zawieszenie jest znacznie bardziej cywilne. Samochod nie traci jednak swoich subiektywnie świetnych właściwości jezdnych. Jedyny minus to, w moich uszach, głośne opony. Nie wiem czemu sa aż tak głośne, słuchać je juz od 50kmh, a silnika za to prawie a ogóle. Tu tez troche żal: cieżko stwierdzić, ze to siedzi bokser pod maską, bo jak go juz słychać to cieżko odróżnić od rzędówki w 2.0XT jest lepiej. wnetrze - tu generalnie bez większych zmian. Pozycja za kierownica jak dla mnie troche wysoka (w XV i OBK jest jakoś lepiej). Za to fotele sa bardzo wygodne i dobrze trzymają. Systemy asystujące - temu poświęcę osobny akapit, bo inżynierowie wpakowali chyba wszystko co firma aktualnie oferuje. Skutkuje to tym, ze przyciski do włączania/wyłączania umieszczone sa wszędzie: na kierownicy, na desce przy lewym kolanie, na tunelu środkowym, na podsufitce ;-) AVH (Auto Vehicle Hold) - fajny pomagacz szczególnie w mieście. Po uruchomieniu gdy dojeżdżamy do świateł i sie zatrzymujemy, możemy zdjąć nogę z hamulca i samochod nie ruszy dopóki nie naciśniemy któregokolwiek pedału ponownie. Smart Rearview Mirror - ciekawa nowinka, która jak podejrzewam przenieśli z wyścigu 24h Nurburgring. To kamera wsteczna z ekranem w lusterku wewnętrznym. Uruchamia sie gdy lusterko przestawiamy w pozycje górna (tak samo jak w tradycyjnym lusterku gdy ktos nas oślepia). Z jednej strony zapobiega oślepiania przez jadącego za nami, z drugiej pozwala używać luterska gdy np. Bagażnik jest załadowany po dach. Fajne, ale nie jeździłbym z tym włączonym permanentnie, z tego względu ze używając tradycyjnego lusterka nie musimy zmieniać ostrości wzroku zerkając do niego. Zerkając na ekran juz tak. To niby niewiele, ale kosztuje ułamek sekundy i na początku troche rozprasza. Doświadczając tego, zrozumiałem tez dlaczego wciąż nie ma (i chyba nie bedzie) kamer zamiast lusterek w standardzie Aktywny tempomat - działa bardzo dobrze, odpowiednio trzyma dystans i oprócz skrajnych sytuacji (np. Ostry zakręt przy niskich prędkościach) nie traci poprzedzającego auta "z oczu". Dostrzegł rownież motocyklistę i sie go trzymał. Obsluga jest troszkę inna niz w OBK, ale widać pewien standard Subaru (czyli kto raz sie zapozna z metoda działania, ten sie szybko odnajdzie w innym modelu). Kamera przednia - wyświetlana na górnym ekranie, zamontowana w grillu i wyposażona w "rybie oko". Pomaga manewrować przy parkowaniu, ale prźede wszystkim przy wyjeżdżaniu z kiepska widocznością np. spomiędzy innych aut. Podobnie jak tylna kamera, ostrzega przed nadjeżdżającymi z boku samochodami. Czasami jest zbyt czuła bo pipka i krzyczy gdy juz do połowy wyjechaliśmy z luki, a nadjeżdżający samochod jedynie sie toczy. Ale lepiej tak, niz jakby nie zauważyła. Przy okazji: górny wyświetlacz w końcu ma sens! Podczas gdy ekran centralny sluzy głownie jako stacja multimedialna/nawi, to na górnym znajdziemy informacje o samochodzie. Taki podział jest bardziej zrozumiały. I na koniec, asystent pasa ruchu. Po raz pierwszy w Subaru nie tylko ostrzega gdy przejeżdżamy przez linie, ale mniej wiecej od prędkości 60kmh rownież ingeruje w układ kierowniczy! Brzmi groźnie, ale w praktyce spisuje sie swietnie nie przypomina gwałtownego szarpnięcia za kierownice, a raczej subtelne chrząknięcie i delikatne pociągnięcie za kierownice przez instruktora nauki jazdy, gdy sie troche zagapimy jasne, nie wyręcza kierowcy z obowiązków, ale do czasu kiedy samochody sie w pełni zautomatyzuja,jeszcze ileś wody w Wiśle upłynie. Niemniej wspomaga kierowcę i moze zapobiec powstaniu niebezpiecznej sytuacji na drodze. Dla mnie to duży plus! Ogolnie rzecz ujmując, jak to często bywa: kto uzbroił sie w cierpliwość i zaczekał do tego rocznika, ten dostaje w wielu aspektach udoskonalony samochod. Zmian stylistycznych jest niewiele, ale auto szczegolnie w kolorze czerwonym wciąż zwraca na siebie uwagę, a kierowcy da dużo satysfakcji z jazdy. To taki samochod rodzinny dla taty, który lubi dużo jeździć
  15. 1 point
    Wczoraj miałem okazję przejechać się Levorgiem MY16 dwa razy - raz z tyłu, raz z przodu, prędkości do 160 km/h. Do 120 km/k uważam że hałas jest nawet akceptowalny, a jestem na tym punkcie dość wyczulony. Natomiast dość duży szum był słyszalny od strony bagażnika auta. Natomiast przy prędkości 160 km/h siedząc z tyłu, było już naprawdę głośno. Zastanawia mnie to, że dużo osób zgłasza tutaj szum z nadkoli, a dla mnie najgorzej jest od strony właśnie bagażnika... Postaram się jeszcze załapać na model MY17 i porównam czy jest lepiej.
  16. 1 point
    Kajto ma w tym sezonie bardzo konkretny cel do osiągnięcia (i to historyczny chyba, bo nikt wczesniej 3 razy z rzędu nie zdobył mistrzostwa Europy), więc trudno go nie zrozumieć. Nie jeździ tez za swoje czy za kase jakiegoś wujka oligarchy, więc musi zachować profesjonalizm i skuteczność, no i nie może gruzować aut. Widać było na początku roku, że ze sposonoringiem Lotosu był spory kłopot, do tego źle zaczął sezon, więc teraz musi bardziej uważać, a jazda rywali i ich sytuacja punktowa powodują, że strategia Kajto jest najlepsza dla założonego celu. LUK jest wspaniałym wariatem, którego świetnie się ogląda, ale nawet ostatni odcinek Barum pokazał , że tak się na dłuższą metę nie da. Tym razem miał mega farta. Poza tym myślę, że Kajto tego Barum wcale wolno nie jechał, choć na czasy w tabeli patrzyło się słabo. Zobaczcie gdzie był taki wymiatacz jak Bouffier.
  17. 1 point
    To jest właśnie ciężki wybór kierowcy, zespołu. Ogniem i niech się dzieje wola nieba a po sezonie podzielić zdobyte punkty przez koszty odbudowy skasowanych aut, odnaleźć swoje nazwisko gdzieś w dole tabeli końcowej cyklu, czy też taktycznie zdobyć odpowiednią ilość punktów aby osiągnąć wytyczony cel. Marzeniem jest pełen ogień i mistrzostwo ale nie oszukujmy się... wszyscy kochaliśmy Colina a tytuł tylko jeden, jeden Seb czy drugi Seb, niby nuda ale skuteczność powalająca. Chłopaki sami z siebie wychodzili czasem, że nie jadą szybciej ale strategia zespołu na to nie pozwalała. Colin nie odpuścił, postąpił wbrew zaleceniom zespołu i dzięki temu zdobył mistrzostwo... Loeb odpuścił, dostosował się, stracił swoje pierwsze mistrzostwo w klasyfikacji kierowców, Citroen osiągnął zamierzony cel mistrzostwa konstruktorów a Seb następnie zdobył 9 tytułów mistrzowskich dla siebie. Sponsor też nie chce czytać że kolejne auta zgruzowane a wiemy jak polska publika reaguje na dzwona... w tej sytuacji lepsze 6 punktowane niż heroiczna walka, którą docenią tylko niektórzy, odpisane auto i zero na koncie. Ileż to razy była akcja, że cele zespołu zostały zrealizowane i pozwalano kierowcy jechać co chciał i kończyło się to źle? Zdaje się, że nawet w SPRT Siemanko miał taka przygodę. Niedawno w wywiadzie po odcinku było widać nerwa Kajto, jak redaktor się pytał dlaczego taki łomot dostaje i co z tym zamierza zrobić... facet by bardzo chciał ale czasem nawet jak by się mogło, to nie można. Są punkty ale jest smutno na mecie, można było szybciej, można było zlać jeszcze kilka tyłków, rajdy to jednak tez takie szachy. Skończył jako lider klasyfikacji rocznej... mógł w rowie. I proszę: http://kajto.pl/aktualnosci/rajd-barum-kajetanowicz-baran-umacniaja-sie-prowadzeniu-mistrzostwach-europy/ Załoga LOTOS Rally Team pokonała głównych rywali w klasyfikacji sezonowej i zwiększyła swoją przewagę Do końca sezonu pozostały dwie rundy – Kajto jest już prawie o krok od historycznego, trzeciego z rzędu tytułu mistrzowskiego! BTW... jak tu się na rajdzie skupić?
  18. 1 point
    Tylko jak jest poprawnie skoro różne źródła angielsko języczne mają na ten temat różne zdanie? Wg Webster's Encyclopedic Unabridged Dictionary of the English Language wygląda to tak (więc nie mówi nam nic [emoji6] ) Wg strony http://www.acronymfinder.com/ Wikicars.org też ma coś do powiedzenia w temacie (choć wszelkie wiki to raczej takie sobie źródło informacji) Paul Horrell, redaktor magazunu TopGear, używa dla odmiany skrótu n/a: https://www.topgear.com/car-news/naturally-aspirated-vs-forced-induction?amp Możemy się tak bawić w nieskończoność i debatować sobie o poprawności języka [emoji6] A skoro już poprawiasz innych i chcesz być taki ą, ę: to bynajmniej nie oznacza tego samego co przynajmniej [emoji6] Cytat z twoje wypowiedzi: https://forum.subaru.pl/topic/91942-co-zamiast-sti-my15/?do=findComment&comment=2613576
  19. 1 point
    Popieram UPG to problem głównie 2.5 NA SOHC, natomiast w 2.5 NA DOHC (legacy II) często obraca panewki - średnica czopu 4mm mniejsza niż w SOHC. Jak uda Ci sie trafić fajny egzemplarz H6 to bierz
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...