BALLADA O V SUBARIADZIE   Po dwunastych już Plejadach, co odbyły się w Bieszczadach, W świat ruszyła Subariada, ta na piątkę, tak się składa. Do Bułgarii wiodła droga, zrazu długa jak stonoga, Potem kręta niesłychanie, ta dawała po bananie.   Wielka gnała nas potrzeba, zwłaszcza moja, przyznać trzeba, Więc lecimy po wyrypie, nawet niech się coś rozsypie, Tu odpuścić nikt nie zdoła, łup… już konwój nie ma koła, Poszła guma, felga krzywa, nie jest wróżba to szczęśliwa.   Posmutniały